-
Posts
320 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kocyk
-
Polecam sznaucera miniaturkę. również jestem alergikiem, astmatykiem nawet i nie zauważyłam aby obecność psa pogłębiła moją alergię. powiem tak dzięki psu przechodzę łagodniej wiosenne pylenie. zyrtec/amertil i wapno starczają zupełnie;) u nas w domu były 2 sznaucery. jeden był 2. nadal jest;) i żaden z nich nie miał problemów z tolerowaniem innych psiaków. Una po 2 latach rozpieszczania zaakceptowała z łatwością jaminka. a obecna Kaśka również bezproblemowo znosi moje tymczaski z którymi przyjeżdzam do domu. sznaucery są to psy lubiące ruch, naukę są ogromnie przyjezne ale umieją focha strzelić. nie kłaczą się ale za to trzeba poświęcić czas na pielęgnacje sierści czesanie, trymowanie oraz wizyty u fryzjera. są to psiaki hodowane do polowań na szczury, choć żadna z moich raczej by się nie nadawała, ponieważ obie pozwalały wyczyścić sobie brodę moim szczurką. polecam poczytanie o tej rasie, ponieważ jest naprawdę interesująca i wdzięczna:loveu:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
co słychać u Misika? gdzie on teraz się znajduje???
-
Suza - kochana i grzeczna - już nie szuka, zostaje w DT na zawsze.
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Suza ma się dobrze;) jesteśmy jednak u mnie, a nie u babci- z przyczyn organizacyjnych. trwa urabianie taty... a co do malej... tabletki łyka grzecznie;) ich cena jest wręcz śmieszna 5 zl i opakowanie starcza na 2 miesiące. z Kaśką rodzicow znoszą się. awantury nie było i wielkich czułości też nie. Suza zlewa mała natrętną muchę, która ciągle koło niej skacze i zachęca do zabawy. miejscami było mi Kaśki żal, przynosiła wszystkie swoje zabwaki Suzie po kolei, a Suza nawet nie spojrzała. grzecznie za to razem wygrzewają się na balkonie o jedzonko kłótni nie ma. jednak Suza jest zadrosna o mnie bardzo. jak widzi, że głaskam małą to zaraz ładuje się między nas. na spacer nie miały okazji iść razem, ponieważ Kaśka ma cieczkę i wyprowadzam je na zmianę;/ Suzie podoba się tu ze względu na wszechobecne chęchy i ptactwo w nich siedzące. wczoraj na działce pogoniła łasice dziś przepiórki. jak ide z nią na spacer to mi z niego do domu wracać nie chce;):evil_lol: -
najprawdopodobniej tacy lekarze/ lekarki nigdy nie miały psa. a wiadomo to co nieznane jest złe;/
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
kocyk replied to ana666's topic in Już w nowym domu
To jest wątek Ząbka! proszę załóż nowy!!! -
jak jestem w Poznaniu to zawsze sprzątam. ale wiecie co? głupie są dla mnie wypowiedzi typu "goni się ludzi, nie sprzątaja po psie a smiecących a się w nosie". w miastach jest sporo osób niewidomych... ostatnio jak szlam z psem na spacer to się przeraziłam jak zobaczyłam niewidomą staruszkę idącą moja ulicą... niestety jest ona cała obs*****. teraz mam w torebce sporo woreczków na psie kupy i jak tylko zobacze kogoś kto nie sprzątnie to awanture na całego zrobie jeśli nie weźmie ode mnie worka i nie zbierze kupy...:mad: pech jednak chce, że od czasu kiedy jestem wyposażona od straży miejsckiej w psie woreczki nie spotkałam takowego delikwenta... jestem zawzięta na sprzątanie teraz strasznie z powodu tej niewidomej staruszki... wcześniej wkurzał mnie syf na chodniku ale teraz dopiero uświadomiłam sobie dlaczego sprzątamy...:sad: jest mi wstyd, że tak późno:oops:
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
kocyk replied to ana666's topic in Już w nowym domu
śliczna:loveu: no ale to wątek Ząbka i to nim się tu zachwycamy. dlatego się pytałam czy ma wątek, ponieważ bez obrazy ale zaśmiecamy wątek Ząbka. -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kocyk replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']anuula - dobre, wykorzystam przy okazji :diabloti: Ostatnio zauważyłam, że starsi ludzie, szczególnie ze wsi, najbardziej obawiają się psów. Jak idę z mamą i trójką psiaków, wszyscy inni zachowują się normalnie (bo też psy nie zwracają na przechodniów uwagi) - tylko starsi ludzie robią dziwne rzeczy - przechodzą na drugą stronę ulicy, omijają łukiem, schodzą z rowerów lub... gapią się z otwartymi ustami ;) Zawsze prowadząc psa idę od strony przechodnia, nie pozwalam na kontakt, robię miejsce... Więc to chyba czyste uprzedzenie. Tak to jest, jak całe życie widzi się psy na łańcuchu/w tv jako morderców :roll:[/QUOTE] no wiesz... ja jestem ze wsi i zauważyłam będąc od 3 lat w Poznaniu, że to osoby z duzych miast nie umieją ze zwierzetami się obchodzić (oczywiście nie wszyscy lecz większość)... przez całe moje życie u siebie w Strzałkowie nie spotkała mnie żadna z takich sytuacji jak Wasze. za to wychodząć z tymczasami w Poznaniu często zdarzają się zaczepki i muszę odganiać się od natrętnych dzieciaków... na początku głupio mi było ale teraz gadam to co napisałam wcześniej. ze wsi dzieciak jest bardziej świadomy zwierzęcia i tego co ono może mu zrobić, ponieważ zwierzęta są wszędzie. a takie wychuchane miejskie dziecko widzi pieska z wózika i piszczy, że chce go "auau" i się zaczyna;/ a i co do łańcuchów... na wsiach jak się wychodzi z psem na spacer to często idzie on przy nodze bez smyczy, ponieważ nie ma takiego ruchu samochodów i pies może bezpieczniej biegać. wiec ludzie tu też uczą psy posłuszeństwa. powiem Ci, że poczułam się dotknięta Twoim postem, ponieważ nikt z moich wiejskich znajomych nie trzyma psa na uwięzi a jesli już to tylko w ciągu dnia na długim łańcuchu aby pod maszyny rolnicze nie wleciał, a na wieczór zostają spuszczone aby biegały sobie swobodnie po podwórku jak nic mu już nie zagraża i nie będzie przeszkadzać. chyba Ty masz jakieś archaiczne wyobrażenie psa wiejskiego. oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest masa psów wymagająch interwencji TOZu i dostrzelenia pseudowłaścicieli ale proszę nie rób z tego reguły. -
no pewnie, że mają... bo wiedzą, że kroją je nie dla zabawy ale poto aby nauczyć się pomagać innym. niestety niektórzych bawią takie rzeczy;/
-
ja studjuję biologię i na zajęciach z fizjologii zwierząt trzeba było pokroić żabę. wypadała 1 na cała grupę czyli ok 15 osób. prowadzonca zabiła ją na naszych oczach. wedle prawa nie można pokazywać tego studentom. zdekapitowaną żabę obcierały ze skóry moje koleżanki z grupy były całe podekscytowane i wręcz się o to biły. z 3 dziewczynami nie wytrzymałyśmy gdy kilka osób czytając instrukcję do ćwiczeń śmiało się z sposobu zabijania żaby. skrypt był z lat 80 jeśli nie starszy wiec nie było to nic humanitarnego... może to "tylko" żaba ale mnie przerażała ekscytacja dziewczyn z grupy gdy widziały śmierć. wiem, że inna grupa na youtube zamieściła filmiki jak podłączali martwą żabę do prądu dla zabawy. a i powadzący był na sali... i żeby było śmieszniej wszystko działo się na poznańskim UAM, który ma niby super renome;/ a co do wterynarii... we wrześni jest technikum weterynaryjne i czekając na pociąg do domu na peronie czekała też masa osob z wetu. pewnego dnia po stacji chodził pies i grupa chłopaków bardzo dokładnie opisała co by z nim zrobiła, jak by go zabili i obdarli ze skóry... niestety zajęcia uczą przedmiotowego traktowania zwierząt... wiele zależy od empati i wrażliwości studenta, ucznia wetu... o niewybrednych żartach już pisać nie będę, bo już i tak jest dużo okropności na tym forum;(
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kocyk replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
ja w takich sytuacjach mówię, że żadnemu zwierzęciu nie można zaufać w 100% a jak mi robią wyrzuty, że źle postępuję. to się pytam czy super inteligentnemu czlowiekowi też można zaufać i wierzyć zawsze, że nam krzywdy nie wyrządzi. wtedy najczęściej zatyka babsztyle i idą w swoją stronę. -
pewnie, że tak! z resztą pies to takie dziecko:) i mądrze chowane dziecko i mądrze chowany pies, zagrożeniem będą dla siebie znikomym. znajdą swój język i będzie tylko jedna wielka rodzinna radośc:loveu: tylko ludziom się nie chce... bo prawidłowe wychowanie i psa i dziecka wymaga czasu i zaangażowania. ;/
-
nie mam jakoś odwagi wejść w linka... opis mi wystarczył... kobiety niby są bardziej wrażliwe???;/ słów mi brak... nawet nie wiem jak je nazwać:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: uczelnia powinna skreslić je z listy studentów!!!
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
kocyk replied to ana666's topic in Już w nowym domu
jej oby się udało trzymam kciuki:kciuki: jak będziesz coś wiedzieć to daj znać:) -
ja byłam dzieckiem wychowanym z psami. jak się urodziłam to w mieszkaniu dziadków była cała masa dorosłych i dwa psy. kundelka Punia i dobermanka Tina. ja i mój o rok starszy kuzyn na Tinie jak na koniku jeździliśmy:) mama mówiła, że problemu z psami nie było. nie były agresywne, spacerowały grzecznie przy wózku. a co do alergii. mimo iż mama miała psy przed moimi narodzinami nie ustrzegło mnie to od alergii. ale to żadna przeszkoda żyjemy w XXI wieku, można się odczulać. z resztą alergia objawiała sie tylko zaczerwienieniem skóry gdy przytulałam naszego jamnika krótkowłosego. ale wapno sobie z tym doskonale radziło. i teraz jako 22 latka mogę powiedzieć, że jestem niezmiernie wdzięczna rodzicom, że miałam możliwość chowania się ze zwierzętami. nauczyło mnie to wrażliwości do tych maluszkich braci. a i jeszcze co do alergii. jestem alergiczką prawie na wszystko i dzieki ciągłemu kontaktowi z psem czyli alergenem łatwiej przechodzę przez pylenie traw i drzew. uodparnia to mój układ immunologiczny. wiec jak słyszę, "oddaję psa z powodu alergii" to się gotuję, bo moim zdaniem ludzie robią to z lenistwa. moje dzieci napewno będą wychowywane w domu, w którym będą psy.
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
kocyk replied to ana666's topic in Już w nowym domu
o matko co za cudo:loveu: ma swój wątek??? -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
kocyk replied to ana666's topic in Już w nowym domu
nie odezwali się... ani oni ani nikt inny... jeśli ktoś się odezwie to ja do Was dziewczyny jak w dym... odrazu napisze. jeszcze Ząbek ma 8 dni na allegro. prawie setka wizyt... może ta 101 to będzie to... czekamy, szukamy... -
no ja nie jestem pewna czy piszczący ludzie wydają ten sam dźwięk co te zabawki... moja Kaśka od małego się tym bawiła i jakoś nie widze szkody... dla wszystkich przyjazna... na piszczące co 5 mninut dzieciaki z osiedla nie reaguje wcale... a z resztą po czym stwierdzić, że to już jest mądry piesek i może się bawić taką zabawką??? bo nie rozumiem... idąc tym tokiem myślenia to te zabawki są cały czas niebezpieczne, bo u psa budzą instynkt łowiecki... i będą atakować... chyba bardziej niebezpieczne jest zabranie psa wieczorem lub rano w chęchy gdzie upoluje jakąś mysz czy nornice... ona też piszczy...;/ ehh... choć tak naprawdę do pogoni i upolowania to nęci go jej zapach bardziej niż piszczenie...
-
Kapsel, cudo wystraszone - pojechał do własnego domu!
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
szkoda, że nie może zostawić karteczki "dziekuję. to ja śliczny szaraczek" :sad: a nie da się postawić jedzonka w miejscu gdzie szefowe psy nie miałyby dostepu tylko ten maluszek?- coś czuję, że to głupie pytanie;/:oops: -
wyzlowaty, wychudzony mlody pies - Katarzynowo[wielkopolska] Wyadoptowany
kocyk replied to ata's topic in Już w nowym domu
supergoga z fundacji animalia zainteresowała się psiurkiem. chce pokazać go koledze w pracy, ponoć będzie zainteresowany. trzymać kciuki! jeśli pisak nie został jeszcze zmierzony to jutro mogę to zrobić. wybieram się do schronu w sprawe psiaka w typie collie. mieszkam niedaleko bo w strzałkowie. -
Dostałabym chyba zawału... Dobrze, że to jabłko było;)
-
Kapsel, cudo wystraszone - pojechał do własnego domu!
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
naprawde super wieści:) a ten szarik to jednen z tych 2 przestraszonych psiaków, które zostały porzucone w dzień naszej wizyty w przytulisku? jeśli tak, to dobrze, że wcina jedzonko... bałam się, że może być z nim kiepsko:-( -
nie no widać, że im zależy na jego losie... w końcu go uratowali... gdyby tylko ten łoś uparty był bardziej zgodny to pewnie miałby u nich dom...
-
Dlaczego nie może być odwrotnie... psy powinny zyskiwac domy a nie tracić:-( no łoś z niego koszmarny! nie lubić innych piesków to wstyd! a ze starszymi osobami to byłabym sceptyczna... a co jeśli sytuacja się powtórzy i choroba znowu zabierze dom Misiowi;(