-
Posts
320 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kocyk
-
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
bez kubraczka wygląda dużo lepiej:) no i też lepiej się czuje:) dobry humor jej dopisuje, przez co biega po całym mieszkaniu i udaje szczeniora, bo ze wszystkiego się cieszy[IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] z Jasi jest bardzo pogodny jamnik o łagodnym usposobieniu. merda ciągle ogonkiem i nadstawia się do głaskania. Nie jest szczekliwa- przewija się przez mieszkanie masa ludzi i ani razu nam nie szczekała, woli posiedzieć na fotelu lub zobaczyć co dobrego chłopaki wcinają:P [a Suzka oczywiście musiała wcisnąć się na zdjęcie:P - czyż ona nie jest piękna:) ;P:loveu:] -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jasia ma się dobrze:D wesoła jest dziarsko spaceruje w gustownym wdzianku:) z Suzą się polubiły- leżą wspólnie na łóżku. Nie warczą na siebie, normalnie cud, miód i orzeszki. Jasia zaczyna reagować jak ja wołam i mam nadzieję, niedługo przyzwyczai się do nowego imienia. -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
słodka dokładnie:D jednak nie może u mnie zostać :-( dlatego musimy znaleźć jej domek. -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Po obejrzeniu zdjęć stwierdzam, że z Jasią kolorystycznie się dopasowałyśmy:P Psinka ma się dobrze:) Apetyt jej dopisuje. muszę uważać, żeby się nie roztyła. Dobrze, że mam lighta:P Leki dostaje, choć niechętnie bierze antybiotyk. Jest on w formie zawiesiny, więc podaję go w strzykawce. Trzecią dawkę wzięła ładnie, bez ganiania po pokoju. Ranki nie wylizuje, i chyba też specjalnie mocno jej nie boli, ponieważ nie piszczy gdy ją biorę na ręce lub kolana. Cieszy się na nasz widok przychodzi i merda swoim ślicznym jamniczym ogonkiem:loveu: Ogólnie jest cała ah i eh:):loveu:( Mogę być trochę nieobiektywna, ponieważ uwielbiam jamniki:loveu: ) Na podwórku Suza zaczepia Jasię do zabawy i nie rozumie dlaczego ona nie chce się z nią bawić:( Teraz Jasia słodko chrapie, zwinięta w kłębek na super miękkim legowisku:) trzeba jak najszybciej znaleźć Jasi domek, bo oddać jej nie będę chciała:P -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
no właśnie nie umawiałam się na żadną konkretną godzinę. jutro mam wolne, więc o dowolnej porze mogłabym podjechać choć nie ukrywam, że pewnie było by to po południu jak Mat by się wyspał i byłby w stanie ze mną jechać - ale Jasia fajnie chrapie:) przypomina mi ona moja najukochańszą jamniorkę Dziulkę:loveu: [*] -
Mały Misiu po śmierci swojej Pani - pojechał do własnego domu.
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
super, że u Miśka wszystko dobrze:D mądry jest, wiec wszystkiego w lot się nauczy. i strasznie mi smutno jak myślę o byłej Pani Misia musiała być bardzo samotna ;( -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
jutro mam się stawić. wzięłam w pracy wolne aby mieć małą na oku. ale jestem pewna, że będzie dobrze. od wczoraj coś czuwa nad nią, dzięki czemu wszystko się układa. śpi teraz grzecznie, co mnie cieszy, bo sen jest leczniczy. -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jasia właśnie śpi. Wstała aby zrobić siusiu i zasnęła. Popiskuje lekko. Niestety podróż do domu od wet znosiła nienajlepiej. Piszczała bardzo i walczyła by nie zasnąć. Niestety nie mam autka i jechałyśmy tramwajem. Jutro jedziemy na kontrole. -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jasia właśnie pojechała. Matko ale się stresuję:( Biedna nie była zadowolona z podróży w transporterze. Taka smutna była, że aż mi serce ścisnęło:( Nie wiem jak ja wysiedzę dziś w pracy, byle do 15.30;/ -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Dziś Jasia przywitała nas kupą w pokoju. Na spacerze psociła. Wyszukiwała wszędzie resztek jedzenia. Chwyciła coś i stoczyłyśmy ostrą walkę o ten kawałek śmiecia;/ Tak bardzo szuka czegoś do wszamania, że wylizuje nawet szczotkę od odkurzacza i papierki po krówkach:shake: Schody ją ciągną strasznie. Ciągle włazi mi na piętro (mieszkam na parterze) Po za tym jest grzeczna- nie szczeka, i nadal z Suzą się olewają. Fotele i łóżka to były pewnie jej chlebem powszednim, ponieważ ciągle próbuje wskakiwać. Ale najfajniej jej na kolanach:) Boję się trochę co to będzie jak dziś po moim powrocie z pracy dostanie ostatnie jedzonko;/ -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Wole życia ma niesamowitą. Wzięłam ją na spacer na Arenę. Leciała jako pierwsza. Na tych swoich krótkich łapkach leciała jak by miała motorek:P Teraz śpi - na łóżku, psie legowisko jest fajne ale łóżko fajniejsze:P z Suzą się unikają. Cieszy mnie to, ponieważ nie chciałabym aby mi na siebie warczały. -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jasia już jest u mnie. Obawy co do bycia niejadkiem obaliła w 2 minuty. Zaraz po wyjściu z transportera poleciała do miski Suzy i wszamała trochę chrupek. Zjadła też jedną saszetkę mokrego żarcia i jak prawdziwy jamnik zaczęła przemierzać mieszkanie w poszukiwaniu resztek.:diabloti: Dziarsko obeszła połowę mieszkania. Na współlokatorów nie szczekała i mam nadzieję nie zacznie:) Wzięłam ją na trochę na podwórko ale niczym torpeda wskoczyła po schodach i poleciała do mieszkania. Prawie zawału dostałam, bo nie spodziewałam się tego zupełnie. Będę musiała na nią uważać, żeby już więcej po schodach mi nie latała. Gdy zasiadłam do obiadu towarzyszyła mi wiernie lekko popiskując. Niestety trafiła na trudnego zawodnika i nie dostanie ze stołu. Widać, ze to rozlelana psina. Właśnie mam ją na kolanach- zwinęła się w kłębek i śpi lekko chrapiąc. Moja Suzę ignoruje, więc mam nadzieję, że będę miała z nimi spokój:P a gdyby osoba, która wyrzuciła taką psinę z domu trafiła w moje ręce, normalnie bym siedziała potem;/:angryy: -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Biedactwo. Jeszcze 30 min i koniec pracy. Oby wiatry mi sprzyjały jak będę śmigać na Polankę. Skoro nie lubi suchej to coś się wymyśli. Nie wiem co lepsze- kupić mokra czy coś ugotować? Co radzicie? -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
ale chlapnęłam - jak to blondynka:oops: ja dojadę tak na 16.20 przy dobrych wiatrach. jakbyśmy się spotkały to przekazałabym Ci fanty na bazarek o których mówiłam oraz umowę Misia. Mam nadzieję, że Suza będzie dobrą koleżanką i będzie grzeczna. A Jasia będzie miała opiekę 24h. Kiedyś narzekałam na pracę M. w nocy, a teraz cieszę się, ponieważ z psami zawsze ktoś jest:) -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jutro po pracy jadę po Jadzię do weta i zabieram ją do siebie na tymczas. -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
matko co za ludzie ją mieli! czy ją kiedykolwiek widział weterynarz :( wyszperałam trochę fantów na bazarki. i nie wiem czy mam wystawiać własny czy mogę je przekazać którejś z Was? -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
kocyk replied to caromina's topic in Już w nowym domu
biedna:( czy guz uniemożliwia jej chodzenie? ile lat może ona mieć? na wątku Froda oferowałam już tymczas. -
Gogo a jamniczka nie mogłaby do mnie przyjść? dobra opieka 24/h i za free;) i wiesz, że ja mam słabość do jamników:oops:
-
Mały Misiu po śmierci swojej Pani - pojechał do własnego domu.
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Misio już pojechał do domku:) biedaczek głodny jest strasznie, ponieważ po zabiegu nie jadł i przed podróżą go nie karmiłam. -
z Wrzesni przyjechali oglądać Froda? czy jednak wystraszyli się wizji jaką im przedstawiłam?
-
Mały Misiu po śmierci swojej Pani - pojechał do własnego domu.
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
karmię je 2 razy dziennie i wieczorem. dostaje royala teraz. Dzisiaj wymiotował po południu. Państwo, które było zobaczyć Miśka zdecydowało się na adopcję. Mi się spodobali ale w czwartek Goga jeszcze ich pod lupę weźmie:) -
Mały Misiu po śmierci swojej Pani - pojechał do własnego domu.
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
dziś spotykam się z Panią, która jest zainteresowana Misiem:) proszę o trzymanie kciuków. Dodatkowo martwi mnie to, że Misiek cały czas dyszy i dziś również wymiotował:( -
ja mogę podjechać do wrześni w sobotę. to blisko domu moich rodziców
-
Mały Misiu po śmierci swojej Pani - pojechał do własnego domu.
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Właśnie jesteśmy po kąpieli. Tak grzecznego psa jeszcze nie kąpałam. Z Suzą zaczęli się bawić, gonią się na podwórku za domem. Strasznie mnie cieszy, że zaczęły się akceptować. Niestety dziś nad ranem znowu wymiotował, nie mam pojęcia dlaczego:( Jest strasznie wesoły i jest to największy pieszczoch jakiego widziałam. Kiedy tylko może wymusza głaskanie:) Próby zgonienia z łóżka już nie kończą się pokazywaniem ząbków. Rozszczekał się ale nie jest to uciążliwe. Z szczekaniem nie jest tak źle- mieści się to w granicach normy ale dla nas jest odczuwalne, ponieważ Suzka nie szczeka w ogóle i nie jesteśmy przyzwyczajeni:P -
Mały Misiu po śmierci swojej Pani - pojechał do własnego domu.
kocyk replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
po moim powrocie z pracy jeszcze niczego nie zrobił. zaraz będziemy szli na spacerek na Arenę. Ładnie piłeczką się bawi. Śmieszny jest- tak fajnie na dwóch łapkach staje;) M. ciągle powtarza "jaki on fajny", "jaki on ładny"