Jump to content
Dogomania

kocyk

Members
  • Posts

    320
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kocyk

  1. niestety... nie raz próbowałam... on wyznaje zasadę "dzieci i ryby głosu nie mają"(co z tego, że mam 22lata) i uważa, że jest najmądrzejszy na świecie;/ niestety muszę biernie na to patrzeć:placz:... pozostaje mieć nadzieję, że jednak mu się odwidzi, bo zmądrzeć nie zmądrzeje:angryy:
  2. muszę się przyznać, co prawda strasznię się tego wstydzę:oops: moj tata kupił rok temu suczke z pseudohodowli:angryy: zrobił to, ponieważ chciał kopie naszej sznaucerki (ta była rodowodowa), szukał miekkiej sierci jaka miała nasza Una i koniecznie zależało mu na krótkim ogonie:( wielkie batalie prowadziłam z nimi przez kilka miesięcy (tyle trwało znalezienie Kaśki) aby przygarneli pieska ze schronu. niestety moj tata to prosty człowiek, głupio pisać tak o swoim rodzicu ale niestety tak jest;/ wzioł Kaśke z jakiejś miejscowości pod Lesznem mówił, że mała była trzymana w klatce po królikach:angryy: matka byłą rasowa jednak jak porównuję Kaśkę z Uną, która była zgodna idelanie ze wzorcem to sznaucera naprawdę tylko przypomina. jest dużo większa, masywniejsza, zupełnie to nie to:( wstyd mi ale niestety pseudohodowle będą tak długo jak będą takie osoby jak mój tata; proste i uparte. za Kaśkę dał chyba 300 zł. rodowodowy sznaucer jest dużo droższy. na początku tata chciał wziąźć rodowodowego ale kiedy kupił Unę a było to w 96' to dal za nią ok 800 zl teraz ceny są wyższe i chciał zaoszczędzić, szczegółnie że z Uną na wystawie byliśmy tylko 2 razy i wiedział, że z Kaśką jeździć nie będzie, bo niestety on myśli, że rodowód jest tylko do wystaw;/ i teraz najgorsze... myśli on o rozmnożeniu Kaśki... naprawdę jestem załamana:-( najchętniej to bym ją ukradła i wysterylizowała:( ale tak naprawdę to mało mogę;( niestety walka z pseudohodowlami to jak walka z wiatrakami:-( wiem to po swoim tacie- nic nie skutkuje:-(
  3. wszystkie moje pieski uwielbialy chlebek:) wcinały aż im się uszy trzęsły:) ale skórki zawsze zostawiały... a i czasem zdażyło sie im zwędzić z plecaka moje drugie śniadanie wtedy zjadały "obkład" i masełko, bo na chlebek już nie miały miejsca:eviltong: ogólnie nie jestem przeciwniczką dawania pieskom chlebka, jest bardzo pomocny przy przemycaniu medykamentów:) ostatnio mojemu tymczaskowi przemycałam pod masełkiem węgiel leczniczy. o jak się zajadała:loveu:
  4. podnoszę psinkę:) prześliczny:) ludzie są koszmarni takiego pięnego psiaka do schronu oddać- koszmar;(
  5. kell46, jak potoczyła się dalej sprawa tego zagryzienia? zgłosiłaś na policję, prawda? jaką karę otrzymała właścicielka, czy w ogóle otrzymała? i czy sprawa w sądzie będzie? pozdrawiam i życzę Ci aby NIEODPOWIEDZIALNA właścicielka została ukarana za niedopilnowanie i zmarnowanie życia psa, któremu zniszyła psychikę przez złe prowadzenie! niestety wiem, jak trudna jest walka o sprawiedliwość z takimi ludźmi, więc jestem z Tobą!
  6. jesli to jeszcze aktualne to ja chetnie wypelnie:) [email]d.kapibara@gmail.com[/email]
  7. właśnie wróciłam ze spotkania z dziewczyną, która chce Maltę. spodobała mi się. trzeba trzymać kciuki aby tata się zgodził. w Malcie zakochała się jej mama już w sobotę, gdy oglądała jej zdjęcia w Plazie. oby sie udało. naprawdę spodobało mi się to co mówiła i jej podjeście. :) nie chcę zapeszać ale jesten mega szczęsliwa, bo wróciła mi nadzieja:) :bigcool:
  8. dzwoniła pani w wsprawie Malty. jesteśmy umówione na niedzielę. Chyba to inna pani, ponieważ mają dom z ogrodem pod Poznaniem. jak się cieszę, że coś ruszyło:) :multi: mała zmiana pani zobaczy ją za godzinkę:)
  9. o nie!!!:-( ale cieszę się, że się znalazł:) A Malcie coraz więcej osób szuka domu. Na wczorajszym spacerze Malta zjednała sobie kojenych sojuszników. Dzwonią, pytają... oby już niedługo ktoś się znalazł, bo leci już 3 tydzień jak jest u mnie i boje się, że jak bedziemy musiały się rozstać to jej serce pęknie...:( bycie domem tymczasowym jest trudne... czuję się jak bym oszukiwała to cudowne psisko:-( ona naprawdę jest CUDOWNA!!!
  10. netheter jesteś cudowna ;* :loveu: to było przeznaczenie, że w tamten dzień Ciebie spotkałyśmy na spacerze:) wielkie dziękuję:):):) :loveu: jej oby Malcia znalazła dom:) w sumie to juz teraz nie ma wyjścia:) zbyt dużo osób ma za sobą:)
  11. swoją drogą piękny jest widok psa na łódce:) mimoza, jak patrzę na Wasze zdjęcie to taka nostalgia mnie ogarnia... nie ma wyjścia, pakować się i nad jezioro:) a właśnie jak z wysiadaniem sobie radziły Wasze pieski? moja jak najdłużej zwlekała, w końcu każda sekunda cenna na ukochaneł łódeczce... no ale ślicznie wyskakiwała do wody i pływała sobie jeszcze:)
  12. [quote name='Lilmo']Witamy na dogo:multi: Zdjęcia prześliczne, Malta prześliczna... tylko gdzie ten dom ? :placz:[/QUOTE] dziekuje:) a zdjecia robiła netheter:) no własnie gdzie ten dom:(
  13. [URL=http://img190.imageshack.us/i/maltusp.jpg/][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/3149/maltusp.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img190.imageshack.us/i/malcia2.jpg/][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/3434/malcia2.th.jpg[/IMG][/URL] Maltuś na spacerku:D zdjęcia zrobiła przemiła właścicielka psotnego labradora:) dziekuję za cierpliwość:) Malcie trudno wystać chwilkę do zdjęcia;) dziś mała miała małe problemy żołądkowe, ale że jest dzielna i mądra pokazywała ślicznie, że musi iść prędko na spacer:) kręciła się i podchodziła do drzwi:) już czuje się lepiej:) węgiel i mała dietka pomogły:)
  14. Maltuś właśnie śpi:) Odsypia wieczorny spacer. Wybiegała się chyba najbardziej w tym tygodniu. Udało nam się trafić wreszcie w dobrą godzinę na spacer:) Pod Areną tylu psów jeszcze nie widziałam, Malta z resztą też. Jeny jak ona się cudnie bawiła...:loveu: I to z każdym psem, nieważne czy to był labrador, dog niemiecki, york, szczeniak owczarka. Widok cudny:) Szczególnie jak wszystkie za piłką biegły:) Malta ma taki dar, że psy ja szybko akceptują i odrazu bawią się w najlepsze. Np. wczoraj na spacerze bawiła się z goldenem Gają, która jest strasznie nieufna wobec psów, ponieważ kiedyś została dotkliwie pogryziona. Sama właścicielka była zdziwona. No ale jak nie lubić tak cudownego pieska:) Malta to strasznie pogodny psiak. Ogon to chyba kiedyś jej odpadnie od tego merdania;) Ale jednak jej miny są najlepsze. Jak usyłszy jakiś nowy dzwięk to przekrzywia łepek i tak śmiesznie uszka stawia. Wszyscy wydajemy jak najróżniejsze dźwięki, żeby robiła te swoje minki, choć pewnie sobie myśli; "co za głupki" :P a i jeszcze najlepsze:) ostatnio jak ją chłopaki na spacer zabrali to wywęszyła w krzakach porzucony rower:) Śliczna damka holendra lekko uszkodzona:) noralnie ona rozbraja nas z dnia na dzień coraz bardziej:D
  15. Moja sznaucerka kochała pływać łódką:) wskakiwała do niej pierwsza rozsiadała się i wyciągała pyszczek by rozkoszować się wiaterkiem:) gdy szliśmy pływać i zostawała z mamą na pomoście wskakiwała do przycumowanych łódek i tam wygrzewała się na słoneczku:) jak pierwszy raz wchodziła do łódki to najpierw weszła mama i jej podaliśmy Unę, bo przy niej czyła się bezpieczna. długo nie trwało jak się oswoiła i pokochała wycieczki po jeziorze:) a zapomniałam dodać była to łódka wiosłowa:)
  16. pewnie, że nie wszystkie studentki:) sama jestem studentką;) a Malcia to ma pecha;( rozmawiałam wczoraj z panem, który ją znalazł o osobie, która odpowiedziała na ogłoszenie i podawała się jako właścicielka. rozmowę przerwało. na szczęscie pan Piotr jest strasznie przewidującą osobą i zadzwonił do p. Małgosi z F. Animalia i i uzgodnili mały teścik. Następnie oddzwonił do tej kobiety i powiedział, że piesek jest ale jest chory i przebywa w lecznicy i należy pokryć koszty leczenia. i co na to pseudowłaścicielka? "to pomyłka, dziecko bawiło się telefonem". dziwne jest to, że pan Piotr jest pewien, że był to cały czas ten sam głos... ludzie są straszni!!! no ale trzeba cierpilwie czekać. idziemy z Malcią pod Arene może skradnie komuś serduszko, tak na alweys forever;P
  17. jej tak strasznie bym chciała aby ją ktoś pokochał... jest z niej niesamowity pieszczoch i na dodatek jest przezabawna:) jej minki i szczenięca ciekawość świata po prostu rozbraja:) w pociągu robiła furorę;) tylko zastanwia mnie to, że każdy się nią zachwyca ale nikt nie myśli o niej na serio;( przecież to nie jej wina, że spory piesek z niej:( dlaczego nikt nie pomyśli, że to taka wielka chodząca miłość:(
  18. niestety Malta ma pecha... Kobitka zupenie niepoważna... Spotkałyśmy się kilka godzin temu i w miarę rozmowy jej zapał nikł. Zabrałyśmy Maltę na spacer i szokiem było spuszczenie małej ze smyczy i jej zabawa z innymi psiakami. Ogólnie dałam jej Maltę do poprowadzenia- tragedia nie radziła sobie wcale:( A Malta naprawde ładnie chodzi na smyczy, tylko czasem trzeba ją przypilnować, bo ogląda się za towarzyszami zabaw lub zapatrzy się na siebie w szybie;) Troszkę mina jej zrzedła gdy myślałam, że Malcia zbiera się za zrobienie kupki. Nie wytrzymała do końca spaceru- była z nami jakieś 25 min nie wiecej. boję się, że bedzie ona szukać dalej pieska, bo chce bardzo, a Malta przeraziła ją trochę wzrostem:( może ostrzęgę na wszelki wypadek. Marta, studentka turystyki. Mieszka ona w mieszkaniu z studeckim na Piątkowie z dziewczynami, które chcą pieska, ale nie jestem pewna czy są świadome odpowiedzialności. Strasznie zszokowało mnie to, że chce pieska teraz choć wyjeżdża na 3 miesiące i podrzuci go rodzicom, gdzie mama się na zwierzaka nie zgadza, ale zapewnia, że tata go pokocha;/ spacer z Maltą zakończyła "odezwę się wieczorem" do tej pory nie mam żadnej wiadomości ( i dobrze z resztą), ale już wcześniej miałam problemy z kontaktem z nią;/ a co do Malty to jest przecudowna. przyjacielska, wesoła i strasznie mądra. na spacerach jest grzeczna ładnie przychodzi na zawołanie, w domu nam nie brudzi, nie poniszczyła niczego. dziś u weta była cudowna- pierwszy raz widziałam pieska, który nawet nie zauważył, że miał zastrzyk i caly czas był wesoły oraz po zastrzyku nie bał się weta tylko do niego przychodził się łasić:) Malta to cudowne psie dziecko. Wszyscy psiarze, z którymi miałam przyjemnośc rozmawiać podczas spacerów są nią zachwyceni:) a i w samochodzie spokojna, podobnie jak w pociągu:) w ogóle nie jest agresywna. mam 2 szczurki, którym Malta lubi się przyglądać oraz dość często kładzie się pod klatką i merdając ogonem jachęca je do zabawy. Gdy ogonki miałam na ręce nie zaczepiała ich. normalnie pies CUDO! mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto ją pokocha... i mam nadzieję, że już niedlugo, bo wszyscy się już do niej strasznie przywiązaliśmy i najgorsze, że ona też i nie chcę aby cierpiała. Ona na to nie zasługuje!!!
×
×
  • Create New...