-
Posts
1224 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basia Z.
-
Fajna ta Misia. Ideałem dla niej byłby domek z ogródkiem u dobrych ludzi - jak dla wszystkich psów zresztą ale może sie taki znajdzie, bo w niej można się zakochać. Co się stało z suczkami 171, 158 i 173 ? bo naprawdę nie ma ich na stronie... czy one przebywały cały czas i spały w kojcu na dworze ???
-
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
Basia Z. replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja Piechciu. Misia wygląda na zdrową, zahartowaną sunię. Nie sądzę, żeby zerwała się ze smyczy i pognała w osiedle, to raczej domator i przytulas. Mi intuicja podpowiada, żeby nie skreślać tej pani, tylko zastanawiam się na którym piętrze ona mieszka. -
Najlepsza pomoc jaką ja potrafię dać psu to go adoptować ale właśnie mam ciche dni w domu, bo zakochałam się w jednej suni z wrocławskiego schroniska, chciałam ją adoptować i nie znalazłam poparcia u rodziny, wręcz wybuchła z tego awantura. Dla wielu ludzi to może był brzydki kundel ale dla mnie to był prawdziwy skarb i na pewno jej nie zapomnę do końca życia. Pocieszające jest to, że jak ja zapragnę wziąć jakiegoś psa to zaraz mi go ktoś sprząta sprzed nosa - tej suni już we wrocławskim schronie nie ma a u Was też były dwie śliczności (171 i 158 Mika), o których codziennie marzyłam przyglądając się ich zdjęciom i o ile się nie mylę to też ich już nie ma na stronie...? ciekawa jestem czy rzeczywiście dopisało im szczęście wszystkim trzem, czy stało się coś złego
-
[IMG]http://img828.imageshack.us/img828/3144/klara2v.jpg[/IMG] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][SIZE=4][B]Imię: Klara[/B][/SIZE] [B][SIZE=4]Plec:[/SIZE][/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy]suka [B][SIZE=4]Wiek: [/SIZE][/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy]ok. 3-4 lat [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Waga: ok. 5 kg[/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Miejsce: Białystok (pomożemy w trasporcie)[/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Sterylizacja: tak[/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Stosunek do dzieci: nie polecana do domu z małymi dziećmi [/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Stosunek do innych psow: bywa zazdrosna, ale mieszkała w innymi psami i było ok[/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Stosunek do kotow: dobry[/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Dodatkowe informacje: suczka pilnie szuka domu stałego lub chociaż tymczasowego, bo jej właściciel umarł nagle i nie ma kto się nią zając[/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Charakter: typowy pieske jednego pana/pani. Za ukochanego właściela da się pokroić. W domu grzeczna, ale dosyć szczekliwa.[/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Kontakt: Ania 505 978 439[/SIZE][/B] [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=navy][B][SIZE=4]Wątek:[/SIZE][/B][/COLOR][/FONT] to watek ogólny piesków z Drohiczyna [URL="http://www.dogomania.pl/threads/188831-101-dalmaty%C5%84czyk%C3%B3w-DOGOMANIACY-POMOCY-DT-dla-mikrusk%C3%B3w-na-cito-potrzebne"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1888...cito-potrzebne[/COLOR][/URL]
-
[IMG]http://hotelzwierzat.com/produkty/1248795489DSC01730.JPG[/IMG] [IMG]http://hotelzwierzat.com/produkty/min1248795489DSC01730.JPG[/IMG][IMG]http://hotelzwierzat.com/produkty/min741500069DSC01727.JPG[/IMG] 982061600047893 płeć:samicawiek:chip:982061600047893lokalizacja:ŁódźkastracjatakMała, wesoła suczka. Marzy o tym, by zostać psem kanapowym. Ta suniusia jest albo w Wojtyszkach albo w Łodzi na Kosodrzewiny [URL="http://hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=547"][COLOR=#4444ff]http://hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=547[/COLOR][/URL]
-
[quote name='Madzik77']zatem Basiu moze postaramy sie jej pomoc?[/QUOTE] Chętnie, tylko jak ? Wrzuciłam ją na wątek ratlerków. Będę ją pokazywać klientom . Laptopa mam zawsze włączonego przy sobie w pracy i zawsze jakieś psiaki ludziom pokazuję ale co to daje tak naprawdę. Każdy robi zbolałą minę, żeby się zaprezentować jaki to niby dobry i wrażliwy jest, jak to bardzo współczuje tym biednym psiakom ale zasłania się swoim pseudorasowcem ...ręce opadają
-
Tak mi mówi ponad 20 lat doświadczenia i obserwacji moich klientow Piechciu. Kiedyś jedni państwo wyjechali na wczasy i zostawili swojego pudelka pod opieką kogoś tam. Pies tak przeżył rozłakę, że przez cały czas ich nieobecności na skutek stresu uporczywie wylizywał sobie przednie łapy, nie tylko między palcami ale cały wierzch od palców aż prawie do klatki piersiowej tak wysoko jak zdołał. Jak mi go przyprowadzili do strzyżenia po powrocie to przednie łapy od frontu były prawie łyse od tego wygryzania i lizania a resztki włosów jakie się tam uchowały były właśnie przebarwione. Oczywiście nie namawiam, żeby takie przebarwienia bagatelizować, bo alergie, jakieś zakażenia też mogą mieć z tym związek i obejrzeć skórę zawsze warto
-
To chyba więcej ludzi przyszło niż w ten "dzień otwarty". Cieszy mnie to i daje trochę optymizmu może jednak ludzie maja serca i myślą o zimie. A u mnie w domu "ciche dni", bo znów jednak nie pozwalają mi adoptować kolejnej psiny. Tak to jest jak człowiek nie mieszka sam i nie może samodzielnie decydować. W Pabianicach są takie dwie maleńkie krótkowłose piękności, że serce mi pęka jak myślę, że pewnie śpią na dworze. Nie wiem wogóle jak takie pieski to przeżywają... . Do Was też ciągle zaglądam czy ta "moja" sunia nie wróciła przypadkiem z adopcji
-
Włos się przebarwia od wszelkich naturalnych wydzielin - jeśli łzawią oczy to robia sie rdzawe zacieki pod oczami. "Rdzewieje" albo żółknie włos pod ogonem i w okolicach intymnych. Przy wargach często włos jest przebarwiony od śliny i jeśli pies intensywnie wylizuje jakieś miejsce np. z powodu swędzenia, alergii to też włos w tym miejscu zrobi się taki rdzawy. Na ciemnych psach może to nie być widoczne ale na białych widać doskonale. Białe psy mają też często wrażliwszą skórę i często skłonnośc do alergii (westy chyba szczególnie). Stopy psa często ciemnieja zwyczajnie od potu - bo chociaż pies się nie poci ale na stopach tak bo tam gruczoły potowe ma.
-
[quote name='kasia14']Tak na oko z 4kg... Sylwetke, chyba bardziej prostokatna... Nie mam pojecia, czy jest halasliwa - w schronie prawie kazdy jest... a pozniej sie dopiero okazuje jak jest naprawde po zabraniu psiaka do domu. Nie mamy wplywu na godziny otwarcia schronu....[/QUOTE] Naprawdę jest taka malutka ? bo na zdjęciu wydaje sie dosyć taka muskularna i łapki nie wyglądają na zbyt cienkie...moim zdaniem to jest cudo , i co nikt się nią nie interesuje ? A co z tą jej długością - nie macie jakiegoś zdjęcia z profilu, tak żeby całą sylwetkę było widać i ogon ? Rozumiem, że dominująca ani agresywna nie jest ?
-
[quote name='Basia1244']Owszem wiem: dobre warunki i dobry dom. Mieli juz psa ze schroniska - odszedł niedawno i teraz zdecydowali się na nią.[/QUOTE] Dziękuję, chociaż mnie pocieszyłaś...ale bardzo żałuję, że nie udało mi się "urobić" rodziny wcześniej, poryczałam się wczoraj jak zobaczyłam informację, nigdy tej suni nie zapomnę. Trudno. Niech jej będzie jak najlepiej
-
Witam. Czy wiadomo coś więcej o usposobieniu suni 171. Czy jest hałasliwa, jaką ma sylwetkę - kwadratowa czy prostokątną bo na zdjęciu niezbyt to widać i ile chociaz tak "na oko" waży ? Zastanawia mnie to, że podany jest rok jej urodzenia, czyżby oddał ją właściciel ? Szkoda, że w niedziele macie schronisko nieczynne - wtedy najwięcej ludzi ma czas, żeby przyjśc po psa czy chociaż go zobaczyć. Może lepiej byłoby zrobić nieczynne w któryś inny dzień tygodnia np w poniedziałek a w niedzielę, żeby chociaż były jakieś dyżury dla zwiedzających.
-
[quote name='Basia1244'][COLOR=red][B]ma domek już[/B][/COLOR][/QUOTE] Basiu czy wiesz kto ją wziął ? w jakie warunki poszła ? Ja właśnie się do Was po nią wybierałam tylko wahałam się czy jutro, czy w następną niedzielę, bo daleko mam a bardzo jestem zmęczona, ale z drugiej strony martwiłam się, że sunia marźnie... a tu masz , problem mi się rozwiązał :(
-
Witam Kochani. Mam ogromną prośbę - czy ktoś może tu wkleić filmik albo link do filmu gdzie pokazane jest jak się czesze głowę yorka na wystawę ? chodzi o wykonanie koczka, warkoczyka i upięcie kokardki . Byłabym bardzo wdzięczna.
-
cały dzień nikt nic nie pisze...czy to przeze mnie może ? co z Kredką ?
-
Jasne, że bym pomogła bardzo chętnie i nie tylko w szukaniu Kredki tylko, że ja jestem z Sieradza. Zaglądam na ten wątek, bo bardzo zapadła mi w serce ta jedna sunia, o której zdjęcia prosiłam. Kombinuję czy nie mogłabym jej adoptować. W Pabianickim schronisku też jest suńka, którą też prawie pokochałam no i jestem w ciężkiej rozterce. Wciąż zaglądam czy ktoś ich już nie adoptował ale ciągle obie są. Rodzina się sprzeciwia bo mamy już trzy i mówią że z pięcioma to już nigdzie się nie wyjedzie... . Gdyby to była ratlerka taka kieszonkowo/torebkowa jak już jedną mamy to nie byłoby problemu. Myślę, żeby w niedzielę pojechać do Was i zobaczyć sunię na żywo, jak się zachowuje i jaka w rzeczywistości jest duża ale tak jechać, popatrzeć psu w oczy i nie wziąć to też jest okropne i nie wiem czy bym sobie wybaczyła...no i tak
-
A ja myślę, że ona naprawdę się kręci wokół schroniska i wystawić klatkę/łapkę z jakimś legowiskiem i z jedzonkiem w środku byłoby najlepsze. Jak ja adoptowałam swoją ostatnią sunię to wyszłyśmy ze schroniska a ona uszła ze mna na smyczy kawałek a później pociągnęła mnie i poprowadziła z powrotem pod furtkę schroniska - uważała, że tu mieszka i już
-
Ci ludzie, którzy widzą, że psy są ze sobą tak zżyte i adoptują jednego a drugiego zostawiaja to są dla mnie bandyci. Tyran, despota, który wziął sobie niewolnika, bo akurat ma taki kaprys - teraz nie liczy się z uczuciami psa to nietrudno przewidziec jak będzie go traktował później. Po co dajecie psy takim ludziom, przecierz dla takich to nie są czujace żywe istoty tylko jakieś użytkowe przedmioty
-
[quote name='Poker']to dlaczego pracownice schronu zamiast wytłumaczyć ,ze to maluch i ma prawo być jeszcze niewychowany , odstraszają ludzi. Ciśnie mi się coś na usta ,ale mnie zbanują.[/QUOTE] No właśnie i jak można wogóle szczeniakowi już taką etykietę wystawić "niewychowalny" - czym on sobie zasłużył, żeby mu tak z góry życie przekreślać. A swoją drogą ci ludzie też jacyś bez serca... i z dobrze wychowanych staruszków też nic nie wybrali ? Niech oni lepiej głaszczą swoje dywany
-
[quote name='Nikaragua']Ludzie nic nie mieli ze sobą, to im cioteczka pożyczyła obróżkę, smycz, na doprowadzenie do samochodu. Wsadzili psinkę do auta, a ona ze strachu narobiła siii i qpe, to pani (taka przed 40-stką, co niby wiele psów już miała) zaczęła sprzątać i Kredka przez otwarte drzwi nawiała ( a pan i starsza pani-która Kredkę adoptowała) stali i patrzyli. Akurat z Terierfanka przerwę sobie zrobiłyśmy i rozłożyłyśmy się z kawą na ławce, patrzymy leci pani i krzyczy 'stój, wróć' a Kredka na oslep przed siebie. To my bułki na ławkę i w nogi za nimi, rekordy prędkości biłyśmy... ale szukać wiatru w polu.... Pani z godzinę jeszcze chodziła po chaszczach i szukała. Potem Basia ze swoimi psami poszła szukać, ale nic z tego. :( :( :( :([/QUOTE] Suczka dobrze zrobiła, że się nie dała adoptować takim kretynom.Widocznie czuła co ją przy nich czeka, bo tak samo by się nią opiekowali jak po nią przyjechali. To są tacy ludzie co więcej rozumu wymagają od psa niż od siebie samych. Dobry opiekuńczy człowiek to od poczatku pomyśli jak zapewnić psu bezpieczeństwo i przychodzi po niego przygotowany z odpowiednimi akcesoriami . Rozumie jaki to stres i przeżycie dla psa i tak samo będzie rozumiał potrzeby psa w dalszym życiu. Życzę Wam i suni, żeby się znalazła i żeby jej się naprawdę poszczęściło.
-
[quote name='Poker']Straszne z Kredką :-(, przyćmiło mi radość z adopcji innych piesków. Jak to się stało? pewnie nie była dobrze zabezpieczona, szła tylko na obróżce.[/QUOTE] Przyjechali, żeby dostać psa za darmo i nie wysilili się nawet, żeby porządne szeleczki kupić i smycz. A co z karmą, zabrali ?
-
Myślę co tam w schronisku sie dzieje...modlę się, żeby same dobre rzeczy. Najbardziej myślę o "swojej" suni ...Chciałabym, żeby poszła tylko do nalepszego, ciepłego i kochającego domku a może lepiej, żeby nikt jej nie ruszył - to dotyczy zreszta wszystkich. Zastanawiam się czy Wy tam w schronisku macie prawo odmówić komuś adopcji i czy to się zdarza ?
-
[quote name='Basia1244'][SIZE=3][COLOR=red][B]Uwaga! uwaga! w najbliższy weekend 8 i 9 października, są [/B][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=3][COLOR=red]dni otwarte schroniska. [/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=black]Adopcje psów są za darmo i nawet dokłada się do tej adopcji 3 kg karmy Ja pewnie się komuś znowu narażę ale nie dam rady tego przemilczeć. Jestem przerażona tym pomysłem. Bardzo współczuję wszystkim psiaczkom "adoptowanym" przez osoby, które tego dnia przyjdą po nie do schroniska. Może lepiej gdyby je humanitarnie uśpić. Czy rozdajecie mięso na koreańskie potrawy i materiał na smalec ? To trzeba być naprawdę niemoralną gnidą bez wstydu, bez odrobiny honoru i serca, żeby się przywlec do schroniska po psa w takim dniu za darmo i jeszcze wywlec stamtąd 3 kilo karmy. Ja wierzę, że więcej psów opuszcza schronisko w takim dniu "za darmochę" ale czy ktoś się zastanowił jaki jest dalszy ich los ? co to za ludzie przychodzą ? to ma być prawidłowa motywacja do wzięcia psa ze schroniska? Jaki los czeka te psiaki, przecież przyjdą też mordercy od psich walk, żeby mieć ofiary do treningów:-(:-(:-(Moim zdaniem łapy powinny pousychać tym co je wyciągną po psy i tą darmową karmę. Człowiek o uczciwych zamiarach, który naprawdę z serca zamierza psiej sierocie dać dom nie będzie miał żadnych oporów przed uiszczeniem opłaty schroniskowej, bo to są przecież symboliczne pieniądze, można powiedzieć, że na szczęście - oczywiście tylko dla człowieka, który widzi w psie te wartości, które widzieć powinien a nie tylko mięso i skórę albo zamierza sobie wziąć pieska dla zaspokojenia chwilowego nieprzemyslanego kaprysu a wkrótce potem się go pozbyć.
-
Czy moją faworytkę (nr 1122) też ktoś wybiegał. Może kilka słów na jej temat, czy lubi spacerki i jak ona się zachowuje ? A merle to chyba ma trochę z doga , takie spojrzenie i wyraz...takie mam wrażenie