Jump to content
Dogomania

Basia Z.

Members
  • Posts

    1224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia Z.

  1. Ja myślę, że ta Nela to jest normalna słodka psinka. Na filmie tak się cieszy, że coś ma w miseczce i do człowieka tak tańczy i kręci dupką jak tylko się jej okaże zainteresowanie no i jest przecież naprawdę zgrabniutka i śliczna
  2. [quote name='rita60']:-( [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99093277.jpg[/IMG] Perełka/15 lat/to malutka, starsza sunia, która trafiła do nas ponieważ jej Pani nie mogła się nią dłużej opiekować. Sunia jest już wiekowa, ale w niezłej formie, to delikatna psia babunia, która pragnie tylko spokoju, miłości i opieki. Jest bardzo łagodna, delikatna i grzeczna. Akceptuje inne psiaki, jest spokojniutka. Czy ktoś podaruje tej mikroskopijnej psince ostatni dom?[/QUOTE] Ile ta Perełka może ważyć tak na oko ? ( ja chyba ją wcześniej przez pomyłkę nazywałam Żabką ;))
  3. Tak, ja też się martwię o jej los. Jak się zmieni ogłoszenie na bardziej pozytywne to może ktos się zgłosi ale czuję, że jej najbardziej by się przydał jakiś dogomaniacki domek. Nie wiadomo jak to naprawdę jest z tym jej charakterem ... Weźcie np. tą historię z kotem, która facet przytoczył jako zabawną. Czy dla was to jest zabawne, że obcy kot wszedł do domu, najadł się z jej miski, czyli naruszył jej terytorium, bezpieczeństwowe własnym domu i jeszcze ją uderzył a "jej ludzie" cieszyli sie jej klęską, stali nad nią i z niej się śmiali, zamiast udzielić wsparcia - może jeszcze pogłaskali kotka i go podziwiali, to jak ta psina ma nie być nerwowa i mieć do nich zaufanie ? Nie wiadomo jakie jeszcze inne eksperymenty przeprowadzili na jej psychice. Ja bym swojego psa, zwłaszcza wiedząc, że się boi tak nie upokorzyła. Nakarmiła bym kota owszem ale poza terytorium mieszkania. Gdyby ta Nela była taka maleńka jak moja Tośka to może bym jeszcze jakoś wywalczyła w domu, żeby ją wziać. Boję się też jej hałaśliwości, bo tego nie lubię i mój ojciec też by się pewnie wściekał - on chodzi wcześnie spać a ja z psami nie i jak mi się nieraz późną porą w zabawie nakręcą albo przed wyjściem na ostatni spacerek to już nad trzema jest mi trudno błyskawicznie zapanować. Boję się też skrzywdzić Tosię, bo ona jest o mnie zaborcza a ma słabe serduszko (bierze Enarenal) a przecież Nelą musiałabym się przynajmniej na początku gruntownie zająć. Cudownie by było gdyby suczki się zaprzyjaźniły ale wątpię, żeby Tośka ją do mnie chciała dopuścic i polubiła. Pozostałe dwie zawsze odpycha, depcze je łapkami po karku i szczypie po tyłkach ale one jej bardzo pobłażają, chyba traktują jak szczeniaka. No i jeszcze to, że Nela jest jasna a ja się naprawdę kocham w czarnych, więc się zastanawiam czy to by było dobrze brać psa z tak litości i przy tylu problemach i wątpliwościach
  4. Co tak cicho i pusto u Neli ? czy ja kogoś czymś wczoraj urażiłam ? jeśli tak to przepraszam, nie miałam takiego zamiaru
  5. Nela [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/7403/73761997.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/7188/35503013.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/8148/24970602.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/7996/58953707.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/216751-12-letni-ratlerek-znajdzie-się-w-schronie-jeżeli-nie-znajdzie-domu[/URL]-(
  6. [quote name='Awit']Delikatna, wrażliwa, lubiąca dom, nie potrzebująca długich spacerów, ratlereczka o typowym ratlerkowym chararakterze: wierna właścicielowi, nieufna w stosunku do obcych, lubiąca wygody<łóżeczko>, mająca często własne zdanie, czujna. Może takich sformułowań użyj. Z tym załatwianiem w domu to różnie bywa, kilka dni temu moja suka <nie pinczerka> wyszła z pod koca w łóżku, poszła pod okno i zrobiła kupę. Nawet słowem, nawet gestem nie pokazała, że chce na dwór:crazyeye: A moja pinczerka to jest wyrośnięta bo waży ponad 9kg...[/QUOTE] Uważam, że pięknie Awit napisała. Właśnie tak trzeba i żadnych negatywów, bo to od razu kształtuje postawę przyszłego właściciela wobec psa. Jeszcze ktoś zacznie się nad nią znęcać od samego początku jakby już nie dość nieszczęścia ją spotkało. Ja wcale nie wierzę temu właścicielowi, że ona jest zła. Pies to przecież jest taki sługus i tak kocha człowieka, że zrobi dla niego wszystko tylko najpierw trzeba psiaka zrozumieć, dać mu poczucie bezpieczeństwa i w sposób zrozumiały dla psa wyrażać czego od niego oczekujemy a pan przecież uważa, że pies ma się bać. Dopisałabym jeszcze do tego ogłoszenia, że sunia po 12 latach została wyrzucona z domu z powodu urodzenia dziecka, bo to może złapać za serce, i że polecana dla miłośnika pinczerków.
  7. No to ja się nie znam, bo myślałam, że ona jest taka jak moja Tosia, chociaż tak porównujac ją teraz do wielkości płytek na zdjęciach to może i ma ze 30 cm a moja Tośka ma 26 i jest bardzo smukła i długonoga chyba jeszcze bardziej niż Nela. Co do wieku to Tosię w schronisku też ocenili na 12 lat a ona teraz wygląda max na 7, jest przepiękna, wesolutka, żywa, nie ma zaćmy, rządzi w całym domu ale tak z wyczuciem - bez agresji i wcale prawie nie szczeka, tylko w zabawie. Może one tak długo dobrze się trzymają ? ja nie wiem właściwie czy ratlerki są długowieczne.
  8. Wczoraj tez było prawie pusto na wszystkich wątkach , to z powodu święta. Miałam gosci i moja ciotka zakochała sie w mojej Tośce a nie ma obecnie psa więc jej mówię, że jest taka sama do adopcji tylko beżowa (bo moja Tosia jest czarna ) pokazałam Nelę a ona stwierdziła, że śliczna ale sporo większa...? Moja Tosia waży 2,4 kg, jak Wam sie wydaje ile może ważyc Nelka ?
  9. [quote name='Syla']Dostałam cynk od Awit.Na dzień dzisiejszy nie mogę zabrać żadnej już suni na BDT.Ma to ścisły związek z bardzo poważnym wypadkiem mojego TZta.Bardzo żałuję, bo malutka jest, w tym wieku co lubię i reszta też by mi pasowała.Na dzień dzisiejszy mam 13letniego, ślepego Edzia, 18letnią, chorą Żabcię, 6 letniego świniaka i półroczną Kicię, do wydania.Nie dam rady, choć serce krwawi.Jednak, gdyby, nie znalazla domu, to zamiast, do schronu, to piszcie...jeszcze pomyślę i porozsyłam maliznę.Nelunia nie ma dużo czasu, bo to niemłoda juz sunia.[/QUOTE] Syla jeśli masz gdzie to rozsyłaj małą gdzie możesz bo mi też suczki bardzo żal ale jak do tej pory nie udało mi się nawiązać dobrze wróżącego kontaktu z rodziną w jej sprawie. Jest taka osoba inga.mm, która też chyba ma słabośc do ratlerków, tak myślę, żeby może ja też zaprosić na wątek ?
  10. Spróbuję zagadać do rodziców, bo jak mówiłam mam ciche dni
  11. Jak ten domek nie wypali to ja się też zastanawiam nad przygarnięciem małej, bo bardzo mi jej żal i boję się żeby źle nie trafiła. Można jakoś sprawdzić co to za ludzie, czy doświadczeni i z wyobraźnią ? Sunia będzie na pewno bardzo przeżywać to co ją czeka, żeby czasami nie stało się tak, że się im urwie ze smyczy albo wyplącze z szeleczek na spacerku, albo przejdzie pod ogrodzeniem albo, albo albo... i ucieknie czy wpadnie pod koła a oni pozostaną zdziwieni i rozczarowani, że "taka niewdzięczna". Ja kiedyś juz adoptowałam taką 13 letnią pinczereczkę to ona pomimo , że przywiązała się do mnie to jednak do końca swoich dni rozglądała się wśród napotykanych ludzi czy gdzieś nie ma jej pana
  12. [quote name='ejnogoska']Basiu! Chyba trochę pofantazjowałaś. :) Na pewno zdarzyło mu się ją uderzyć więcej niż te 2 razy, ale gdyby miał jej zrobić coś więcej, to na pewno stałoby się to wcześniej. Na filmie widać, jak się cieszy gdy go widzi. Najważniejsze jest to, że już nie ma miejsca dla niej w domu, zapewne nigdy nie było i to, żeby sunia nie trafiła do schroniska.[/QUOTE] To ten facet wszedł jako nowy do domu i powinien to zrobić tak, żeby nikt na tym nie ucierpiał, uszanować rodzinę w jej stałym dotychczasowym składzie. Do tej pory najwyraźniej ta suczka nikomu nie przeszkadzała no ale jak jest konflikt między człowiekiem a psem to wiadomo, że pies musi przegrać,
  13. [quote name='Awit']Tak, ratlerki to dziwne i wyjątkowe psy. Bardzo inne od innych ras. W tym domu, przez całe lata nie było osoby, która by okazywała suni uczucia. I być może ten facet, który zaczął ją "tresować" stał się dla niej najważniejszy. A pazury... My zwracamy uwagę na paznokcie od razu, jak tylko widzimy psa, dostrzegamy szczegóły. Facet na psach się nie zna. Przyszedł do domu gdzie jest sunia i widzi, że nie ma się nią kto zająć, że suka rozpuszczona robi co chce, że zawładnęła terytorium. A gdyby był kawałem łobuza, od razu by się jej pozbył. Jakby mała trafiła do schronu to nie przeżyje, ani emocjonalnie, ani fizycznie. W hoteliku też będzie jej ciężko, kurcze, ja nie widzę ratlerka w kojcu........ Pisałyście do Renaty5 <Lionees> a Syla? Edit: Jak pisałyście to dobrze, ale ja też napisałam, może zajrzą, może coś im przyjdzie do głowy.[/QUOTE] Może suczka miała problem z zaakceptowaniem go jako członka rodziny więc postanowił się z nią rozprawić. Co niby złego może zrobić taka maleńka suczka nawt jeśli "robi co chce". Co najwyżej może być zabawna i sprawiać radość rodzinie no ale to oczywiście tylko wtedy jeśli sie pieska kocha , bo jak to się mówi " jak się chce psa uderzyć to się kija zawsze znajdzie. Małego dziecka się bez opieki nie zostawia a nie wierzę, że suczka biegnie do niego, żeby je pogryźć. Podobnie jak nie wierzę, że ci ludzie kiedyś uratowali suczkę przed utopieniem. Takich szczeniąt tzn. bardzo w typie rasy sie nie topi, bo zawsze są na nie chętni, zwłaszcza 12 lat temu kiedy tak maleńkich atrakcyjnych piesków bylo znacznie mniej niż dzisiaj.
  14. O tym, żeby Misia poszła do tej kobiety niewysterylizowana to mowy nie ma, nie chodzi o to, że celowo będzie rozmnażać ale normalnie to "samo jej się tak zrobi" , że Misia się wkrótce oszczeni bo to suka i już, normalnie jej nie upilnuje "niechcąco" oczywiscie. To przez takich ludzi właśnie rodzi się masa szczeniąt zabijanych później łopatą, topionych albo zasilają póxniej obficie wszelkie schroniska. Może i ta pani nie jest zła ale trzeba myślec rozsądnie za nią. Warunki jakie proponuje moga być naprawdę super ale dla innego pieska a dla misi widzę domek z ogródkiem o nieco wyższym standardzie i troskliwszej opiece. Proponuję nie zaprzepaścić szansy na dom dla jakiegoś bezdomnego psa ale przedstawić pani inne propozycje. A o tym, że Misia w bloku będzie się męczyć też myślałam. Moja Kajusia to jest podobny typ też futrzasta krótkonoga grubaska i wzięłam ją z kojca na dworze. Jak przyszła do nas to prawie miała odleżynę na klatce piersiowej tak się wyleżała na dechach. U nas okazała się straszną domatorką. Lubi wyjść często ale na króciutko do ogródeczka i wraca na kanapę. Na dłuższy spacer na smyczy nie lubi iść - ja ją nieraz wyciągam i jakoś idzie ale widzę, że ona wcale nie jest szczęśliwa, dopiero jak wracamy do domu to jej pasuje. Mam wrażenie że Miśka to jest podobny typ domkowo-ogródkowy.
  15. Super , to "kawał grosza" :) Ja na pewnie nie aż tyle ale też się dołożę tylko żeby się znalazł domek prawdziwie kochający a nie tylko taki z łaski i z litości
  16. [B][COLOR=#ff0000]19. Fafik[/COLOR][/B] (Wiejska Głogów) Fafik to niewielki pies, ale za to z wielkim serduszkiem. Jest bardzo łagodny, świetnie dogaduje się z innymi psami (szczególnie z suczkami). Uwielbia aportować swoje ukochane piłeczki. Nauczył się chodzić na smyczy, jest grzeczny na spacerach. Bardzo lubi pieszczoty. Jest bardzo sprytny, potrafi się wspinać po kratach jak po drabinie. Na pewno sprawi mnóstwo radości swojej nowej rodzinie. [IMG]http://i55.tinypic.com/2vikupv.jpg[/IMG] Nie wiem czy on właściwie jest pinczerkowaty ale śliczny i dobry piesek moze ktoś takiego poszukuje [URL]http://www.dogomania.pl/threads/207958-Wątek-zbiorowy-zwierzaków-przebywających-pod-opieką-GSPZ-Amicus[/URL]
  17. Awit ja podziwiam Twoją wyrozumiałość. Jeśli masz ratlerka to pewnie wiesz także jak te pieski obsesyjnie wręcz się przywiązują.
  18. Piechcia pytała czy ktoś ma udziały w sterylkowej skarbonce. Mi się wydaje, że ja coś tam kiedyś wpłaciłam ale nie jestem pewna. Nie wiem czy to się da sprawdzić ale mogę coś dorzucić.
  19. [quote name='temikotka']Pewnie masz rację, tylko ze Ci ludzie nie prosili o zdjęcia, chcą mieć po prostu psa, przyjaciela. A wygląd psa ma akurat bardzo małe znaczenie w tym czy będzie się dobrze czuł z właścicielami a oni z nim.Tu wazniejszy jest charakter, ale czasami niewiele o nim wiemy i trzeba wtedy zaryzykować, dać psu szansę.Oczywiscie nie upieram się przy tym domku, moze Misia znajdzie duzo lepszy, tego jej z całego serca zyczę.[/QUOTE] Temikotko tacy ludzie to skarb i ja wcale nie mam na myśli, żeby z nimi zerwać kontakt, bo koniecznie jakiegoś psiaka trzeba im dać ale ja się nigdy nie zgodzę z tym że wygląd nie ma znaczenia - ludzie którzy tak twierdzą sami nie wiedzą co mówią. Nie chciałabym, żeby odkryli własne gusta i potrzeby emocjonalne dopiero wtedy gdy już psa będą mieli w domu i dopiero wtedy zaczną czuć, że to chyba nie ten - a pies jak się wtedy będzie czuł ? Pokaż im jeśli masz możliwość zdjęcia Misi ale też wszystkie np. psiaki z wątku "Mini, nieduże..." i niech wybiorą którego im serce pokaże. Przecież te psiaki wszystkie pragną domu i cierpią jednakowo. Nie ma co zwlekać jeśli domek czeka, przecież idzie zima a tam niektóre psiaki są krótkowłose i pewnie siedzą na dworze. A może właśnie wybiorą Misię, kto wie...
  20. Ja myślę, żeby takim ludziom pokazywać zdjęcia różnych piesków do adopcji i niech sobie sami wybiorą tego w którym się zakochają i Misi też życzę tylko takiej adopcji żeby ktoś spośród wielu psów do wyboru , chciał zdecydowanie tylko ją. Wtedy to będzie szczęście i dla ludzi i dla psa. Nie wolno nikomu wybierać psa a już w żadnym wypadku narzucać czy namawiać na tego właśnie. Wybierac psa można i należy tylko i wyłacznie sobie. Jest tyle psów do adopcji, że każdy może znaleźć dla siebie prawdziwy skarb i wtedy piesek będzie naprawde kochany i szczęśliwy a nie ktoś da się namówić i coś sobie wcisnąc a później może żałować i traktować psa w swoim życiu jak piąte koło u wozu.
  21. [quote name='brazowa1']Mam info z pomorskiego,domu bedzie szukał ratler ,dwa i pół kilo,cztery lata. Powód-agresja. A po mojemu pies po prostu nie znosi dziada,ktory musi go brutalnie traktowac. Drugi powód-kupili sobie nowego psa,fajniejszego.[/QUOTE] czyżby yorusia szczeniaczka ? Powinno się stosować dożywotni zakaz posiadania psów wobec takich ludzi.
  22. Ja obserwuję od jakiegoś czasu watki "wrocławskie" i tam dziewczyny robią psom ogłoszenia, nie analizowałam dokładnie jak i gdzie ale to chyba naprawdę skutkuje bo co chwila ostatnio się cieszą, że kolejne psy udało im się wyadoptować. Dzwonią do nich ludzie chyba z tych ogłoszeń zainteresowani konkretnymi psiakami, wypytuja o nie i przyjeżdżają do schroniska adoptować. Z tego co widzę juz wiele psów znalazło dzięki ich staraniom domy. Myślę, że powinnyśmy wziąć z nich przykład. Ja n igdy nie robiłam ogłoszeń i nie wiem jak sie do tego zabrać ale może ktoś mnie nauczy ?
  23. Myślę, że ona jest jeszcze na tyle niepewna czy może mieć zaufanie, że boi się, że w razie czego nie zdąży z budy uciec, że ktoś ją tam we śnie złapie. Otwarta przestrzeń daje jej poczucie, że może w każdej chwili wiać w dowolnym kierunku. Trzeba dać jej trochę czasu, np. 3 dni. Na razie najważniejsze, że jest nakarmiona i bezpieczna tylko ja bym jej pod tą choinką położyła jakieś legowisko takie otwarte, bez ścian i dachu, chociaż kawałek tektury albo ceraty i koc
  24. Ja jestem :( Czytałam już wcześniej o tej suni...nie wiem co tu zrobić... Ja po prostu lałabym takich i tyle, bo to po prostu szkoda słów. Jak może mówić, że ona jest rozpieszczona? rozpieszcza się kiedy się kocha a oni przecież robią jej krzywdę. Taką goliznę w mróz nago na dwór wyprowadza i zdziwiony, że ona iść nie może - to w ramach tego rozpieszczania pewnie. Ta psina jest tak piękna i starości po niej wcale nie widać, że ja myślę, że ktoś chętny na nią się znajdzie - ja nie wezmę, bo właśnie mam ciche dni w domu dlatego, że już chciałam wziąć przed zimą kolejna sierotę
  25. ja też jestem na zaproszenie Ani :) sunia śliczota, pewnie marznie na dworze
×
×
  • Create New...