Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. Dobcio szykuje się do spania... aż serce się ściska. Dyzio niestety nienawidzi aparatu, chociaż jest niesamowitym pieszczochem, ale tylko wtedy gdy nie mam w ręku aparatu. [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/1581/p1140139.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/4559/p1140140.jpg[/IMG]
  2. Bardzo dziękuję za każdą pomoc :) Zaraz umieszczę zdjęcie Dobcia szykującego się do spania :( Aż mam wyrzuty ze ja śpie w ciepłym łózku...Gdzie tu się wyprowadzić zeby TEGO cierpienia i beznadziei nie widzieć ??? Zaczynam wysiadać psychicznie...
  3. Bela51 świetnie by było gdybyś mogła sprawdzić dom. Z tego co Miron mówi to sunia lgnąca do ludzi i na pewno przy czlowieku dobrze by się czuła. W Bytomiu państwo proponują jej mieszkanie pod jednym dachem z nimi. Jakbyś mogla to puśc mi sygnał na komórkę to do Ciebie zadzwonię i obgadamy sprawę Moj tel 698-024-294
  4. No myślę ze Morusek nawet nie wie jakiego miał farta ;) Jak bede miała fotki to umieszczę tu tego szczęściarza...
  5. Witam , przepraszam ze ja nie na temat ale poszukuje kogoś chętnego, z doświadczeniem z Bytomia do sprawdzenia domu dla duzej suni . Dom w okolicach ul Mickiewicza
  6. Oj trzymajmy kciuki za Tajgera....ale nie cieszmy sie zawczasu...Jak się za bardzo ucieszymy to zaraz się coś zepsuje...Ale trzymam, trzymam kciuki :) Jeśli chodzi o Tomiego to po ostrych rozmowach z państwem wymusiłam na nich zeby przywiażli Tomiego do Hotelu w Głogoczowie. Ja juz nie wiem jak prześwietlać tych ludzi co chca adoptować psy - chyba rentgenem... Poszukuje kogoś do sprawdzenia domu w Bytomiu
  7. No i sprawa się rozwiązała :) Dziś zadzwonił do mnie Pan Jacek i powiedzial ze myślał, analizował i doszedł do wniosku ze lepszego przyjaciela niż Morusek to nie będzie mial i dlatego Morusek zostaje u Pana Jacka. Pan Jacek ma miękkie serce i powiedział ze nie wyobraża sobie chwili w ktorej mialby go oddac.. Cieszę się bardzo bo ta czarna mordusia spędzała mi sen z powiek a tu taki wspaniały koniec...co ja mówię : to dopiero początek wspaniałego życia dla Moruska w swoim domku z ukochanym panem :) A uwierzcie mi Pan Jacek i Morus pasują do siebie idealnie. Jednego mi tylko szkoda : Pan Jacek już nie będzie mógł być dt , ale powiedzial ze zawsze będzie służył inną pomoca. Niebawem dostanę świeże fotki to zamieszczę . Do tego domku co miał iśc Morusek idzie inny piesek od naszej koleżanki Wszystkim dziękuję za wsparcie i pomoc.
  8. Dziś dostałam od Mirona piękny filmik na komórke, niestety nie potrafię go tu zamieścić :( Niko pięknie się bawi z innymi suniami Mirona, widać ze już pierwszy stres za nim. W czasie gdy Niko bawi się z innymi psiakami Nuka musi być zamknięta bo jest okropnie zazdroana, jak któras sunia zblizy się za bardzo do Niko to Nuka rzuca się na nią. Prawdziwa z niej zaborcza kobietA :) A gdy Niko jest w boksie to ona pięknie się bawi z tymi suniami które przed chwilą atakowała. Miron twierdzi ze to wcale nie jest do końca dobry pomysł zeby psiaki szły do adopcji razem . Nuka bardzo dominuje nad Niko a Niko wtedy nie skupia uwagi na człowieku tylko ją uważa za przewodnika. Dziś był sprawdzony dom pod Olkuszem. Ludzie bardzo mili ale chcą psa na podwórko do budu. Na zimę mógłby spać w garażu czy kotłowni, maja trochę za niskie ogrodzenie w paru miejscach. Nuka jednak musi mieć człowieka bliżej siebie. Żeby chociaż mogła choć na trochę wchodzić do domu...A poza tym Miron powiedział ze jak się nudzi to zaczyna interesować się ogrodzeniem. We wtorek sprawdzam dom u Piotra Dziś miałam też tel z Bytomia. Państwo maja dom z ogrodem i nie maja budy bo sunia która niedawno odeszła mieszkała z nimi w domu. Bardzo spodobała im się Nuka i oczywiście też mogłaby mieszkać w domu.Szukam kogoś z Bytomia na wizytę PA Przed chwilą wróciłam od Dobncia i Dyzia. Dobcio pomimo ciepłego jedzonka cały czas drży. Psiaki śpią pod chmurka, tzn. kładą się poprostu w trawie. Gorzej jest jak pada tak jak wczoraj , chłopaki są wtedy przemoczeni i trżęsą się jak galarety :( Serce pęka jak muszę je tam zostawić...Dyzio biegnie za samochodem aż do początku osiedla. Dramatyczny widok... Zastanawiam się dlaczego jeszcze nie ma u nas schroniska...Zrobiłabym im zdjęcia , ogłaszała a psiaki miałyby tymczasowe schronienie... Dostałam jakieś pieniązki na konto ale ponieważ nie umiem sprawdziś przez internet to w ponieziałek pojadę do banku i wezmę wyciąg to wtedy komuś pięknie podziękuję... ;)
  9. Ja niestety ze złymi wiadomosciami : Tomi wraca z adopcji. Zadzwoniła pani i powiedziała zeby przyjechać po pieska bo jej wnuczki są uczulone ( !!!) Jakoś przez 2 miesiące nie byly uczulone...Szkoda psiaka...Na początku tygodnia Tomi będzie już w hotelu
  10. Tylko ze niestety Niko nie nadaje się jeszcze do adopcji i na pewno jeszcze sporo czasu musi upłynac zanim można będzie bez ryzyka dać Nikusia jakiejś rodzince, a Nuka to właściwie już jest gotowa do adopcji...sama nie wiem co robić i też bije sie z myslami...też bym chciała zeby były razem i nawet myślę ze Nikuś lepiej by z Nuką funkcjonowal ale z drugiej strony o dom dla dwojga będzie bardzo ciężko no i trzeba by przyblokować Nukę w hotelu na nie wiem jak długo czyli do czasu aż Niko będzie się nadawał do adopcji. To chyba zbyt duże obciązenie dla Mirona ( W końcu to dwa ogromne psy) no i dla mnie finansowe ( mam jeszcze 3 inne psy w hotelach) A z innych wieści to już kilka razy dzwonil jakis pan o Nukę ze chce ja do policji ;) Po konsultacji z Mironem nie zgodziłam sie. Jakby ktos mial jakiegos owczarkowatego nadającego sie do policji to mam do pana tel i mail Pędzę do Dobcia i Dyzia :)
  11. Rozmawiałam dziś z Mironem i pytałam go jaki mniej więcej dom widzi dla Nuki. Miron powiedział ze dobrze by było gdyby sunia mogła też od czasu do czasu wejśc do domu a nie tylko była skazana na samotne zycie w kojcu. Ona jest bardzo pro ludzka :) Jeżeli buda i kojec to najlepiej z jakimś pieskiem.Ona nie lubi być samotna Rozmawiałam dziś z Żoną Piotra 9580 i jestm umówiona na wizytę przedadopcyjną. Czekam tylko na adres W sobotę najprawdopodobniej będzie sprawdzony dom pod Olkuszem a jutro mam rozmawiać z panem który być moze mógłby wziąc i Nukę i Niko ( oczywiście Niko po pewnym czasie) Dam znać jutro jak wypadła rozmowa Dziś Dobcio i Dyzio pojedli sporo. Dobcio miał nawet pękaty brzuszek . Trochę dziwnie to wyglądało bo na nim mozna policzyć wszystkie kości...Potem jak już odjeżdzałam to jak zwykle biegły za samochodem Strasznie tego nie lubię :( Serce się kroi ze muszę je tam zostawić...
  12. Piotr podałam wcześniej do mnie numer. Zadzwon to umówimy sie na wizytę przedadopcyjna. Pogadam jutro z Mironem i zapytam jakiego według niego domu potrzebuje Nuka. Dziś Dobcio i Dyzio bardzo się łasiły, chyba nikt ich nigdy nie głaskał.Psiaki zjadły solidne porcje i jeszcze zostało im na śniadanie. Przyszła zjeśc też ta sunia z cieczka. Mozna sobie wyobrazić co będzie za 2 miesiące...:( [COLOR=#333399] [/COLOR]
  13. Coś się kroi ale zaraz przygonię tu gabrysie2424 ;) to coś więcej napisze
  14. Miron piękne zdjęcia!!! Az sama nie wierzę ze to Nikuś. Jeszcze wczoraj jak pojechałam do Dobcia i Dyzia to instynktownie szukałam wzrokiem Nikusia. Nagle ...taka ulga...przecież Nikuś już bezpieczny... :) Miron odważny jesteś ze go wypuściłeś...niespodzianką jest to ze sam wraca do kojca ;) Strasznie sie cieszę ze Nikuś jest już u Mirona... :) Kamień spadł mi z serca. Teraz tylko trzymam kciuki zeby psisko sie otworzyło... Dziś miałam bardzo obiecujący tel o Nukę. Państwo mieszkają koło Olkusza. Nuka miałaby zakupioną nową ocieplana budę ale mogłaby też wchodzić do domu. Państwo maja dwoje dzieci : dorosłego syna i 7 letniego chyba też syna. W sobotę gabrysia2424 sprawdzi dom. Teraz muszę zmykac ale wieczorkiem podam konto i poproszę o pomoc. Na pierwszy miesiąc dla Nikusia obiecała pieniązki Cantadorra ale trzeba go jeszcze zaszczepić (Nukę też) no i wykastrować.Będę wdzięczna za każdy grosik ;)
  15. Nikuś chyba sam nie dowierza gdzie się znalazł. Na razie tylko wszystko obserwuje. Chociaż dziś ucieszył się na mój widok, ale zaraz się wycofał. Duużo pracy przed nami. [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/2445/p1140071l.jpg[/IMG] [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/9285/p1140074d.jpg[/IMG] Nuka jak widać wpatrzona w Mirona jak w obrazek :) [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/6017/p1140080.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/2787/p1140082.jpg[/IMG] A tu widać, że kończy już zjadać drugą obrożę :) [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/8351/p1140084.jpg[/IMG] Dobcio i Dyzio dzisiaj (Dobcio pozuje pięknie, a Dyzio nienawidzi aparatu fotograficznego) [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/2351/p1140094.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/8217/p1140110q.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/5219/p1140100.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/2893/p1140113e.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/9470/p1140107m.jpg[/IMG]
  16. Piotr podaje do mnie nr 698-024-294, ale najlepiej zeby odnośnie domu dla Nuki wypowiedział się Miron :) dziś Dobcio był bardzo smutny i nie miał apetytu :( Martwię się czy czegoś paskudnego gdzieś nie zjadł... Znowu stoczyłam walkę na słowa z ludzmi tam mieszkającymi...Przeganiali Dyzia i Dobcia kamieniami . Do dziś nie dostałam zadnej odpowiedzi z tej Dobkowej Fundacji. Chyba nie dam rady pomóc Dobciowi i Dyziowi...Mogę tylko wozić im jedzenie i klócić się z ludziskami :(
  17. No widzę za pan Jacek ma wielka ochotę ale walczy ze soba bo z załozenia planował być domem tymczasowym dla bezdomnych psow, a tu taka słodka mordusia mu sie trafiła i pan Jacek sie gryzie z tematem . Poza tym Pan Jacek często wyjeżdza i wtedy jest problem z psiakiem...Przyznam szczerze ze ja na miejsce Moruska u pana Jacka mam następne bezdomniaki, no ale nic na siłe. Na razie Pan Jacek chce jeszcze Morusa zacipować i jak na zlośc zabrakło czipów...
  18. Niestety z tego co wiem od gabrysi 2424 to kicha. Tzn. dom dobry ale nie dla Tajgera. Za niskie ogrodzenie. Ale wiecej na pewno napisze gabrysia2424
  19. Mnie do dziś trzymają emocje :) Spieszę dopisać ze wczoraj był Dyzio i Dobcio na całe szczęście zdązyły sie najeść zanim rozpoczęła sie walka z Niko. Kilka osób już dzwoniło o Nukę, jestem na etapie rozmów z nimi. Niestety mieszkaja daleko (Tarnów, Poznań) Gdyby co to bedzie problem ze sprawdzeniem domów Przyznam szczerze ze dziś też chodzi mi po glowie podwójna adopcja ale to bardzo wydlużylo adopcje a na to nie mamy pieniedzy.Ale korci mnie...;) Piotr 9580 a z jakiej miejscowosci pochodzisz? Czy miałes wcześniej psa?
  20. HURA ! HURA ! Przed chwilą zawiozłam Nikusia do Mirona!!!! Dziś Nukuś był tak zaaferowany sunią z cieczka ze jego czujnośc była oslabiona i udalo mi się dać mu 2,5 cm takiego "cuda" w zastrzyku. Probowałam jeszcze dać mu pozostałe 2 cm ale sie wyrwal. Nie wiedziałam czy tyle zadziała ale po chwili zacząl sie zataczać. Były 3 próby załozenia mu pętli i dopiero za 3 razem się udalo. Niestety zaczął sie rzucać i udalo mu sie mi wyrwać . Wpadł w krzaki ale dziś postanowiłam mu nie odpuszczać. Widziałam ze słabnie. Udało mi się przydeptac smycz , i szybko podnioslam i okrecilam sobie wokoł ręki. Walczyl niesamowicie, byłam pewna ze go uduszę albo urwę mu glowe . Przyciagnięcie go w okolice samochodu zajęło mi 15 minut. Wcisnął się pod samochód i charczał niesamowicie. udało mi sie zadzwonić po siostre i przyjechała w 5 min. Wyciągałyśmy go spod samochodu a on ju ż zacząl kłapac paszczą. W końcu ja zaczęłam wciagać go do samochodu a siostra podniosła mu tylne łapy i wpychała. Udało , zatrzasnęłyśmy drzwi i potem bałyśmy się wejsc do auta. Ale nie miałyśmy wyjścia, wsiadłyśmy i siostra cały czas trzymała w pogotowiu moja torbę zeby w razie czego wcisnać Nikusiowi w pysk. Co chwila też patrzyłsmy czy on jeszcze oddycha. gdy podjechałysmy do Mirona to już byłyśmy tak rozdygotane że bardziej Mironowi przeszkadzałyśmy niż pomagałyśmy. Miron ma takie wspaniałe podejście do psów ze po krótkiej walce udało mu sie zaciagnac Nikusia do kojca i zdjąc mu tą pętlę. Ma chłopak podejście do zwierząt... :) Nikuś mam nadzieje prześpi noc i nie napsuje tam Mironowi za bardzo . Na pewno Nikuś potrzebuje czasu i odpowiedniego podejścia . Mam nadzieję ze będzie z tego psiaka jeszcze pociecha...
  21. Nie wiem co sie dziś stało ale nie bylo nigdzie Dobcia i Dyzia. Trochę to dziwne bo od 2 tyg zawsze na mnie czekają...Mam nadzieję ze nic się im nie stało. Niko dziś był zaaferowany suczką z cieczką, którą właściciel domu po sąsiedzku puścil z łańcucha a ogrodzenie ma niestety dziurawe. Suczka była tak glodna ze sama weszła mi do samochodu, Nikuś niestety nie chcial za nia wejsc.Nikuś nie dał się dziś pogłaskać pewnie trochę przez tą suczkę a trochę przez to ze miałam smycz w ręce. Musiałam trochę przytrzymywać suczkę zeby on coś zjadl... Pan od palmera w dalszym ciągu nie pdbiera telefonu :( Tak sobie pomyślałam ze mozna by Nikusia zwabić na podwórko tego faceta co ma tą suczkę z cieczką, ale wcześniej pozatykać dziury i moze wtedy strzelić..?? Juz sama nie wiem ...Walczę ze sobą zeby sie nie poddać...
  22. jak najbardziej! Przez 2 tyg nie dały do siebie podejść ale teraz już dają się bez problemu głaskać. Dyzio już sam wchodził do samochodu a Dobcio też chyba bez większego problemu dałby sie przekonać. Nuka jest ju ogloszona na 30 stronach
  23. Spacer był w miarę udany (tak stwierdził Pan Jacek) Chyba Morusek coś zaczyna przeczuwać bo dzis byl bardzo smutny i nie chciał sie bawić z sunią :( Tak to niestety jest ze jak piesek jest zbyt długo w domu tymczasowym to potem jest ciężko i dla psinki i dla pana tymczasowego :( Ta sunia jest bardzo energiczna i zaczepna, a Morus owszem lubi pobiegać i się pobawić ale lubi tez poleżeć a przy tej suni o odpoczynek trudno...Pan Jacek jest jeszcze z Państwem umówiony na jeszcze jedno spotkanie ale wyczuwam w jego głosie ze cięzko mu to przychodzi...Bardzo przywiązał się do Morusa... Dam znać po następnym spotkaniu...
  24. Fundacja Nadzieja Dobermana jeszcze nie odpowiedziała. A pan od palmera też się nie odezwał. Dzwoniłam wczoraj i sms-owałam i coś nie mam szczęścia. Agata P piękny banerek. Bardzo dziękuje.
  25. Toja jest po powtórnych badaniach.Jest dobrze ale musi jeszcze dostawać antybiotyk przez 2 tyg. Toja czuje się bardzo dobrze, jest wesoła, towarzyska, wszędzie jej pełno. Ostatnio zjadła ze stołu 30 deko najdroższej szynki którą Anetka kupiła dla rodzinki :) Chwila nieuwagi i ...po szyneczce ;)
×
×
  • Create New...