Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. Trzymam kciuki : dziś o 18 przyjezdza do Anetki pani zapoznać sie z TOLą...
  2. Niemozliwe ze nikt nie chce takiego słodziaka i to jeszcze skrzywdzonego przez człowieka...:(
  3. Niestety o Moruska nie było zadnego telefonu :( Ręce opadają... Tolą tez sie nikt nie zainteresował...o Toi nie wspomne... A i pomysłów w głowie brak...
  4. Dziś w Gazecie Krakowskiej jest ogłoszenie Moruska. Trzymam kciuki zeby ktos fajny zadzwonił...
  5. Dziś w Gazecie Krakowskiej jest ogloszenie Moruska, oby ktoś fajny zadzwonił...(dzięki Foksia)
  6. [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8855/25842250.jpg[/IMG] Maluchy w trakcie zabawy. Nie wiadomo czyj ogon a czyje ucho :) [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/2707/48499325.jpg[/IMG] Tola, jedyne dzieciątko, które jeszcze szuka domu. Z wiadomości z hoteliku: maluchy mają nieposkromione apetyty, wymiatają wszystko co znajdą na swojej drodze, chociaż Anetka praktycznie nie odchodzi od garów. :) Dziś zjadły we trójkę bambusa w doniczce wystawionego nieopatrznie przez Anetkę na schody domu. :)
  7. Dziewczyny nikt nie dzwoni... Jestem załamana... Boje się ze niedługo Tola tak bardzo urosnie ze juz nikt jej nie będzie chciał...
  8. Oj...czekam i czekam...i...na razie nic. Poprosilam dzis Ewelinke zeby mimo wszystko gdzies pchnęła w ogłoszeniach TOLE...Jak to DOBRE DZIECKO obrobi sie z kieleckimi psami to obiecała ze ogłosi TOLE... Zwiadomosci z hoteliku to jest tak ohydna pogoda ze maluchy nie chcą wychodzić na spacerki. przeszkadza im mokra trawka... więc Anetka i jej córka spędzają czas na "jeżdżeniu" na mopie i zbieraniu coraz to większych kupek...hihihi...
  9. Foksia, jeszcze raz dziękuję za sprawdzenie domu i odwiezienie Trusi.
  10. Niestety do dzisiaj nikt nie zadzwonił. Dzwoniła już do mnie dzisiaj Pani Reporter, która opisała maluchy. Też jest załamana brakiem odzewu. Chyba znowu będę musiała się uśmiechnąć do Ewelinki :). Widzę, że internet ma ogromną siłę. A to zdjęcie Toji, Toli i Tuni z hotelu. Jak widać maluchy rosną jak na drożdżach. [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/5568/18836144.jpg[/IMG]
  11. Oby nie zapeszać. Trzymam kciuki, na razie nic nie gadam. :)
  12. Ewelinko, bardzo, bardzo czekam na dom dla Morusa. Całe szczęście Pan z domu tymczasowego powiedział, że może przesunąć swój wyjazd. Nie pytałam już o ile dni, bo aż boję się z nim rozmawiać. Dzięki za ogłoszenia dla Morusa, nie wiem jak Ci się odwdzięczę. :)
  13. Właśnie przed chwilką dostałam zdjęcia maluchów. Tutaj Tofik, Tola i Zuzka Anetki (nie do adopcji). [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/57/11775108.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4492/34669337.jpg[/IMG] Z maluchów domu szuka jeszcze Tola.
  14. Limba przepraszam ze uzyłam imion Twoich psiaków ale skonczyły mi sie pomysły na imiona na T :) Jestem załamana brakiem telefonów... Zaraz będę miała nowe zdjęcia maluchów z hotelu , ale to juz wcale nie takie maluchy...rosną jak na drozdzach... Ewelinko dobrze zauwazyłaś... ale jeszcze muszę tu zareklamować kolejną kielecką bidę. Jest juz w hotelu 7 miesięcy, była juz w gazecie, miała ją ogłosić pewna osoba ale nie moge sie cos doczekać...Bunia koczowała w Kielcach przy jakiejs firmie transportowej, czasem ktos rzucił cos do jedzenia , a czasem przegonił. Maluchy rodziła cyklicznie co cieczkę. W koncu zainteresowało sie nią Swietokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Wysterylizowali sunie, potem trochę byla u mnie a teraz jest w hotelu. To bardzo grzeczna trochę wystraszona sunia. Jak juz sie do kogos przekona to łasi się i pokazuje brzuszek. Ma ok 3 lat . Bardzo potrzebuje spokojnego domu. Jeśli ktoś może ogłosić Bunię, to bbardzo proszę. [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/2034/p1120229w.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/2852/p1120263q.jpg[/IMG]
  15. Dom dla TUNI sprawdziła dziś nasza Bozenka. Jest zachwycona!!! Bardzo swiadoma rodzinka, dobre warunki dla psiaka. Oczywiscie wysterylizują. Pieska chcą 16 sierpnia jak dzieci wrócą z wakacjii. Niestety ja dopiero co wróciłam z krakowa i na razie benzyna mnie zrujnowała więc nie wybieram sie przez przynajmniej 2 tyg Dzis w Gazecie Krakowskiej jest artykuł o Toi. Z niecierpliwoscią czekamy na ogrom telefonów...
  16. Kirke, bardzo serdecznie dziękuję, bo zaczynamy się martwić co będzie z Tajgerem. Podziękuj wszystkim osobom, które pomogły. Teraz trzymamy kciuki i czekamy na telefony :) Przed chwilą dowiedziałam się od Foksi, że Trusia trafiła do przesympatycznych ludzi. Pewnie Foksia napisze coś więcej.
  17. Wstrzymaj się Ewelinko. Jutro ma być artykuł o maluchach i Toi w gazecie . Mam nadzieje ze rozdzwonią sie telefony :)
  18. Dzwoniła mila pani o TRUSIE. Juz sie umowilam z Foksią ze sprawdzi dziś dom i ewentualnie zostawi malucha. Pani ma 6 letnią córkę. Wcześniej mieli kota którego mimo starań u weterynarza stracili.
  19. Ewelinko, niestety ci Państwo, którzy byli bardzo na tak już więcej nie zadzwonili, ale Tunię zarezerwowali sobie Państwo z Krakowa z Rybitw i Anetka zhotelu ma mi sprawdzić dom. W sobotę w gazecie krakowskiej będzie o maluchach i o Toji artykuł. Może wtedy coś sie ruszy
  20. Dzięki, Foksia, bo dla mnie to zawsze jest problem sprawdzić coś w Krakowie. Jest chętna , wydaje się , fajna rodzinka na TUNIE. Panstwo mają 2 dzieci w wieku 10 i 14 lat , więc juz tak bezpiecznie. Mieszkają na Rybitwach ul . Maly Plaszow. Jezeli Foksia masz daleko to poprosze Anetkę , ona mieszka w Wegrzcach wielkich , to moze mi sprawdzi dom. Pani nie ma zadnych oporów jesli chodzi o wizyte przedadopcyjna. Miała w swoim zyciu 2 sunie . Jedna umarła ze starosci w wieku 17 lat a druga w wieku 13 lat musiala byc uspiona (rak). Panstwo chcą pieska po 16 sierpnia bo wtedy dzieci wracają z wakacji. No i co najwazniejsze tez popierają sterylizacje.
  21. W tym tygodniu (chyba w sobote) w GAZECIE KRAKOWSKIEJ nasza zaprzyjazniona pani redaktor opisze historie TOI i jej maluchów. Miejmy nadzieje ze rozdzwonią sie telefony bo od wczoraj cisza... Dzwoniłam tez do TOBISIA , TOMIEGO i TOLKA. Przez pierwszą noc trochę plakali ale juz jest coraz lepiej . W tym tygodniu wszyscy mają zaliczyc wizyte u weterynarza. Apetyty dopisują :))
  22. tak, niestety dom tymczasowy jest tylko do końca lipca. Jestem przerażona co dalej. A ten dom tymczasowy jest naprawdę super. Morus kocha swojego tymczasowego Pana bezgranicznie. Aż przykro, że to nie jest Pan na stałe.
  23. Kazdy komu mówiłam ile zaplacilam reagował tak jak ty. To były tabletki DRONTAL PLUS. Potem poszłam się wykłucać ale pani doktor powiedziała cyt " o co pani chodzi? Przeciez ma pani ze znizką na bezdomne zwierzęta" Nie chcę wiedziec ile sie w takim razie za odrobaczanie placi u nich bez znizki...!!! To jest lecznica blisko miejsca gdzie teraz przebywa Toja z maluchami, myslalam ze jak powiem ze to bezdomne psy to bedzie cos taniej. Ale chyba bardziej nam sie oplacalo jechac do zaprzyjaznionego weta w Myslenicach... Tylko ta benzyna... Jak podjezdzam na stacje tankowac to dostaje skrętu kiszek . Przez ten tydzien straciłam na paliwo ...350 zl !!
  24. [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/36/dsc09149q.jpg/[/IMG][IMG]http://i53.tinypic.com/2vun1i8.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2ptcxtd.jpg[/IMG] To są dwa z czterech szczeniaczków, około 3miesięcznych, które ktoś podrzucił w pudełku pod furtkę w Harbutowicach, po czym zadzwonił do Pani Małgosi i powiedział, że przed domem biegają 4 pieski i szybko się rozłączył. Pani Małgosia wyszła przed ogrodzenie i faktycznie z pudełka zdążyły już wyjść i rozbiec się 4 brzdące (2 suczki i 2 pieski). Nie pamiętam teraz ich imion. Na pewno będą to większe pieski. Błagamy o pomoc w znalezieniu domów. Mnie już kończą się pomysły: co robić, gdzie szukać, gdzie ogłaszać... : / Takim maluchom jest wyjątkowo ciężko w Przytulisku i nie bardzo jest gdzie je odizolować. Przez pierwsze 2 dni mieszkały w pomieszczeniu, gdzie wcześniej była Toja z maluchami, ale ponieważ były bez mamy strasznie płakały. Były przerażone. Pani Małgosi udało się wprowadzić je do większej grupy psów, która w miarę je zaakceptowała, ale mimo wszystko bardzo szybko potrzeba dla nich dobrych domów.
  25. Czekam, czekam i czekam. Miał dzwonić Pan o Tunię albo Toję i Pani o Tolę i jak na razie cisza. Trochę mi się skwasił humor. :<
×
×
  • Create New...