-
Posts
8993 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
99
Everything posted by Mortes
-
W telefonie Pani od Tuni cały czas słyszę " abonent jest czasowo niedostępny.Prosze zadzwonic pózniej" :shake: Własnie mailuje z Panią w spr TOMIEGO... Ojej!! Wlasnie dzwoniła do mnie pani Małgosia ze kolo jej domu ktos wyrzucił 2 wynędzniałe ok 3 tyg biało bure kotki :( Chlopiec i dziewczynka. Zaswierzbione i niesamowicie glodne...DRAMAT Dzwoniła tez do mnie jakas dziewczyna z AFN ze Starachowic ze bardzo potrzebują dt dla 5 malutkich kotków na 2 tyg w Kielcach. Rozmawiam z Państwem o TOMIEGO (woleliby TOLKA wiec jak w Oswięcimiu okazałby sie nie za dobry dom to tolek bylby dla nich gdyby oczywiscie ich dom był dobry) uff... ale zagmatwałam... Poszukuje kogos kto sprawdzi dom w GORLICACH O rany...zadzwonila bardzo miła rodzinka o TOMIEGO.:( Co tu zrobić? Dom w Gorlicach jeszcze nie sprawdzony a tam tez chcą TOMIEGO ???? Nie za bardzo radzę sobie z tymi stronami na dogomanii ale weszłam na jakąś stronę podkarpackiego i zapytałam czy ktos z tego terenu nie mógłby sprawdzić domu. Na razie nikt nie odpisał :(( Jestem w kropce... Przed chwilą znalazłam gdzies na dogomanii osobę która pochodzi z rejonu Gorlic i ma nicka NIKKI - czekam na odpowiedz
-
Linssi bardzo dziękuje. Bez Waszej pomocy byłoby cięzko , a tak to widzę ze chyba wszystko dobrze sie skonczy. Ja tu juz mam całe biuro ;) i walcze zeby ogarnąć te wszystkie kartki , karteczki które zapisuje, kto dzwonił , kto zarezerwował, kto zrezygnował, kto ma co sprawdzić...itd Wilczka dzięki serdeczne za reklame maluchów u Ciebie w pracy :))
-
No niestety... własnie zadzwonił pan który rezerwował TOMIEGO i powiedział ze juz wzieli ze schroniska jakąś suczke :(( A do pani która ze mną rozmawiała w spr TUNI w dalszym ciągu nie moge się dodzwonić Dzięki za namiary na dobrego niedrogiego weta Myslałysmy zeby całe towarzystwo zaczipować TOLA ZAREZERWOWANA - zglosili sie Panstwo z okolic Krakowa. We wtorek lub w srode sprawdze dom :))
-
Bezdomny Morusek z uszkodzoną żuchwą prosi o pomoc!
Mortes replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
Ewelinko POSTAWIE CI POMNIK...;)) Teraz będę przebierać w domach dla Moruska... Dziekuje za pomoc -
Ja mam propozycje : zeby osoby które nie chcą mi pomóc tylko sieją zamęt przeniosły się na inny wątek albo zajęl się swoimi psami u p Małgosi bo te na gwaltu potrzebują sterylizacji, a co będzie jak znajdzie się na nie jakiś chętny ? Pójdą bez sterylizacji ... Głupio będzię potem zadać pytanie pt " jakim cudem...itd" Ja tu szukam domów dla swoich psów ... Ewelinko jeszcze nie miałam tak dobrze ogłoszonych psów...Oby tylko telefony się od jutra urywały ;))
-
Limba czy ja dobrze widzę na zdjęciu??:lol: Czyzby to Limbusia...? Jaka z niej okrąglutka piękniocha :evil_lol: Umówiłam się z panią chętną na Tofika na zapoznanie z Tofikiem. Pani ma 15 letnią córkę która nie wytrzyma do 15 sierpnia (dopiero wtedy mogą wziąć Tofika bo sa w trakcie przeprowadzki) , oczywiscie wczesniej sprawdzę dom
-
A gdzie ta agresja ? Poprostu staram sie wytłumaczyć jaka jest sytuacja bezdomnych psów na swiętokrzyskiej wsi, ze nie ma tu zadnych fundacjii chcących wysterylizować te biedne wiejskie bezdomne suki i ze mnie nie stać na hotel, szczepienie i sterylizacje kazdej z nich. Proszę podaj mi namiary na fundacje które pokryją te koszty a chętnie skorzystam (Toje musze wysterylizować) Jesli chodzi o psa który tam został to jest to zgłoszone do AFN A AFN miał powiadomić TOZ
-
Foksia i Dzekus ja odebrałam to inaczej ...no ale trudno... w kazdym razie ja prosze o pomoc a nie o komentarze w stylu ile to mamy bezdomnych psów w PL plus moje 7... Limba szukaj , szukaj... własnie tego teraz potrzebuje a nie "DOBRYCH RAD" Też byłam w Bonarce i nie przypominam sobie zeby ktos przez KILKA GODZIN prezentował bezdomne psy na scenie i w kólko o nich opowiadał. TOLEK ZAREZERWOWANY _-HURRA !!! czy ktos moze sprawdzic dom w Oswięcimiu?? A zresztą , nie wiem czy się cieszyć...tam jest 3 letni chlopczyk... Jakie macie doswiadczenia w wyadoptowaniu do domów z małymi dziećmi? Z tego co wiem pies nie ma wtedy za dobrze... TOFIK ZAREZERWOWANY - czy ktos moze sprawdzic domek na Topolowej? Tzn pani bedzie mieszkać na Bandurskiego od 15 sierpnia i wtedy by chciała pieska
-
Co to znaczy ze nie ma adopcji bez sterylek??!! Rozumiem ze stać cię Iwonko na pokrycie kosztów sterylizacji z własnej kieszeni wszystkich suk jakie znajdziesz i chcesz im pomóc. Mnie niestety nie stac. Ile mogę to sterylizuje. Wtedy gdy znalazłam Toje miałam w hotelach 3 psy na moim utrzymaniu ,moje prosby o pomoc kieleckich organizacji odbijały się głuchym echem a zarabiam niewiele i sama wychowuje córkę. To moze mam tak jak inni nie reagować jak widzę psa z wrosniętym drutem , albo psa przypominającego worek kości ze złamaną lapą , czy sukę rodzącą w rowie? Brak pieniędzy nie zwalnia mnie z obowiązku pomagania potrzebującym zwierzętom. Podpisałam z pania umowe w której był zapis o obowiązku sterylizacji- tyle mogłam zrobic na tamtą chwile Toja z dziecmi będzie w Harbutowicach tylko 2 tygodnie czyli do momentu kiedy będzie mozna odstawić małe. Potem wezmę ją do hotelu a częśc małych do siebie a częsc do kolezanki. Poza tym daje P Malgosi pieniądze na jedzenie dla nich i płacę weta. Za 3 dni jadę do niej na kilka dni pomóc jej w przytulisku bo ostatno skarzyła sie ze nikt oprócz syna ,mnie i gabrysi 2424 jej nie pomaga
-
Byłam u niej na 4 wizytach poadopcyjnych i ciągle ją ponaglałam . Na ostatniej juz mi sie nie zabardzo podobało. Pani była po spozyciu ale poniewaz to osoba na tzw. "stanowisku" to wytłumaczyłam to sobie ze moze to przypadek incydentalny. Po tym jeszcze dzwoniłam do pani ale pani zapewniała ze wszystko jest w porządku i ze własnie planyje sterylizacje. Kilka dni temu okazało się ze Toja urodziła a pani juz kompletnie nie radzi sobie ze sobą nie mowiąc o psach. Toja wuchudzona, maluchy brodzące we własnych odchodach bez jedzenia i wody. Toja i maluchy zosyały zabrane w asyscie policji Ewelinka_m jestes aniołem...Szybko ci to poszło. Nie ma to jak doswiadczenie... ;))
-
Toja była znaleziona w kiepskim stanie fizycznym , nie nadawała się do sterylizacji. Nie miałam pieniędzy na hotel i dlatego trafiła do przytuliska w Harbutowicach gdzie tez nie mogła być długo ,bo pani która je prowadzi ma bardzo duzo swoich psów a nie jest to juz mloda osoba. Więc jak 3 tyg pozniej została zorganizowana akcja adopcyjna pod Bonarką to zawiozłam tam Toje. Zainteresowała się nią (wydawało mi sie ) fajna babeczka z którą podpisałam umowe adopcyjną w której był zapis o kategorycznym zakazie rozmnazania. Pani powiedziała ze wysterylizuje . Znalazłam jej tanszy zabieg i znajoma zaproponowała transport bo pani nie ma auta. Były umawiane i odwoływane przez pania 3 terminy. Ciągle cos jej wypadało
-
super...podobno reklama dzwignią handlu. Co prawda nie sprzedajemy a dajemy ale przydaloby si ę trochę popytu na bezdomniaki ;)) Konta uzyczyła nam zaprzyjazniona fundacja : Przytulisko Harbutowice Fundacja im. Bozenny Chechlińskiej ul.Lubelska 12/10 , 30-003 Krakow NIP 677 232 97 14 koniecznie z dopiskiem "dla Toi i szczeniąt" lub "dla Tajgera" Jak nie bedzie podpisane dla kogo to wpłata pojdzie na ogólne cele przytuliska