-
Posts
8993 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
99
Everything posted by Mortes
-
Przed chwilą dostałam mejla od naszej koleżanki - Bożenki, że jakimś cudem są u niej jakieś kotki (kocurki) i bardzo potrzebuje pomocy. Cytuję mejla: " [FONT=Arial][SIZE=2]Pilnie szukamy domków ( razem lub osobno) dla dwóch kociąt - facetów , mają ok. 2 miesięcy . [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Tel. ws adopcji Bożena 501 422 054 .[/SIZE][/FONT] Proszę o rozesłanie wiadomości .Bardzo prosze o pomoc w znalezieniu domków :)" [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/2294/dsc06232wh.jpg[/IMG] Jeśli ktoś ma jakiś pomysł jak pomóc tym dwóm kocurkom to bardzo proszę o pomoc.
-
Foksia, koło 17 dam Ci szczegóły. U weta byłyśmy w Wieliczce. Dramat, nie polecam. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/208778-Bezdomny-Morusek-z-uszkodzon%C4%85-%C5%BCuchw%C4%85-prosi-o-pomoc%21"]http://www.dogomania.pl/threads/208778-Bezdomny-Morusek-z-uszkodzon%C4%85-%C5%BCuchw%C4%85-prosi-o-pomoc![/URL] A tutaj polecam do obejrzenia aktualne zdjęcia Moruska z domu tymczasowego. Niestety dom tymczasowy za parę dni mu się kńczy, a co dalej.... ogarnia mnie rozpacz!
-
Bezdomny Morusek z uszkodzoną żuchwą prosi o pomoc!
Mortes replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
Właśnie przed chwilą dostałam zdjęcia z domu tymczasowego Moruska. Morusek wyszedł prześlicznie. Widać, że mu tam bardzoi dobrze. Szkoda że nie jest to jego dom stały. [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/4276/img1171p.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/4965/img1173m.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/1801/img1195u.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/5430/img1220t.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/8872/img1224of.jpg[/IMG] -
Foksia wszystko ci przesle tylko jak wróci dzis po poludniu moja corka bo ja to jestek lewus komputerowy :eviltong: Z moich obserwacji to pani Malgosi przydałyby sie podesty do tych kilku kojców co ma.My z gabrysią zawiozlysmy pare ale to kropla w morzu potrzeb.Tam jest tak niewygodny teren ze to jedyne zabezpieczenie przed splywającym błotem dla psiakow.Przydalyby sie tez budy bo te co są juz sie rozwalają.Pani Malgosia nie ma juz grama słomy a teraz tak cięzko ja zdobyc...:shake: Wczoraj bylam niesamowicie wsciekla na wizyte u weterynarza maluchów . Za odrobaczenie zapłacilam fortune!!! :angryy: . Nie pomogly moje prosby i tłumaczenia ze to sa psy bezdomne. Przed chwilą mialam tel w spr TOLI. Jestem w trakcie umawiania na wizytę przedadopcyjną . Moze ktos chętny :cool3: ??? Ja przez ostatni tydzien zjezdzilam majątek więc przesiadam się na rower. :evil_lol:
-
Foksia ze zrobieniem zdjec tej pary przyjacół jest bardzo cięzko. MUKUŚ ( ten co widzi) jak jest w poblizu człowiek to na początku sie boi ale mnie juz zna wiec na moj widok bardzo "intensywnie" sie cieszy. Jest wtedy bardzo ruchliwy i na 30 zrobionych zdjęć 29 nie nadaje sie bo MUKUS jest na nich rozmazany.A poza tym on podbiega na dosłownie sekunde do MURZYNKA (tego co nie widzi) sprawdza czy wszystko z nim ok i przybiega do mnie do głaskania ale tez doslownie na chwile i tak w kółko. To bardzo nerwowy piesek. To są jedyne zdjecia jakie mi wyszły :shake: Mukus i murzynek sa w harbutowicach od niedawna i dlatego na razie sa w budzie. jezeli nie uda nam sie znalezc im domu do zimy to Pani Malgosia bedzie probowwla wprowadzic je do domu ale moze to byc ciezkie przedsiewziecie bo w domu mieszka 90% psow z przytuliska (zwlaszczaq wszystkie staruszki) i niekoniecznie muszą wzajemnie sie zaakceptowac. W budach jest tylko kilka psow ale jak juz wspomnialam teren na kojce jest tam bardzo trudny . Dom i ogród jest usytuowany na bardzo stromym stoku.
-
Wlasnie przed chwilą wróciłam do Kielc z Krakowa. Musze szybko napisać ze dzis do hoteliku gdzie sa maluchy przyjechała bardzo fajna para zainteresowana TUNIĄ , ale spodobala im się też... MAMA TOJA :cool3:. Miała się odbyć narada rodzinna i jutro bede znac odpowiedz. Trzymam kciuki. Dziś byłsmy jeszcze z gabrysią 2424 w Harbutowicach i naprawiałysmy budę takim trzem suczkom . Zawiozłysmy tez pare podestów bo przeciez w taką pogodę te biedaki toną w błocie. Co do dzisiejszej wizyty maluchów u weterynarza to napiszę jutro , bo dziś juz padam na twarz (A JEST O CZYM PISAC :angryy: )
-
Strasznie źle pobyt w tak dużej grupie psów znosi też Kama. Na prośbę Pani Małgosi z Harbutowic została przewieziona z Przytuliska w Busku Zdroju, gdzie mieszkała w budzie w kojcu z 7 innymi psami. Niestety zajmowała tam ostatnie miejsce w grupie i praktycznie nigdy psy nie dopuszczały jej do miski z jedzeniem. Była skrajnie wychudzona. Z głodu obgryzała sobie łapki. Kama najlepiej, żeby miała właściciela tylko dla siebie. To taki typ psa, który nie ma tendencji do bycia w psim stadzie. Woli człowieka i jemu chce być wierna. Bardzo bym chciała dla niej jak najlepszego domu... [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/4518/p1130416w.jpg[/IMG] [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/9145/p1130420.jpg[/IMG]
-
Szczęściarz mieszka w Harbutowicach od niedawna i zauważyłam, że bardzo źle znosi zamknięcie w kojcu i w budzie. Wydaje mi się, że ma początku depresji, a jeszcze niedawno to był bardzo wesoły, towarzyski, przyjacielski pies. On bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, szczęśliwy jest gdy się go głaszcze, domaga się cały czas uwagi. Jest to duży pies, który toleruje wszystkie psym, nie toleruje kotów, jest w typie sznaucera olbrzyma. Bardzo, bardzo potrzebny mu dobry dom. Błagamy o pomoc. [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7493/p1130427.jpg[/IMG] [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/2884/p1130424.jpg[/IMG]
-
A to jest para Przyjaciół, która wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Jeszcze nigdy nie widziałam takiej psiej przyjaźni i opieki jednego psa nad drugim. To są starsze pieski, które trafiły do Harbutowic z jakiejś wsi, gdzie gospodarz chciał się ich pozbyć w okrutny sposób, bo jak tłumaczył "jeden jest ślepy, a drugi głupi". Muki (tak nazwała go Małgosia) bardzo dba o swojego niewidomego przyjaciela Murzynka. Cały czas pilnuje go, żeby się nie oddalał, a jak Murzynek się przewróci albo potknie, to Muki zaraz przybiega, obwąchuje go i liże po pyszczku. Jak Murzynek za daleko się oddali, to Muki biegnie za nim i trąca go noskiem. Gdy dostaną jedzenie, zawsze pierwszy je Murzynek, a Muki je to co zostanie. To są niesamowicie przyjazne psy, strasznie garną się do człowieka i na pewno zasługują na ciepły fotel u dobrych ludzi. Niestety musi być to adopcja podwójna. Takiej przyjaźni nie można rozdzielić. Jeden bez drugiego nie może żyć. [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/6381/p1130447k.jpg[/IMG] Murzynek i Muki mieszkają w jednej budzie na bardzo niewygodnym, stromym terenie, gdzie Murzynek ciągle się przewraca.Najgorzej jest w deszcze, bo wtedy Murzynek i Muki brodzą w błocie. [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/4572/p1130438.jpg[/IMG] Murzynek. [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/8889/p1130443t.jpg[/IMG] Muki.
-
W Harbutowicach są też do wydania do dobrych domów podrzucone szczeniaczki. Bracia Baster i Bobiś (będą małymi pieskami) i Wiola, około 3miesięczna będzie pieskiem średnim. Bardzo szybko potrzebują dobrych domów. [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4357/p1130406.jpg[/IMG] To Baster [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/6444/p1130408.jpg[/IMG] To Bobiś [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/8725/p1130411v.jpg[/IMG] To Wiola, która teraz jest trochę przeziębiona i bierze antybiotyki.
-
Bezdomny Morusek z uszkodzoną żuchwą prosi o pomoc!
Mortes replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
Ewelinko powtarzam się ,ale jeszcze raz dziękuje za pomoc i podziękuj w moim imieniu Elizie. Dzis rozmawiaz panią Chrzanowską i niebawem bede miec nowe zdjecia Moruska. Konczy mu sie tez dom tymczasowy i zaczynam wpadac w panike. Zwiadomosci o Morusku to jeszcze musze napisac ze po rozmowie z panem u którego mieszka wiem ze Morus to wspaniały psiak , super zachowuje sie w domu, jest b . grzeczny, umie siadać i dawac lapke. Niestety w dalszym ciągu nie znosi kotow i wszelakiego ptactwa. JUZ NIE WIEM GDZIE SZUKAC MU DOMU .... -
Ewelinka wlasnie gabrysia 2424 powiedziala mi ze o tym beaglu juz nieaktualne, podobno juz ma dobry dom. Dzis bylam u maluchow w hoteliku zawiezc jedzenie dla nich i zaraz umieszcze pare zdjęc z hoteliku, a jutro zabieram cała gromade na drugie odrobaczanie. Za tydzien pani z hotelu wezmie wszystkich na szczepienia. Ewelinka jak wroce do Kielc to przekaze ci od moich milych kolezanek trochę fajnych rzeczy na bazarek. Pomyslalam tez ze zrobie bazarek dla Toi i maluchów i dla Tajgera, bo koszty hotelikow , szczepien sterylizacji Toi i kastracji Tajgera sa dla nas nie do ogarnięcia. Ewelinka dzwoniłjakis pan chyba od ciebie ale on chcial szczeniaczka dla 2 letniej corki. Mam bardzo zle doswiadczenia jesli chodzi o wydawanie psow tak malym dzieciom...A poza tym odnoslam wrazenie ze pan kompletnie nie przemyslał decyzji EWELINKO, SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA POWTÓRNE OGŁOSZENIE MALUCHÓW. NIE WIEM JAK CI SIĘ ODWDZIĘCZĘ. LIMBA, masz bojowe zadanie : naucz sie robic bazarki...:)))))
-
Dzwoniła fajna dziewczyna która studiuje w Krakowie i chce TOBISIA na wies do rodzicow. To jest wies Lipinki Łuzyckie kolo Zar. Jak tam sprawdzic dom??? Pani ma 18 letniego pieska i 2 letniego . Chciala pieska do towarzystwa temu 2 letniemu. Pieski mieszkają w domu w jakims pomieszczeniu przy kuchni. Ja nie wiem ??? Co o tym myslicie???:roll:
-
Bezdomny Morusek z uszkodzoną żuchwą prosi o pomoc!
Mortes replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
Jestem załamana...ANI JEDNEGO TELEFONU... -
A tu tak na zmiane : raz dobre a raz złe wieści. Wlasnie dostałam takiego maila : "Przepraszam, ale po dłuższym przemyśleniu kwestii adopcji szczeniaczka stwierdzam, że jednak nie będziemy w stanie zając sie w nim w 100% tak jak byśmy chcieli. Przeanalizowaliśmy z dziewczyną grafiki pracy i niestety piesek nie byłby codziennie pod opieką, a jest gorąco i musiałby sam zostac w mieszkaniu :/ co byłoby dla niego męczące. Pozdrawiam, Łukasz" Jakby co to byli ludzie co chcieli TOBISIA. Dobrze ze teraz a nie za pol roku... :placz: Podsumowując : Jutro i pojutrze sprawdzam domy dla : TOLI w Sieprawiu TOFIKA w Krakowie TOMIEGO w Pogorzycach kolo Chrzanowa TOLKA w Wolbromiu Pozostaje na razie do wzięcia TOBIŚ, TUNIA,TRUSIA Ja od jutra do niedzieli jestem w Harbutowicach więc moj tel bedzie odbierala gabrysia2424 (w Harbutowicach nie ma zasięgu) i bedzie na biezaco uzupelniac wpisy o naszych psiakach Jutro tez przekazuje pani Malgosi 100 zl na jedzenie dla maluchów na ten tydzien (za ktore dziękuje OLI S.) Zamowione maluchy po sprawdzeniu domow i zaszczepieni (a to dzięki p. ELI R.) rozwioze w przyszly weekend Wtedy tez resztę szcvzeniąt i Toje zabiore od pani Malgosi z Harbutowic i przewioze do domu tymczasowego kyóry udało mi się znależc
-
TOBIS ZAREZERWOWANY !!!! - jutro wieczorem jestem umówiona na sprawdzenie domu . To jest na Azorach w krakowie :multi: Dzwonili tez przesympatyczni i widać bardzo swiadomi ludzie w spr TOLKA no ale niestety tolek ma iśc do Oswięcimia tam gdzie jest małe dziecko. Próbuje dziś dzwonić i sms-owac do pani w Oswięcimiu co chciała Tolka ale nie mogę się dodzwonic. Nikt nie odbiera i nie odpisuje na sms-y. W razie czego zapisałam sobie nr tych fajnych ludzi...:roll:
-
Limba nie poddawaj się - walcz dalej...:lol: Co do domku w Gorlicach to po pierwsze - nie znalazłam nikogo kto by sprawdził tam dom , a po drugie - intensywniej Panstwa przesłuchałam no i dowiedziałam sie ze 3 tyg temu uciekł im pies i nawet go nie szukali a poza tym brak im części ogrodzenia które maja dopiero w planie uzupełnić. Wydaje mi sie ze muszę Panstwu podziękować tym bardziej ze na TOMIEGO mam juz chętnych z okolic Chrzanowa i Ci wydali mi się bardziej świadomi ( jutro sprawdzam dom) Do Pani od Tuni juz nie dzwonie (próbowałam ze 20 razy) Jak będzie jej zalezało na piesku to zadzwoni...
-
Chętnie sprawdzę dom pod Morawicą. Tajger zle reaguje na zamykanie w kojcu,gdyz tam skąd był zabrany przebywał w ciasnej klatce i na dodatek na lancuchu. Teraz najbardziej lubi brykac po ogrodzie , nie niszczy nic w ogrodzie. Pragnie kontaktu z człowiekiem. W poniedziałek jadę na kilka dni pod Kraków, dobrze by było jutro sprawdzic dom. Dziekuje za zainteresowanie Andzi i Kirke Wilczka dziękuje za pomoc. Jestes aniołem... Toja lubi wszystkich ludzi, dzieci ,psy, kiedys nie lubila kotów ale u tej kobiety gdzie mieszkała były tez koty i nauczyła sie je tolerować