-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Zagłosowałam. -
No i dobrze. Co do Reksa, to mnie nikt nie pyta, jaka to rasa, bo on jest kundlowaty do potęgi ;-) Za to Miska różnie. Raz jakieś dzieci w lesie miedzy sobą rozmawiały o niej, ty, patrz, wiem co to jest za pies, ten co te owce goni ;-) Chyba im chodziło o Bordera, i fakt Miśka ma coś z tej rasy, przynajmniej kiedy była jeszcze szczupła i ogoniasta, to miała. O rudym tylko raz jeden pan się wyraził z fascynacja, że to "szczurkorz" i że to są najlepsze psy, bo łapią szczury. ( I guzik prawda, bo Reks tylko raz spróbował, jak mysz była ogłuszona gradem).
-
Aaa, to mi się przypomniało u Złotowskiej, jak ją ludzie pytali jakiej rasy jest Feluś, a jeden pan nie chciał uwierzyć, że to rasowy kundel. Powiedziała mu wtedy:"Wie pan, widzę, że pan się zna na psach, powiem panu w tajemnicy, że to jest bardzo drogi pies, Egipski Pies Faraona, przywiozłam go nielegalnie z Syrii.." Facet szeptem zapytał:" Ooo, a mógłbym go pogłaskać?" Pani Ewa się zgodziła a Feluś mu podał jeszcze łapę i Pan odszedł podekscytowany i wniebowzięty. :p
-
Asta nie przypomina. Może sierść? Ale taką hienowatą mają nie tylko asty przecież. Nie chcę przytyć, bo mi tak w sam raz, ale ważę tyle samo co 10 lat temu, albo i więcej. Bo widzę po ciuchach. Teraz już wiem czemu...:p Fajne ma Caillou zapięcie przy szelkach. Co to za uprząż?
-
Teorie są różne. Moja nieżyjąca już starutka ciocia mówiła o niektórych grubych paniach - "Ona jest takiej mocnej kości" ;-) Ale mózg...?? To już wiem, czemu nie mogę przytyć :diabloti:
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
To ta, co użyczyła głosu Pszczółce Mai. -
Mięśnie ważą. Moje psy się różnią budową ciała bardzo, ale dodatkowo, jak się dotknie Reksia, to on ma ciało takie twarde, zbite, ja na niego mówię mięśniaczek. A Misia to taki pluszaczek, miękka sierść ale i miękkie, mięciutkie, obłe ciałko.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Masakra. Jak ja chodziłam do szkoły, to dostawałam książki od kuzyna, a te, których nie było, dostawało się w szkolnej wypożyczalni. Na końcu każdej książki była rameczka w której wpisywałam w jakim stanie ją otrzymałam. Potem kolejna osoba też, w kolejnej rubryczce. A kolejną był mój młodszy brat. Tylko ćwiczenia były nowe. Choć czasami też miałam używane, tylko wygumowane to co wpisywał kuzyn ;-) Książka Złotowskiej to książka o Jej zwierzętach. Papugach Balbinie, Albinie i Zuzance - to na początku, a potem już o psach i kotach. Ona napisała swoją książkę troszkę w formie opowiadania a troszkę w formie zapisów rozmów z nimi. Na początku to mi się wydało dziecinne, ale się wciągnęłam i potem już mi się bardzo, bardzo spodobało. Mieszkała na początku w małym mieszkanku w Warszawie, potem wędrowała między blokowiskiem a działką. Jeszcze później, już razem z mężem wybudowali dom. Jest opowieść o Felku, od szczeniaka wysmarowanego kaszą, do staruszka, którego koty okładały swoimi ciałami, żeby wygnać raka, który gulą urósł pod okiem. Jest o Jagusi, czarnej kotce, i jej synku Wasylu, który miał ciągle wysunięty języczek i seplenił. Jest o dwóch pannach: Klarze i Gracji, które trafiły do nich prawie w tym samym czasie i żyją ,jak doczytałam, do tej pory. I o wielkopsie, który się przyczołgał z zerwanym sznurkiem i którego Pani Ewa dokoptowała do stada, odkarmiła i nauczyła rozmawiać z ludźmi. Czyta się prosto. Dobrze. Jest napisana bez udziwnień. Z serca. Z emocjami. I mam kilka cytatów, które mi się kotłują w głowie. -
Coś dla Caillou ;-)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Ja kupiłam na bazarku Olly za 6 PLN. -
Czytam w takich miejscu gdzie mam przed sobą całą wielką łąkę i nawet jak gdzieś tam ścieżką idzie człowiek wielkości mrówki, albo rower jedzie, albo pies biegnie, to ogony szczekają, biegną, ale się zaplątują w trawę, albo po przebiegnięciu kilkunastu metrów dają za wygraną ;-) A za plecami mam drzewa i chaszcze gąszcze i tamtędy nikt się nie przeciśnie. No, ale musi być ciepło, bo inaczej to nie da rady. Jak "Siostrzyca"? Jak widzę te Twoje kamienne zdjęcia to mi się przypomina rodzina kamieni z "Niekończącej się opowieści", pamiętacie?
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Byliśmy wczoraj na łące. Miałam zamiar troszkę poczytać i trochę powędrować. Rozsiedliśmy się. Zaczęłam pierwszą stronę i ....utknęłam na Hugobergu do wieczora. "Największe miłości świata" Ewy Złotowskiej. Spłakałam się. Ech, jaka piękna książka....Znacie? -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Cześć Ludko! To głosujemy! Awit, ja dopiero teraz się przyjrzalam tym uszom ogromnym w Twoim avatarze :crazyeye: Jak dwa zajączki :loveu: -
Nabije i padnie.
-
Wrzesień już za chwilę, ale fakt, cały miesiąc nieczynna biblioteka, to ciężko. Za to się obkupiłam na Dogo. Reklama musi być ;-), tylko kto ją dostrzeże?
-
Mina bomba :p Sziry oczywiście.
-
Czym nakruszył kot?
-
Ja lubię czytać na łące albo w lesie, albo na ogródku, albo po dłuuuugim spacerze, psy mi nie marudzą. A muszę mieć do czytania spokój i klimat. Żeby się skupić. Ja mam bibliotekę czynną dopiero we wrześniu, muszę o tą książkę zapytać. A dzisiaj dostałam bazarkową "Największe miłości świata" Ewy Złotowskiej, a przedwczoraj "Dziewczynę z perłą". I jeszcze mam nieprzeczytane "Chłopaki Anansiego" :"Siostrzycę " przeczytam na pewno.
-
Czytasz, czy przeczytałaś? Brzmi dobrze.
-
Świetna!. I świetne zdjęcie z lustrem. [B]Doris[/B], z tym uczeniem psów, to chyba tak jest, że my je uczymy, a one bywają sprytniejsze i mają na to swój patent ;-0 Ja Reksia uczyłam "usiądź" ze smakami i zaraz potem "łapka". I teraz jak siada, to od razu daje łapkę czy chcę czy nie. I zdziwiony, że nic nie dostał, wali tą łapką raz za razem.
-
"Usiądź", "Hop", "Szukaj", "Zostaw"...pytanie - czego ja go uczyłam, a czego mi się go [B]udało[/B] nauczyć ;-) Ale słów które na pewno rozumie jest sporo. ( Gdzie jest [I]pan[/I], [I]spacerek[/I],[I] idziemy[/I], [I]szeleczki[/I], [I]chcesz[/I], [I]ciasteczka[/I], ...itp) Najbardziej przydatne to "zostaw". Bo jak się bawimy to mówię "dawaj" i wtedy on ucieka. A jak powiem "zostaw" to w 99 przypadkach na 100 natychmiast wypluwa. No, chyba, że jest daleko i może udać, że nie słyszy ;-0 Ale to bardzo rzadko, bo raczej się trzyma bliziutko.
-
Piękne, piękne widoki, piękna srebrna trawa i najbardziej piękna Caillou. [I]Reksia nauczyłam podawać łapkę, ale Misiowa ma to gdzieś ;-)[/I]
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Kula z królikiem o poranku.. Zdjęcie zamazane, tak jak i my o tej porze wczesnej.. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/01c9a4f8f41c02d6.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1743/01c9a4f8f41c02d6gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b71de7a03f3a34da.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1722/b71de7a03f3a34dagen.jpg[/IMG][/URL] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Czasami ;-) Ale zaraz potem się przestaje patykiem interesować, zabiera tylko dla hecy.