Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Fajnie je zobaczyć :-) A Szira niedługo będzie bielsza od bieli :crazyeye: Ona tak wyjaśniała, czy ja do tej pory tego nie dostrzegłam?
  2. Zapisuje. Na razie poczytam.
  3. Chętnie zobaczę. Ja kiedyś bardzo lubiłam zdjęcia i obrazki z dachami widzianymi z góry. Ja mieszkam na czwartym, ale przed sobą mam pustkę. Lidla, zieloność i tam gdzieś w oddali wysokie światła z wielkiego wysypiska śmieci. Na szczęście samego wysypiska nie widać.:p A okna musisz zabezpieczać przed kotami??
  4. To w Twoim by się spokojnie dwa moje zmieściły...;-) A masz widok na miasto? Piękny?:p
  5. Moje mieszkanie ma 34 metry. Miniaturowy przedpokój, miniaturową łazienkę ( w przyszłym roku remont!) dwa pokoje z których jeden jest przechodnim pokojem i jeszcze miniaturowa kuchnia i wewnętrzny balkon na którym w tym roku zrobiliśmy miniaturowy kącik do rysowania (ale, że nie mam krzesła, to rysuję przy stole w "dużym" pokoju ;-) ) Najbardziej nieładne jest to, że mamy wściekle gorąco latem... Co to jest loft?:oops:
  6. Zazdroszczę okrutnie! Byłam kiedyś u kuzyna, który przerobił sobie strych na mieszkanie. Jakieś milion metrów kwadratowych... Ależ by moje ogony miały biegania...może bym nie musiała ich wyprowadzać.:diabloti:
  7. Masz strych?? (Ja lubię zimę ale tylko taką białą i z niewielkim mrozikiem).
  8. Ooo, to moje mają przynajmniej jakiś plusik na tle Twoich :-) Że nie ciągną. Fajnie oglądać zimowe zdjęcia latem. Nawet tęsknię za śniegiem.
  9. Moje nie ciągną. Tylko czasami szarpną, jak na przykład widza gołębie. Ale ja już muszę wszystko zauważać wcześniej i wtedy od razu reaguję.
  10. Ale z pasem, to dopiero Cię może pociągnąć...
  11. Na kilka dni - dlatego, że dojazd by nam zajął sporo. To od nas nie tak blisko jak w Beskidy. Dlatego na kilka dni. Ja lubię flexi. Dla Reksa, bo on sporo chodzi zapięty i puszczam go tylko tam gdzie wiem, że nikogo nie ma. A już w górach to w ogóle.
  12. O Głazach Krasnoludków mówiłam Damianowi, ale stwierdził, że tam, to musielibyśmy jechać przynajmniej na parę dni... Takie fajne miejsca pokazujesz, patrzę na zdjęcia i od razu chcę jechać... Używasz flexi?
  13. To macie fajnych sąsiadów.
  14. Takie jak zawsze ;-) Planowałam wyjazd w góry, a zadzwonił Tata i zaprosił nas na sielską anielską daczę, na nicnierobienie i obżarstwo, na leżenie na trawie i skubanie od niechcenia ciasta, na ogniskowanie i karty. Jak mogłam odmówić ;-)
  15. A woda jak z folderu biura podróży! Jak pokolorowana.:p I mieliście całą plażę dla siebie. Fajnie tak. [SIZE=1]Pleśniejący jabłecznik, to mi się zaraz przypomniały naleśniki ze zgerowanym serem w jakimś schronisku. Niezapomniany smak ;-) I droga powrotna z atrakcjami, bo ja byłam taka głodna, że zjadłam, mimo, że czułam jakiś dziwny smak.[/SIZE]
  16. "Szczenięcy puch Klaruni zamieniał się w jedwabistą sierść. Miała jasne oczy i czarne pieprzyki na policzkach. Dostała ksywkę "Pompadura" Była śliczna. Ale wiedźma. (...) Marek był zawiedziony. Liczył, że będzie miał w domu kaukaską sukę, a tu wyrósł przysadzisty owczarek. - Ty kurduplu - mówił do niej - oszukałaś mnie. A Klarcia patrzyła na niego rozkochanym wzrokiem i machała przepięknym ogonem, traktując jego słowa jak najcudniejszy komplement". "Jagusia podeszła do Marka i wspiąwszy się po nim usiadła na ramieniu. Najpierw zaczęła ocierać pyszczek o jego policzek, a potem łapeczką pogładziła po twarzy. Marek topniał w oczach. Siedział rozanielony, a małe, czarne futerko urabiało go jak chciało, spacerując po nim i mrucząc. W końcu umościła mu się na kolanach i pozwoliła głaskać. - Jagusi wolno wszystko - powiedział rozmytym głosem. Felek był dotknięty do żywego. Siedzial w pozycji sfinksa i udawał, że nie widzi rozbawionej kotki, która po chwili porzuciwszy Markowe kolana, zaczeła się bawić szeleszczącą bibułką. Następnie podniosła ogon i z głośnym mruczeniem przemaszerowała, ocierając się o mordę psa. Felka sparaliżowało. Jagusia zawróciła i przemaszerowała po raz drugi. - Teraz jesteś moim psem, nudziarzu - szepnęła mrużąc slepka."
  17. Ja wieczorem zarządzam ciszę i spokój, Damian musi ściszyć telewizor ( ale czasami jeszcze się tłucze po kuchni..) najczęściej mnie słuchają, choć potem w nocy Misia raz musi nas zaalarmować. Sąsiedzi narzekają jak Waszym psom się zdarza szczeknąć? Bo ja mam takich, że jak pies raz szczeknie, to ja już cierpnę.
  18. Jak jesteśmy po męczącym dniu, to następnego ranka muszę Reksa na siłę wyciągać spod kołdry, czasami już go ubiorę w szelki, potem się jeszcze krzątam, a on z powrotem wskakuje do pościeli. On lubi spać długo. Ale my wstajemy wcześnie nawet w weekendy. Za to też raczej wcześnie chodzimy spać.
  19. Po bardzo męczących i długich wyprawach to moje też padają. Ja teraz wracam do domu po 19.00 ( a wychodzimy po 15.00) i wychodzimy potem dopiero rano, o czwartej.
  20. Nie wiem, nie próbowałam. Ale w okresie posylwestrowym to nie sikała czasami wiele godzin, nawet jak ją wynosiłam, więc może tak. W przypadku szpitala, to jedynym rozwiązaniem jest wywieźć psy do moich rodziców na działkę. I tam są na dworze cały czas i mogłaby wytrzymać bez spacerów, tak jak piszesz.
  21. Misia nie wychodzi z nikim, tylko ze mną. I na wieczorny spacer muszę ją znieść na rękach. Reksio wychodzi czasami wieczorem z mężem i nie ma problemu. Z moją mama też.
  22. Ja też nie jestem doświadczonym psiarzem, chociaż jak sobie przypomnę, co wyczyniają moje psy czasami, to sobie myślę, że one mnie już doświadczyły i to bardzo :p Ja myślę, że Caillou jest inna, bo jest dzikim dzieckiem natury. U psów urodzonych "na wolności", "dziko" jakiś ślad może zostaje. A może to nie to...nie wiem.
  23. Nie wiem, aż tak nie wnikam w to jaka jest Misia. Raczej gdybym ją miała opisać w kilku słowach, to kompletnie inaczej niż Bordera. Więc tylko ten wygląd, oczywiście bardzo "luźno" kojarzący się ale jednak... [IMG]http://images50.fotosik.pl/285/14cab63b70172d9c.jpg[/IMG]
  24. Oczywiście, są większe, ale tyle razy to słyszałam, że widać ludziom rozmiar nie robi różnicy. Bordera znam jednego, nie wiem, czy Misia ma coś z psa pasterskiego...może tylko podskubywanie po łydkach. Ale nie zagania ;-)
×
×
  • Create New...