Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
[quote name='wagens'] Na podstawie obserwacji wykluczyli aby te wywrotki były spowodowane przez serce jak i również przez błędnik, jednak zrobienie jej rezonansu czy też tomografii byłoby zbyt wielkim obciążeniem dla serca bo osłuchowo nie jest w najlepszym stanie,[/QUOTE] Moja jamnikowata tymczasowiczka miała serce w bardzo złym stanie, na stałe brała leki i to nie jedne, mimo to kiedy konieczny był do dokładnego zdiagnozowania tomograf głowy,to go zrobiliśmy. Przy badaniu obecny był anestazjolog, i jeśli chodzi o narkoze nie było żadnych problemów.
-
jak dobrze Cie zobaczyć maluszku nasz .... a z tym jedzonkiem , to u nas było tak, ze na początku Sabcia dopadała do miski i bardzo zachłannie i rzucała sie na jedzenie jakby nie jadła przez tydzień , ale z czasem było coraz lepiej aż wreszcie sprawa jedzonka wyglądała normalnie - Saba podchodziła do miski powoli i spokojnie i jadła również bardzo spokojnie. Tak sobie myslę, że to może dlatego, bo mama dawała jej naprawdę bardzo solidne porcje, czasem Sabcia nawet nie dała rady skończyc tego co miała w misce, była po jedzeniu porządnie "napchana" , no a potem- miedzy głównymi posiłkami, pojawiała sie w misce sucha karma czy inne przekąski, więc Bunia cały czas była pełna :)
-
[quote name='toyota']Starałam się pani bardzo nie zniechęcać, wspomniałam tylko, że Atos może przewrócić dziecko, bo jest niedelikatny. Pani to nie zraziło. Jednak odległość ją zaskoczyła, a pani chciałaby zobaczyć psa przed ostateczną decyzją, co jak najbardziej popieram, ale nie wiadomo czy do tego dojdzie ze względu na km.[/QUOTE] Pani nie zraziło, bo nie widziała Tośka "w akcji" :) , miałam okazje leżeć na betonie po tym jak raptem na mnie skoczył, jeśli o mnie chodzi, nie miałabym odwagi oddać go do takiego domu(dzieci), pani wózka przed dom nie wystawi z dzieciakiem, bo to byłoby przy Tośku za duze ryzyko i albo Antek wyląduje w jakiś kojcu albo będzie szukał nowego domu. Poza tym on naprawde potrzebuje kontaktu z człowiekiem, jemu jest potrzebny człowiek nie kolejna buda + przekopany ogród, bo dom nie bedzie miał dla psa za duzo czasu. Nie żebym sie czepiała , chce dla niego domu najbardziej jak tylko mozna, ale znam Tośka i wiem, ze musi trafić na odpowiedni dom...
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kasia77 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Apsa , bardzo dziękuje za wiadomości o Gaji ;) -
Biedna sunia, moja Zorka trafiła do mnie z silnym zwyrodnieniem stawów, miała już zanik mięśni, jakoś chodziła, przez krótki okres nawet całkiem nie najgorzej. Na początku pomagały silne przeciwbólowe, najróżniejsze, jak jedne przestawały pomagać zmieniali na inne, wypróbowaliśmy wszystko co podają psom z podobnymi problemami. W końcu nic nie pomagało,kiedy zaczęły podwijac sie stópki, to był poczatek końca, zaraz potem Zoruni "poszedł" zupełnie cały tył. Mam po Zorze HMB, weterynarz mówiła żeby podawać do odbudowy/przeciw zanikowi mięśni, co prawda ludzki, ale niby ludzki tez dobry, mam też opakowanie Cocarboxylasum , ale to trzebaby robic co dzień zastrzyki , tak czy inaczej żeby spróbować czegokolwiek, Sara musiałaby pewnie znaleźc się poza schroniskiem - Są na to jakiekolwiek realne szanse? - płatny dt, hotelik , bo czasu to Sarze pewnie za wiele nie zostało
-
Nie ma za co dziękować. Maniusia, kruszynka mała.... Myślami jestem zawsze blisko Basiu....
-
[SIZE="3"]Tobie przyjacielu Odszedł twój świat, ten co pielęgnowałeś jakiś ponad - a tylko nasz Pamiętam twoje oczy, które z blasku przeszły w zmętnienie Delikatne muśnięcie dłoni naszej miłości zastygło wraz z ciepłem umykającym jak dopalający się płomień Przeminąłeś złotą barwą i puszystością pozostał zimny wiatr, który snuje się w słońcu nad zmarzliną A tak chciałeś być, milcząc błagałeś i lękałeś się pozostawiwszy jedynie myśl odbijającą się we mnie Nie potrafię wyjść z kręgu poza twój aksamit gdy tęsknienie jak zaciskiem szczęk rozgniata wspólność, której już nie będzie Jeszcze chwytałem mgiełkę unosząca się w chwili konania przeniknęła i rozpłynęła się jak czas teraz i już nigdy Pochylam się w podzięce twojej wierności i nie wiem, nie potrafię - Wiesz - w przedpokoju na wieszaku pozostała twoja smycz czy musiałeś aż tak odejść bym powrócił. Andrzej Brzezina Winiarski
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kasia77 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
ja się nieśmiało przypomne w sprawie rottkowatej Gaji - [url]http://www.forum.rott.pl/viewtopic.php?t=933&sid=1bf5810f37438f957842ff47f5a5c67d[/url] może komuś wpadnie w oczy i będzie wiadomo jak sie dziewczyna trzyma A ile ona może mieć latek? Utkwiła mi bardzo w pamięci, bo podobna do mojej Dorotki z Józefowa, którą kilka tygodni temu zabrał nam nowotwór kości -
[quote name='wagens']Nie mamy właśnie z nią kontaktu bo ona jest taka jakby nieobecna, może to jeszcze dla niej za wcześnie ale chodzi po mieszkaniu i podwórku jak nakręcona, do głaskania też się nie garnie, z naszymi psami też zero kontaktu. A na serce nic nie dostała. Ma przerost mięśnia podobno typowy dla leciwych jamników.[/QUOTE] na serce powinna koniecznie coś dostać, jeśli z sercem nie dobrze, to jak można nie dać leków Oby ta utrata równowagi i brak kontaktu nie były niczym strasznym
-
[quote name='wagens']Lekarka oceniła ją na minimum 12 lat, jest głucha, przynajmniej póki co nie reaguje na żadne dźwięki. Jutro mamy jej nie podawać jeszcze nic i obserwować, jeśli dalej będzie się przewracać to mamy podawać luminal i obserwować. Tyle tylko że z sercem kiepsko.[/QUOTE] ale dostała na serce jakieś leki? a prócz tego ze nie reaguje na dźwięki, ogólny kontakt i zachowanie są normalne? Mi to się już wszystko kojarzy z guzami w główce...
-
[quote name='Barkelona']Sarunia, za mało czasu minęło! no wiesz, co tu się dziwić, przychodzi sobie do domu młoda, ładna, szczupła czarnula, która wygląda trochę jak jamnik, ale ma długie nogi modelki i odbija jej kumpla w dodatku ;) no każda byłaby zazdrosna i niezadowolona na początku.. Wiesz, tooo nie taka łatwa sprawa, jak są dwie baby :D Ale jak to baby, najpierw się nie znoszą, a potem najlepsze psiapsiółki.. i te też będą najlepsze PSIEpsiółki :D[/QUOTE] I Ja tak zdecydowanie uważam ;)
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak mi tu ciężko zaglądać Pinesiu.... :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( -
[quote name='brazowa1']Nie potrafie pocieszyć :( Dorotkę poznałam,była psem-aniołem,taka okrąglutka,ufna,spokojna i dobra sunia.Wyglądała tak pieknie,nic nie zapowiadało,że za rok choroba ją zabierze :( Dorotka to był najpokorniejszy pies na świecie, cierpliwa , posłuszna, spokojna "psia matka", przewodnik stada. To ona była w domu pierwsza, najważniejsza. Potem przyszła Łatka, Dorotka zawsze pozwalała jej na wszystko, zawsze blisko, dla Łatki-psiego dzieciaka Dorotka była kimś szczególnym, najważniejszym . Kolejno pojawiały sie Misia, Borys, Ząbek, Pinesia i Zorka. Każdego z nich Dorotka przyjmowała bez grama sprzeciwu . W zeszłym roku o tej porze, wszędzie było mnóstwo śniegu. Ogród wyglądał jak labirynt- cały w łaczących się ze sobą ścieżkach, żeby psy miały jak wychodzić na 'spacerki". Wieczorem, na ostatni spacer wychodziliśmy wszyscy razem: Zorka, Dorotka, Pinesia, Borys, Misia, Ząbek i Łatka . Dorotka uwielbiała śnieg, nikt nie tarzał sie w śniegu tak jak ona i nikt nie miał z tego tyle radości. Mam taki filmik, którego chyba nie wstawiałam, to był luty bądź marzec bo juz śniegu mało, udało mi sie wtedy "złapać" przez króciutką chwile Zorkę jak podbiega wesoło Taka strasznie pocieszna była w tej swojej radości : http://www.youtube.com/watch?v=qRXLn1bU8yg a tu Zorka czeka, aż zejde po nią i zabiorę do góry: Strasznie za Wami tęsknie dziewczynki :-(:-(:-(
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Wysyłałam zapytanie w sprawie Daffiego- rudego jamnika z SOS - [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/399[/url] Na dziś dzień wiem, ze pies ma nowotwór, został otworzony , ale nic nie było robione z powodu zaawansowanej choroby, został po prostu zszyty z powrotem . Chłopak jest zadziorny do innych psów . Wszystko razem nie daje wielkich szans na adopcje.... Mam kilka jego zdjęć: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1234/9cb9a972a11ea83b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1089/4d3a13dd845c8c65.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1239/84b7c43764aaceaa.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1277/b4866b22f65c2355.jpg[/IMG][/URL] -
Byłam dziś w okolicy kliniki, więc zaszłam przy okazji uregulować rachunek za testy i usg Sabci. za testy 129zł za usg pani doktor nic nie wzięła, powiedziała, że usg było "przy okazji" z 300-tu zł które wpłynęło dla Sabci : 100 zł DT 103 zł badania krwi 129 zł testy 30 zł opłaciłam paliwo za przejazdy do kliniki Razem 362 zł Nie trzeba dosyłać żadych pieniędzy, wszystko jest uregulowane, chce, aby te brakujące 62 zł, było dla Saby ode mnie. Strasznie ciężko sie żegnać...
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='ana666']Bazarek dla Ząbulka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/219829-Wszystko-od-2z%C5%82!-Bi%C5%BCuteria-paski-dla-Z%C4%85bka.-Do-2-stycznia.Zapraszam[/url][/QUOTE] Dziękuje Anetko u Ząbka w porządku, chociaż z zębami nie do końca, musze pokazać go przy okazji u weterynarza, bo coś sie tam dzieje,weterynarz mówił juz wtedy, jak go szczepiłam, że niedługo do usunięcia będzie ząb , i chyba nastało to "niedługo" -
[quote name='bianka0']Tak, tekst napiszę, nic specjalnego, tak jak zawsze. A na zdjęcia musimy poczekać na Kasię.[/QUOTE] kiepsko mi poszło z tymi zdjęciami, postaram się porobić coś więcej a na razie wklejam te dwa - [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1220/6f9eab534360f0cf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1220/8b30053346b6ebdb.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='tanitka']no ale jednak, ona nie umiera tylko ma przewlekłą przypadłość, którą sie leczy.... chyba ja jestem z innej planety!!![/QUOTE] ale nie każdego stać na leczenie, nawet 50zł to duzo kiedy sie wylicza kazdy grosz, zeby przeżyc od renty do renty nad którą trzeba by siąść i płakać, bo nie na życie a na wegetacje starcza ( pewnie nie kazda, ale pisze ze swojego doswiadczenia) Bianco, czy lek idzie do Saby?, mała sika coraz więcej i więcej ....
-
[quote name='toyota'] Nie wiem czy z tym joggigiem to realna zabawa, bo Atos ciągnie na smyczy jak lokomotywa i nie wiem czy biegałby przy człowieku czy raczej ciągnął człowieka na wszystkie strony ;). Może jednak DT zaobserwował jakieś zmiany u Atosa ?[/QUOTE] W kwestii smyczy zmian nie ma, bo nie korzystamy z niej za wiele, teraz kiedy jest tak zimno i mokro, Atos pcha sie tylko do domu, po ogrodzie pobiega chwile po czym sterczy w oknie i czeka zeby go w puscić. Najgorsze jest to, że zaczął się przekopywać pod ogrodzeniem. Dziś wypuściłam go z kojca i na dworzu był sam dosłownie 10 minut zanim go nie wpusciłam do domu, ta chwila wystarczyła zeby wykopał wielką dziurę pod płotem z desek ,pod którym mam jeszcze dla bezpieczeństwa wkopaną dodatkowo siatkę, ale dla niego siatka to nie przeszkoda, bo jak wykopał taki duży dół to siatka "poszła" do góry i gdyby nie nie to, że akurat zawołałam go do domu, poszedłby w siną dal . Nie moge trzymac go w domu, i tak wpuszczam go czasem na dłużej niz powinnam. To że mam na ogrodzie jeziorka (pokopane doły po deszczu) - przywykłam, ale tej dziury pod ogrodzeniem bardzo sie wystyraszyłam, jak raz spróbował, to będzie kopał,zanim wykopie dziurę przez która sie zmiesci chwila minie, ale małe psy uciekną 5 razy , nie wiem jak to będzie, ogłoszenia tym bardziej pilnie potrzebne To z przygotowania kolacji: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1276/4604f3eb85d0787a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1220/ba4462a0159ff920.jpg[/IMG][/URL] jak sie nudzi żebranko na stojaco, to sie kładzie i czeka.... : [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1284/b9361feaf16e77d0.jpg[/IMG][/URL]
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kasia77 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
A jak się trzymają jamniki wrzucone ostatnio na wątek jamników, zwłaszcza na babunia 15to letnia? - [url]http://www.dogomania.pl/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-w-potrzebie-z-ca%C5%82ej-Polski-!!!!!!/page143[/url] i gdyby coś było wiadomo o Gaji - rotkowatej -
Gdyby vetoryl doszedł jutro, to bardzo proszę jeśli to mozliwe, wysłać go jeszcze w ten sam dzień- jest szansa ze dojdzie do Słupska w piątek po południu , mogłabym wtedy odebrać go na poczcie i Saba już przez wekend dostawałaby leki - byłoby dobrze gdyby sie udało bo z sikaniem jest naprawdę duży problem. Czy w tej sytuacji rodzina zainteresowana adopcją , w dalszym ciągu jest nią zainteresowana?
-
[quote name='bianka0'] Kasiu zamówiłam Vetoryl 60 mg - 30 tabl. Powinien być na czwartek. Czyli jak wyślę w piątek, to najpóźniej powinnaś mieć na poniedziałek. Koszt vetorylu będzie ponad 300 zł. Rozumiem, że Saba ma brać 30 mg dziennie, czyli miesięczny koszt leczenia Saby to 150 zł. Szanse na dom dla Sabci spadają na łeb na szyję :-([/QUOTE] tak zrozumiałam - 30mg dziennie, rozmawiałam z weterynarką tylko telefonicznie, jak tylko przyjdzie lek, podjade do kliniki i o wszystko dopytam dokładnie. Szkoda że nie mają tego na miejscu. Mam nadzieję, ze lek pomoże i uspokoi sie trochę sikanie, bo Sabka bez zmiennie na potęge zasikuje podłogi.