Jump to content
Dogomania

isabelle30

Members
  • Posts

    825
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by isabelle30

  1. to ja teraz odpowiem moze bardziej odnosnie pierwszego postu. moj erotomaniak wczoraj wieczorem ladnie dal sie odprowadzic od suki z cieczka, bez wyrywania sie, bez chodzenia tylem. pod domem spuscilam go ze smyczy i nie pognal z powrotem do parku jak mu sie to zdarzylo pol roku temu. widac dorosleje i mu powoli przechodzi. moze za rok bede juz mogla zupelnie spokojnie zapomniec o pomysle kastracji...kto wie? przeciez okres dojrzewania nie trwa wiecznie, a najbardziej upierdliwy nastolatek w koncu kiedys normalnieje... jezeli juz wymieniamy pomysly co moznaby zmienic... wprowadzilabym obowiazek pozwolenia na kazdego psa, yorka czy Onka bez znaczenia, lagodnego laba czy bulla. kazdy kto chcialby miec psa musialby najpierw przejsc szkolenie trwajace tak ze 3 miechy, kosztujace troche. szkolenie musialoby sie zakonczyc egzamienem i dopiero czlowiek taki moglby dostac pozwolenie. najlepiej w formie karty plastykowej ktora musialby nosic przy sobie na spacerach. i oczywiscie egzekwowalnosc owego przepisu...kazdy patrol strazy czy policji musialby kontrolowac kazdego wlasciciela psa po drodze. skonczyloby sie eldorado. skonczyliby sie nieodpowiedzialni ludzie ktorzy nie pilnuja swoich psow, nie ucza niczego, nie wychowuja bo po co, bo przeciez malutki i nic nikomu nie zrobi. skonczyloby sie niesprzatanie kup bo jak piesek malutki to nie trzeba bo kupka nikomu nie przeszkadza. skonczylyby sie psy jako prezenty na gwiazdke, na urodziny dla dzieci a jak przychodzi pora wakacji to fora ze dwora i na ulice... skonczylyby sie nieprzemyslane zwierzaki w domu u ludzi ktorzy nie powinni miec nawet myszki. swoja droga bylam ostatnio w Danii. byc moze jest tam zakaz trzymania psow w blokach, ale tam 90% ludzi i tak mieszka w domach. i ta kultura. wlascicielom psow nikt nie rzuca klod pod nogi, z psem mozna wejsc wszedzie. ludzie chodza usmiechnieci, psy tez. maja wyznaczone tereny do biegania nawet w lesie. na plaze mozna pojsc o okreslonych porach roku cala dobe, latem wieczorem. inny swiat. jak na promie zobaczylam dunczykow ze stadami bernenczykow, na dlugich smyczach, bez kagancow, siedzacych sobie w restauracji przy kawie. na pokladzie poidla dla psow, kuwety z drzewkiem po srodku.... patrzylysmy na to z kolezanka jakby to bylo snem...
  2. wyniki wskazuja na stan zapalny cewki moczowej.... o przyczynach nic nie mowia, wiec radzilabym psu wykonac usg drog moczowych. zapewne skonczy sie antybiotykiem
  3. Delph, ja tez jestem za tym zeby kastrowac psy o ile zajdzie taka potrzeba, czyli jezeli decyduja tu wzgledy zdrowotne, jezeli sa to psy w schronie po ktore nie zglosili sie wlasciciele. a co do patroszenia...rzeczywiscie u psa trudno to nazwac patroszeniem, ale jezeli zabieg jest przeprowadzany ot tak sobie, bo wlascicielowi sie nie chce psa pilnowac, popracowac z nim, to jest to jedyne slowo ktore mi sie nasuwa na jezyk... jestem wlascicielka duzego psa, wiec dla mnie maja duze znaczenie te argumenty.... jednoczesnie mam swiadomosc ze hormony plciowe nie reguluja jedynie sfery rozmnazania. maja takze duze znaczenie dla rozwoju kosci, utrzymanie ukladu krazenia w dobrej kondycji. wspolpracuja z cala reszta ukladu dokrewnego, neurotransmitterow oraz innymi substancjami regulacyjnymi. dlatego kastrowanie psow przed osiagnieciem ich pelnej dojrzalosci, przed ostatecznym zakonczeniem wzrostu, ksztaltowania i stabilizacji organizmu jest po prostu zbrodnia. jezeli pies w wieku 3-4 lat nadal szaleje widzac jakakolwiek suke, to kastraca jest mniejszym zlem. ale najczesciej po okresie burzy hormonalnej zwiazanej z okresem dojrzewania psychika i osobowosc pa sie stabilizuja. i jezeli posiecimy odrobine czadu na troche pracy z psem to mamy normalnego faceta, ktory o ile przytrafi sie okazja to "skorzysta chętnie" ale generalnie wiekszych klopotow z nim nie ma.
  4. zwrot kosztow tylko jezeli zabiegi ratuja zycie i tylko pierwsze 3 dni, lipa....
  5. zadzwon tam gdzie masz najblizej. podejrzewam ze dowiezienie bedzie zalezalo od ilosci. dlatego musze sczyscic zamrazalnik swoj i u moich rodzicow, im wiecej tym lepiej bo taniej
  6. aby zakonczyc glupi spor o korzysci i minusy plynace z kastracji pozwole sobie zamiescic link do pieknego tekstu opracowanego na podstawie madrych artykulow nie bedacych reklama klinik weterynaryjnych. na samym dole pod tekstem sa wymienione zrodla wiedzy. warte poczytania. [URL]http://www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=322&Itemid=6[/URL]
  7. "Co to za stwierdzenie, ze pies sie nie meczy? Gdyby sie nie meczyl puszczala bys psa luzem, omijalby duzym łukiem,sam, suki w cieczkach, logiczne." admirabilis....ja nie puszczam psa do suk bo jestem odpowiedzialna, a nie dlatego zeby sie nie meczyl....o jakim meczeniu piszesz odnosnie uprawiania "seksu" - bo kopulacja u psow to chyba cos w rodzaju seksu... wiedzialas kiedys takiego nieszczesnego zameczonego psa po kryciu? oczka rozesmiane, darn spod lap fruwa....nie ma to jak widok udreczonego seksem faceta! jedna bardzo wazna rzecz Delph napisala a raczej zacytowala ze znalezionej literatury... mianowicie ze kastracja rzeczywiscie zapobiega powstawaniu nowotworow jader i prostaty u psow w wieku starszym o ile tego wieku dozyja.... rownie dobrze profilaktycznie mozemy sukom wycinac sutki....
  8. ja jak czytam wypowiedzi takich osob jak admirabilis to wlasnie obserwuje u siebie efekt o ktorym pisze Filodendron. bo kasracja jest tylko po to zeby na swiecie nie chodzilo wiecej psow... zdrowie kastratow nie ma znaczenia. sluchajcie a moze to jest wet ktory znalazl sposob na zaproszenie na zabieg wiecej klienteli? albo jeden z hodowcow- typ dbajacy o zarobki. nie wazne zdrowie, a raczej wazne, im krocej psy zyja tym wiecej szczeniakow i szybciej pojdzie... sorry ale mnie juz zolc przepelnia, piana na pysk wychodzi i wszystko mi sie wewnatrz przelewa. ta osoba sama nie potrafi podac ani jednego wskazania zdrowotnego.... powycinajmy sukom oprocz jajnikow sutki, psom oprocz jader prostate. poobcinajmy ogony. skrocmy psom obwislouchym uszy zeby nie mialy zapalen. wszystko prozdrowotnie. ja sie dziwie w sumie ze w tym kraju jeszcze nie ma przepisu o obowiazkowej sterylizacji szczeniat w 4tym tygodniu zycia....
  9. wlasnie dzwonilam do dystrybutora BIOSK i AS-POL. oni wspolpracuja ze soba, te same ceny, ci sami dystrybutorzy. wyglada na to ze to ten sam producent. dobra informacja. mozna zamowic u nich beposrednio z dowozem do domu. im wiecej tym taniej. na prosbe przesylaja cenniki detaliczne. potem zamowienie trzeba zlozyc, dogadac termin dostawy i... modlic sie zeby starczylo miejsca w zamrazalniku. za jakies 2 tyg jak bede miala pusty zamrazalnik zamawiam....maja fajny wybor. jest konina, strus, sarnina i mieso z jelenia. oprocz tego indyk i wolowina. maja tez zoladki krowie mielone, hmmmm, pychotka chyba.
  10. admirabilis, usuniecie jajnikow i macicy oraz piersi jest zabiegiem w 100% zapobiegajacym nowotworom tychze. proponuje dac kobietom czas do lat 30. rodzi dziecko i bach, pod noz....u facetow tez bym powycinala co nieco.... jakiez bysmy mieli szczesliwe i zdrowe spoleczenstwo. w profilaktyce zajelibysmy pierwsze miejsce na swiecie! a moze podaj choc jeden argument zdrowotny przemawiajacy za kastracja zwierzat domowych (wygoda wlasciciela takim nie jest, poped seksualny takze nie, bo meczy sie z nim wlasciciel wlasnie a nie pies, hehe). bo jakos do tej pory nie padl z twojej strony ani jeden. poza tym skad jestes? jak mniemam z USA.... tam zapewne nie ma problemu bezdomnosci zwierzat...moze dlatego ze pies trafiajacy do schronu po gora 2 tyg trafia do komory gazowej...
  11. Joan, amen wspaniale podsumowanie... admirabilis, ja uzywam wlasciwej terminologii, kastracja psa czy sterylizacja suki, niczym nie uzasadniona, powodowana "wygoda czlowieka" i checia zarobienia kasy przez kolejnego weta jest PATROSZENIEM. ja wole zpsem popracowac niz go kastrowac. sprowadzajac psa do domu liczylam sie z konsekwencjami i zgodzilam sie ponosic pelna odpowiedzialnosc za jego poczynania. tak, on wyczuwa na duze odleglosci kazda cieczke, ale pomimo jego erotomanii i silnej checi kopulacji jakos do tej pory mi nie nawial....ciekawe co? a facet sasied madry bo nie lazi za dnia z zapachowa suka po parku zeby dreczyc wszystkie napotkane psy. tez jest odpowiedzialny. poswieca sie, wstaje w nocy gdy jest pusto i wtedy zabiera suke na 2 godzinny spacer zeby sie wybiegala i porzadnie zmeczyla. szkoda ze tak niewielu ludzi potrafi pomyslec.... jak spotykam kolejnego wlasciciela malej suczki z cieczka w parku, bez smyczy to mam ochote puscic psa, niech sobie radzi i pouzywa, moze wtedy wlasciciel nabierze rozumu. ale jakos poza checiami tego nie robie....poki co
  12. mnie wet powiedzial ze nawet 3 lata. a moj pies zyje w warszawie, tu nie ma wscieklych lisow itp, zadnego kontaktu z innymi zwierzetami oprocz psow. jedynie kaczki ale tych nie dogoni, choc ma chetke, -:)
  13. admirabilis, naprawde uwazasz ze burze hormonow bedaca naturalnym nastepstwem okresu dojrzewania (lub na odwrot jak kto woli) i wystepujaca u wszystkich zwierzat wyzszych wlaczajac w to ludzi nalezy "leczyc" poprzez patroszenie ich? a moze tak lepiej by bylo spokojnie przeczekac az to minie? wiesz? osobiscie znam wiele psow; niesterylizowanych i sterylizowanych. ze zdrowiem jest u nich roznie...i jakos nie widze wielkich roznic z wyjatkiem 2 przypadkow kiedy to jeden z psow (wykastrowany) po 2 latach od zabiegu zdazyl nabawic sie choroby autoimmunologicznej jelit, niedoczynnosci tarczycy oraz powaznych problemow z sercem. moze tego nie nalezy wiazac ale byc moze prawda jest jaka jest. zbyt wczesny byl ten zabieg. oraz psa ktory 5 lat po kastracji musial zostac uspiony z powodu nowotworu kosci - efekt braku testosteronu w czasie intensywnego wzrostu (diagnoza weta onkologa) i znam tez bardzo dobrze jeszcze jednego psa, mojego wlasnego. ktory przezyl 12 lat bez kastracji w swietnej kondycji... jedno ci powiem. sama mam w tej chwili erotomana. nie kopuluje z pluszakami ani moja noga, ale samicy zadnej nie odpusci. ma prawie 20 mcy, i powoli jego stan sie normalizuje. po prostu zaczyna wychodzic z wieku dorastania (u goldkow nawet do 3 lat). nawet mialam pomysl zeby go ciachnac, i kilku wetow bylo gotowych zabieg przeprowadzic niemal natychmiast. ale kolejny stwierdzil ze nie widzi powodow zeby "patroszyc" zdrowe zwierze, narazac go na niebezpieczenstwo narkozy dla wygody bo napewno nie dla zdrowia. godzine mi gadal o skutkach, zarowno pozytywnych jak i negatywnych. az puknelam sie w czolko. ja biolog! chcialam popelnic taka glupote! zaczelam kojarzyc fakty. nigdy w zyciu poki nie bedzie zdrowotnych powaznych wskazan nie zrobie psu ktorego kocham takiej krzywdy! dwa miesiace w roku kiedy sasiadka ma cieczke bedziemy cierpliwie znosic spiewy noca....(ona wychodzi na wybieganie wtedy noca bo wlasciciel nie chce draznic okolicznych psow, madry facet) trudno. to wcale nie jest trudne, rozgladanie sie wkolo na spacerze (i tak mam oczy wokol glowy) zeby wylapac ewentualne cieczki w okolicy. i nie trudno zapamietac kiedy ktora moze byc pachnaca. szczegolnie ze okres ten dotyczy krotkich okresow : czerwiec/lipiec oraz grudzien/styczen. poki co tym razem wiekszych problemow nie ma....
  14. moze nie calkiem na temat ale dotyczy szczepienia p-wsciekliznie. moj pies jest obecnie chory, lekarz nie chce go zaszczepic az do wyzdrowienia (niedoczynnosc tarczycy, problem ze skora). w pazdzierniku minal rak od szczepienia. co mowi na ten temat prawo? czy wystarczy ze dostane zaswiadczenie od weta? i jak dlugo bedzie ono wazne?
  15. odbierajac mu hormony sterydowe usuwasz poped plciowy a powodujesz kilka innych problemow, tym razem zdrowotnych. nie wolno tak ingerowac, nie wolno zaburzac rownowagi hormonalnej organizmu. malo mnie interesuje co sie z psami robi w USA. tu jesdt europa. kastrujac psa przed osiagnieciem wieku doroslego odbierasz mu mozliwosc normalnego rozwoju. a to znaczy ze twoj pies bedzie miec problemy z koscmi, sercem, skora. a to tylko poczatek gory lodowej. bardzo fajna ta reklama sterylizacji zwierzat, bo tak wlascicielom wygodniej. tylko ciekawe dlaczego nikt nie pisze o tych mniej fajnych stronach gdzies tu na dogo jest juz wspanialy temat o kastracji wlasnie. i tak przy okazji jezeli pies ma jakies 8 kg to suprelorin bedzie swietnie dzialac.
  16. spokojnie, badzcie z nia ten ostani czas. brak kupy przez dobe to jeszcze nie tragedia a jak piszesz ona wszystko zwraca, wiec i kupy nie ma czym robic. moze mleko dla szczeniat jej jakos pojdzie? oby wam sil starczylo aby z nia byc.... trzymaj sie
  17. hormony zawsze robia wiecej krzywdy niz pozytku. z 10 miesiecznym psem bym sie wstrzymala, toz to teraz porabany nastolatek! jeszcze drugie tyle i pies wydorosleje, dojrzeje i zacznie zupelnie normalnie funkcjonowac. ponadto z erotomanem tez da sie wytrzymac.... mam takiego na codzien, rzeczywiscie rwie sie do suczek z cieczka i spiewa w oknach po nocy,ale to tylko 2 miesiace w roku, i jakos z wiekiem staje sie latwiejsze do opanowania. ma niecale dwa lata ponadto jaka wage ma pies? moze suprelorin bylby skuteczny?
  18. jest malenki, zabral go obcy czlowiek z dala od mamy i rodzenstwa do zupelnie obcego miejsca. ty sie dziwisz? daj mu pare dni. nie naprzykszaj sie z pieszczotami i kontaktem, pozwol mu byc kolo ciebie. ponadto maluchy duzo spia....
  19. to moze nie byc kurczak jako kurczak, tylko to czym kurczaka faszeruja zanim trafi na stol... oraz wiele innych rzeczy z otoczenia nie majacych nic wspolnego z jedzeniem ponadto unikaj monodiety. nie tylko kurczaki chodza po swiecie. inne miesa tez nadaja sie swietnie dla psa, a im bardziej pomieszasz tym lepiej, im wiecej roznych zrodel bialka tym zdrowiej
  20. pracochlonnosc odpada jezeli sie dobrze zorganizujesz. dzis wlasnie ugotowalam kolejna porcje dla slonika. jak wystygnie to hop do zamrazalnika. ryz mozesz dodac do wspolnego gara, bedzie sie gotowac razem.... maszynki elektryczne typu zelmer diana dobrze radza sobie z drobnymi paliczkami w kurzych lapach.... mozna do nich dokupic lub kupic w komplecie szatkownice do warzyw to koszt kolo 300zl a w kuchni na codzien przydaje sie bardzo. jedyne co mnie nieco nadwyreza to dzwiganie tych kilogramow z bazaru, dobrze ze mam blisko. uwierz mi, dobra organizacja rozwiazuje sprawe.
  21. biegiem do weta! to hot spot, bez golenia, i odpowiedniego leczenia bedzie gnic i zajmiwac coraz wieksza powierzchnie.
  22. ale przeciez kazdy podal chyba argumentacje?
  23. nie chcialam wyciagac na wierzch rewelacji ktore przytoczyla Martens. jest chyba w Kanadzie pewna pani hodowczyni goldenow wlasnie o ile sie nie myle, ktora od lat prowadzi sledztwo w zakresie skladu psich karm a wyniki publikuje w kolejnych ksiazkach. kiedys znalazlam taka strone po polsku z tlumaczonymi obszernymi fragmentami....juz sie nie dziwie ze moj pies suchego nie chce nawet powachac...
  24. tyle ze jak zaczniemy zglaszac naduzycie to admin n-k usunie zdjecia z portalu i nie bedzie dowodow...
  25. dokladnie. moj pies mial juz straszny osad - efekt dlugotrwalej antybiotykoterapii.gnaty wyczyscily mu zabki na wysoki polysk, chyba sama zaczne obgryzac kosci
×
×
  • Create New...