isabelle30
Members-
Posts
825 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by isabelle30
-
Bytom !Szokujące zdjęcia szczeniaka na NK pomocy.
isabelle30 replied to ania10512's topic in Okrucieństwo
kazdy sposob jest dobry! pisz! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
pogryzienia i male rany to w tym przypadku male piwo. suczka zostala poturbowana przez wielkie cielsko, jest w szoku, moze nie reagowac na bol, ona mogla doznac jakichs wewnetrznych obrazen... badmasi, trzymaj reke na pulsie. masz blisko weta calodobowego? -
Bytom !Szokujące zdjęcia szczeniaka na NK pomocy.
isabelle30 replied to ania10512's topic in Okrucieństwo
sluchajcie a moze by tak zglszac naduzycie? za kazdym razem....moze niech kazdy z nas uzasadnia to w podobny sposob? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
teraz mozesz o tej calej pracy zapomniec. i to na dlugo...niestety, jeden balwan przekresla lata wysilkow. idz z suczka do weta najpozniej jutro rano. obserwuj ja caly czas -
i jaka pewnosc ze ta karma dla psow nie jest karma z psow.... kto da gwarancje ze tam nie ma padlych psow...brrrrrrrrrrrrrr
-
Bytom !Szokujące zdjęcia szczeniaka na NK pomocy.
isabelle30 replied to ania10512's topic in Okrucieństwo
ten piesek leci z bardzo wysoka... on juz jest ulozony glowa w dol.... matko, zderzenie z ziemia takiego lebka.... i najgorsze ze nikt tu nic z tym nie moze zrobic, bo wlasciciel konta wkleil tylko zdjecie. nie ma mozliwosci udowodnienia mu ze to zdjecie zrobil, ze taki pies tam wogole byl itd.... -
Bytom !Szokujące zdjęcia szczeniaka na NK pomocy.
isabelle30 replied to ania10512's topic in Okrucieństwo
podniesiona raczka dziecka to tylko przypadek. ten dzieciak dopiero nauczyl sie siedziec, ma jakies pol roku....przy nieodpowiedzialnych rodzicach ktorzy sadzali dziecko i podtrzymywali zanim dziecko doroslo do samodzielnego siadania, moze byc jeszcze mlodsze. tak czy inaczej, ktos tym psem rzuca -
Bytom !Szokujące zdjęcia szczeniaka na NK pomocy.
isabelle30 replied to ania10512's topic in Okrucieństwo
nie moglam sie powstrzymac zeby nie dodac tam komentarza, zreszta jak wielu z was, tak podejrzewam. ale ten dzieciak jest za maly zeby tak rzycac psem....to nie dzieciak rzuca....to ktos inny k...a, ze tez takich ludzi ziemia nosi....co wyrosnie z tego dzieciaka... -
Brutus jest czesciowo na gotowanym czesciowo na surowiznie. cena: suche - musialabym wydawac okolo 250zeta miesiecznie gotowane - troche ponad 100 + troche gazu gotowane/ surowe - jeszcze mniej pies wazy niecale 40 kg dajac suche wiem ze pies dostaje odpady za ktorych utylizacje ubojnia musialaby slono zaplacic, ziarno ktore juz sie nie nadaje dla ludzi, warzywa tak samo, karma jest swietnym sposobem pozbycia sie smieci i jeszcze zarobienia na tym kasy. jakos patrzac na granulke nie widze w niej zadnego skladu .... musze wierzyc na slowo w sklad podany przez producenta, a ten nic kompletnie mi ni mowi...oprocz tego ze moj pies jada zarcie przetworzone w 100%, sztuczne, konserwowane, i jak dozyje dychy to bedzie cud.... moj pies nie wchodzi do kuchni gdy zobaczy sucha karme...hehe dajac surowe wiem co pies dostaje, chce mu dac indyka to mu go daje, nie musze nikomu w nic wierzyc, sama wiem co biore do reki, moge powachac i widze jak mu to smakuje. do surowizny pies jest przystosowany. wystaczy spojrzec na kupe, pies zjada gnaty a w kupie nie ma ani kawalka kosci - wszystko przetrawione. zero kamienia na zebach, zero zapachu z pyska, nie ma zbierania smieci na spacerze, nie ma otylosci. pies zjada ile mu potrzeba i ani grama wiecej. czasem sam z siebie robi sobie glodowke. niestety nie chce za skarby swiata zjesc warzyw czy owocow na surowo.... moze ktos zna sposob na namowienie go na to? wiec dostaje takze gotowane moja wlasna reka... warzywa zmielone i zatopione w galarecie z miesem i zmielonymi lapami kurzymi jest nie do ominiecia i staje sie zjadliwe... pracochlonnosc: gotowane - kupujesz, przynosisz , wrzycasz do gara i juz, gotuje sie samo, mielenie czy szatkowanie w maszynce do miesa tez nie problem. mam gar 16litrowy, gotuje srednio raz na miesiac i zamrazam gotowe porcje. rano wyciagam pojemnik, wieczorem wrzucam do miski i juz. surowe - musisz kupic i przyniesc do domu, poporcjowac i zamrozic, wyjmujesz rozrazasz gotowe pprcje i juz. wazrywa trzeba zmielic, jak ktos lubi sok z sokowirowki to nie ma odpoadow bo pies zje, produkujesz duzo mniej smieci - to kolejna korzysc pies ktory dostaje jedzenie urozmaicone nie ma prawa miec alergii. alergie to wynik monodiety, a i wtedy nie jest to prawdiwa alergia tylko organizm przestaje taka diete tolerowac, ponadto suche jest przetworzone a takie jedzenie jest po prostu niezdrowe - stad swiad, krosty itd nie ma przyjemniejszego widoku niz pies ze szczesciem na gebie obgryzajacy gnata....
-
penisy sa bardzo twarde. końskie sa grubsze i większe niz wolowe. zajmują trochę czasu....nawet dość dużo czasu hehe
-
moj pies mial nowotwor jadra. zostal poddany kastracji w wieku 12 lat... budzil sie bardzo dlugo (to byly dawniejsze czasy) a weci nie chcieli podac mu wybudzacza zeby nie dociazac organizmu. musial walczyc sam, a nie mial ochoty walczyc. spal praktycznie przez tydzien...podawalam mu strzykawka aminokwasy dla kulturystow, wode, masowalam brzuch zeby sie wysikal. obudzil sie w koncu, nabral apetytu, odzyskal sily i zyl jeszcze kolejnych 7 lat... wiec uszy do gory...i trzymajcie sie
-
wiem co czujecie. wiele lat temu pozegnalam najlepszego przyjaciela po prawie 19 latach razem. byl gluchy i slepy. trzeba go bylo karmic papkami lyzka co chwila zeby nie zwracal. mial juz takie dni ze nie chcial nawet wstac. bardzo ciezko bylo podjac te ostatnia decyzje, zanim zaczal naprawde cierpiec. bilam sie wtedy z myslami, ze nie mam prawa. ze nie mam prawa bawic sie w Boga i konczyc jego zycia...ale tez nie mam prawa trzymac go przy zyciu na sile, dla siebie, z czystego egoizmu. pojechalismy do kliniki w sobote, byl piekny dzien, 19 czerwca....swiecilo slonce a on tak bardzo sie cieszyl ze wychodzimy wszyscy razem, chcial biegac ale nie mial sil by wskoczyc do samochodu. usnął na moich rekach o godzinie 19... razem z jego sercem zatrzymalo sie moje serce. nie bylam w stanie plakac, nie czulam nic. bylam martwa. teraz wiem ze to byla dobra decyzja. ostatnia rzecz ktora moglismy dla niego zrobic. wiem ze biega od lat za teczowym mostem, szczesliwy, mlody, pelen sil... to trudna decyzja, ale czasem sluszna. czasem pies cierpi ale jest twardy....
-
7 Mieięczny Owczarek Niemiecki/Zmiana Karmy
isabelle30 replied to Autodiagnostyka's topic in Żywienie
codzienna pielegnacja siersci jest podstawa zdrowia skory. w zakres tej pielegnacji wchodzi przede wszystkim szczotkowanie. nie uzywajac furminatora - bo tego przed zima sie nie robi, tylko zwyklej szczotki zadbasz o czystosc wlosa oraz skory. -
Chefrenek, chyba nie rozumiem o co ci chodzi. moj pies jest gotow zawsze i w kazdych warunkach....czyzby goldeny mialy z tym jakis problem? pierwsze slysze
-
a te chrzastki kupilas w koncu? dla doga to chyba samochod dostawczy trzeba? hehe? naleza sie facetowi smakolyki....
-
kazda rasa zostala stworzona poprzez chow wsobny. i co prawda osobnikow danej rasy jest duzo ale praw hodowlanych nie maja wszystkie. nadal jest tutaj duzy inbreed. mopsy, buldozki to tylko dwie rasy u ktorych depresja jest najbardziej chyba widoczna. zdaje sie ze RR tez maja powazne problemy z rozrodem. itd. a pomagajac tym rasom w rozrodzie przy pomocy sztucznej inseminacji tylko utrwala sie te wlasnie ceche. przykro mi, to oczywiste, a niektorzy maja tak wielkie klapki na oczach ze tego nie widza. czym innym jest gdy samiec mieszka na innym kontynencie, wtedy sprawa jest do przemyslenia. ale krycie w ten sposob gdy oba osobniki moga sie spotkac bez meczacych podrozy? to bezsens. niesdolne do rozrodu powinny byc eliminowane z hodowli i juz, tak samo jak osobniki z dysplazja, wadami serca oczu itd
-
moon, czekamy na fotki. 11 malutkich kluseczek, uuuua gratulacje dla tatusia na medal
-
ja mam "posluszeństwo....". jakos mi kompletnie nie lezy. film jest nudny, nawet nie probowalam przbrnac przez calosc. ksiazka? tez malo ciekawa. jakos mi ta autorka nie lezy... ale czekam na recenzje
-
nie wesze, rozumiem ze jestes profesjonalnym hodowca, wynika to z twojej strony internetowej, po kilka miotow rocznie i oprocz tego poboczna dzialalnosc. (nie wysmiewam tu niczego - tak jak inni prowadza swoje firmy ty wybrales taki sposob na zarabianie pieniedzy zapewne zgodny z zainteresowaniami i dajacy duzo satysfakcji) ja tylko jestem upierdliwie dociekliwa, taki mam charakter i juz. mam akurat teraz ped do dowiedzenia sie jak najwiekszej ilosci rzeczy na ten dany temat i tyle. dlatego gdy znalazlam taki temat to probuje drazyc i juz. a mozesz podac jakas konkretna nazwe tego zestawu? chetnie bym poczytala informacje producenta. nie kupilabym (odpowiedz na wczesniej zadane pytanie). poki psy potrafia sie rozmnazac samodzielnie to wole psa z normalnego krycia. tak jak najpierw przyszli rodzice probuja sami poczac dziecko tradycyjna metoda. nie kupilabym bo podczas mrozenia ryzyko zajcia mutacji o roznym zasiegu i znaczeniu niestety jest dosc spore karjo, nic nie wiem o banie. nie bylo mnie miesiac, bylam na szkoleniu, wpadalam tylko na sekundke czasem jak mialam dostep do netu, na pisanie nie mialam czasu:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
-
a moze to jest objaw niedoboru jakiegos skladnika pokarmowego? pies ma dosc juz tego czego ma pod dostatkiem i zaczyna szukac tego co potrzebne? czlowiek powie na co ma ochote niemal wilczy apetyt, pies nie potrafi, a szukanie czasem jest mocno utrudnione.... postaw mu kilka miseczek, kefir, makaron, warzywa, jajko - zobacz co wybierze jako pierwsze, bedziesz miec jakis slad
-
Bila wybacz ale jezeli czlowiek poprzez swoja dzialalnosc wyhodowal rasy psow niezdolne do samodzielnego rozrodu bo postawione obok siebie nawet nie probuja, albo nie potrafia sie domyslic co nalezy robic to znacvzy ze czlowiek wytworzyl twory pozbawione instynktu - naturalnego popedu plciowego. dzikie zwierzaki nie ucza sie tego, nie maja lekcji wychowania seksualnego, nie maja internetu ani ksiazek. a jednak gdy dojrzeja jakos potrafia.... jest kilka ras ktorych wiekszosc przedstawicieli nie potrafi. to o czym to swiadczy? o glupocie czlowieka ktory w swej wielkosci bawi sie we wszechmogacego ktory tworzy kalekie stworzenia. a potem wymysla kolejne sposoby abe te kalekie stworzenia jednak rozmnazac, dajac swiatu niezliczone pokolenia osobnikow ktorych geny powinny wyginac w wyniku selekcji naturalnej oraz doboru. to sie nazywa depresja hodowlana. - niezdolnosc do rozrodu metodami naturalnymi
-
rozumiem ze taka metoda jest dobra jezeli przyszly tatus mieszka na drugim koncu swiata. ale jezeli chodzi o przenoszenie chorob weneryczych.... metoda bezpieczna tylko dla samca. dla suki nie ma znaczenia. patogeny przenoszone sa poprzez plyny fizjologiczne a nie na naskorku. oczywiscie mniejsze ryzyko zwiazane z brakiem obtarc jest oczywiste. nie wiem tylko czy sama manipulacja nie daje takze obtarc. fajnie brzmi ta reklama "zestawu do chłodzonego nasienia" dostepnego tylko u jednej osoby w Polsce....
-
no to niestety takie ubezpieczenia wogole nie maja sensu. jezeli pies bedzie zawsze na smyczy i w kagancu to nie ma mozliwosci zrobic nic. to po co placic skladki? w warszawie przepisy mowia ze pies ma byc na smyczy a agresywny ponadto w kagancu (lista agresywnych). wiec trzymajac psa na smyczy stosuje sie do przepisow. wlasciwie dopiero gdybym usunela psu zeby to zabezpieczylabym go wystarczajaco. kazdy przypadek mozna podciagac pod niedbalstwo.... sory. taka moja dygresja. pies moze komus nadepnac na noge i zniszczyc but (nic to ze ja jestem w windzie a baba laduje sie tam za mna widzac ze weszlam zbrudnym zabloconym psem- i nie mam mozliwosci ucieczki z tej windy, zreszta dlaczego ja?) moze wychodzac z windy otrzec sie o czyjes spodnie.... moze ubrudzic zabloconym nosem albo uderzyc kagancem odwracajac glowe.... na milosc boska to wszystko moze byc niedbalstwem z mojej strony, bo powinnam chodzic z duzym psem po schodach, albo trzymac go na rekach, i najlepiej z dala od wszelkich ludzi - tylko ze wtedy ze wzgledu na kompletny brak socjalizacji dopiero mialabym problematycznego psa no to sobie wylalam troche jadu, prosze sie nie obrazac, to nie na was, ale do was....bo wnerwia mnie taki system
-
jako bilog doskonale znam roznice miedzy klonowaniem i normalnym rozmnazaniem plciowym... ale dzieki za info dotyczace kondycji szczeniat z miotow uzyskanych z takiego krycia. nadal jednak nie rozumiem dlaczego sztuczna inseminacja jest lepsza wg niektorych od naturalnego krycia? sory ze tak draze, ale jakos ostatnio wodze ze czlowiek zbyt czesto bawi sie w Boga
-
oj zapewniam cie ze gdyby na bezludnej wyspie znalazla sie para dzieciakow, to po dojsciu do dojrzalosci plciowej mieli by duuuzo dzieci. ten temat nie wymaga edukacji. to jest poped, cos czym natura obdarza swoje dzieci. pytanie tylko czy twory wytworzone przez czlowieka posiadaja jakies instynkty? mowie tu o niekrtorych rasach, lub osobnikach o kompletnie zniszczonych psychikach - suka CAO, (ktora nota bene sama by tylek wystawila i stala cichutko gdyby tylko mogla sama odpowiedniego partnera wybrac) nadal uwazam ze psy/ suki z takich czy innych powodow niezdolne do krycia powinny zostac wycofane z hodowli....ich potomstwo bedzie tak samo uposledzone i da takie samo potomstwo. problem rosnie w zastraszajacym tempie.....