-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Ruda sunia będzie miała domek w Świdnicy.[/QUOTE] jak ja się cieszę!!!! -
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']czy ktoś chce szczeniaka? mamy 6 znalezionych przez dzieci w kartonie pod śmietnikiem w Obornikach Śląskich, 10-dniowe ktoś jak śmieci wyrzucił.... jeśli ten szczeniak znalazłby domek w Bełchatowie, to bez kosztów transportu by było, a tej pani od nas dalibyśmy jedno z tych "śmietnikowych"[/QUOTE] niestety, ani tamte (od weekendu będą we Wrocławiu - kontakt do Ulvhedinn), ani ten z Bełchatowa - do tej pani z Malczyc nie pojadą, znalazła dzisiaj jakiegoś szczeniaka w sąsiedniej miejscowości..... ja do niej dzwonię z wiadomością, kiedy piesek przyjedzie, a ona, że już znalazła i ma.... ale dzwoniła pani ze Świdnicy - chce szczeniaka - podałam już namiary Ladymoni - może to TEN domek... -
miód? coś mi się przypomniało... któregoś ranka - jak codziennie - zbierałam psie kupki na moim podwórku, mam do tego specjalny "zestaw" :cool3: przechodzący znajomy pan pyta ciekawie: a co pani tam tak zbiera? Ja mu na to: Kto ma pszczoły - zbiera miód, a kto pieski..... no cóż może zbierać?...:evil_lol:
-
teściowa chora, po chemii i innych podobnych przejściach....a psa się po prostu boi! oni mieli w domu kakukazkę, która kiedyś przez kilka godzin tej teściowej z garażu nie wypuściła, do powrotu państwa z pracy,ewidentnie nie lubiła kobiety i dlatego ona już nie chciała o żadnym psie słyszeć...postawili jąprzed faktem dokonanym raz, to może odczekają i...powtórka ;) Mikuś malutki jest, jak babcia przywyknie trochę i - tak myślę - polubi go - to pewnie i na drugiego się zgodzi... bo domu lepszego dla niej chyba nie znajdę, a do pierwszego chętnego nie oddam - tak powiedzialam panu - sunia poczeka... albo u mnie zostanie,jeżeli wogóle komukolwiek ją oddałabyjm, to tylko wyjątkowym ludziom i tylko dlatego, żeby miała lepiej, niż u mnie... no i żebym mogła kolejnej bidzie pomóc
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='tripti']a zostały jeszcze jakieś szczeniaki?[/QUOTE] czy ktoś chce szczeniaka? mamy 6 znalezionych przez dzieci w kartonie pod śmietnikiem w Obornikach Śląskich, 10-dniowe ktoś jak śmieci wyrzucił.... jeśli ten szczeniak znalazłby domek w Bełchatowie, to bez kosztów transportu by było, a tej pani od nas dalibyśmy jedno z tych "śmietnikowych" -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Przelałam przed chwilą 20 zł na suńki, na październik.[/QUOTE] dotarło! jest już na koncie: 20,-zł Energy:loveu: 15,-zł Bazarek dla Mai i Kai - brelok czerwony - wpłaciła TULA z Radomia:loveu: 20,-zł bazarek dla Mai i Kai - wpł. E-S z Lublina:loveu: 70,-zł bazarek dla Mai i Kai - z Krakowa mama Alfika:loveu: DZIĘKUJEMY !!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Przelew za hotel na kwotę 480 złotych pójdzie jutro. Jest jeszcze jedna wspaniała wiadomość: nie zbieramy na sterylkę! :multi: pewna cudowna duszyczka co ją tu na dogo czerdą zwiemy wpłaci dzisiaj na ten cel całą kwotę 300 złotych :multi::multi::multi: funiu sterylizuj dziewczynki! P.s. czy ta kwota będzie płatna na konto lecznicy? bo z konta stowarzyszenia pójdzie, tak jak hotel i inne dotychczasowe koszty ? -
Charlis zemdlał jakieś pół godziny temu, ale tylko chwilkę to trwało, już jest dobrze, niewiele brakło, żebym to ja zeszła na zawał.... już mi lepiej, a on cały czas za mną chodzi....:loveu: kochany starowinka mój...:loveu::loveu::loveu: teraz domaga się pieszczot.... może ona tak symulował, żeby sprawdzić, czy go kocham?;)
-
małej psinki nigdzie nie ma.... :shake:chodzę, szukam, pytam.... albo ją ktoś przygarnął - albo właściciel zgubę odnalazł nie wyglądała na zaniedbaną, była tylko straszliwie przerażona i głodna - może tylko się komuś zawieruszyła - np. wędkarzowi jakiemuś, bo przyjeżdża ich tu sporo i niektórzy :angryy:"zapominają" o psach - bez zamiaru wracania po nie ale to cudo po prostu zniknęło tak nagle, jak się pojawiło, jeden wieczór tylko, pani, która wieczorem codziennie z yorkiem swoim kilka razy chodzi mówiła, że tylko wtedy raz była ta psinka, wcześniej nie widziała jej... mimo to rozglądam się i pytam, a jednego jestem pewna - jak bezdomna i ktoś złapie - do mnie przyniesie!:razz: dzwonił pan zainteresowany adopcją Tiary - Misi.... no i :oops:musiałam wpisać w google "kawa po irlandzku" - bo na taką mnie zapraszał w ramach przeprosin.... starsza pani kategorycznie nie zgadza się na drugiego psa.... a pierwszego - Mikusia - sama mu przecież podesłałam z tego lasu... pan będzie jeszcze próbował przekonać teściową...
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[QUOTE=agiojoj; A dziś ktoś z domowników zostawił otwarte drzwi od pokoju.Mój syn pałaszował kiełbachę.Kazik krążył wokół niego jak indianin w tokach i na to wlazł Budyń.Chciał po prostu "pożyć" ze wszystkimi przy ognisku domowym.Ale to był moment.Kazik od razu na niego z kufą.....a Budyń w tył zwrot i odszedł na korytarz:crazyeye: Normalnie szok!Ale myślę,że raczej chodziło mu o to,że ja bym była barrrrdzo niezadowolona gdyby odparł atak Kazika i nie chciał kłopotów:shake:[/QUOTE] Budyń "dorośleje" chyba.... albo zastosował przysłowie "ustąp głupszemu, sto dni odpustu" :evil_lol: ależ oni piękni, i rudzielec, i "pogromca rudzielców":loveu::loveu: -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
mari23 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Bliższe kontakty z berecikami zawierasz, dzięki Jarkowi i Leszkowi. Mam nadzieję, że ja na stare lata aż tak nie sfiksuję.[/QUOTE] ja myślę, że psia mądrość i wierność jest tak wielka, iż to nie ujma - te imiona... jesli akurat wszyscy je tak politycznie kojarzą... ...nie interesuję się polityką, ale pies będzie dla mnie zawsze symbolem dobra, wierności i wszelkich POZYTYWNYCH cech.... jak tak pomysleć - przeganiane, niechciane... chyba dobry wybór imion, bo Donek i Bronek... nie, to nie pasuje do nich...;) -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Przelałam przed chwilą 20 zł na suńki, na październik.[/QUOTE] suńki dziękują:loveu::loveu: i my też!:loveu::loveu::loveu::loveu: to chyba jedyna stała deklaracja na Maję i Kaję, inne wpłaty są zmienne - z bazarków, razem niewiele, trzeba dokładać i robimy to "zrzucając" się i wpłacając na konto brakującą kwotę nasze pisma - prośby o pomoc do różnych zamożnych osób i instytucji spotkały się z milczącą odmową...:-( liczyć można - jak widać - na tych tylko, co sami niewiele mają... albo i wiele mają :evil_lol:- deklaracji na dogo i psów w domu - jak ja na przykład;) -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinkaa']Mari, Funia pyta o sterylkę dla Mai i Kai...jak ta sprawa wyglada?[/QUOTE] w tej chwili nie mamy z czego za hotel zapłacić, wszystkie wpłaty tu zamieszczam, więc łatwo policzyć, ile trzeba co miesiąc dołożyć, na sterylkę na pewno nie uzbieramy, poza tym na naszym utrzymaniu są dobrocińsie biedaki - chore i stare - nie damy rady pokryć innych kosztów oprócz hotelu -
[quote name='Kenzo']Mari, no ale jak zal? Zostawili ja i nic tego nie tłumaczy, a pytajac o nia próbuja zagłuszyc sumienie...albo ja jestem z innej bajki, juz nie wiem:( Fajnie, ze zapanowała harmonia wsród psów:) Mezowi jakos przejdzie, musi;) Ja miałam przeboje, ostatnia noc nie spałam wogóle-Kenzo zjadł jakis smiec i "spałam" na dworze...Zwracał i kupkał na zmiane...juz przeszlo, ale cyrk był straszny... a Miłcia jak to Miłcia, zaprawiona w boju...na spacerach sumiennie zjada jarzębine:P Uwielbia ja!!!Żoładek to ona ma ze stali:)[/QUOTE] jarzębinę??????:crazyeye: a to dobre - pewnie jakieś witaminki dla urody :) za to "moja" Miłeczka dzisiaj wybiegła po raz pierwszy sama bez smyczy na podwórko - przeraziłam się, a ona zawołana wróciła grzecznie, nie uciekła, w domu za mną wciąż łazi, chyba przyjęła do wiadomości, że ma nowy dom i nową panią ("nowszej" to ona chyba z tym ślepym oczkiem nie znajdzie) a z tymi właścicielami.... masz rację Aniu... to ja jakaś "nie z tej bajki", pewnie, że masz rację! a co do męża.... jakby to powiedział niezapomniany Pawlak (ten od Kargula) - "był czas przywyknąć":evil_lol:
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='elisse']Mari oczywiście,że pamiętam Herę!!! słodka dziewczynka cieszę się razem z sunią i Marysią z ich szczęścia i życzę aby trwało wiecznie!! Agi moje dziewczyny też się czasem pokłócą,a co dopiero chłopaki ;) ale gwarantuję Ci,ze oni już tworzą stado,między sobą moga się "tłuc" jak to chłopcy,ale gdyby ktoś spoza stada chcial jednemu zrobić krzywdę to ten drugi na bank poleci z pomocą!! A ja mam adoptowaną fretkę w domu :D Przywiozłam ją w sierpniu z Warszawy, półtoraroczna dziewczynka,już ją wysterylizowałam,Lilou Ferretta :)[/QUOTE] no proszę, kolejny zwierzaczek :) gratuluję! A Hera jest tak słodka i milutka, że niedawno ich sąsiadka z tego podwórka pytała mnie, czy nie mamy... bokserki do adopcji :lol: a kobieta od lat miała TYLKO jamniczki (oj, szczekaczki straszliwe:mad:) a co do stada.....( moje ostatnio przyjęło jeszcze dwie sunieczki, jedna średnia, druga maleńka) kiedyś byłam na spacerze, szedł znajomy chłopak ze swoim Antosiem - mały szorściak zaczął bawić się na chodniku z moim panikarzem Kilerkiem malutkim, reszta kręciła się po trawie, nagle w zabawie Kilerek sam sobie uraził sobie bolącą łapkę i zapiszczał (Antoś nic mu nie zrobił)... z drugiego końca skweru ze straszliwym ujadaniem wystartował niczym odrzutowiec Misiek mój - kurdupel rudy bez ogona :evil_lol:- ledwieśmy we dwójkę z Antosiowym panem biedaka obronili - my zasłaniamy Antosia z przodu - to Misiek od tyłu - i tak w kółko - z trudem go uspokoiłam.... a jaki przestaszony i zdziwiony byl biedny Antoś.... wyobrażam sobie nieco większego rudzielca pędzącego na odsiecz białemu.... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:nie byłoby tak łatwo, jak z moim małym Miśkiem :cool3: -
[quote name='Ania i Kajber']W sobotę dzwoniła do mnie Jola z łódzkiej fundacji prozwierzęcej. Jej znajomi, dobrzy ludzie poszukują pary owczarków na teren swojej firmy-bazy- psy kojcowe, nie musz abyć barzdo młode. Co prawda mamy propozycje z łódzkiego schronu, ale podałam namiary do mari123, bo może jest to propozycja do rozważenia dla Apolla i Saby- żeby mogły razem opuścić schron, gdzie jednak zagraża im rozdzielenie, boxy ogolne i inne niebezpieczeństwa. Marysiu, czy ktoś do Ciebie dzwonił w tej sprawie ?[/QUOTE] do tej chwili.... niestety nie....:-( a nie pisałam, bo w pracy nie znalazlam chwilki, żeby tu zajrzeć...:shake: zamówiłam im duży pakiet ogłoszeń (wpłaciłam -dochód na kotki ;)) mam obiecane, że jutro powinny być
-
[quote name='Bjuta']Chłopaki! Nikt Was nie podziwia!!! Za karę nie będzie następnych zdjęć - aż się nie pojawią jakieś achy i ochy! :eviltong: melduję że przyszło 10 od Agatki :loveu: 10 od migamy :loveu: i 20 od Agaty51 :loveu: Dziękujemy! :multi:[/QUOTE] ooooooooooooooooooooooooooooooooch!!!!!!!!!!!!!!!!!!:crazyeye: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi::loveu::loveu::loveu::loveu: wystarczy?:evil_lol: podziwiam, podziwiam, nie pisałam tylko, bo sił już czasem brak... kolejną bidę z ulicy przygarnęłam... jakbym dopadła takiego:mad::angryy:....słów tez brak...
-
Tychy? Już nie!!! Dwa nierozłączne psie serca razem w nowym domu!!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']miałam dzisiaj telefon z allegro w ich sprawie.... dzwoniło jakieś dziecko i chciało "tego żółtego"... :-( oczywiście poprosiłam, żeby ktoś z rodziców zadzwonił...[/QUOTE] to był jedyny telefon... dzisiaj zakończyło się allegro - wyświetleń -1022...i nic :-( wystawie jeszcze raz, ale może ktoś ma pomysł na jakiś tekst "marketingowy" - czekam na podpowiedzi, albo zmian, albo uzupełnienia, jutro wieczorem zrobię im następne allegro cioteczki - czy byłaby szansa na jakieś zdjęcia? -
czyli "wilka z lasu" wywołałyśmy....:cool3: jak to tak dobrze działa - spróbujmy na innych watkach ;) a ja wczoraj wieczorem wracałam do domu - ciemno już było i tak mnie na wspomnienia wzięło, jak to tyle nocy nie przespałam, ponad dwie godziny po rożnych zakątkach ciemnych biegałam nocą próbując tę naszą niunię złapać..... no i .....wywołałam wilka z lasu! patrzę - koło mojego domu maleńkie, kudłate, w czarno-białe łatki - prześliczne (do papilona podobne)... przerażone straszliwie - 3 razy próbowałam podejść, pojadło maleństwo, z ręki nawet jadła (to chyba dziewczynka) ale nie dała się nawet pogłaskać - na każdy ruch ręki uciekała...:-( na podwórko prawie weszła, ale "wynurzył się " zza domu taki :mad:jeden, i malutka uciekła podobno od kilku dni biega, ale tylko wieczorem - zaraz idę jej szukać
-
ponieważ doktor Gut wpisał jej w książeczkę datę urodzenia 1.06.2007, a wetka przy sterylce ją obejrzała i mówi, że niunia ma conajmniej 5 lat, to zajrzałam na początek wątku, żeby zobaczyć, jaki wiek był podawany.... no i szczeniaczki zobaczyłam - taki cudny widok... przez ułamek sekundy żal mi się zrobiło, że to były jej ostatnie dzieci... byłyśmy dzisiaj na wizycie kontrolnej, rana wygląda bardzo ładnie, a Misia była bardzo dzielna przy zastrzyku, :loveu:ona wogóle jest bardzo grzeczna i uległa - jak się boi, to się tylko kuli, nie protestuje, nie wyrywa się, nie warczy ... bo wiecie, ja to mam w domu takiego panikarza, :shake:że już na widok strzykawki jęczy, a przy zastrzyku ( i długo po:evil_lol:) robi taki jazgot, że słychać go w promieniu chyba kilometra, to mój chory na padaczkę Kiluś - malutki, puchaty rudzielec przygarnięty ponad 6 lat temu - wtedy był w brzuszku bezdomnej Pusi... kiedyś weterynarz skomentował jego "płacz" mówiąc: ale strasznie panikuje - a ja na to: jak każdy facet!:evil_lol:... odpowiedzi nie było:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a Misia dzielna, jak każda kobieta - tego niech nie czytają dogo-wujaszkowie;)
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
jeden chłopczyk ma u nas domek -w Malczycach pani czeka, a i my czekamy na wiadomości :) -
[quote name='Basia1244']wiesz... one są naprawdę ładne - zgrabne, absolutnie szczupłe, w typie rasy, ładnie się prezentują - to chyba nie kwestia urody, bo tej im nie brakuje - na żywo wyglądają jeszcze fajniej niż na fotkach - no ale z dnia na dzień brudniejsze są - siła boksu.[/QUOTE] Ludzie patrzą na wiek - i to niestety jest ten powód, dla którego dotąd domu nie mają, tak myślę... od sierpnia już im domu szukałam, każdy zainteresowany był do momentu, kiedy zapytał o wiek... tak, jakby sam nigdy się nie miał zestarzeć....ech...:-( mam od niedawna cudną, maleńka suńkę...ma 9 lat - ile osób pytałam - nikt jej nie chciał, miał być DT, a zostanie pewnie u mnie