Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Rex był nie raz odganiany torbami, rzucano w niego kamieniami.... i co mógł zrobić... zaliczał razy i uciekał. Nie maił nawet imienia, nie miał wody, jedzenia i nie miał praw. Był bezdomny, przeszkadzający.... i mijali go też ci zapierniczający co niedziela do kościoła, obojętnie, może nawet dostał od nich. I nagle jest na krótkiej smyczy, nad jego głową robi zamach reklamówka,mija go obcy człowiek- uderzenie. Nie trzeba być psem, żeby dojść do takiego wniosku... Pies się wystraszył, nawet jeśli pani się wyprze premedytacji- to płoszenie może wynikać z działania nieuświadomionego. Chociaż rozumując tym tokiem, jeżeli świsnę przed kimś reklamówką, a np. do tego go trafię - to osoba może mnie oskarżyć o próbę pobicia czy naruszenie nietykalności osobistej. Jeżeli sąd będzie inteligentny... zobaczymy... i przede wszystkim sprawiedliwy. Ja nie odpuszczę, za te kłamstwa, za obelgi pod adresem psów....i mam nadzieję, że los tej pani odda z nawiązką.... pomimo ponoszenia odpowiedzialności przez ludzi.... sprawa będzie w stylu winny zarzucanych mu czynów, a ja uważam.... że Rex , gdyby nie został przestraszony - nie zareagowałby. Znacie stare, dobre powiedzenie chytry dwa razy traci .... i tak będzie.
  2. Dzięki zawsze coś nas oświeci :) Czy bardzo krótka smycz jest zwykłym środkiem ostrożności czy powiedzmy, nie nakazowym, a jakimś specjalnym ? Nie ma nakazu chodzenia z psem na krótkiej smyczy, czyli można przyjąć, ze skrócenie było wyjątkowym środkiem ostrożności. Druga kwestia, bo ja szukać nie umiem, albo tego nie ma, a jak nie ma to będzie :evil_lol: orzeczenia SN dotyczące art. 78 KW I oczywiście żądać w terminie 7 dni uzasadnienia wyroku i od razu się odwoływać jeśli wyrok będzie niesprawiedliwy. Do okręgowego jak mniemam :roll: Wygramy:cool3:
  3. [quote name='zuzlikowa'] Oby tych mądrych,nigdy nie spotkała taka sytuacja![/quote] Los potrafi robić niespodzianki :razz:
  4. shin ja się z tobą zgadzam, też niestety znam takie osoby, ja niestety muszę być obiektywna. Moi znajomi źle wychowali, albo nie wychowali ich dobermanki, która dosłownie rzucała się na ich własne dzieci, nie raz ich pogryzła..... nawet kazano mi po takim pogryzieniu ją złapać i złapałam. Ale są sytuację, kiedy ów artykuł jest potrzebny. Byłam z dobermanką i ok. 9 miesięcznym dzieckiem na rękach, grupa gówniarzy rzucał w nas kamieniami, odwróciałm sie dostałam w plcy, pies w łapę, perswazje słowne nie odniosły skutku, powiedzieli, że policję mają w d...a i tak ich nie znajdzie bo jest cianka. Spuscialm psa rozgonił towarzystwo. Gdyby kogoś ugryzł wina byłaby moja, możne by to zakwalifikować jako poszczucie, nawet gdyby nie postawiono mi zarzutów dyskomfort by pozostał, czyli i tak czułabym się winna i tak. Oj nie chciałbyś słyszeć czego życzyłam gówniarzom.
  5. Iwona 77 rozwalasz mnie :evil_lol: ja mam autystyka w domu, jak była mały na pierwszy plan wysuwała się nadpobudliwość psychoruchowa jako cecha (nie mylić z ADHD) . Uwierz mi, że na moje, małe dziecko zwierzaki reagowały różnie. Zasłoniłam go ręką - pies nie szczepiony ugryzł mnie, przechodząca obok nas klacz z młodym chciała ugryźć jego, ugryzła mnie w policzek. Moje dziecko było pilnowane 24 godziny na dobę, łącznie z nocą bo lunatykuje. Ma blizny po szyciu od upadków (ucisk tworu w głowie przy napadach). Oczy trzeba mieć szeroko otwarte 24/24. Władza rodzicielska ma być należycie sprawowana. Wiesz co mi powiedziała "matka" dziewczynki, która napadła na moją dobermanką, ciągła ja za uszy, itp. , ze mam sobie psa pilnować, że jak ugryzie jej córkę to będzie moja wina. Na moje, że pies odczuwa ból, może się przestraszyć powiedziała mi, że to mój problem. Może jak jej córkę użre coś porządnie to zrozumie.... Tak mi się przypomniało .... mój doberman miał skórzany kaganiec. Kolega mi opowiedział jak pies wielkości ON-ka uderzył dziecko i złamał... albo strzaskał tej dziewczynce nos (nie pamiętam dokładnie, ale chyba strzaskał). Żaden z moich psów (m.in. doberman, bullterrier, pon) , ani tych przebywających u mnie czasowo nie ugryzł nikogo. Miałam 6 lat jak znalazłam sznaucera olbrzyma i zaopiekowałam się nim i znalazłam mu dom, też nie ugryzł, ani rottweiler, czarny terrier, kolejny sznaucer,doberman, znowu doberman, owczarek niemiecki, belgijski i inne. Muminki lubię :evil_lol:
  6. Ale tam ma dobrze słonko :loveu: dzięki WAM :lol:
  7. Grey bardzo Ci dziękuję. Zwróćcie jeszcze uwagę na pewien aspekt całej sprawy. Dość sporo osób odgania psy reklamówkami, torebkami, kamieniami. Niektóre uciekają....tak robił Rex widziałam kilka razy. Nie wiem czy ludzie sobie nie zdają czy nie chcą zdawać sprawy czym może to skutkować. Mój znajomy, który szkolił ON-ki powiedział mi kiedyś motłochowi nie przetłumaczysz. Pójdzie z dzieckiem majtnie torbą -była ręka ...i nie ma.
  8. Karmi pani nie zawaha się przed niczym, jestem przygotowana na ciosy poniżej pasa i podkładanie świń i Bóg wie co jeszcze.... mam asa w rękawie, jeżeli będę musiała wykorzystam go, ale będzie to z mojej strony świństwo (legalne,bez kłamstw, ale zawsze świństwo). I nie chciałabym być wtedy na jej miejscu :shake: Ja byłam fair, odpłaciła mi :cool1: Niestety nie spodziewam się cudu, że pani nagle stanie się uczciwa, że nie będzie kłamać w sądzie, może nawet modli się co niedzielę w kościele o pozytywny efekt :p Zresztą nawet gdyby Rex miał kaganiec i walnął ją po przestraszeniu reklamówką, miałaby siniak i byłoby to samo lipohep, bioprazol, bandaże, lotion 1000 , natrax, nurofen i nie wiadomo co jeszcze. Teraz się dowiedziałam od pani, że Rex moze mieć wściekliznę, a to że był szczepiony dwa miesiące wcześniej niczego nie zmieni, dopiero ostatnia obserwacja stwierdzi, a nawet lekarz moze chcieć podać jednak zastrzyki na wściekliznę. I nie wiadomo jak długo się będzie goił ów siniak, krwiak. Kto wie czego bym się dowiedziała...
  9. Wiesz Grey twoja propozycja jest bardzo interesująca :evil_lol: rozwiń to o tej najmniejszej stracie i rozwiń dlaczego nie mogę się z poszkodowaną porozumieć.
  10. Pożyjemy zobaczymy.... co będzie się działo w sądzie. Po drugie ja nie napisałam, że pani ma robić żółwika. Może sobie przekładać reklamówkę ile chce, ale nie przed cudzym brzuchem i nogami, bo to taki rodzaj podstawienia nogi.... to w kwestii wyjaśnień. Pies ugryzł bo się przestraszył reklamówki, nie będę kłamać w sądzie, był na krótkiej smyczy, ale bez kagańca. Może już setny raz piszę, że to jest moja wina, że pies nie miał kagańca, bo mieć powinien. A więc to ja, a nie pani jestem obwiniona z art.77 KW, do czego się przyznałam. Zobaczymy jakim obiektywizmem będzie dysponował sąd. Bo może trzeba będzie się odwołać. Odnośnie tekstu, który wkleiła ze strony komendy policji. Zasady te mają pomóc przede wszystkim dzieciom w bezpieczeństwie:pies nie jest zabawką, nie wolno go ciągnąć za uszy, wkładać mu palców do oczu czy ciągnąć za ogon; nie wolno bawić się z psami obcymi, nawet jak właściciel jest w pobliżu, szczególnie gdy pies jest duży;nie wolno psa drażnić, dokuczać mu czy próbować go uderzyć; często nie zdając sobie z tego sprawy, można wyzwolić u psa agresję, uderzając w ogrodzenie czy rzucając w niego różnymi przedmiotami; Nie dotyczą tylko agresywnych psów, dotyczą kontaktów z psami. To są rady jak uniknąć niebezpiecznych sytuacji, o ataku jest później- napisane naprawdę prostym językiem .... to nie są rady dla ofiar, to są rady jak uniknąć bycia ofiarą. To już nie ważne, że nie użarłby jej ...gdyby nie wymach reklamówką. To nie ma znaczenia, że ja nie wymachuje komuś pod nogami czy przed brzuchem. Sąd ma być obiektywny, a nie stronniczy- nie wykluczam wszakże odwołania. Jeżeli zajdzie taka konieczność- w sądzie cywilnym będziemy się procesować
  11. Filodendron zachowań w stosunku do psów uczy policja dzieci na szkoleniach w przedszkolach i podstawówce. Karmi jeżeli uważasz, ze grupach ok. 15 letnich chłopców rzucająca kamieniami we mnie, moje dziecko, które trzymam na rękach i psa- jest w porządku.... a na nich żadne sugestie słowne typu możesz trafić w moje dziecko ( trudno, ze ja dostałam), przestańcie itp., wywołują salwy śmiechu- to wybacz- jeżeli masz takie podejście. Wiesz gdzie mam obronę konieczną, gdyby wybili mojemu synowi oko.... Rozumiem, że gówniarze mogą rzucać we mnie , moje dziecko i psa kamieniami i to jest wg ciebie zgodne z prawem. No to sorry jak ty masz takie podejście. Mam prawo oczekiwać, że idąc ulicą nie będzie nikt we mnie rzucał kamieniami, wymachiwał przedmiotami czy nie uderzy mnie. Te działania są zabronione prawnie. Tak samo mam prawo oczekiwać, ze osoba idąca przede mną zapanuje nad swoim psem i ten nie rzuci się na mnie bo np. wyczuł, że mam psa.
  12. Ze strony komendy policji : [B]PIES[/B] Mimo, iż pies nazywany jest najlepszym przyjacielem człowieka każda osoba, która ma kontakt z psem powinna pamiętać, że może on być bardzo niebezpieczny. Dlatego, w ramach bezpiecznych zachowań w kontakcie z psami każde dziecko powinno wiedzieć, że: [LIST] [*]nie wolno bawić się z psami obcymi, nawet jak właściciel jest w pobliżu, szczególnie gdy pies jest duży; [*]nie wolno psa drażnić, dokuczać mu czy próbować go uderzyć; często nie zdając sobie z tego sprawy, można wyzwolić u psa agresję, uderzając w ogrodzenie czy rzucając w niego różnymi przedmiotami; [*]jeśli pies zaczął na dziecko szczekać lub próbuje je zaatakować, musi ono stanąć na baczność, założyć dłonie na kark i zgiętymi ramionami zasłonić twarz (jest to postawa bezpieczna stojąca). Jeśli będziesz stać spokojnie, pies obwącha je i odejdzie; [*]NIGDY NIE WOLNO PRZED PSEM UCIEKAĆ! [*]jeśli pies będzie dalej agresywny, dziecko musi przyjąć pozycję tzw. żółwia - brodę oprzeć na klatce piersiowej, rękami objąć szyję wokół karku i wykonać skłon do ziemi (zobacz [URL="http://www.policja.katowice.pl/prew-zaw_pliki/atak-psa.htm"]ilustracje[/URL]); [*]jeśli ma rower, może się nim zasłonić przed atakującym psem; [*]nie wolno wchodzić na cudzą posesję, gdzie jest pies; [*]nie wolno skracać sobie drogi do domu przejściem przez podwórko sąsiada albo ogród; [*]zawsze należy poważnie traktować tabliczki z napisami np.: "Tutaj ja pilnuję" i "Uwaga zły pies"; [*]pies nie jest zabawką, nie wolno go ciągnąć za uszy, wkładać mu palców do oczu czy ciągnąć za ogon; [*]nie wolno przeszkadzać psu, kiedy je; może pomyśleć, że dziecko chce zabrać mu pożywienie, i dlatego może je ugryźć; [*]na spacerze nie wolno spuszczać psa ze smyczy i należy pamiętać, że powinien on mieć kaganiec (o zasadach trzymania psa na terenie danej gminy decydują przepisy gminne). [/LIST]
  13. shin mojej koleżance kobieta machnęła torebką przed oczami (miała dobry humor i sobie wymachiwała na prawo i lewo zadowolona), była zima kumpela się odruchowo cofnęła poślizgnęła i złamała nogę, już nie pamiętam szczegółów, ale coś tam z tym złamaniem było nie tak. Pani w sądzie bardzo się zdziwiła jak się dowiedziała, że to było potraktowane jako próba uderzenia, a wywrócenie i poślizgnięcie reakcją na wymach torebką. Ja stwierdzam fakt- zrobiła wymach i pies zareagował. Muszę się trzymać suchych faktów i nie kombinować, bo nie zdziwi mnie jak usłyszę, że pani została poszczuta, albo coś tam. Pies był na bardzo krótkiej smyczy. Nie mogę zakładać, że każda przechodząca obok osoba będzie wymachiwać siatkami czy torebką przede mną- bo ja się też mogę wystraszyć nie tylko pies. Ja też miałam sytuację, że pies był drażniony (słownie, kamieniami,dźwiękowo) i gówniarze powiedzieli, że nic nie mogę, a jak ich pies użre to moja wina. Mamy psy więc powinniśmy wiedzieć jakie art. ich i nas dotyczą.
  14. [quote name='Balbina12']A prawo głupie bo z tego wynika,że ktoś może mi prowokować psa a ja nic nie mogę zrobić a jak pies by już nie wytrzymał i ugryzł to mój problem:mad:[/quote] Nieprawda - art. 78 Kodeksu wykroczeń, z komentarzem koniecznie.
  15. Poczytajcie sobie art. 78 KW z komentarzem- za drażnienie, płoszenie psa jest wysoka grzywna. Też kiedyś myślałam, że posiadając psa jestem na straconej pozycji. Byłam na spacerze z dzieckiem na ręku (9 miesięcy) i dobermanem. Młodzież rzucała we mnie i psa kamieniami i śmiali się, że na smyczy to im może.... spuściłam. Nie pogryzł nikogo, ale gówniarstwo uciekło w panice.Druga analogiczna sytuacja była z petardami, w tym jedna pod psa, a druga do wózka. Nie wiem dlaczego ten artykuł jest mało znany. W sytuacji dziecka biegającego naokoło i wydającego dźwięki- drażnienie i płoszenie- odpowiedzialności ponosi matka za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo i sprawowanie opieki nad dzieckiem bez należytej staranności. Telefon i zawiadomienie policji.
  16. No i pamiętajmy o psach agresywnych z wyglądu :mad: ja o mojej bullterrierce usłyszałam, ze takie psy mordercy to od razu po urodzeniu powinno się topić. Na razie czekam zbieram materiał typu czego uczy policja dzieci na szkoleniach dot. zachowania przy psach, orzeczenia SN i co tam jeszcze się przyda. Do Ani się uśmiechnę po link do komentarza.
  17. Myślę, że do sprawy w grodzkim trzeba cierpliwie czekać. Potem zobaczymy. Wierzcie mi na słowo nie zdziwię się jeżeli usłyszę, że pani psem była szczuta czy tym podobne. Muszę być przygotowana na wszystko. Nie wykluczone, ze złożę doniesienie do prokuratury jeśli zaistnieją takie okoliczności. Co do zwrotu kosztów...panuje wśród społeczeństwa takie przekonanie (robiłam wywiad wśród ludności), że zwraca się za leki, albo jakąś część odzieży (np. 1/2 wartości). Przy tym, można rzec respondenci wychodzili z założenia, że nie fair jest wzywanie policji- skoro dostali zwrot za leki. W kilku przypadkach skończyło się tylko na przepraszam, leki kupowali sami. Kilka osób powiedziało mi, że plaster czy bandaż mieli w domu, a rany nie wymagały szycia. W trzech przypadkach rany były bardziej...skomplikowane (w tym jedno pogryzienie w udo przez owczarka niemieckiego). Ludzie głównie skupiali się na tym czy pies był szczepiony. Nikt z pytanych nie spotkał się z sytuacją typu daj kasę, płać mandat, daj więcej i stos faktur. Nie przytoczę komentarzy. Co do samego pojęcia agresji- osobiście uważam, że pies , który rzuca się bez powodu, albo bez powodu potrafi zaatakować jest agresywny. Znajomi mieli taką dobermankę. Miałam kilka starć z ludźmi posiadającymi takie psy. Dostałam też metalowym kagańcem od ON-ka, który nie słuchał pana. Nie każdy warczący, szczekający pies ugryzie. Ale...jest druga strona medalu. Być może każdy posiadacz psa spotkał się z takim zachowaniem jak np. dziecko podbiegające do psa i tarmoszące go za uszy- znienacka oczywiście. Pies rasy doberman- dobrze wyszkolony nie zareagował.... cóż matka "kompletny brak wyobraźni" był wściekła, że raczyłam zwrócić jej uwagę, że następny pies może jej córkę ugryźć . Usłyszałam, że ona tak ma , a ja mam nie dopuścić do ugryzienia.
  18. Obszar szybkiego reagowania będzie w sądzie. A uwierzcie mi na słów...ludzie w sądzie potrafią zrobić z siebie takich debili, że :crazyeye:
  19. Wizyty w SPA też mam refundować Grey ? Wiesz co Gray najgorszemu wrogowi nie życzę takiej sytuacji, ale może powinnaś trafić na osobę pokroju pani pogryzionej, żeby przekonać się, że nie wszystko jest takie proste jak ci się wydaje. I coś jest w tym powiedzeniu, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Widzisz pani wykupiła na siniak 20 nurofenów i teraz leczy żołądek i nogi Lipohepem i Lotionem i bóle mięśni. I pewnie będą kolejne faktury, a może nawet SPA. Niestety sprawdza się powiedzenie..... daj komuś palec,a weźmie całą rękę :mad:
  20. Grey miała na myśli, że pani zażyczy sobie 500 zł, ja jej dam, a ona napisze, że zrzeka się dalszych roszczeń. Prawnik powiedział, że po czymś takim spokojnie pani może wystąpić o kolejną kasę. Po drugie muszę brać pod uwagę, że może w sądzie kłamać i powiedzieć, ze np. była szczuta psem, skoro kłamała w sanepidzie i okłamała mnie. I powiedział mi, że według niego to jest spłoszenie (pani jest dorosła i powinna się liczyć z tym, że nie wymachuje się człowiekowi przed oczami czy brzuchem przedmiotami (bo może to mieć znamiona np. napaści )a psu nad głową. Dla niego to fakt oczywisty, powszechnie znany. Pies nigdy wcześniej nie ugryzł, ale nie miał kagańca- co jest winą przyznaną. Dla niego roszczenie jej jest niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Muszę poszukać orzeczeń SN i kopia programu policji uczącego dzieci czego nie wolno w kontaktach z psem (program dla przedszkoli i szkół).
  21. Pomóc, czyli sugerujesz, że jak dałam jej pieniądze nie wiedząc jak się nazywa, oryginał szczepienia, poprosiłam, żeby poszła do lekarza po szczepionkę p/tężcową - to nie była pomoc. Jak mnie kłamała w żywe oczy i "napadłam" :oops: na panią w sanepidzie, a potem okazało się, ze to nie tak, że to co mówi ta kobieta , a co jest - to dwie różne rzeczy...niestety. Jak mi powiedziała, że chciałaby szczeniaka (nawet przemyślałam taką opcję), który jak urośnie będzie miał max 2-3 kg, ale go nie da wysterylizować czy wykastrować bo krzywdy mu nie będzie robiła..... więc spasowałam. Powiem ci Grey, że po daniu , nawet potwierdzonym na piśmie, pani kwoty 500 zł - pani mogłaby spokojnie wnieść powództwo cywilne i chcieć więcej, a kwotę 500 zł potraktować jako dobrowolną wpłatę.
  22. [quote name='iwona&CAR']Szkoda ze to tak czesto sie zdarza ? Czy w Polsce mozna mowic o przypadkach ? pogryzienia to norma i normalne w Polsce. To przeciez wlasciciel ma sie dostosowac do psow agresywnych. Bo pies przeciez musi bronic przed wszystkim co sie kolo niego rusza lub sie moze przestraszyc : Wszystko jasne wlasciciel zawsze siebie jak widac usprawiedliwi :p Jak wybrnac z tej sytuacji ? w tej sytuacji bylo wszystko do przewidzenia . Tylko i wylacznie brak odpowiedzialnosci wlasciciela a tacy powinni byc ukarani . TYlko tak nauczy sie odpowiedzialnosci ! [/quote] Przeczytaj sobie komentarz do art. 78 KW
  23. Iwona&CAR prawnik powiedział mi, że fakt, ze nie znamy art. 78 KW ma w następstwie dla posiadaczy psów złe skutki. Bo powszechnie znany jest art. 77 KW, jak ugryzie, a jak do tego doszło mało kogo interesuje. Psa dokarmiałam od początku maja, wzięłam do domu ok. 18 maja. Zaszczepiony na wściekliznę został 1 czerwca. Powinnam zostać przez niego pogryziona, mój syn, nauczyciele i znajomi- wg tego co tu zostało napisane. Pomijam, że pies był u mnie do 15 sierpnia i od maja robił postępy. Rozumiem, że miał nie warczeć i nie piszczeć przy badaniu opuchniętej klatki piersiowej, bo nie wypada. Chyba biorąc psa "z ulicy" trzeba mieć pojęć czym to może skutkować. Już nie będę pisała cynicznie, bo ktoś sobie za dużo przeczyta. Czyli rozumiem, że wzięłam agresywnego psa, który uczestniczył w lekcjach, w pokoju z obcymi dla niego osobami. Moi znajomi, którzy przychodzili i mieli z nim styczność..... a pamiętajmy, ze nie był szczepiony...też musieli zostać pogryzieni. Jak się rzucił na Rexa pies i nie zareagował tylko się zdziwił....czy w sytuacji klepania kogoś po plecach warczał na klepanego. Tak pies poszczekiwał i warczał szczególnie na psa z bloku obok, który warczał na niego i szczekał. Rex poszczekiwał na zasadach, szczekam profilaktycznie jakby chciał, a nie mógł. Tak samo było wtedy warknął szczeknął parę razy (może ze cztery ) i został uspokojony. Nie zareagowałby, gdyby nie wymach reklamówką. I żeby nie było kolejnych dywagacji- ja też byłam pogryziona (przez psa nie szczepionego na wściekliznę w rękę i przez konia w policzek)... bo niektórzy sugerowali, że nie wiem jak to jest. Nie będę co chwilę pisać jak jest, odpierać zarzuty na wyrwane z kontekstu, bez daty posty. Tłumaczyć będę się w sądzie. Iwona&CAR pies był na krótkiej smyczy, był bez kagańca czego (a pi9sze to chyba 20 raz) nie neguję - nie miał i to jest moja wina. Przypomina mis się pani, która okładała mnie i moją dobermankę reklamówką, żeby pies jej nie zaatakował. Jak mnie uderzyła drugi raz w głowę i powiedziałam, ze wzywam policję.... uciekła wykrzykując niecenzuralne słowa o właścicielach psów.
  24. Czeka na e-maila, zobaczymy jak postępy. A wracając do sprawy naszego niewdzięcznika :eviltong: , naprawdę w szoku jezdem.Ta ofiara losu, która warczał i szczekała przy próbach z gazetą, na bitego gazetą czyli współudział :diabloti: , która po 60 razie zajarzyła, że po 60 razie stwierdził, że na gazetę należy szczekać , a po 70, że wypadałoby ją chwycić w zęby.... i na tej podstawie uznałam, ze nie jest źle i może kogoś obronić.... I dowiaduje się, że piszę o agresji.
  25. Zawsze można powołać biegłych sądowych. I odradzam w takiej sytuacji (gdy zachodzi uzasadnione przekonanie, ze ktoś nas chce wydoić finansowo) dawanie pieniędzy bez umowy sporządzonej w obecności prawnika albo prawomocnego orzeczenia sądu.
×
×
  • Create New...