dorobella
Members-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dorobella
-
Dzięki, że po przeczytaniu pomyślałyście o zwykłym przełożeniu reklamówki.... teraz dotarło do mnie właśnie, że może ona chciała go uderzyć , albo wystraszyć go, żeby zwiał.... odsunął się, ale nie miał możliwości przecież :roll: Mnie napadła kiedyś pani, gdy szłam z moją dobermanką, rzuciła się na mnie i zaczęła nas okładać reklamówką.... powiedział mi później, między jednym a drugim wyzwiskiem, że zrobiła to po to, żeby pies jej nie zaatakował i nie ugryzł :angryy: Może w tym zamachu reklamówką wystąpiła podobna logika....pies miał wystraszyć się reklamówki i jej nie tknąć.
-
Wykonanie zamachu reklamówka, bo nie było to przełożenie zwykłe i spokojne, to było jak wykonanie zamachu, gwałtownego ruchu ręką bądź nogą i szelest (reklamówka bardzo szeleszcząca)..... a pies nie był na luźnej smyczy. Dno reklamówki znalazło się, aż za plecami psa minęło jego głowę i wróciła reklamówka na zasadzie wahadła. To nie było spokojne przełożenie reklamówki. Nawet małe dziecko wystraszyłoby się takiego gwałtownego zamachu, a co dopiero pies po przejściach.
-
Mam na myśli, że pies był na tak krótkiej smyczy, bo chwilę wcześnie smycz została skrócona, że skrócenie jej jeszcze o cm spowodowałoby uduszenie, albo zadławienie psa. Pani wymijając psa wykonała gwałtowny ruch przełożenia z reki do reki reklamówki, który pies odczytał jako próbę uderzenia. Ja nie neguję art.77 KW, bo sama zgodziłam się zapłacić grzywnę. Mnie chodzi o np. hipotetyczną sytuację, kiedy ktoś podchodzi do osoby z psem i np. zaczyna ją okładać reklamówką, gwałtownie wymachiwać rękami w bliskiej odległości- po to, aby uzyskać potem korzyści wynikłe z zadośćuczynienia. Wówczas takie działanie jest po pierwsze niezgodne z prawem, a po drugie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. To, że pani pogryziona mówiła, że mam jej dać pieniądze to nie zgłosi na policji i nie będę miała kłopotów - skwitowałam, że może zgłaszać. Zgłosiła dopiero wtedy jak usłyszała, że nie dostanie więcej pieniędzy. Odmówiła przyniesienia zaświadczenia lekarskiego o wykazie leków koniecznych w procesie leczenia. Jak ktoś trafnie zauważył wszystko powinno być udokumentowane, natomiast do apteki może iść każdy. Pominę kwestię rozpowiadania, że mam agresywne psy, że prowadzę schronisko i przedstawiania mnie w sanepidzie w złym świetle. Cóż ja zasłoniłam ręką moje dziecko przed psem i zamiast mojego syna ugryzł mnie, nie był szczepiony, wdało się zakażenie, pies nie był na obserwacjach, leki sama kupowałam...... Wszystko zależy od podejścia. Napisałam we wniosku prawdę. Tym bardziej,.że przynajmniej dla mnie jest różnica właściciel psa a opiekun.
-
Już w DOMKU :)Wrzeszczący smoluch w DS Zbieramy na dług 21,86 zł
dorobella replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Tak, właśnie szczeka jakby chciał je pozagryzać :eviltong: Myślę, że dobrze byłoby przepracować te niepożądane zachowania. Może byś się umówiła z państwem, wzięłabyś aparat , zrobiła zdjęcia. Może też byś doradziła. Podałam państwu godziny w jakich trenerka psów będzie w weekend, ale na razie nie wiem czy mogą iść. -
Ryzyk fizyk, goni mnie termin składam pismo do sądu.
-
Kto ma doświadczenia z art.78 KW a może komentarz do niego ?
-
Już w DOMKU :)Wrzeszczący smoluch w DS Zbieramy na dług 21,86 zł
dorobella replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Wiesz... ja po prostu myślę perspektywicznie. Państwo dali psu dom.... a ten niewdzięcznik :eviltong: ..... A tak poważnie, dużo śpi.... więc jeszcze odsypia stres. Dlatego wolałabym, żeby ktoś kompetentny i na miejscu poradził, żeby państwo wiedzieli, że nie są z problemem sami. Kwestia porad, państwo będą stosować i będzie dobrze :) -
Już w DOMKU :)Wrzeszczący smoluch w DS Zbieramy na dług 21,86 zł
dorobella replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Tak jest szefie :lol: Co sto głów to nie jedna :) Mam nadzieję, że dużo osób na tym skorzysta :) Załatwiłam Rexowi spotkanie z dziewczyną :eviltong: no dobra, państwu Rexa z dziewczyną z dogo, która szkoli psy, żeby zobaczyła na żywo i doradziła.... Trzymam kciuki :) Bico przekazałam państwu twoje uwagi :) Maja stosować. Ja prawie miejsce na kursie ( 10 godz za 100) mu załatwiłam :evil_lol: no ale państwo nie mogą :( Mam nadzieję, że wspólnymi siłami zaradzimy i Rex będzie grzeczniutki :) -
Nie przejmuj się przynajmniej nie próbuje zedrzeć z ciebie kasy na leczenie siniaka, którego już nie ma :cool3: "Bo mi się należy" :diabloti: Możesz go oskarżyć, że celowo prowokuje ci psy.
-
Bardzo dobrze, ze znalazła się prawnicza pomoc :) :multi::multi::multi: Nie daj się w sądzie :)
-
RPG krzyczał, wyzywał ciebie i psy, jawnie chciał się przekonać na własnej skórze jak gryzie doberman, skąd wiesz może miał nadzieję, ze psy są luzem i go użrą, a on będzie chciał odszkodowania. anellk.lk ja się z brakiem kagańca zgadzam, ale oprócz tego pani psa spłoszyła- wykonała ruch taki jak przy próbie np.uderzenia. Gdyby pies miał metalowy kaganiec- uderzyłby ją miałaby siniak i też by mnie skarzyła- ale ona również jest winna. Przepis powstał, aby zabezpieczyć właścicieli psów przed wyłudzeniem kasy za prowokowane pogryzienia.
-
Mnie oskarżono z: [B]Art. 77. [/B]Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. A ja panią pogryzioną oskarżę z : [B]Art. 78. Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, [/B] [B]podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany.[/B] [B]Kodeks wykroczeń [/B]
-
RPG właśnie odkryłam cudowny artykuł w Kodeksie Wykroczeń [B]Art. 78. Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, [/B] [B]podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany.[/B] Np. krzyk czy wymachiwanie rękami i zbliżanie się do zwierzęcia to też forma drażnienia[B]. [/B] Mnie oskarżono z: [B]Art. 77. [/B]Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. Dziwi mnie, że policja mi o tym nie powiedziała, ale na szczęście jest sąd grodzki :)
-
kochana pomyśl co będzie jak byś teraz przyjęła mandat i za tydzień znowu przypełzną, że ZX cię widział i znowu mandat i znowu..... A tak w grodzkim powiesz, że wiesz, ze w lesie nie wolno puszczać psów wolno, a twoje są puszczane na linkach- czyli pozostają na uwięzi. Pamiętaj o tym, że pan cię zwyzywał to jest istotne bo jak pisałam wcześniej mógł się obawiać, że to zgłosisz .... Ja na sprawę o pozbawienie byłego władzy nie miałam adwokata i wygrałam, a niestety pani sędzia twierdziła, ze jestem uparta. I wygrałam.
-
RPG mnie babsztyl, który wystraszył mojego tymczasa i ją dziabnął przysłał pismo, że żąda 1000 zł odszkodowania i 150 za kolejne faktury, pies zrobił jej krwiaka, którego po 1,5 miesiąca już nie ma. Ale pani leczy się lotionem, bioprazolem(może wrzody), lekami na mięśnie. Najpierw chciała 140 zł za straty, ale teraz więcej. Tymczas na szczęście już w DS. Adwokata nie wezmę, nie pracuję. Trzeba walczyć i wierzyć.
-
RPG możesz powołać każdego mieszkańca wsi na okoliczność zeznania, że XY pije alkohol przed sklepem, muszą przyjść do sądu i to zeznać, zeznać to może również twoja sąsiadka. Może ów XY jest daleko lub krótkowidzem .... może kiedyś chodził w okularach, to są istotne rzeczy. Musisz pamiętać, że zawsze możesz się odwołać. Co do dokupienia małego psa..... nawet jakby po podwórku biegałoby małe dziecko, byłabyś w ich oczach nieodpowiedzialną i wyrodną matką. Mówię z własnego doświadczenia, mnie życzliwi proponowali uśpienie mojej suki, bo mi dziecko zagryzie.
-
Jeden świadek to nie świadek :diabloti: Możesz złożyć skargę na pracowników SM , najpierw do Komendata SM, a potem wyżej, ale nie wiem dokładnie do kogo. Moja policja była miła powiedzieli, że doniesienie złożyła pani taka i taka na okoliczność ugryzienia i że muszą przesłuchać. Przesłuchali pouczyli. Zobaczymy czy Sąd też będzie kompetentny. Pani pogryziona zażądała za krwiaka odszkodowania w wysokości 1000 zł. Dodam, że tymczasa już nie mam, pies był bez kagańca na krótkiej smyczy, a ona mijając go wykonała zamaszysty ruch reklamówką przekładając ją z ręki do ręki i pies , nota bene po przejściach, się wystraszył. Dostała już 102 zł, ale chciała jeszcze więcej i 140 zł za straty moralne. A teraz chce już 1000 zł. Więc uważaj na sytuację, żeby ktoś nie sprowokował ci psów. Mnie już nic nie zdziwi.
-
Beata ma rację , SM musi mieć dowody przed wysłaniem dokumentacji do Sądu. Czy na przesłuchaniu zeznałaś, ze pan Cię zwyzywał i czy panie ze SM mają takie zeznanie w swoich dokumentach ? Zdenerwowany był bo się bał o swoją d...., za wyzwiska też jest sprawa. Mnie przesłuchiwała policja 19.08, a 22.10 sprawa w grodzkim, że pies był bez kagańca. Ja dzwoniłam na policję, to zaraz po przesłuchaniu wysłali do sądu i poinformowali mnie, że do 2 miesięcy dostanę wezwanie. Moja policja była kompetentna i miła, udzielali wyjaśnień. Może masz prawo do konfrontacji zeznań, trzeba by sprawdzić. Czyli przesłuchania ciebie i jego w obecności SM. I wtedy poruszyć kwestię wyzwisk i żądać zaprotokołowania. Na tej podstawie udowodnić w grodzkim, że kłamliwie zeznawał,.żeby ukryć fakt wyzywania ciebie i konsekwencji z tym związanych.
-
Ja cię doskonale rozumiem, mamy popier....... społeczeństwo. Miałam dobermankę i bullterrierkę. Nasłuchałam się. Kiedyś nawet napadła na mnie kobieta i zaczęła okładać mnie i psa reklamówką, żeby jej nie ugryzł, bo najlepszą obroną jest atak. Masz już wezwanie do sądu, czy sprawa w toku ? Musisz złożyć pisma wyjaśniające. W sytuacji, kiedy sąd ma do dyspozycji zeznania twoje i oskarżającego ciebie szanse są wyrównane. Oskarżony jest niewinny dopóki mu się winy nie udowodni.
-
Masz prawo jako obwiniona, na każdym etapie przeglądać akta sprawy. Ja mam w grodzkim 22 października i może mi się uda jutro tam pójść, porozmawiam, muszę też napisać pismo. Cokolwiek napiszesz- jest w aktach sprawy. Możesz podważyć wiarygodność owego pana jeżeli udowodnisz w sądzie, ze nadużywa alkoholu. Pies był na lince, więc nie był luzem. Postępujesz zgodnie z prawem, czyli luzem puszczasz psy w miejscach odludnych. Pana natomiast możesz oskarżyć np. o zniesławienie.Jeżeli powie przekleństwo k.....a, mogłaś równie dobrze usłyszeć k....o , dzwonisz na policję, że cię zwyzywał. Może jak usłyszy , że dzwonisz- wq... się i zacznie bardziej bluzgać. Najlepiej jakby przy tobie była jeszcze jedna osoba. Picie alkoholu w miejscu do tego nie przeznaczonym np. przed sklepem jest wykroczeniem. I też będzie miał sprawę w grodzkim, bo wątpię, żeby zapłacił mandat. A ty będziesz miała dodatkowy atut, że pijak.
-
Staż Miejska powinna Cię poinformować kto złożył skargę na Ciebie. Dobrze by było, gybyś miała fotki posesji owej osoby z nr domu i psem, a także fotkę na której jest pies luzem - w miejscu uczęszczanym. W sytuacji, gdy dana osoba w sadzie będzie zeznawała, że widziała twoje psy biegające luzem, możesz zadać świadkowi pytanie czy własne psy puszcza luzem i bez kagańca- odpowie, że nie - pokazujesz zdjęcia. To jest jawne okłamywanie sądu, takiego świadka można zdyskredytować. Druga kwestia to owo puszczanie psów . Na policji muszą mieć uchwałę rady gminy , takie niuanse typu na smyczy [B]albo[/B] w kagańcu są istotne. Jeżeli uchwałą rady wolno puszczać na polach- mogą ci naskoczyć. Stwierdzenie puszczam psa, żeby sobie pobiegał, ale na lince jest zgodne z prawdą, nie użyłaś stwierdzenia, że puszczasz luzem. Potem można pomyśleć o tym jak ukarać tych , którzy celowo wprowadzali sąd w błąd. Można wystąpić z powództwem o pomówienie. Jak skażą ze dwie osoby z Twojej wsi , to może towarzystwo się zamknie. Sąd dopuszcza dowód z nagrań , ponagrywaj ich.
-
No właśnie K.c. i k.p.c., a także k.k. i k.k.w. chronią przed takimi praktykami.... za niedługo będzie fala poszukiwaczy psów do pogryzień i wycieczek do SPA :diabloti: Pani zamierza leczyć się jeszcze długo, tak wynika z jej wezwania do zapłaty. Dobrze by było zredagować taki temat, rzeczywiście tak się zastanawiam, czy wykonanie zamachu reklamówką w obecności psa ,który jest "bezdomny" nie jest w tym momencie prowokacyjnym atakiem :cool3: Jeżeli idę z psem i rzuca się na mnie kobieta z reklamówką bądź wykonuje zamach- to jak mam to odebrać.... to są aspekty bardzo poważne....
-
Napiszę państwu co mogą robić, ja myślę, że może być tak, że on ich ...tak profilaktycznie próbuje bronić przed całym światem. Gdzieś czytałam , że te zaburzenia to około 6 miesięcy. Co do szczekania... nawet kantar przyszedł mi do głowy :razz: 250 zł w przypadku pani pogryzionej to rzeczywiście problem z wyceną. Na spodnie nie posiadała paragonu, wyceniła je sama na 60 zł, pierwsza faktura plaster, 20 szt nurofenu, rivel żel ok. 42 zł. Mojego syna w I kl. szkoły podst. ugryzł w rękę (po wewnętrznej stronie, w odcinku łokieć - nadgarstek, bliżej nadgarstka) kolega z klasy, krwiak wystawał około 1,5 cm nad powierzchnię. Lekarka pediatra powiedziała, że ewentualnie mam coś przykładać na opuchliznę , ale i tak samo zejdzie. Wychowawczyni skwitowała to tekstem " Zobaczcie jaki kolega był głodny". Klasa w śmiech i wtedy ja wkroczyłam do akcji :cool3: Śliwa utrzymywała się chyba przez dwa - trzy tygodnie. Ja myślę o kosztach realnych leczenia :roll: czyli rivanol w tabletkach kontra w żelu, 6 nurofenów kontra 20 , lipohep kontra heparyna itd. Idę do lekarz i mówię boli mnie "coś tam" lekarz wypisuje receptę, do apteki i fakturka.... na adres właściciela psa. I wszystko sobie podciągasz pod leczenie na koszt pogryzienia. Czy to już można podciągnąć pod wyłudzenie.... To było przewidywane na początku, że pani pogryziona będzie nosić faktury latami..... poważnie zaczynam zastanawiać się nad złożeniem zawiadomienia do prokuratury. W polskim prawie nie ma zadośćuczynienia za straty moralne, ale za uszczerbek na zdrowiu, czyli w tym aspekcie to już wyłudzenie.... Po miesiącu i dwóch tygodniach leki na bóle mięśni :razz: nurofen się skończył :cool3:
-
Już w DOMKU :)Wrzeszczący smoluch w DS Zbieramy na dług 21,86 zł
dorobella replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Dostałam e-mail od państwa :) Rex był na grzybach, na działce. Wodzi oczami za panem w oczekiwaniu na pieszczoty, jak nie widzi długo pani skacze . Przywiązali się do siebie :) Natomiast szczeka na psy, jakby chciał wszystkie zagryźć. Tak się zastanawiam.... może Maszka by coś doradziła, na pewno ktoś na miejscu. Jest to uciążliwe. W bloku mieszka ....powiedzmy, że to jest york, nie lubili się z Rexem i na siebie szczekali. Rex po kastracji zaczął bardziej oszczekiwać inne psy, ale zwaliłam to na burze hormonalną, jego uwaga była odwracana. Nie szczekał na wszystkie,było to tzw. żeby sobie poszczekać. Potem zluzował, teraz znowu :shake: i z pasją :cool3: