-
Posts
1205 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bajk21.
-
Trzyłapek Oskar ma swoją Panią i kochający dom!!
bajk21. replied to paros's topic in Już w nowym domu
Częściowo ten tekst napisała Zoja, a pani redaktor tylko trochę go przerobiła. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
bajk21. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/cb143e870da53d46.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/329/cb143e870da53d46med.jpg[/IMG][/URL] Cezarek podczas zabawy z Larą. -
Trzyłapek Oskar ma swoją Panią i kochający dom!!
bajk21. replied to paros's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6a2ef6352ba81dcc.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/325/6a2ef6352ba81dccm.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6a2ef6352ba81dcc.html[/URL] Oskarek w gazecie, zdjęcie trochę słabe, ale zawsze coś. -
Trzyłapek Oskar ma swoją Panią i kochający dom!!
bajk21. replied to paros's topic in Już w nowym domu
Numer wrześniowy tej gazety "Przyjaciel Pies", jest już w sprzedaży od trzech dni. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tila czuje się jak na nią dobrze. Jeśli miałaby mieć operację w Warszawie, to wychodzi : I operacja : 1100 + 5 dni w lecznicy : 500=1600 W Grudziądzu: I operacja: 1000 + anestezjolog 300 + anestezja 250 + pierścień na naczynie 300 = 1850 + pobyt w lecznicy jeszcze nie wiem ile doba + dojazd, do tego potrzebna osoba na miejscu, która dopilnuje wszystkiego i jak już dojedzie do Warszawy a coś by się działo, trzeba będzie jechać z nią do Grudziądza, bo inny lekarz nie będzie chciał w to wchodzić. Jeśli zaś miałaby mieć operację w Warszawie, potrzebny DT, bez żadnych zwierząt z osobą, która umie robić kroplówki podskórne, lub lecznica, która zgodziłaby się ją przetrzymać, tylko że będzie trzeba za to zapłacić. Jeszcze jedno, Galantego wszyscy znają i wiedzą, że wykonuje takie operacje. Mederskiego z Grudziądzqa, zna tylko lekarz zaufany Teresy Borcz. Boję się podjąć decyzję sama, czekam na Wasze zdanie, liczę, że dobrze to przemyślicie i wybierzemy opcję w której będzie najwięcej głosów za. Teresko gdie jesteś, dawno Cię tu z Nami nie było. -
Trzyłapek Oskar ma swoją Panią i kochający dom!!
bajk21. replied to paros's topic in Już w nowym domu
Nowe zdjęcia Oskarka w Domu Tymczasowym. Czekamy kiedy odezwą się jakieś Domki Stałe, dzięki Paros ma allegro. Trzymajmy kciuki, żeby znalazł się szybko jakiś wspaniały właściciel. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/55f0ff9a5a1e9b42.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/324/55f0ff9a5a1e9b42med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ca88373e66355423.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/328/ca88373e66355423med.jpg[/IMG][/URL] -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Beataczl- już poprawiłam, przepraszam, ale czytałam tylko osoby które wysyłały i tam gdzie powinnaś być Ty wpisałam Marcin K- nie otworzyłam i nie przeczytałam, że to od Ciebie.:oops: -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
bajk21. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[COLOR=red][U]W związku z TILĄ[/U][/COLOR], obecnie toczą się rozmowy pomiędzy lekarzami z Warszawy, mną a Grudziądzem, jeszcze niema ostatecznej decyzji, trzeba wszystko dogadać, wyjaśnić wątpliwości i wtedy zadecydować, to naprawdę nie jest takie łatwe. Jeśli podejmiemy decyzję o Grudziądzu, będzie potrzebna osoba, która ją zawiezie, osoba z Grudziądza, która będzie wszystko dopilnowywała na miejscu i osoba, która po kilku dniach przywiezie ją do Warszawy, czy znajdziemy takie osoby? Przepraszam, że mało się udzielam, ale w tej chwili liczy się tylko ona, oczywiście nie zaniedbuję reszty, ale nie mam głowy, straciłam ją. Rudzika trzeba prosić żeby wyszedł z budy, nie licząc momentu gdy przyniosę jedzonko. Głaszczę go i przytulam trzy razy dziennie, na więcej czas mi nie pozwala. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agniszka S- 100 Wiga138- 200 Wapiszon- 30 Maja G- 5 Holly101- 55 (bazarek) Razem 1956,85 Obecnie toczą się rozmowy pomiędzy lekarzami z Warszawy, mną a Grudziądzem, jeszcze niema ostatecznej decyzji, trzeba wszystko dogadać, wyjaśnić wątpliwości i wtedy zadecydować, to naprawdę nie jest takie łatwe. Jeśli podejmiemy decyzję o Grudziądzu, będzie potrzebna osoba, która ją zawiezie, osoba z Grudziądza, która będzie wszystko dopilnowywała na miejscu i osoba, która po kilku dniach przywiezie ją do Warszawy, czy znajdziemy takie osoby? -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obiecana odpowiedz na wiadomość od mojego TZ:zespolenie wrotno oboczne niewielkiego stopnia można próbowac leczyć farmakologicznie podając leki poprawijące pracę wątroby i karmę leczniczą wątrobową.Jeżli u psa następują objawy kiniczne,neurologiczne związane z zatruciem amoniakiem niezbędna jest operacja,dr Galanty jest jednym z lepszych specjalistów w tej dziedzinie wiec myślę ze jest to dobra decyzja o zoperowaniu Tili.Chorob tą diagnozuje się na podstawie 3 badań:badanieUSG najlepiej z Dopplerem,badanie stężenia kwasów żółciowych we krwi i badanie poziomu amoniaku we krwi na czczo i po jedzeniu.Pobranie krwi na amoniak najlepiej wykonać w laboratorium ponieważ daje to najbardziej wiarygodne wyniki,np w LABOKLINIE,czy LABVECIE. U Tili pierwszymi objawami, był jakby paraliż tylnych kończyn i najpierw lekarze stwierdzili, że ma uszkodzony kręgosłup, aż obejrzał ją dr. Janicki i stwierdził, że to nie jest uszkodzenie kręgosłupa i kazał ćwiczyć jej nogi, po dwóch dniach nogi powoli zaczęły powracać do normy. Tila miała robione badania w laboratorium na Powstańców Śląskich i USG z doplerem u dr. Marcińskiego, właśnie tam wyszło, że ma zespolenie wrotno-oboczne. Tila bez kroplówek na samej karmie niskobiałkowej weterynaryjnej, umierała, więc w jej przypadku musi odbyć się operacja inaczej nieme żadnych szans. Muszę tylko podjąć decyzję czy jechać z nią tak daleko, muszę również zapytać lekarza czy ona wytrzyma taką podróż? Tam gdzie była robiona operacja suni dorci, nie mają takich urządzeń, dzwoniłam i pytałam. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
darcia44, czy dawno robiłaś te operację swojej suni, bo zastanawiam się nad kosztami, te które podajesz są dużo mniejsze niż te, które nam przekazał dr. Galanty. A jak było z płatnościami za dobę w lecznicy po operacji? Proszę odpowiedz. Tila też jest na diecie niskobiałkowej weterynaryjnej i też dostaje laktulozę. Ma zmiany w wątrobie, ale jeszcze nie tragiczne, może tak być dlatego, że ona prawie cały czas była na kroplówkach, chociaż diagnozy były inne, dopiero teraz ktoś pomyślał o tym schorzeniu i po badaniach okazało się, że miał rację. Napewno te ciągłe kroplówki i transfuzja krwi, mogły uratować jej wątrobę, że nie została całkiem zniszczona. Jeszczer jedno pytanie, czy na tej Wąchockiej mają urządzenie monitorujące wykonywanie operacji? -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też o tym myślałam, ale skąd wziąść taką lecznicę, może ktoś będzie taką znał? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
bajk21. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Byłyśmy z koleżanką i z Tilą u dr. Galantego i dowiedziałyśmy się dużo niezbyt pomyślnych wiadomości. Tila będzie musiała przejść dwie, a nie jedną operację. Pierwszą operację robią częściowo domykając te naczynie, a po paru miesiącach domykają je całkiem. Nie mogą domknąć całkiem od razu, bo zaczęły by się problemy kardiologiczne. Druga niepomyślna widomość to ta, że jest zepsute urządzenie, które monitoruje wykonywanie operacji i może być zreperowane dopiero we wrześniu. Mam dzwonić do nich co tydzień i pytać, jak tylko będzie zreperowane, od razu pójdzie na stół. Niestety to że będą dwie a nie jedna operacja podwaja koszty i jeszcze dowiedziałyśmy się, że po każdej operacji Tila ma pozostać u nich w klinice przez 5 dni (co daje 10 dni), a za każdą dobę u nich płaci się 100zł. (co uważam za straszne zdzierstwo). Będziemy jeszcze rozmawiały o zmniejszeniu kosztów, doktor powiedział, że to przemyśli, ale jeszcze będzie trzeba rozmawiać z zarządzającym kliniką na temat kosztów jej pobytu, bo 1000zł za 10 dni, to jakaś paranoja. Natomiast Książęca nie chce trzymać jej do września u siebie, a ja nie mogę jej zabrać, ponieważ u mnie są inne psy, które np. mają lamblie i koksydia, gdyby Tilka się zaraziła, to byłby jej koniec. W lecznicy powiedzieli, żebym poszukała D.T., nie wiem jak oni sobie to wyobrażaja, bo musiał by to być dom gdzie niema żadnych zwierząt, a osoba zajmująca się nią, musiałaby nie pracować, ponieważ Tila je maleńkie porcje kilka razy dziennie i jeszcze musiałaby umieć robić kroplówki, bo ona je dostaje codziennie. Na razie napewnojej nie zabiorę, a jak będą bardzo dusić, to pomyślę nad inną lecznicą, tyle, że będę musiała za nią płacić. Pomyślcie co tu dalej robić, może ktoś zna jeszcze jakąś inną lecznicę z takimi przyrządami i lekarzem, który wykonuje takie operacje. Strasznie dzisiaj się tym wszystkim zdenerwowałam, ale ktoś mi powiedział, że jak teraz idzie wszystko pod górkę, to potem będzie z górki i będzie dobrze. Jeszcze jedno, Galanty powiedział, że takie operacje u niego to 30% psów nie przeżywa a 70% żyje. Tila napewno musi być w tych 70%. Przepraszam, że dopiero wieczorem piszę Wam o tym wszystkim, ale ja mam jeszcze dużo innych psiaków, które trzeba oporządzić, bez względu na to co się dzieje. Postarajcie się być ze mną do końca i napiszcie co o tym wszystkim sądzicie. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłyśmy z koleżanką i z Tilą u dr. Galantego i dowiedziałyśmy się dużo niezbyt pomyślnych wiadomości. Tila będzie musiała przejść dwie, a nie jedną operację. Pierwszą operację robią częściowo domykając te naczynie, a po paru miesiącach domykają je całkiem. Nie mogą domknąć całkiem od razu, bo zaczęły by się problemy kardiologiczne. Druga niepomyślna widomość to ta, że jest zepsute urządzenie, które monitoruje wykonywanie operacji i może być zreperowane dopiero we wrześniu. Mam dzwonić do nich co tydzień i pytać, jak tylko będzie zreperowane, od razu pójdzie na stół. Niestety to że będą dwie a nie jedna operacja podwaja koszty i jeszcze dowiedziałyśmy się, że po każdej operacji Tila ma pozostać u nich w klinice przez 5 dni (co daje 10 dni), a za każdą dobę u nich płaci się 100zł. (co uważam za straszne zdzierstwo). Będziemy jeszcze rozmawiały o zmniejszeniu kosztów, doktor powiedział, że to przemyśli, ale jeszcze będzie trzeba rozmawiać z zarządzającym kliniką na temat kosztów jej pobytu, bo 1000zł za 10 dni, to jakaś paranoja. Natomiast Książęca nie chce trzymać jej do września u siebie, a ja nie mogę jej zabrać, ponieważ u mnie są inne psy, które np. mają lamblie i koksydia, gdyby Tilka się zaraziła, to byłby jej koniec. W lecznicy powiedzieli, żebym poszukała D.T., nie wiem jak oni sobie to wyobrażaja, bo musiał by to być dom gdzie niema żadnych zwierząt, a osoba zajmująca się nią, musiałaby nie pracować, ponieważ Tila je maleńkie porcje kilka razy dziennie i jeszcze musiałaby umieć robić kroplówki, bo ona je dostaje codziennie. Na razie napewnojej nie zabiorę, a jak będą bardzo dusić, to pomyślę nad inną lecznicą, tyle, że będę musiała za nią płacić. Pomyślcie co tu dalej robić, może ktoś zna jeszcze jakąś inną lecznicę z takimi przyrządami i lekarzem, który wykonuje takie operacje. Strasznie dzisiaj się tym wszystkim zdenerwowałam, ale ktoś mi powiedział, że jak teraz idzie wszystko pod górkę, to potem będzie z górki i będzie dobrze. Jeszcze jedno, Galanty powiedział, że takie operacje u niego to 30% psów nie przeżywa a 70% żyje. Tila napewno musi być w tych 70%. Przepraszam, że dopiero wieczorem piszę Wam o tym wszystkim, ale ja mam jeszcze dużo innych psiaków, które trzeba oporządzić, bez względu na to co się dzieje. Postarajcie się być ze mną do końca i napiszcie co o tym wszystkim sądzicie. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Było 787,58 Anetta- 15 Tysiek- 30 Kakadu- 10 Ilona S- 10 Malawaszka- 10 Jest teraz na noc 862,58 Jutro napiszę więcej, bo więcej będę wiedziała. Dziękuję Wam wszystkim bardzo, Tila może liczyć na ŻYCIE, dzięki Wam. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Filip W-12,58 Irena W.-30 Karolina M-50 Małgorzata Ch-20 Michał J-50 Randa-50 (duża koniczynka) Diana O-10 Grzenka-10 (koniczynki) Marcin K-10 (koniczynki) Lilk_a I Noexit-20 (koniczynki) Asiaczek-20 (koniczynki) Agata S-10 Dzika Figa-30 (koniczynki) Milka74-15 (koniczynki) Gruba Berta-100 (wielka koniczynka) Agnieszka L-20 Gąsienica-5 (koniczynka) Ra_dunia-20 (koniczynki) Anna W-20 Beata Ch-10 (koniczynki) Eliza R-50 Scorpio133-10 (koniczynki) Maja602-40 (koniczynki) Marcin K-10 (koniczynki) VLK-10 (koniczynki) Agniecha-5 (koniczynka) Razem wychodzi jeśli dobrze policzyłam 637,58zł. Przepraszam tych, którzy kupili koniczynki a ja im nie wpisałam, ale tylko domyśliłam się kto wpłacił na koniczynki, po nicku, ponieważ prawie nikt nie pisał, że to są wpłaty na koniczynki. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ta kwota, to wszystkie wpłaty na konto dla Tili, jest to łącznie z bazarkiem, ale nie wszyscy pisali że to za koniczynki, więc nie wiem, czy to wpłaty za bazarek, czy inne. Co do niektórych mogę się domyślać, że są z bazarku. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Panie i Panowie, dziękuję za już okazaną pomoc i proszę o dalsze wsparcie. Niestety dr. Galanty nie rozkłada na raty żadnych płatności, jak również nie daje żadnych zniżek dla organizacji i fundacji, taką dostałam od Pana doktora odpowiedz. 10 sierpnia jadę z Tilą na wizytę i jakieś dodatkowe badania(za które trzeba również zapłacić), oraz ustalenie dnia operacji. Do tej pory zostało uzbierane 482zł 58gr. -
Trzyłapek Oskar ma swoją Panią i kochający dom!!
bajk21. replied to paros's topic in Już w nowym domu
Eva, ja naprawdę cały czas proszę Panią u której przebywa Oskar, ale ona jest cały czas w drodze i niema czasu zrobić mu tych zdjęć, ani umówić się ze mną, abym ja je zrobiła. Jutro przyjedzie z Cezarem, to postaram się jakoś z nią umówić na te zdjęcia. Mnie też bardzo na nich zależy i na tym, zby Oskar znalazł swój prawdziwy dom, gdyby tak nie było, nie robiłabym wielkiego HALO, aby nie trafił tam skąd przyszedł. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tila czuje się dobrze, jeśli po codziennych kroplówkach można powiedzieć, że czuje się dobrze. Dziękuję Wam bardzo za wsparcie, myślę, że razem damy radę. Sylwija, dziękuję za podanie numeru konta. -
TILA bardzo chciała żyć, przegrała walkę, odeszła za TM [']
bajk21. replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sylwija, doktor Galanty powiedział, że to jest jedyna jej szansa żeby mogła żyć. Wygląda to tak, że zdarza się czasami, że jak zamknie się to naczynie, które odprowadza brudną krew zamiast do wątroby, wprowadza bezpośrednio do organizmu, co zatruwa sunię, potrafi otworzyć się następne, które w obecnej chwili jest maleńkie i go nie widać, wtedy potrzeba przeprowadzić następną operację, nieraz tych operacji bywa nawet kilka, ale zdarza się to rzadko, więc trzeba spróbować i mieć nadzieję, że jest tylko to jedno. Bez tej operacji już długo nie pożyje, a śmierć jest bardzo paskudna, wiem bo wiozłam ją do lecznicy gdy umierała, myslałam, że jej nie zdążę dowiezć, a ona przewracała się na plecy, siniała i łapała powietrze jak ryba, oczy wychodziły jej prawie z orbit, lub przewracały się białkami do góry. Możecie wierzyć, że choć widziałam wiele, umierające psy też, to ta sytuacja mnie przerosła, nie mogłam na to patrzeć i nie myślałam o niczym innym, jak tylko, aby jechać jak najszybciej bo jej nie zdążę dowiezć. W lecznicy wszyscy zajęli się nią natychmiast i byli przekonani, że już jej się nie uratuje, a ona po otrzymaniu części kroplówki, wstała wyrwała sobie wkucie centralne, bo tylko takie udało się zrobić i zaczeła chodzić po klatce. Lekarze zresztą powiedzieli, że gdyby mnie nie znali, pomyśleli by, że ją głodziłam, bo miała tylko skórę i kości, a ja już walcze o jej życie tyle czasu, nawet miała robioną transfuzję krwi, co pomogło jej przeżyc, ale zaraz jej badania stały sie bardzom słabe. Ona naprawdę walczy o swoje życie, tyle już przeszła i nadal chce żyć. Jeśli zaś chodzi o dietę, to najprawdopodobniej będzie już do końca życia na diecie niskobiałkowej, bo te zatrucia spowodowały zmiany w wątrobie. Zdaję sobie sprawę, że będzie psem niadopcyjnym, ale i tak będę o nią walczyła, najwyżej będzie zdana na taką panią jak ja. -
Wrażenie ze spotkania bardzo pozytywne. Sunia wygląda wspaniale i bardzo się cieszę, że nareszcie zdecydowałaś się odezwać. Czekamy na nowe wiadomości i zdjęcia. Bardzo proszę zajrzyj na wątek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190133-TILA-WALCZY-O-ŻYCIE-każde-1zł-to-szansa-na-życie!!!-POMÓŻ!!?p=15115463#post15115463"][B][COLOR=#800080]Tila walczy o życie...[/COLOR][/B][/URL]
-
Trzyłapek Oskar ma swoją Panią i kochający dom!!
bajk21. replied to paros's topic in Już w nowym domu
Już pisałam, że nie wiemy czy aktorzy są skąpiradłami, napewno wiem, że nie miał kto powiadomić aktorów o zbiórce na Oskara. Dziewczyny, czy ktoś z Was wie gdzie przyjmuje dr. Galanty, bo muszę się jak najszybciej dowiedzieć ile kosztowałaby operacja Tili, bo podobno tylko on może podjąć się tak poważnej operacji na wątrobie, inaczej sunia ma małe szanse na życie, a ma dopiero 5 miesięcy i cały czas jej życie to lecznice i kroplówki. Tila bez kroplówek zaczyna umierać, bo jej własna wątroba ją zatruwa. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
bajk21. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Dziewczynki, dzisiaj Sylwija była z Tilą na usg z doplerem(co by to nie było, ten dopler), wyszło, że Tila ma genetyczne zmiany w wątrobie, coś z żyłą wrotną i bez operacji ma marne szanse. Operacja jest podobno bardzo trudna i żadko który lekarz może ją przeprowadzić i do tego jest droga, nie wiem jak droga, bo jeszcze nie pytałam, ale pytam Was, czy ktoś wie gdzie przyjmuje dr. Galanty, bo tylko on może ją przeprowadzić. Inaczej Tilę zabije jej własna wątroba, która wytwarza jakieś toksyny i kamienie. -
Trzyłapek Oskar ma swoją Panią i kochający dom!!
bajk21. replied to paros's topic in Już w nowym domu
Myślę, że to nie grona filmowego, tylko osoby, która niby miała rozmawiać na ten temat, gdybym tam była, napewno byłaby i zbiórka, ja nie wstydziłabym się oto poprosić, niestety mnie tam nie było.