Jump to content
Dogomania

bajk21.

Members
  • Posts

    1205
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bajk21.

  1. Diana już w nowym domku, dzięki Wapiszonowi, która dała namiary na tę Panią i Abrękadabrze, która ją zawiozła za darmo do Garwolina, bardzo Wam dziękuję, jak również chcę podziękować Osi, która zadeklarowała, że ją zawiezie wieczorem, jeśli nie znajdzie się nikt, kto zawiezie ją wcześniej, mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku. Ja nawet miałam zamiar ją dać do sterylizacji, żeby miała gdzie przejść od Klamczyńskiego, ale przez sunię z Parvo, na razie nie mam przyjęć piesków. Pani, która ją zaadoptowała, powiedziała, że ją wysterylizuje. Pamiętajcie, że sunia ma 7/8 lat, takich psów nikt nie chce adoptować, a Pani chciała starszą sukę dla swojego ojca. Dziękuję również Anageli za Allegro i wszystkim, którzy kibicowali suni. Dzięki, dzięki, dzięki:modla::modla::modla::sweetCyb:
  2. Myślę, że dom jest dobry, ale jeśli nie znajdzie się ktoś chętny do przewiezienia do Garwolina jutro, to nie wiem co będzie z nią dalej.
  3. Klamczyński zgodził się przetrzymać sunię do czwartku, a dzięki Wapiszonowi, Diana ma dom stały w Lublinie, ale jest problem, ponieważ trzeba by było ją dowiezć jutro przynajmniej do Garwolina, a tam przejąłby ją syn nowej właścicielki. [COLOR=red]KTO MÓGŁBY DOWIEZĆ DIANĘ JUTRO DO GARWOLINA?[/COLOR]
  4. A dla mnie to tragedia, tym bardziej, że nie zostałam powiadomiona o tym i gdy zadzwoniłam pytając jak się czuje, a otrzymałam wiadomość że zmarła w nocy, to myślałam, że się pomylili i wpisali zgon jednej suni dwa razy, aż kazałam lekarce iść sprawdzić czy to nie pomyłka. Coś w tym roku szczenięta u mnie nie mają szczęścia.
  5. Ja też żałuję, że Ciebie Małgosiu nie było, ale jak w powiedzeniu - "co się odwlecze, to nie uciecze", myślę, że jeszcze będzie niejedna okazja, jest jeszcze całe lato.
  6. Robiłam co mogłam żeby ją uratować, niestety los widać napisał jej taki scenariusz, pozostał tylko żal i bezsilność. Na szantach poszły maskotki, koszulki, szaliczki, różne inne bibelotki i kolczyki, które zakupiłam. Udzielały się: Eva 2406, Verdon, Abrakadabra, Igam, Zoja i ja. Przepraszam, ale zdjęć nie robiłam chociaż miałam aparat, ale jak widać byłam bardzo zmęczona i zakręcona. Myślałam o sunieczce i nie pomyślałam o zdjęciach, a nikt mi nie przypomniał, przykro mi. Natomiast mam zdjęcia z poprzedniej imprezy w szkole, prześlę dziewczynom to wstawią, ja jakoś nie mogę wejść na fotosik. Jeśli zaś chodzi o Sako, to mogłam się domyślić, że z tej adopcji nic nie wyjdzie, bo Pani była poprzedniego dnia i tylko gadała o swoich parkietach, jedynie żałuję, że wogule zgodziłam się, aby go wzięła.
  7. Impreza wyszła całkiem niezle, dziękuję wszystkim za pomoc na imprezie, za fanty i Evie za organizację całej imprezki. Przepraszam, że nie wypisuję imiennie wszystkich, którzy pomagali, ale jestem padnięta, bo wczoraj wiozłam maleńką suczkę w ciężkim stanie do lecznicy, wróciłam do domu o trzeciej rano dzisiaj, a dzisiaj z imprezki wróciłam o 22, musiałam jeszcze oporządzić swoją trzódkę, więc nie mam już siły kładę się spać. Jeszcze raz WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ.
  8. Dziewczynki, wróciłam z festynu, jestem zmęczona, bo wczoraj wiozłam maleńką ,sunię w bardzom ciężkim stanie do lecznicy i wróciłam do domu o trzeciej rano dzisiaj, a dzisiaj cały dzień byłam na szantach, ale musiałam tutaj zajrzeć, proszę postarajcie się zainteresować jak najwięcej osób tą sunią, może znajdzie się jakaś pomoc dla niej, może wśród znajomych, może ktoś coś podpowie, bardzo mi zależy, bardzo chcę jej pomóc, ale nie mogę jej do siebie wziąść, bo nie mam gdzie, a ona nie lubi innych psów. Sunia do ludzi jest otwarta, nie była wysterylizowana, bo przebywała tylko na obserwacji. Jak będę miała wolne miejsce w lecznicy to mogę ją wysterylizować, na razie mam w lecznicy trzy psy i nikt już nie przyjmie mi ani jednego. POMÓŻCIE JEJ PROSZĘ.
  9. Noga, Marto, noga pogryziona. Nogą wcale się tak bardzo nie przejmuję, natomiast przejmuję się tą sunią, która mnie pogryzła, ponieważ jeśli nie znajdzie się domek do 12 czerwca, który by ją przyjął, będzie musiała pójść do schroniska, gdzie może pogryzć inne psiaki z którymi zostanie zamknięta. Proszę pomóżcie znalezć dla niej lokum na ten czas, zanim znajdzie się stały. Sunia ma ogłoszenia, ale ponieważ jest starsza, niema chętnych. Prawie wcale nie zostało jej czasu. Sunia jest miła do ludzi, tylko nie lubi innych zwierzaków. [COLOR=red]POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR]
  10. Mroowa, dziękuję bardzo Twoja wpłata wpłynęła, również dziękuję; Paros, Przyjaciel koni, Iwonie Z,Pucka69, Bico, Aleksandrze O, MTF zalesie, Evelin i Kabaja. Jak tylko znajdziemy z córką trochę czasu na razie chorują maluchy i nie tylko) zaczniemy robić kojec.
  11. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w zakupie samochodu. Moja córka porzyczyła resztę pieniędzy i samochód został kupiony. Trochę pojezdził, trochę się zepsuł, trochę zdemolowała go sunia, która pogryzła Żero i mnie, a obecnie jest u Klamczyńskiego na obserwacji, ale nie wiem co dalej z nią zrobić, ponieważ nie może być z innymi psami, bo je napada, ale z ludzmi jest w bardzo dobrych stosunkach. Może ktoś z Was znajudzie domek, który ją przyjmie, inaczej trafi do schroniska, ma czas tylko do 11 czerwca. Proszę postarajcie się jej pomóc. Zdjęcia wstawi Paros, ja nie mogę, coś mi się zepsuło.
  12. Przepraszam że się nie odzywam, ale mam mnóstwo różnych problemów i już zaczynam sobie z tym nie radzić. Cezar zachorował na pokleszczową, ale czuje się lepiej, Dorka też trochę lepiej, Tila słabo. Wczoraj doszła jeszcze jedna sunia, ma około 4, 5 miesięcy, ale będzie duża, biegała w Radzyminie pomiędzy samochodami, więc trzeba było ją zabrać, choć obiecywałam sobie, że na razie nie biorę już żadnego psiaka, bo mam nie ustabilizowaną sytuację z zamieszkaniem, tylko do sierpnia, a potem nie wiem co będzie, ale nie mogłam jej zostawić na pewną śmierć pod kołami. Jestem już bardzo zmęczona tym wszystkim, przestaję odpowiadać na niektóre pytania Wasze, ale to nie dlatego, że nie chcę tylko za dużo się dzieje, a ja coraz gorzej się czuję. Proszę się więc nie obrażać, jeśli nie daję odpowiedzi, ponieważ zaczynam nie dawać sobie rady z ogarnięciem tego wszystkiego. Proszę, aby kto chce abym mu odpowiedziała na jakieś pytanie, napisał do mnie na e-mail: [EMAIL="jolantaboczkowska@wp.pl"][COLOR=#4444ff]jolantaboczkowska@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] [COLOR=red]Zbieramy fanty na loterię.[/COLOR]
  13. Przepraszam że się nie odzywam, ale mam mnóstwo różnych problemów i już zaczynam sobie z tym nie radzić. Na razie nie dzwoniłam do właścicieli Śpiocha, więc nic nie wiem. Cezar zachorował na pokleszczową, ale czuje się lepiej, Dorka też trochę lepiej, Tila słabo. Wczoraj doszła jeszcze jedna sunia, ma około 4, 5 miesięcy, ale będzie duża, biegała w Radzyminie pomiędzy samochodami, więc trzeba było ją zabrać, choć obiecywałam sobie, że na razie nie biorę już żadnego psiaka, bo mam nie ustabilizowaną sytuację z zamieszkaniem, tylko do sierpnia, a potem nie wiem co będzie, ale nie mogłam jej zostawić na pewną śmierć pod kołami. Jestem już bardzo zmęczona tym wszystkim, przestaję odpowiadać na niektóre pytania Wasze, ale to nie dlatego, że nie chcę tylko za dużo się dzieje, a ja coraz gorzej się czuję. Proszę się więc nie obrażać, jeśli nie daję odpowiedzi, ponieważ zaczynam nie dawać sobie rady z ogarnięciem tego wszystkiego. Proszę, aby kto chce abym mu odpowiedziała na jakieś pytanie, napisał do mnie na e-mail: [EMAIL="jolantaboczkowska@wp.pl"][COLOR=#4444ff]jolantaboczkowska@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] [COLOR=red]Zbieramy fanty na loterię.[/COLOR]
  14. Przepraszam że się nie odzywam, ale mam mnóstwo różnych problemów i już zaczynam sobie z tym nie radzić. Cezar miał babeszię od kleszczy, ale czuje się lepiej, Dorka też trochę lepiej, Tila słabo. Wczoraj doszła jeszcze jedna sunia, ma około 4, 5 miesięcy, ale będzie duża, biegała w Radzyminie pomiędzy samochodami, więc trzeba było ją zabrać, choć obiecywałam sobie, że na razie nie biorę już żadnego psiaka, bo mam nie ustabilizowaną sytuację z zamieszkaniem, tylko do sierpnia, a potem nie wiem co będzie, ale nie mogłam jej zostawić na pewną śmierć pod kołami. Jestem już bardzo zmęczona tym wszystkim, przestaję odpowiadać na niektóre pytania Wasze, ale to nie dlatego, że nie chcę tylko za dużo się dzieje, a ja coraz gorzej się czuję. Proszę się więc nie obrażać, jeśli nie daję odpowiedzi, ponieważ zaczynam nie dawać sobie rady z ogarnięciem tego wszystkiego. Proszę, aby kto chce abym mu odpowiedziała na jakieś pytanie, napisał do mnie na e-mail: [EMAIL="jolantaboczkowska@wp.pl"][COLOR=#4444ff]jolantaboczkowska@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] [COLOR=red]Zbieramy fanty na loterię.[/COLOR]
  15. Przepraszam że się nie odzywam, ale mam mnóstwo różnych problemów i już zaczynam sobie z tym nie radzić. Cezar czuje się lepiej, Dorka też trochę lepiej, Tila słabo. Wczoraj doszła jeszcze jedna sunia, ma około 4, 5 miesięcy, ale będzie duża, biegała w Radzyminie pomiędzy samochodami, więc trzeba było ją zabrać, choć obiecywałam sobie, że na razie nie biorę już żadnego psiaka, bo mam nie ustabilizowaną sytuację z zamieszkaniem, tylko do sierpnia, a potem nie wiem co będzie, ale nie mogłam jej zostawić na pewną śmierć pod kołami. Jestem już bardzo zmęczona tym wszystkim, przestaję odpowiadać na niektóre pytania Wasze, ale to nie dlatego, że nie chcę tylko za dużo się dzieje, a ja coraz gorzej się czuję. Proszę się więc nie obrażać, jeśli nie daję odpowiedzi, ponieważ zaczynam nie dawać sobie rady z ogarnięciem tego wszystkiego. Na szanty w Markach przyję na trzy zmiany, obiecuję, w końcu to dla moich psiaków. Proszę, aby kto chce abym mu odpowiedziała na jakieś pytanie, napisał do mnie na e-mail: [EMAIL="jolantaboczkowska@wp.pl"][COLOR=#4444ff]jolantaboczkowska@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] [COLOR=red]Zbieramy fanty na loterię.[/COLOR]
  16. Karma doszła, dziękuję bardzo. Przepraszam że się nie odzywam, ale mam mnóstwo różnych problemów i już zaczynam sobie z tym nie radzić. Cezar czuje się lepiej, Dorka też trochę lepiej, Tila słabo. Wczoraj doszła jeszcze jedna sunia, ma około 4, 5 miesięcy, ale będzie duża, biegała w Radzyminie pomiędzy samochodami, więc trzeba było ją zabrać, choć obiecywałam sobie, że na razie nie biorę już żadnego psiaka, bo mam nie ustabilizowaną sytuację z zamieszkaniem, tylko do sierpnia, a potem nie wiem co będzie, ale nie mogłam jej zostawić na pewną śmierć pod kołami. Jestem już bardzo zmęczona tym wszystkim, przestaję odpowiadać na niektóre pytania Wasze, ale to nie dlatego, że nie chcę tylko za dużo się dzieje, a ja coraz gorzej się czuję. Proszę się więc nie obrażać, jeśli nie daję odpowiedzi, ponieważ zaczynam nie dawać sobie rady z ogarnięciem tego wszystkiego. Na szanty w Markach przyję na trzy zmiany, obiecuję, w końcu to dla moich psiaków. Proszę, aby kto chce abym mu odpowiedziała na jakieś pytanie, napisał do mnie na e-mail: [EMAIL="jolantaboczkowska@wp.pl"]jolantaboczkowska@wp.pl[/EMAIL]
  17. Tak jak napisała Abra, Cezar i Tila jechali do lekarza, ale popsół się samochód. Przyjechała Zoja i dowiozła nas do lecznicy, gdzie Cezar pozostał, ponieważ okazało się, że ma babesziozę, nie wiem kiedy to mogło się przydażyć, ponieważ on wychodził tylko na chwilę i sprawdzałam go jak każdego innego, czy niema kleszcza. Cezar jest w bardzo złym stanie. Tili zaczyna się znowu ten zanik mięśni, który był spowodowany złym żywieniem, oraz niestety cały czas ma robale, mimo odrobaczania i biegunkę. Dobrze, że zebrałyśmy pieniądze z loterii, bo mogłam zapłacić za miesiąc maj, za wynajęcie tej chałupy, kupiłam, tak jak poprzednio kolczyki na fanty i kupiłam Tili conwalescent na kilka dni, ponieważ ona przynajmniej na razie ma się tym żywić, a myślałam, że kupię kotom urinari. Jest jeszcze starsza, suka Owczarka Niemieckiego, która pogryzła Żero i mnie. Nie miałam gdzie jej wziąść, więc zamknęłam ją w samochodzie, a ona pogryzła mi deskę rozdzielczą i fotel kireowcy, narobiła szkody i znowu mam ból głowy. Verdon zawiozła mnie z Żerem do lekarza i zapłaciła za leki, a sunia jest u Klamczyńskiego na obserwacji, płaci za nią gmina, ale ma tylko 15 dni na znalezienie kogoś, kto wziąłby ją, zanim znajdziemy dla niej dom. Ona jest bardzo serdeczna dla ludzi, nie lubi tylko innych psów. Zaczynam się załamywać tym wszystkim, jak coś się nie zmieni, to nie wiem co będzie dalej. Przyłączam sie do wezwania Evy, [COLOR=red]POTRZEBNE FANTY NA LOTERIĘ, NA 12 CZERWCA[/COLOR], bez tego dalej nie pociągnę, mieszkanie jeszcze mam nie wynajęte, więc nie mam z czego zapłacić tutaj, co dalej nie wiem. Potrzebni też będą ludzie na 12 czerwca, bo tam będzie to długo trwało, chyba, że nie będziemy miały z czym jechać. Aleksandry, Mimiś, Zoja, Abra i inni deklarujcie, czy pojedziecie z nami na te szanty. Eva, Abra, Verdon, dziękuję Wam za pomoc przy loterii.
  18. Idusiek, nie wiem co mam Ci poradzić, ja nawet gdybym chciała, nie mam gdzie ich wziąść, tym bardziej, że mogę tu mieszkać do końca sierpnia i sama nie wiem co zrobię, jak nie będę miała gdzie iść ze swoimi psami. Spróbujcie je gdzieś zatrzymać, pomożemy w adopcjach i może w między czasie coś się zmieni. Jeśli zdecydujecie się je gdzieś zatrzymać, przyślij ich zdjęcia.
  19. Marlenka, jamnika, którego przywiozła Abra od Ciebie, dzisiaj to znaczy wczoraj, bo jest już po 24, zaszczepiłam i zawiozłam do nowego domku, jest już wyadoptowany. Jak znowu wykombinuję makaronu to podeślę przez Abrę, u mnie też ciężko, ale trzeba sobie pomagać, bo inaczej to wszystko nie miałoby sensu. Czekam na zdjęcia ciężarnej suni jamnika i innych psiaków.
  20. Dziewczyny, taką nazwę karmy podał mi lekarz, ale jutro mogę jeszcze sprawdzić, czy sie nie pomylił. beataczI, jeżeli możesz to prześlij mi zdjecia jamnika z opisem, jakie ma usposobienie, ile ma lat itd. wszystko co o nim wiesz. Dziewczyny, przepraszam ale zapomniałam podziękować Kasi-młodej wolontariuszce, która była u mnie z całą grupą ludzi i przywiezli koce i inne rzeczy. Zapraszam ponownie na spacerki z pieskami. Kaja i Aza dziękuję za szelki i smyczki, bardzo, bardzo będą przydatne. Następnym razem zapraszam do siebie.
  21. Tila już wróciła z lecznicy, a została tam Dora, mam na stanie nowego pieska nazywa się Sami i jest najprawdziwszym jamnikiem. Jak wróci z obserwacji Dorka, to Sami pójdzie do kastracji, a potem może do domku, bo jest jedna zainteresowana Pani. Natomiast Białą nikt nie jest zainteresowany.
  22. Cezar jest u mnie, kojec powoli będzie się budował. Bajka ma się bardzo dobrze, na razie goi pozostałości po kaletkach, nowe, odpukać nie powstają.
  23. Cezar jest u mnie, powoli kojec będzie się budował. Potrzebna karma dla suni chorej na trzustkę. Borys nadal zachowuje się tak samo, ucieka przed nami, ale rzucił się na Kwiatka-sunia, gdy ta chciała podejść do jego miski.
  24. Zoja na pierwszy rzut wystarczy, ale może ktoś ma większą klatkę np. na papugę, oczywiście do porzyczenia. Verdon, bardzo chętnie skorzystam z podwozu i pomocy, myślę że się zdzwonimy.
  25. W sobotę jedziemy do szkoły z loterią. Dzisiaj znalazłam malutką srokę, może ktoś ma porzyczyć klatkę ptasią, bo trzymam ją w pudełku, a to ani przyjemne dla niej, ani bezpieczne, bo mam również koty.
×
×
  • Create New...