Chciałam napisać pierwsza zanim dojedziecie do domu,ale komputer nie chciał się otworzyć i musiałam od nowa wgrywać windowsa bo mam skopsany twardy dysk.Cieszę się że jesteście zadowolone z wizyty, chciałabym Was lepiej ugościć ale były tylko takie możliwości, więc tym bardziej się cieszę że Wam smakowało.Dziękuję Wam za pomoc, jestem Wam naprawdę niezmiernie wdzięczna, psy też.Tak jak mówiłam kiedy chcecie to przyjeżdżajcie bo ja naprawdę mam żadko kiedy gości- bo psy, więc kocham ludzi którym psy nie przeszkadzają i takich ludzi chętnie widzę u siebie. Pojechałyście i nie uzgodniłyśmy jak i kiedy jedziemy do tej suczki. Pomyślcie czy któraś z Was niema możliwości porzyczyć klatki łapki takiej jak na koty ale większej. Co z tym szczeniakiem, gdyby nie było gdzie go zakwaterować mogę spróbować u siebie jeśli zaakceptują go inne.Odpowiedzcie.