Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. [quote name='ihabe'] nasza parówa jest bardzo podobna .... [IMG]http://guli.it.pl/%7Eihabe/psioki%20090815/IMG_0762.jpg[/IMG][/quote] Piękna parówa! Jak to dobrze, że udomowiona...
  2. No tak, nikt ich nie zechce...są upiorne. To może mnie ktoś weźmie na tymczas?
  3. Terrorysta, terrorysta, ale dla kobiet potrafi być miły a dziś Kubuś dołączył do stałego grona przeszkadzaczy. Moje psy zawsze utrudniają mi pracę ile wlezie - wypuść, wpuść, wody, jeść, podrap, poklep, pobaw się...Dzisiaj Kubuś był niesłychanie aktywny - uparcie wychodził do ogrodu, a ja latałam go przynosić, bo zimno i wcale mi się nie podobał pomysł, żeby taki staruszek spał gdzieś w ogrodzie. Za którymś razem postanowił spróbowac alpinizmu - wdrapał się na skalniak i spadł między kamienie kółkami do góry - trzeba go było stamtąd wydłubać. Odniesiony do domu mściwie zaplątał sie w kabel i zrzucił mi lampę na głowę. Może rzeczywiście zamienię te wszystkie psy na jedną cywilizowaną kozę?
  4. Co to za paskudztwo!? [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/2849/obrus1.jpg[/IMG] Trzeba z tym zrobić porządek [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8580/obrus2.jpg[/IMG] żeby nie było co zbierać [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3084/obrus3.jpg[/IMG]
  5. ...albo trzy wiedźmy - zależnie od nastroju [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/3968/trzygracje.jpg[/IMG]
  6. "Pieprzone Orzeszki" & CO. też trzymają kciuki!
  7. Chyba Was poduszę... Człowieku! Czadowy, czarny Czador czeka!
  8. Mi się wydaje, że ludzie zdumiewająco często nie wiedzą jak szukać. Może trzeba się posunąć do rozlepienia na słupach w tej okolicy gdzie go znaleziono jakichś ogłoszen typu "znaleziono psa"?
  9. Jasne, serek, kąpiel w mleku - przecież Iwona mi próbowała capa wcisnąć!
  10. Absolutnie nie do Ciebie. Ale kozy nie chcę :eviltong:
  11. Nadal nikt nie dzwoni... No i dobrze, jakże ja bym mogła zdemontować kabaret "Pieprzone Orzeszki?" Halciu, winna Ci jestem odszczekanie - wyszło na Twoje. KOLEKCJONUJĘ PARÓWY. Ale od razu chciałam zaznaczyć że liczba parów w naszym domu w tym momencie tworzy roztwór nasycony i więcej elementów do kolekcji mi nie trzeba.
  12. Ależ ja mam koty! Dwie sztuki - starą jak świat perską kotkę o imieniu Pawian i cudowną tricolorkę Amelkę. Amelka godzi się z obecnością Pawiana tylko dlatego, że nie uważa go za pełnowartościowego kota, bo jak na przykład przyjeżdżają do nas tzw. czarnuchy, czyli dwa czarne koty mojej mamy to Amelia się śmiertelnie obraża i wynosi się z domu. Wobec czego o braniu kolejnych kotów nie ma mowy - królowa może być tylko jedna. Królika też mam - to tak na wszelki wypadek mówię, jakby komu przyszło do głowy że można mi coś jeszcze upchnąć. No, kozy nam brakuje...
  13. magda222 - przelałam 230 zł na Rumcajsa na Twoje konto. 184 - goły dochód z bazarku Dzikiej_Figi 20 - wpłata w ramach bazarku bez licytacji od Pani_Sisi i jeszcze Zakonna zapłaciła za wylicytowany szaliczek, ale go nie chciała, a EwikS zapłaciła z przesyłem, ale odbierze osobiście, więc ja się trochę pogubiłam, zaokrągliłam w górę i przelałam. Powodzenia życzymy kudłaczowi!
  14. [quote name='Agmarek']No narrreszcie ktoś mnie poparł :lol: orpha hahaha ranyyyy , zdjecie jak ze sceny filmowej :evil_lol: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/6074/noiposonieczce.jpg[/IMG] Dla mnie to scena jak z horroru :roll: :evil_lol:[/quote] Jako osoba odpowiedzialna za widocznego na zdjęciu tybetana poczułam się wywołana do odpowiedzi. Otóż dusi bo musi - noblesse oblige, w bodajże "Encyklopedii ras psów" napisali, że tybetan to bezlitosna rasa, więc chłopak robi co może żeby sprostać wizerunkowi narzucanemu przez media. A w końcu i tak nie udusił. Zapewniam że niegdyś Buba, zwana teraz Sonią lub Kangurem, jest cała, zdrowa i ma się dobrze.
  15. Wierzyć się nie chce...On dawno jest w tym schronisku? Może zginął komuś? Nikt go nie szukał? Jak można coś takiego zrobić staremu psu :shake:? Mikołaj, trzymaj się chłopie! Majuska cię wzięła "na tapetę" a to dobrze rokuje.
  16. Owszem, zgadza się, to Gjalpo. Buba nazywa się teraz Sonia ( albo Kangur) i jest psem mojej mamy.
  17. Jestem, jestem. Małe postępy - Kubuś coraz częściej trafia w drzwi, to znaczy sam wychodzi i SAM WRACA. Biorąc pod uwagę, że do tej pory jak wyszedł to już szedł póki go ogrodzenie nie zatrzymało ( o ile wcześniej nie zasnął) należy uznać takie zachowanie za sukces adaptacyjny.
  18. [quote name='majuska']:-D:-D:-D:-D:-D A jak w tym wszystkim Kubunio sie odnajduje?;)[/quote] Kubunio prawdę powiedziawszy jest nieszczęsnym zwierzem, któremu z całej psychiki już chyba tylko złość została. Poza podwąchiwaniem suczych ogonów żadnych kontaktów sobie nie życzy - suka jest fajna od tyłu, ale przód suki to coś na co się kłapie i warczy. Niechęć Kubusia do życia towarzyskiego została przez całe stado przyjęta do wiadomości i zaakceptowana, więc ma dziadzio to o co mu chodzi - święty spokój.
  19. A ja czasem żałuję, że nie mam kamery. Kabaret "Pieprzone Orzeszki" - daje właśnie w tej chwili popis w starym dobrym kabaretowym stylu a'la niemy film - aczkolwiek popis do niemych nie należy. Obie parówy usiłują szturmować fotel na którym siedzę, z zamiarem umieszczenia się na moich kolanach. Szara z lewej, biała z prawej - jednoczesny skok, bum! jeden łeb o drugi i jednoczesny lot na podłogę. Potem szara od frontu, biała tyłobokiem przez oparcie - symultaniczne ześliźnięcie łapek i plask o podłogę. Zamiana stanowisk - biała od frontu, szara z boku - białej udaje się wepchnąć przednią połowę, przebiera w powietrzu tylnymi łapkami usiłując podciągnąć zad na fotel, szara wisi na oparciu, zaczepiona przednimi łapkami i wrzeszczy... Spróbujcie to sobie wyobrazić.
  20. :mad::mad::mad: Przypomniała sobie, szara zołza! Tyle czasu był spokój, a dziś cholera znów uciekła! Znalazła się szybko - wyszłam szukać i zobaczyłam uszka z rowu sterczące - zakała jedna zadawała się w tym rowie z niejakim Pikusiem ( to imię robocze, bo nie wiemy jak go chrzcili, on gdzieś po sąsiedzku mieszka i czasem wpada z wizytą). Wróciłyśmy do domu, zasiadłyśmy sobie na kanapie i miałam do parówy przemowę umoralniającą. Wtedy dołączyła do niej druga parówa i razem robiły te wszystkie rozbrajające miny i przewracały oczami, a mi było coraz trudniej zachować powagę. I w końcu mnie poniosło i krzyknęłam na parówy "pieprzone orzeszki!"! I po przedyskutowaniu sprawy z Dorotą stwierdzono jednoznacznie: co dwie parówy to nie jedna, jedna parówa to parówa, a dwie parówy to kabaret. Pod nazwą "Pieprzone Orzeszki":evil_lol: P.S. Ponieważ słowo ewentualnie mogące być uznane za wulgarne nie obraża nikogo, poza parówami które są niepiśmienne i nieczytate to raz, a należy im się to dwa, uprzejmie proszę ewentualnych moderatorów o tolerancję.:p
  21. [quote name='majuska']Ciotki!!! Błagam o pomoc!!! To wasze rejony, może sie uda..Potrzebuje kogoś do sprawdzenia domku w Sosnowcu dla Livii ( http://www.dogomania.pl/forum/f28/cudna-livia-czeka-potrzebna-wizyta-przedadopcyjna-w-sosnowcu-141038/) jak sie szybko uda to w sobote pojedzie. Pomóżcie!!!:modla::modla::modla: Ja też proszę, razem z Majuską!!! Pomóżcie!
  22. Przed chwilą zadzwonił mój telefon. Jakiś nieznany numer. Drżącymi rękami odebrałam, ze ściśniętym gardłem wypiszczałam "proszę".... A to tylko pani z banku z działu windykacji :loveu:!!!
  23. No i wyszło szydło z worka! Kubuś nie jest głuchy! Co prawda na żadne próby zagajenia rozmowy z naszej strony nie reaguje, ale dziś rano wył rozpaczliwie do wtóru piły sąsiada, który coś tam wycinał w sadzie. Piła wyła - Kubuś tez wył - znaczy jak chce to słyszy.
  24. A jak Wam wyślę po słoiczku psiego smalcu to się powstrzymacie od dzwonienia? Majusko - pociąg mamy z Krk o 8.34 - w Rzeszowie jest 10.39 - tak chyba by było dobrze, nie? Daje to jeszcze margines czasowy na wysiusianie psa przed jazdą do Lublina. A powrotny do Krakowa jest o 18.57.
×
×
  • Create New...