-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Dziś kolejna sesja foto, głownie dlatego, że musiałam użyć aparatu z powodów zawodowych, a moje psy jak widzą, że biorę aparat to są głęboko przekonane, że idziemy do ogrodu robić sobie zdjęcia. No dobrze, niech im będzie. Mam nadzieję, że to pożegnalna sesja i od jutra już nie ja będę robiła zdjęcia utopcom - że każdy z nich dostanie na własność człowieka, który się będzie za nim uganiał z aparatem. Przepraszam wielbicieli pozostałych piesów za przewagę Rufusa - ale tego faceta aparat kocha, po prostu! Fotogeniczny i umie pozować, bestia. No to popatrzcie: [URL]http://picasaweb.google.pl/karmatsetenlhamo/ZnowTeUtopceIMojePiesy#[/URL]
-
Jutro utopce idą na aukcję organizowaną przez program "kundel bury i kocury" - mam nadzieję, że wrócę do domu bez utopców, bo wszystkie znajdą fantastyczne domy. Dziś w nocy wpadłam na zbawienny pomysł zostawienia im otwartych drzwi do ogrodu - dzięki temu rano nie musieliśmy sprzątać sików i kupsk -znaczy to również, że odruchy są prawidłowe, tylko regulacja niewłaściwa - może za późno jedzą? Wczoraj wieczorem żadnych awantur, wszyscy grzeczni idealnie i sama słodycz. Kajtek wlazł mi na fotel i spał kółkami do góry - rozkoszny widok.
-
Wyedytowane opisy psów w pierwszym poście - gotowe tekściki do ogłoszeń!
-
ABBI - mała biała chodząca łagodność POJECHAŁA DO DOMKU!!!
Florentynka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ej, ja mam Telimenę na zbyciu! Łagodna i słodka! -
ABBI - mała biała chodząca łagodność POJECHAŁA DO DOMKU!!!
Florentynka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='IVV']trzy domki!!!! musimy koniecznie znalesc jeszcze dwie dodatkowe sunie!!!!!![/QUOTE] Oj, będzie problem ;) -
Nikt nie chce moich utopców...
-
ABBI - mała biała chodząca łagodność POJECHAŁA DO DOMKU!!!
Florentynka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jakbym była potrzebna do tej wizyty to się melduję. W Hucie będę jutro, w poniedziałek też mogę być. -
[quote name='karolciasz28']Widzę, że tu trochę Krakowian zagląda to poproszę. [B]Szukamy kogoś do wizyty przed adopcyjnej: Kraków - Nowa Huta![/B] Beciu jesteś na tym wątku? Jeśli tak, to mam odpowiedź jednak metro wychodzi w Krakowie :)[/QUOTE] Ja mogę zrobić wizytę - napisz pw o co chodzi.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Już pisałam na bazarku, ale powtórzę - przypomnę dziś Dzikiej Fidze, żeby puściła przelew. Jeśli chodzi o karmę - najlepiej spytać weterynarza, ale jakby to miała być karma w wersji light po prostu, a nie jakaś bardzo specjalistyczna, to osobiście mogę polecić Husse Prima Plus - moje parówy to jedzą, smakuje im bardzo. Jest to dla psów mało aktywnych i z tendencją do tycia. Cena znośna - coś w okolicach 170 za 15 kilo, a karma bardzo wydajna. -
[quote name='mamanabank']Florentynka, a Ty co wtedy im mówisz?[/QUOTE] Nie chcesz wiedzieć...wznoszę się na wyżyny mało wyrafinowanych wulgaryzmów, niestety. Głównie obrażam ich matki. W przerwach wrzeszczę "co to miało być" i "jak ci nie wstyd, cholero!" Byliśmy w ogrodzie przed chwilą - Telimena, jak to dama, stwierdziwszy że kobieta może być naga, ale musi mieć na sobie kropelkę Chanel nr 5, uperfumowała się w jakiejś zdechłej myszce. A potem była akcja czesania - Arak najbardziej lubi czesanie zadu i uporczywie się podtyka z tej strony, a Rufus cały się rozpływa w uśmiechach, jeśli podczas czesania słyszy " ach, jaki przystojny pies". I udało mi się całkiem samodzielnie zapuścić Kajtkowi krople do ucha - nie gryzł, nie warczał, nie walczył - mądry psiunio.
-
[quote name='figa33']i jak tam nastroje w stadzie ?:cool3:[/QUOTE] A wieczorem znów była mała zadyma - Kajtek jest zadziorne bydle i od kiedy popadł w konflikt z Arakiem to go przy byle okazji podszczypuje albo przynajmniej werbalnie obraża. Arak jakoś nie potrafi przejść nad tym do porządku dziennego i próbuje pacyfikować Kajtka. W dodatku - w co trudno uwierzyć, ale widziałam to już kilka razy - Gjalpo staje w obronie Kajtka! Umieszcza się pomiędzy nim a Arakiem, zasłania malucha własnym cielskiem, ryczy tak, że chałupa się trzęsie w posadach i daje się gryźć Arakowi. Chyba nie czuje w ogóle tych ugryzień , jest dobrze "opancerzony" ( weterynarz ostatnio spędził bardzo dużo czasu próbując znaleźć jakikolwiek dostęp do skóry), bo nawet nie próbuje się odgryzać - straszy tylko. Kajtek najczęściej nie docenia starań Gjalpa i bywa że przy okazji i jego użre w kostkę. Rufus w takich sytuacjach jest przecudny - w konfliktach z zasady nie bierze udziału, patrzy z bezpiecznej odległości, a potem robi minę pod tytułem "ja wychodzę" i oddala się chyłkiem do "swojego" pokoju - albowiem ten arystokratyczny pies sam sobie wybrał lokum, zagnieździł się w pokoju gościnnym i tam rezyduje.
-
[quote name='halcia']Siedze,mocze nogi w misce pod biurkiem,po tych całodziennych poszukiwaniach Bunieczki...i tylko tu na watku jestem w stanie sie choc troche usmiechnac...,bo płakac juz nie mam siły.[/QUOTE] Halciu - uśmiechaj się i nie trać wiary - my tu wszyscy trzymamy kciuki naprawdę mocno!
-
[quote name='Frotka']Tak, oczywiście. Dzwoń do schroniska lub pisz do Asior.[/QUOTE] Dzięki, jutro będę dzwonić w tej sprawie.
-
Mam pytanie - czy jest szansa na jakieś wsparcie uprzężą ze strony KTOZ-u? Moje utopce przyjechały do mnie gołe, coś tam dopasowałam z moich zapasów, ale brakuje mi obróżek i smyczy!
-
Etna - pojechała do nowego domu!!
Florentynka replied to obraza.majestatu's topic in Już w nowym domu
Eee, no zapytaj przy okazji koniecznie! Przecież skoro człowiek Etnę/Bobinę karmi bobem, to pewnie sam też jada, a jak jada, to powinien mieć zrozumienie, nie? -
[quote name='obraza.majestatu']Plakat otrzymałam i rozpoczynam druk. Tylko moje nie będę kolorowe :/[/QUOTE] Jak kto chce oglądać psa w kolorze, to niech zaadoptuje!
-
Etna - pojechała do nowego domu!!
Florentynka replied to obraza.majestatu's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraza.majestatu']Nie wiem skąd imię ciotki, ale ksywka Etny wzięła się z tego, że utopiec okazał się być bardzo napalony na bób :D Mam nadzieję, że moderatorzy przeniosą wkrótce ten wątek do "Już w nowym domu"![/QUOTE] To bób już dają? niemożliwe? chyba że mrożony... sorry, ale ja też jestem napalona na bób, okrutnie. I moje psidła też. -
[quote name='obraza.majestatu']A mnie najbardziej nakrapiana parówa urzekła... chyba przez te brązowe oczęta :lol: Jestem pełna podziwu dla poświęcenia i wielkiego serca Florentynki. Oglądałam zdjęcia w albumach. Trawka, bajorko, kumple i koleżanki - prawdziwy raj dla psiaków. Jeśli ktoś ma gotowe plakaty, mój adres: [email]obrazamajestatu@gmail.com[/email] Porozwieszam ile będę mogła :)[/QUOTE] super! już wysyłam, tylko musimy się przemieścić do drugiego komputera - ja i 8 piesków Parówa rzeczywiście jest urzekająca, spojrzenie brązowych ocząt jest niesamowicie wymowne, a charakterek jak na parówę przystało - zaborczy i waleczny, wielki duch w mikrym ciałku. A ludzi kocha - jak to parówa. Tylko weterynarza chyba trochę mniej po dzisiejszych zabiegach. Ale ucho przestało boleć - da się dotknąć i nie ma trzepania łbem.
-
Kajtek to ma przekichane, biedak. Najpierw go Arrak użarł, potem pszczoła, potem mu uszy czyścili i zastrzykami kłuli, a potem biedactwo postanowiło wykarczować brzózkę samosiejkę i zabrało się do tego z taką determinacją, że kawałek patyka utknął w paszczęce w poprzek, zaklinowany między zębami górnej szczęki. Z niejakim trudem udało się nam patyk wydłubać. Nikt nie dzwoni w sprawie utopców, za to ponieważ odbieram wszystkie telefony, dopadły mnie już wszystkie działy windykacji wszystkich banków świata. A w ogóle to straszny dzień...Mieliśmy dziś gości, obiadek zaplanowałam...przed obiadkiem na chwilkę poszliśmy do ogrodu z pieskami, gdzie miała miejsce akcja z patykiem. Wracamy, stawiam patelnię na kuchence i nagle po kuchni rozchodzi się niemożebny, zwalający z nóg smród! Okazało się, że Pawian ( czyli nasza 16 letnia perska kotka) nasikał na płytę kuchenki!!! Demencieje ostatnio, ale takiego numeru jeszcze nie było. Potworność - odór przypalonego kociego moczu...i dlaczego akurat jak mamy gości?
-
w sprawie Araka zapadła cisza... w sprawie reszty utopców też cisza. Kajtek był dziś u weteryarza - w sprawie ucha. Ugryzienie to nic - w uchu szpetna infekcja. Sierść zlepiona ropną wydzieliną, a uszko obolałe. Wszystko zostało ładnie wyczyszczone, przemyte, Kajtkowi zaaplikowano antybiotyk. Walka była ciężka - Kajtek miał kaganiec, a i tak mój TŻ na nim siedział, za łeb trzymał go rosły weterynarz, ja trzymałam za kark - oburącz, a pani weterynarz grzebała w uchu, opędzając się od drapiących łapek. Ta straszna bestia waży całe 9,5 kg!
-
Ech, Wy tu o urlopach a ja mam utop i utrop, a urlop to pewnie na emeryturze dopiero... A z tym "zrób coś" i "zawołaj go/ją" to święta prawda jest. U mnie ten tekst najczęściej chodzi jak TŻ jest molestowany przez Łucję parówę.