Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. W imageshacku, masz okienko gdzie wklejasz plik do przesłania, pod nim okienko na e-mail ( opcjonalne), pod tym opcje przesyłania - one powinny być rozwijalne i tam jest zmiana rozmiaru obrazu. Przed przesłaniem jeszcze trzeba tam zaznaczyć. Nie przepraszaj - ja walczyłam dłuuugo zanim mi się udało cokolwiek wkleić.
  2. [quote name='Masza'] o matko! chyba sie nauczylam zdjecia wstawiac! male, a cieszy.. :lol:[/QUOTE] Gratuluję Hihi, nie takie małe znów ;) - kobyły wstawiasz, aż mi się pies na monitorze nie mieści i muszę suwakami manipulować. Zaznacz wrzucając przez imageshacka opcję "[I]zmiana rozmiaru obrazu"[/I] i wybierz [I]640 x 480 dla pól wiadomości[/I], będzie szybciej i w poręczniejszym wymiarze. I witam kolejnego utopca!
  3. Nikt nie dzwoni, nikt nie pisze...
  4. [quote name='ewaal1982']Najlepiej tajniak jakiś, cichy powinien być ,piesków nie budzić :D[/QUOTE] czujne są pieski...wczoraj przyjechała dziewczyna z miau, pożyczyć klatkę dla topielców z tarnobrzeskiego - cała rozdarta ósemka tkwiła przy bramie ujadając równo - obłęd. Wystarczy, że zmieniam pozycję w fotelu - już się kilka łbów podnosi...
  5. [quote name='Szarotka']To masz dylematy ;);) sprobuj wyslac jednego z nich do kuchni ;) Czy jestes w samym Krakowie czy gdzies na peryferiach ?? pytam bo tez czesciowo jestem z Krakowa ;)[/QUOTE] Wyniosłam się na wieś, pod Kraków. Ale latami mieszkałam w różnych miejscach w Krakowie - Bronowice, potem tuż obok Wawelu. Psom lepiej na wsi, jednakowoż.
  6. Na brak powodzenia nie narzekam, naprawdę. Teraz bardzo się zastanawiam, czy się ruszać, bo one wszystkie za mną łażą. Więc mam dylematy - iść do kuchni i zrobić sobie herbatę, czy siedzieć o suchym pysku, bo psy śpią spokojnie. Iść po sweter czy marznąć , żeby nie obudzić piesków...
  7. [quote name='Szarotka']I jak tam tymczasy i ich wczasy ??[/QUOTE] Mają się świetnie, oczywiście. Burzę mieliśmy, zdenerwowały się biedactwa i próbowały mi się wpakować na kolana wszystkie na raz. Jakoś to przeżyłam.
  8. To jest najpiękniejsza suka na świecie!
  9. Dzięki bardzo za wlepienie utopca na NK! Niech one znajdą domy i to natychmiast, bo ja oszaleję - znów do schroniska?
  10. Figo33 i Bakteriokoli - dziękuję, dziękuję, dziękuję! UTOPCE DO DOMU!!!
  11. Alsza - witaj, Twoja obecność na tym wątku będzie z pewnością bardzo pomocna. Nie wiedziałam, że Arrak jest przez 2 r ;) na stronie schroniska jest chyba pisany przez jedno. Arrak próbował przepychanek z moim pieseczkiem, dlatego piszę, że niekoniecznie z dużym psem. W schronisku one się jednak znają, mają poustawianą hierarchię - w domu może być inaczej. Arrak w stosunku do mojego psa przejawia zachowania skrajne - albo mu pokazuje zęby, albo przed nim ucieka. Jedno i drugie może być przez innego psa potraktowane jako prowokacja - chociaż moje bydlątko na szczęście jest spokojne i tu już się nic nie dzieje, ale gdyby Arrak trafił na jakiś bardziej zaciekły egzemplarz to mogłoby się to skończyć kłopotami. A w ogóle to te psy są super!
  12. jest super! dzięki!
  13. Dzięki, dobre ludzie! I wszystkich proszę o trzymanie kciuków - niech ktoś się zakocha w moich utopcach! Ja się zajmuję zadręczaniem znajomych i znajomych znajomych - rozsyłam info o utopcach gdzie się da. Może coś chwyci.
  14. A możesz każdemu indywidualnie?
  15. [quote name='Dzika_Figa']Fantastyczne Ci się te psiaki trafiły! Troszkę mi kiepsko idzie z ogłoszeniami, bo latam z atym i owym, ale zrobię jeszcze ile dam radę - obiecuję.[/QUOTE] spróbuj zrobić gumtree, może Ci się uda tym razem?
  16. [quote name='Romka']Co musiała przeżyć ta subtelna psinka,ze odzywają sie w niej tak często demony przeszłości.[/QUOTE] To kwestia wrażliwości też. Nasza Florence jest u nas od drugiego dnia swojego życia i możemy na 100% powiedzieć, że poza traumatycznym oddzieleniem od matki i wyrzuceniem na śmietnik, skąd trafiła do nas nic nigdy jej złego nie spotkało. A jest to najbardziej neurotyczny i nieufny z naszych psów, musi kogoś dobrze znać, żeby w ogóle dała się dotknąć, nie znosi być zaczepiana przez obcych ludzi. Po jednych psach naprawdę ciężkie przeżycia spływają jak woda po kaczce, inne z byle powodu długo nie mogą się otrząsnąć. Lęków Misi oczywiście nie należy wzmacniać i pielęgnować, ale trzeba jej pozwolić być Misią - z całą dla niej charakterystyczną wrażliwością.
  17. Takie jeszcze fotki utopców: [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/1958/kajtekkanapowy.jpg[/IMG] Kajtek na kanapie - to jest właściwe miejsce dla niego [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/3051/arakmorda.jpg[/IMG] przesympatyczna morda Araka - pluszaka [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/2226/rufusprzystojniak.jpg[/IMG] uwodzicielski przystojniak Rufus [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/8689/telimenajoginka.jpg[/IMG] i Telimena wykonująca asany jogi
  18. [quote name='__Lara']Poprawione zdjęcia na allegro ;)[/QUOTE] dzięki - te chyba lepsze, nie?
  19. Wyedytowałam pierwszy post - wstawiłam lepsze zdjęcia, bardziej widać na nich psy, mniej tła.
  20. [quote name='majuska']Talent Florentynki do pisania ( oraz focenia- bo albumy są niesamowite ) można podziwiać na wątkach jej osobistych Parów Matyldy i Łucji: [url]http://www.dogomania.pl/threads/121263-Mati-parówka-znalazła-swoje-stado-na-zawsze-u-Florentynki-[/url]) [url]http://www.dogomania.pl/threads/131791-Lucia-8-letnia-mała-sunia-z-wielkim-sercem.-MA-DOM-[/url]!!! Asiu czy dasz radę jakieś foty utopcom porobić? ( wiem, że nie wiesz jak się nazywasz ) postaram się ich jakoś pomalutku powrzucać na jakies nasze regionalne stronki, może się coś uda[/QUOTE] Majusko - w pierwszym poście są dwa linki do albumów z fotkami utopców - stamtąd można pościągać. Latam za nimi z aparatem jak się da, ale teraz akurat burza jest, pochowane pod stołami siedzą, biedaki. Będę wdzięczna za każdą pomoc w ogłoszeniach. Wiem, że macie tam teraz koszmar z Bunią, nie ustaję w trzymaniu kciuków, żeby się znalazło biedactwo.
  21. E, dobre psy mi się trafiły, po prostu. I moje własne i utopce - wszystkie w sumie zachowują się super. Teraz troszkę nerwowo, bo burza - boją się biedaki. Zagłuszamy burzę muzyką.
  22. Czipa nie udało się znaleźć tez u Araka, który jest u mnie. U pozostałych psów nie było problemu z odczytem - już dzwoniłam do schroniska i podałam dane, ale Arak to na pewno Arak - został zidentyfikowany przez pracownicę schroniska przy wydawaniu, opis na stronie schroniska i zdjęcie się zgadzają - to na pewno ten pies. Był kilkakrotnie sprawdzany czytnikiem - i na szyi, i od tyłu i po całości - i nic...
  23. No i ostatni utopiec zidentyfikowany - rudzielec ma na imię Rufus. Akcja była niezła - mój TŻ pożyczył kombi od znajomych, więc wszystkie utopce mogły pojechać razem. Najpierw trzeba było zamknąć nasze psy w domu, a utopce wyrzucić na zewnątrz. Potem była wielka akcja z szukaniem i dopasowywaniem obroży i szelek, przy czym na widok uprzęży wszystkie psy wpadły w dziki entuzjazm. A ja odkryłam, że połowa psiego wyposażenia jest zeżarta w stopniu nie nadającym się do użytku... W efekcie Kajtek jechał w koślawych szelkach, Telimena dostała jakąś mikroobróżkę - chyba kocią, ale pasowała na nią idealnie, Rufus o dziwo zmieścił się w obróżkę Florence, natomiast Arak pojechał w wystawowym łańcuszku Jego Wysokości, co okazało się być głupim pomysłem, ale i tak nie było innego wyjścia. Wysiadając z samochodu Arak zsunął sobie obrożę na biodra ( bo to taki zaciskowy łańcuszek, długi bardzo), a potem z niej wylazł i uciekł - na szczęście prosto do gabinetu - reszta utopców pognała za nim ( a ja powiewałam na końcu, wleczona przez trzy psy). W gabinecie jakiś pan, który kupował lek na robale, rozpłaszczył się na drzwiach i zastygł w przerażeniu na widok stada galopujących kundli. Kundle zostały odczytane, do schroniska już dzwoniłam i zeznałam co trzeba - ufff.
  24. Spróbuję dziś podjechać do weterynarza i zidentyfikować stadko ( to trudna logistycznie operacja, będziemy wozić na raty), może dowiem się czegoś więcej na temat rudzielca - on jeden pozostaje kompletnie anonimowy, a podoba mi się ten pies - bardzo mi się podoba. Utopce ogólnie się starają - cholera, żeby one były na ten przykład wstrętne jakieś, to by lżej było, a tak? Jak ja mam oddać je do schroniska? Układ w domu jest taki, że nasze psy są na noc zamykane z nami w sypialni, a utopce mają cały dom do dyspozycji. Ubawiły mnie, bo rano okazało się, że któryś w nocy najwyraźniej chciał wyjść "za potrzebą", a że nie mógł, to rano znalazłam jedną miskę z kupą i drugą, do której było nasikane. Ktoś również nalał na podłogę... Mam jednak wrażenie,że psy mają jak najbardziej skłonność do prawidłowych odruchów w sprawach higienicznych, bo w ciągu dnia, kiedy drzwi są otwarte, wychodzą do ogrodu i nie brudzą w domu. Nawet jeśli mają jakieś brzydkie nawyki w tej materii to wydaje mi się, że łatwo by było je tego oduczyć, zwłaszcza pojedynczo. Pierwsze dni to oczywiście było też ostre rozregulowanie żołądków - nie tylko zmiana karmy, ale też woda inna i wystarczy - ale pod tym względem już jest ok, nikt nie ma biegunki. Strasznie te utopce fajne i poczciwe wszystkie...
  25. Balbinko, ja wcale o tobie nie zapominam.
×
×
  • Create New...