-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Moj DT utopiec Sproket- w typie foksteriera, świetny charakter
Florentynka replied to Masza's topic in Już w nowym domu
W imageshacku, masz okienko gdzie wklejasz plik do przesłania, pod nim okienko na e-mail ( opcjonalne), pod tym opcje przesyłania - one powinny być rozwijalne i tam jest zmiana rozmiaru obrazu. Przed przesłaniem jeszcze trzeba tam zaznaczyć. Nie przepraszaj - ja walczyłam dłuuugo zanim mi się udało cokolwiek wkleić. -
Moj DT utopiec Sproket- w typie foksteriera, świetny charakter
Florentynka replied to Masza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Masza'] o matko! chyba sie nauczylam zdjecia wstawiac! male, a cieszy.. :lol:[/QUOTE] Gratuluję Hihi, nie takie małe znów ;) - kobyły wstawiasz, aż mi się pies na monitorze nie mieści i muszę suwakami manipulować. Zaznacz wrzucając przez imageshacka opcję "[I]zmiana rozmiaru obrazu"[/I] i wybierz [I]640 x 480 dla pól wiadomości[/I], będzie szybciej i w poręczniejszym wymiarze. I witam kolejnego utopca! -
Nikt nie dzwoni, nikt nie pisze...
-
[quote name='ewaal1982']Najlepiej tajniak jakiś, cichy powinien być ,piesków nie budzić :D[/QUOTE] czujne są pieski...wczoraj przyjechała dziewczyna z miau, pożyczyć klatkę dla topielców z tarnobrzeskiego - cała rozdarta ósemka tkwiła przy bramie ujadając równo - obłęd. Wystarczy, że zmieniam pozycję w fotelu - już się kilka łbów podnosi...
-
[quote name='Szarotka']To masz dylematy ;);) sprobuj wyslac jednego z nich do kuchni ;) Czy jestes w samym Krakowie czy gdzies na peryferiach ?? pytam bo tez czesciowo jestem z Krakowa ;)[/QUOTE] Wyniosłam się na wieś, pod Kraków. Ale latami mieszkałam w różnych miejscach w Krakowie - Bronowice, potem tuż obok Wawelu. Psom lepiej na wsi, jednakowoż.
-
Na brak powodzenia nie narzekam, naprawdę. Teraz bardzo się zastanawiam, czy się ruszać, bo one wszystkie za mną łażą. Więc mam dylematy - iść do kuchni i zrobić sobie herbatę, czy siedzieć o suchym pysku, bo psy śpią spokojnie. Iść po sweter czy marznąć , żeby nie obudzić piesków...
-
[quote name='Szarotka']I jak tam tymczasy i ich wczasy ??[/QUOTE] Mają się świetnie, oczywiście. Burzę mieliśmy, zdenerwowały się biedactwa i próbowały mi się wpakować na kolana wszystkie na raz. Jakoś to przeżyłam.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
To jest najpiękniejsza suka na świecie! -
Miśka - słodka, kudłata suczka MA SUPER DOM
Florentynka replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
Dzięki bardzo za wlepienie utopca na NK! Niech one znajdą domy i to natychmiast, bo ja oszaleję - znów do schroniska? -
Figo33 i Bakteriokoli - dziękuję, dziękuję, dziękuję! UTOPCE DO DOMU!!!
-
Alsza - witaj, Twoja obecność na tym wątku będzie z pewnością bardzo pomocna. Nie wiedziałam, że Arrak jest przez 2 r ;) na stronie schroniska jest chyba pisany przez jedno. Arrak próbował przepychanek z moim pieseczkiem, dlatego piszę, że niekoniecznie z dużym psem. W schronisku one się jednak znają, mają poustawianą hierarchię - w domu może być inaczej. Arrak w stosunku do mojego psa przejawia zachowania skrajne - albo mu pokazuje zęby, albo przed nim ucieka. Jedno i drugie może być przez innego psa potraktowane jako prowokacja - chociaż moje bydlątko na szczęście jest spokojne i tu już się nic nie dzieje, ale gdyby Arrak trafił na jakiś bardziej zaciekły egzemplarz to mogłoby się to skończyć kłopotami. A w ogóle to te psy są super!
-
jest super! dzięki!
-
Dzięki, dobre ludzie! I wszystkich proszę o trzymanie kciuków - niech ktoś się zakocha w moich utopcach! Ja się zajmuję zadręczaniem znajomych i znajomych znajomych - rozsyłam info o utopcach gdzie się da. Może coś chwyci.
-
A możesz każdemu indywidualnie?
-
[quote name='Dzika_Figa']Fantastyczne Ci się te psiaki trafiły! Troszkę mi kiepsko idzie z ogłoszeniami, bo latam z atym i owym, ale zrobię jeszcze ile dam radę - obiecuję.[/QUOTE] spróbuj zrobić gumtree, może Ci się uda tym razem?
-
Miśka - słodka, kudłata suczka MA SUPER DOM
Florentynka replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']Co musiała przeżyć ta subtelna psinka,ze odzywają sie w niej tak często demony przeszłości.[/QUOTE] To kwestia wrażliwości też. Nasza Florence jest u nas od drugiego dnia swojego życia i możemy na 100% powiedzieć, że poza traumatycznym oddzieleniem od matki i wyrzuceniem na śmietnik, skąd trafiła do nas nic nigdy jej złego nie spotkało. A jest to najbardziej neurotyczny i nieufny z naszych psów, musi kogoś dobrze znać, żeby w ogóle dała się dotknąć, nie znosi być zaczepiana przez obcych ludzi. Po jednych psach naprawdę ciężkie przeżycia spływają jak woda po kaczce, inne z byle powodu długo nie mogą się otrząsnąć. Lęków Misi oczywiście nie należy wzmacniać i pielęgnować, ale trzeba jej pozwolić być Misią - z całą dla niej charakterystyczną wrażliwością. -
Takie jeszcze fotki utopców: [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/1958/kajtekkanapowy.jpg[/IMG] Kajtek na kanapie - to jest właściwe miejsce dla niego [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/3051/arakmorda.jpg[/IMG] przesympatyczna morda Araka - pluszaka [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/2226/rufusprzystojniak.jpg[/IMG] uwodzicielski przystojniak Rufus [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/8689/telimenajoginka.jpg[/IMG] i Telimena wykonująca asany jogi
-
[quote name='__Lara']Poprawione zdjęcia na allegro ;)[/QUOTE] dzięki - te chyba lepsze, nie?
-
Wyedytowałam pierwszy post - wstawiłam lepsze zdjęcia, bardziej widać na nich psy, mniej tła.
-
[quote name='majuska']Talent Florentynki do pisania ( oraz focenia- bo albumy są niesamowite ) można podziwiać na wątkach jej osobistych Parów Matyldy i Łucji: [url]http://www.dogomania.pl/threads/121263-Mati-parówka-znalazła-swoje-stado-na-zawsze-u-Florentynki-[/url]) [url]http://www.dogomania.pl/threads/131791-Lucia-8-letnia-mała-sunia-z-wielkim-sercem.-MA-DOM-[/url]!!! Asiu czy dasz radę jakieś foty utopcom porobić? ( wiem, że nie wiesz jak się nazywasz ) postaram się ich jakoś pomalutku powrzucać na jakies nasze regionalne stronki, może się coś uda[/QUOTE] Majusko - w pierwszym poście są dwa linki do albumów z fotkami utopców - stamtąd można pościągać. Latam za nimi z aparatem jak się da, ale teraz akurat burza jest, pochowane pod stołami siedzą, biedaki. Będę wdzięczna za każdą pomoc w ogłoszeniach. Wiem, że macie tam teraz koszmar z Bunią, nie ustaję w trzymaniu kciuków, żeby się znalazło biedactwo.
-
E, dobre psy mi się trafiły, po prostu. I moje własne i utopce - wszystkie w sumie zachowują się super. Teraz troszkę nerwowo, bo burza - boją się biedaki. Zagłuszamy burzę muzyką.
-
Czipa nie udało się znaleźć tez u Araka, który jest u mnie. U pozostałych psów nie było problemu z odczytem - już dzwoniłam do schroniska i podałam dane, ale Arak to na pewno Arak - został zidentyfikowany przez pracownicę schroniska przy wydawaniu, opis na stronie schroniska i zdjęcie się zgadzają - to na pewno ten pies. Był kilkakrotnie sprawdzany czytnikiem - i na szyi, i od tyłu i po całości - i nic...
-
No i ostatni utopiec zidentyfikowany - rudzielec ma na imię Rufus. Akcja była niezła - mój TŻ pożyczył kombi od znajomych, więc wszystkie utopce mogły pojechać razem. Najpierw trzeba było zamknąć nasze psy w domu, a utopce wyrzucić na zewnątrz. Potem była wielka akcja z szukaniem i dopasowywaniem obroży i szelek, przy czym na widok uprzęży wszystkie psy wpadły w dziki entuzjazm. A ja odkryłam, że połowa psiego wyposażenia jest zeżarta w stopniu nie nadającym się do użytku... W efekcie Kajtek jechał w koślawych szelkach, Telimena dostała jakąś mikroobróżkę - chyba kocią, ale pasowała na nią idealnie, Rufus o dziwo zmieścił się w obróżkę Florence, natomiast Arak pojechał w wystawowym łańcuszku Jego Wysokości, co okazało się być głupim pomysłem, ale i tak nie było innego wyjścia. Wysiadając z samochodu Arak zsunął sobie obrożę na biodra ( bo to taki zaciskowy łańcuszek, długi bardzo), a potem z niej wylazł i uciekł - na szczęście prosto do gabinetu - reszta utopców pognała za nim ( a ja powiewałam na końcu, wleczona przez trzy psy). W gabinecie jakiś pan, który kupował lek na robale, rozpłaszczył się na drzwiach i zastygł w przerażeniu na widok stada galopujących kundli. Kundle zostały odczytane, do schroniska już dzwoniłam i zeznałam co trzeba - ufff.
-
Spróbuję dziś podjechać do weterynarza i zidentyfikować stadko ( to trudna logistycznie operacja, będziemy wozić na raty), może dowiem się czegoś więcej na temat rudzielca - on jeden pozostaje kompletnie anonimowy, a podoba mi się ten pies - bardzo mi się podoba. Utopce ogólnie się starają - cholera, żeby one były na ten przykład wstrętne jakieś, to by lżej było, a tak? Jak ja mam oddać je do schroniska? Układ w domu jest taki, że nasze psy są na noc zamykane z nami w sypialni, a utopce mają cały dom do dyspozycji. Ubawiły mnie, bo rano okazało się, że któryś w nocy najwyraźniej chciał wyjść "za potrzebą", a że nie mógł, to rano znalazłam jedną miskę z kupą i drugą, do której było nasikane. Ktoś również nalał na podłogę... Mam jednak wrażenie,że psy mają jak najbardziej skłonność do prawidłowych odruchów w sprawach higienicznych, bo w ciągu dnia, kiedy drzwi są otwarte, wychodzą do ogrodu i nie brudzą w domu. Nawet jeśli mają jakieś brzydkie nawyki w tej materii to wydaje mi się, że łatwo by było je tego oduczyć, zwłaszcza pojedynczo. Pierwsze dni to oczywiście było też ostre rozregulowanie żołądków - nie tylko zmiana karmy, ale też woda inna i wystarczy - ale pod tym względem już jest ok, nikt nie ma biegunki. Strasznie te utopce fajne i poczciwe wszystkie...
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Balbinko, ja wcale o tobie nie zapominam.