-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Power jaki pies takie imię, na ile mu jeszcze wystaczy siły?
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Jesienna depresja, zimowy brak energii...brak Ci Powera! Radosny, energetyczny, uśmiechnięty psiak - Power - doda Ci sił i energii przez cały rok! Pies ma około roku, jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony. To taki duży, przyjacielski cielaczek. I bardzo wrażliwy. W schroniskowych warunkach nie mógł się odnaleźć - pozwolił, by dominowały go inne psy, smutniał i chudł z rozpaczy. Teraz w domu tymczasowym czeka na kogoś, kto pokocha go na zawsze. Stopniowo przełamuje początkową nieśmiałość i pokazuje, jakim fajnym psem jest. Lubi zabawy, spacery, bieganie. Jest posłuszny i zgodny. Potrzebuje kogoś, kto razem z nim będzie cieszyć się życiem. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Soczek nie był przewidziany dla Łucji. Dorota chciała się napić, a parówa wsadziła ryj do szklanki. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Jeszcze ciepłe zdjęcia - z ostatniej chwili. Pracujemy - to znaczy podczas kiedy ja udaję że coś piszę Dorota zajmuje się obsługą parówy. Masaż brzucha i soczek malinowy: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/7100/szczytwszystkiego1.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/672/szczytwszystkiego2.jpg[/IMG] -
śliczne, prawda? Musi zadziałać!
-
a takie ogłoszenie będzie miał jutro gad w krakowskim dodatku wyborczej: Oczywiście malutkie - jakies 3 cm na 2 czy coś koło tego [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/1089/1073177.jpg[/IMG]
-
Spinka,gładkowłosa pięknośc już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Obróżkę widzę że Mopikowi ukradła. A sweterek czyj? Jakaś lalka siedzi teraz goła? -
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Florentynka replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
No no, wygodnictwo na całego! Zawsze mnie zastanawia, że psy nawet przez sen wiedzą, gdzie się kończy kanapa. Moja sucz też tak sypia - na wznak i przewieszona i jeszcze nigdy nie spadła. Robin mi bardzo przypomina mojego pierwszego psa w życiu - znaczy mój pierwszy pies był suką, ale wyglądał dokładnie tak samo. -
Spinka,gładkowłosa pięknośc już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Spinka, psinka- dziewczynka, taka kruszynka Niby kundelek, jakich wiele Ale słodziutka jak karmelek -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
No takie zmniejszone to się od razu łatwiej ogląda! W cieple i domowej atmosferze wkrótce odżyje i ciała nabierze że już nie musi z tęsknoty wyć to może teraz spokojnie tyć! -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Po prostu teraz sobie szaleję po sklepie z chrupkami - staram się, żeby w ramach tych z najwyższej półki (oczywiście) kupować różne, żeby urozmaicić psim żarełko. Muszę przy tym uważać, żeby były uniwersalne, znaczy dla wszystkich. W dobie wąskiej specjalizacji to nie jest łatwe. Jak miałam trzy psy - Florence, Sonię I i malutkiego Gjalpa + yorka do tego, kupowaliśmy 4 rodzaje chrupek: - dla małych psów wersja light ( bo Flo sterylizowana i ze skłonnościami do tycia) - dla średnich psów wersja dla seniorów - dla ogromnych psów wersja dla szczeniorów - dla yorków A efekt był taki, że nigdy nikt nie chciał tych swoich, za to każdy chciał cudze! York pożerał te dla Gjalpa, Gjalpo żarł te dla seniorów, Flo żarła yorkowe. Więc teraz szukam tylko takich, co się nadają dla wszystkich gabarytów i faz rozwoju. Manipuluję dawkowaniem - parówa dostaje za mało... -
Spinka,gładkowłosa pięknośc już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
No to się zgłaszam u Spineczki. Ma coś w sobie, mimo pozornej pospolitości. Mamanabank - dzieci masz śliczne! -
[quote name='ULKA12']Ja mogę do Ciebie zadzwonić, a i napisać też mogę, tylko chyba nie o to Ci do końca chodzi:diabloti:[/QUOTE] Będzie mi miło, owszem, ale Skutka pewnie nie chcesz? P.S. Cytat z mojej mamy, a' propos takich psów jak Twój " no, te Red Bulle to pewnie marzną"
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Od tygodnia czekam na zamówione psie żarcie ( na szczęście z wyprzedzeniem zamówiłam, więc przez ten tydzień nikt głodem nie przymierał) - dziś wreszcie przyjechało. Kurier zadzwonił, że będzie, więc specjalnie wystawiłam Gjalpa za drzwi, żeby dał znać jak przyjedzie. Haha... dzwoni mój telefon - kurier tkwi pod bramą. Wychodzę - faktycznie tkwi. Po drugiej stronie bramy Gjalpo - z krzywym uśmieszkiem w stylu "no, spróbuj wejść..." i milczący. Stróżujący tybetan :evil_lol:. Odbieram pudło - 30 kilo chrupek - i po rozmiękłym śniegu wlokę do domu. W połowie drogi na pudle siada Łucja, a właściwie rozpłaszcza się miłośnie i całym ciałem chłonie aromat zawartości. Dowlekam te czterdzieści kilka kilo do kuchni, rozpruwam pudło i zabieram się za przesypywanie. Mamy taki fajny, olbrzymi czerwony kubeł na chrupki. Otwieram kubeł i w czasie kiedy męczę się z otwieraniem torby z chrupkami Skutek zbliża się do kubła. Gjalpo momentalnie znajduje się nad kubłem, wsadza łeb do środka ( na dnie jest garsteczka chrupek) i głośno ryczy "móóóój, móóój!". W końcu mi się udaje przesypać te chrupki i zaczyna się szaleństwo! Ja osobiście od ortoreksji jestem jak najdalsza, z upodobaniem pożeram rzeczy niezdrowe, ale jak chodzi o pieski to zupełnie inna bajka. Te chrupki co teraz przyjechały, to jakieś super bio organic, bez chemii, konserwantów, barwników. Psy oszalały! Nie mogłam ich od tego kubła odpędzić - nawet Skutka, który się krzywi na chrupki. Gjalpo siadał :crazyeye: i warował na zmianę :crazyeye:! Nie jestem w stanie opisać, co wyprawiała Łucja - tańce, hołubce i cała aria wyśpiewana na jednym oddechu. Gdyby nie to że jestem wegetarianką to chyba bym spróbowała tych chrupek... -
[quote name='majuska']Tak, właśnie , uspokójmy się, trzeba trzeźwo oceniać sytuację. Przede wszystkim nie ma jednoznacznych dowodów, są tylko relacje ludzi, trzeba to wszystko jakoś sprawdzić i zweryfikować, sprawą ma sie zająć nasza lokalna organizacja, większośc polskich organizacji i stowarzyszeń prozwierzęcych wie o tej sprawie, nie ma sensu ich bombardować już mailami. Powiadamianie wszystkich mozliwych mediów też na razie nie jest konieczne.Spokój, spokój i jeszcze raz spokój.[/QUOTE] Zdecydowanie racja. Pośpieszne i chaotyczne działania, choć powodowane szlachetnymi odruchami, mogą więcej zepsuć niż pomóc. Tu trzeba dowodów. A podejrzewam, że nie jest łatwo zdobyć te dowody - pewnie chłop nie ma wielkiego szyldu "smalec psi tanio". Taka sprzedaż odbywa się pokątnie. Marzę tym, żeby w tym kraju można było pójść z takimi podejrzeniami na pierwszy lepszy komisariat i mieć pewność, że zrobią wszystko co trzeba. I o tym, żeby media trąbiły o takich sprawach - bo jeśli choć jedną osobę ruszy to warto. Ale póki co - po pierwsze potrzeba dowodów. Bo, abstrahując od tej konkretnej sprawy: łatwo zyskać opinię "tych nawiedzonych od psów", których nikt nie będzie traktował poważnie.
-
Nikt nie chce Skuuuutka, buuuuu!!!! Niech ktoś napisze, zadzwoni albo co!
-
:lol: No gratuluję! A teraz zła wiadomość - banerek musisz zmniejszyć, bo zaraz go jakiś mod wyrzuci. Jest nieregulaminowy, niestety. Tu można mieć max 100 pixeli na wysokość - za to na szerokość do 500 - możesz rozciągać Pestkę w poziomie ile wlezie!
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
To ja jeszcze dodam, że kiedy chodziłam po osiedlu i rozdawałam ulotki trafiłam na osoby które wiedziały o zaginięciu Chanel od jej właścicieli. Ci ludzie też na własną rękę próbowali jej szukać. Może robili to niemrawo i bez przekonania, ale próbowali. Kiedy dostali sygnał że widziano Chanel skontaktowali się z nami - i nie była to mistyfikacja - przekazali mi numer do osoby od której mieli tą informację i ja z nią potem osobiście rozmawiałam. Potwierdziła też, że właściciele Chanel pojawili się w miejscu gdzie pies był widziany, próbowali psa wabić. Uważam, że zaginięcie Chanel jest na tyle realnym problemem, że nie ma potrzeby dorabiania do niego teorii spiskowych. Właścicielom Chanel można zarzucić dwie rzeczy - umożliwienie jej ucieczki przez niedbalstwo i słabe ( jak na nasze standardy) zaangażowanie w poszukiwania. I nic ponad to. Wiem, że te pomysły rodzą się pewnie z bezradności wobec sytuacji - bo pies przepadł i nie wiadomo gdzie jest. Ale wymyślając skomplikowane scenariusze tego faktu nie zmienimy. -
Łatek z rowu ma ciepły domek na zimę i resztę życia !!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Maldinko - serdecznie dziękuję za dostarczenie porcji zdrowej rozrywki. Obśmiałam się jak norka. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że te baby co Ci wcisnęły Łatka, to mi wcisnęły Łucję - i nie chcą za cholerę przyjąć zwrotu ( pod różnymi pretekstami, teraz mówią że przeterminowana). I niby masz w umowie adopcyjnej napisane, że jakby co to masz im oddać, ale za bardzo nie licz na tą możliwość. A kotów to na pewno nie wezmą... Za to wykładzinę, pieluchy, buty i kubrak to pewnie chętnie, a karmę w szczególności. A jak się okaże że jednak wezmą,to ja się obrażę, bo co to jest za nierówne traktowanie, że ja nie mogę odesłać parówy , a Ty możesz dziada upchnąć z powrotem? Ja się nie zgadzam! -
Święta!!!??? Wy mnie nie straszcie, że on tu będzie tkwił do świąt!!! Ma góra tydzień na znalezienie domu!
-
Ładne imię! Z tym zostawaniem w domu na krótko i stopniowym wydłużaniem czasu to dobry pomysł. Możesz spróbować też zostawiać suni jakiś atrakcyjny przysmak, najlepiej z tych wymagających długiego żucia, albo zabawkę typu kong napchaną chrupkami - chodzi o coś co psa zajmie na dłużej i trochę zmęczy. Niektórym psom pomaga jeśli zostawi się im włączone radio, żeby gadało i wydawało odgłosy. Psina jest u Was bardzo krótko jeszcze i wiele rzeczy może się po prostu samoistnie unormować z czasem, jak Shanuka "złapie rytm" i poczuje się w pełni bezpiecznie. Edit: a jeśli jednak małej uda się zdewastować drzwi, to zawsze możesz zajrzeć na wątek szkodników, gdzie znajdziesz pocieszenie lub braterstwo w cierpieniu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doce%C5%84-zwierza-swego-bo-mog%C5%82a%C5%9B-mie%C4%87-gorszego[/url]
-
Oryginalny, niebanalny a do tego kulturalny...
-
A najbardziej mi się podoba komentarz do edycji.... Wiesz, akurat sprawdzanie telefonu mi nie przyszło do łba. Pewnie, mail też był. Może tytuł tego allegro zmienimy? Masz pomysł?
-
Beciu, będzie dobrze. Musi być. Ja myślę, że on by już siedział w domu, gdyby go pewna ciućma nie wystawiła na allegro z troszkę zmienionym numerem telefonu ( cóż, literówki ludzka rzecz). Intensywnie reklamujemy gada, a przecież urodę ma taką, że powinien komuś wpaść w oko, nie?
-
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
No to bardzo fajnie, że się mop doczekał na swoich ludzi. Powodzenia, Sprokecie!