-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
Florentynka replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka']Cudny cielaczek :loveu: ekhem Rodos :look3:[/QUOTE] Oki, "cielaczek" jest dopuszczalny, sama nazywam mojego psa cielęciną. Ja nie jestem czepliwa z natury, ani troszkę...ale "niuniek"? -
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
Florentynka replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Ostatnie jest zaje...te! Tak to powinno wyglądać! Rodos szczęśliwy - to widać! -
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
Florentynka replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']no wiesz...................DLACZEGO???:crazyeye::cool3::diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE] Myślałam, ze mamy to wyjaśnione. Trzeba było ostrzej walczyć, o. A teraz to uważam, że nie masz moralnego prawa do "niuńkowania" biednemu psu. -
Miśka - słodka, kudłata suczka MA SUPER DOM
Florentynka replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
klikamy codziennie. A tu też trzeba klikać: [URL="http://www.pustamiska.pl/"][IMG]http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png[/IMG][/URL] -
Łatek z rowu ma ciepły domek na zimę i resztę życia !!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
A, skoro ukradł parówkę to ja się nie dziwię... Ale nic się nie martwcie, znając Maldinkę nie wypuści dziada bez zapasu pieluch i jedzonka z najwyższej półki. -
Łatek z rowu ma ciepły domek na zimę i resztę życia !!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Majuska, jaja se robisz? -
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
Florentynka replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']Mam fotki z DS , ktos chce zobaczyc??:diabloti::loveu:[/QUOTE] Dawaj, dawaj!!! ( Udaję, że nie widzę następnego posta :lmaa: ) -
Skutek przegina :mad:, stanowczo. Bawiłam się dziś z Gjalpem - mocowaliśmy się na śniegu. Właśnie wygrałam rundę i stałam w tryumfalnej pozie nad pokonanym tybetaniszczem. I ten wstrętny Skutek wykorzystał sytuację, że tybetaniszcze unieruchomione i kółkami do góry i podbiegł, żeby mu się wpić w podgardle! Widać, że kastracja jeszcze mu nie doszła do mózgu. Mam anioła, nie psa - przecież gdyby na miejscu Gjalpa był kto inny to ze Skutka by zostały strzępy! Widziałam gdzieś koszulkę z napisem w stylu "[I]W niebie zabrakło aniołów więc przysłali mi mastifa tybetańskiego" - [/I]podpisuję się oburącz, a jakby kto widział taką koszulkę do kupienia to ja poproszę.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']W sumie Florentynka już miała więcej niż 4 psy ;)[/QUOTE] Miała, miała. I ta opcja nie przejdzie :shake:. Skutek zachowuje się w stosunku do Gjalpa paskudnie, a nie wyobrażam sobie co by się działo, gdyby do tego dokooptować Balbinę - przecież oba miałyby dodatkowy bodziec, żeby się popisywać. On musi najpierw pójść do swojego domu, mam nadzieję, że to szybko nastąpi. Ja lubię mieć stado, ale w stadzie wszystko musi grać, a póki Skutek siedzi to będą zgrzyty, a nie harmonia. -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Innych cięć nie miał, tylko to. -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Ja mu tam nie zaglądałam, ale nie miał żadnych szwów, nic co by trzeba wyciągać i nic co by sobie mógł zepsuć ( wypruć, wylizać). Teraz wygląda to tak: [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/1700/dsc0692t.jpg[/IMG] -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Moi weterynarze tłumaczyli, że nie zaszywają, bo zaszyte właśnie może puchnąć. Miało być otwarte i z wysiękiem, którym nie należało się przejmować. Skutek dostał antybiotyk w zastrzyku - 2 dawki, po operacji i 2 dni później. Nie spuchł. Zapytaj po prostu weterynarza, jak to widzi. Ech, Sproket to spec od robienia zamieszania, ale będzie dobrze. Przypomniała mi się straszna historia opowiadana przez moją koleżankę: Suka na tymczasie, teoretycznie totalnie nieadopcyjna. Telefon, pani zakochana, sukę chce na już. A tu okazuje się, że suka w ciąży! Koleżanka rozwiązała problem w ten sposób, że psa wydała, z zastrzeżeniem, że tego i tego dnia jest umówiony z weterynarzem na zabieg. Nowi właściciele "wypożyczyli" sukę na czas zabiegu, odbyła się sterylka aborcyjna, pies wrócił do domu. Można i tak. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
UMilki - ja nie wątpię, że Balbiniastej u Ciebie dobrze. To mi źle, bo ja chcę Balbinę! -
Było, cholera, a ja głupia torba ludzi po brzytwie spuszczałam, bo wierzyłam w te 100%. Nawet dziś oddzwoniłam do jednej zainteresowanej pani, którą onegdaj spuściłam po brzytwie, ale już adoptowała jakiegoś psa...
-
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Skutek po zrobieniu bezszwowo właściwie wymagał opieki przez 1 dzień - jak był zmulony po narkozie. Zaleta tego sposobu jest taka, że nie ma szwów, nie ma kołnierza i można się do woli lizać, jak ktoś lubi. Jedynym objawem że pies miał zabieg w przypadku Skutka było uporczywe zaglądanie sobie w krocze - przysiadał w biegu, sprawdzał co mu się tam zmieniło i wstawał biegać dalej. Wygląda to na bardzo wygodną metodę, no i pies nie wymaga praktycznie żadnej specjalnej opieki. Gdyby zastosować ten system to zawsze można jeszcze ciachnąć Sproketa w dniu adopcji - powiedzmy rano, a już wieczorem oddać. -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Tak, więc myślę, że w razie czego nie będzie problemu z klatką. Najistotniejsze teraz - upewnić się że to Chanel i nie spłoszyć... -
A drugie takie, że fazę niewypałów mamy już za sobą i teraz pójdzie gładko. Tego się trzymam. No to z powrotem proszę wszystkich o trzymanie kciuków!
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Balbino - Skutkowe ludzie co go chciały się rozmyśliły, a mi ręce opadły. Tak myślałam, że może już w ten weekend się do nas ściągnie paróweczkę... Szlag trafił. Ale co się odwlecze to nie uciecze - Balbinko, jeszcze chwilę. Poczekaj myszko jeszcze parę dni - będzie dobrze. Tu już czeka na Ciebie dom, kanapa i druga parówa do kompletu i reszta stada... -
No i doopa... Zadzwoniłam dziś do państwa...rezygnują. Bo pani w szpitalu, bo coś tam... Cholera, psiakrew, mogli przynajmniej dać znać!!! On nie ma ogłoszeń od ponad tygodnia, bo tak krzyczeli, że na 100 %. Niech to szlag i wszyscy diabli! (.....piiiii....piiiii.....piiiii - cenzura wycięła co niecenzuralne). No dobra, pewnie każdy kto robi w adopcjach ma za sobą takie doświadczenia, może przez to trzeba przejść, ale jestem wściekła jak gniazdo os. Okej, nie poddajemy się - odnawiamy allegro, robimy ogłoszenia i za chwilę znajdujemy dom dla Skutka.
-
Emilka - mistyczna hebanowa księżniczka - juz w nowym domku!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Ten niedotykalski wypłosz? No proszę! -
Emilka - mistyczna hebanowa księżniczka - juz w nowym domku!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Na kanapie? -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
No właśnie, może Sproket mógłby przejść kastrację już w swoim domu? Tak paskudnie zimno jest, jeszcze coś się przyplącze biednemu mopowi... -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']o kurcze to pewnie Chanelki nie mogą złapać :([/QUOTE] Nawet jak nie mogą złapać - to przynajmniej dobrze, że jest ( o ile to ona). W końcu się ją jakos złapie - najgorszy jest brak wiadomości.