Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Proszę bardzo: [URL="http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/23112010/3222288"]http://www.tvp.pl/publicystyka/magaz...112010/3222288[/URL]
  2. [quote name='UBOCZE']Czy mnie wzrok nie myli?.......:roll:[/QUOTE] Trzymaj kciuki za "kuzyna", to wyjdzie na to, że nie myli... Skutek już jedną nogą w domu, ale szampana będziemy otwierać, jak będzie czterema.
  3. [quote name='Romka']A możemy wpaść z wizytą we trójkę:ja,Andzike,Mamanabank i wszystkie nasze psiaki ,w liczbie łącznej 6...nie licząc tymczasowicza Andzike,jaki by nie był...?:razz:[/QUOTE] Zapraszam serdecznie!
  4. [quote name='agaga21'][B]a ja chyba widziałam E-S i bugiego w celowniku dzisiaj :)[/B][/QUOTE] Widziałaś, ale to była Zdrapka chyba, nie Bugi. Na wątku Bugolca jest link - kto nie widział to może sobie obejrzeć.
  5. Ojej, bardzo mi przykro...co za niedorzeczni ludzie!
  6. [quote name='gutek trzyłapek']:multi:Trzymamy, Skuteczku! Pokaż się nowej Pani z jak najlepszej strony! A skąd Pani jest? Bo rozumiemy, że nie z Podkarpacia???!!!:lol:[/QUOTE] Z Krakowa!
  7. [quote name='maggie_z']A jaki jest Twój tymczasowicz, czy to duży pies i jakie ma usposobienie? Nie mam nic przeciwko sprawdzeniu jego zachowania, jeśli to będzie bezpieczne dla mojego synka. Mój smyk ma prawie 3 lata. Jest żywy, ale nie za bardzo. Na pewno się ucieszy jak zobaczy pieska, bo lubi zwierzęta. Kiedyś posłużył jako model do zdjęć piesków domowej hodowli. Tutaj link jakbyś chciała zobaczyć:[URL="http://http://www.goldenbora.pl/potomstwo_b_galeria.html"] [/URL][URL="http://www.goldenbora.pl/potomstwo_b_galeria.html"]www.goldenbora.pl/potomstwo_b_galeria.html[/URL] Zdzwonimy się jeszcze przed piątkiem[/QUOTE] Hmmm - tymczasowicz jest pieskiem średnim, ale to sprawdzanie nie jest takie konieczne, zresztą chodzi o starsze dziecko. Mam tylko jednego psa, któremu absolutnie i w 100% ufam jeśli chodzi o dzieci, ale on jest naprawdę spory, więc nie wiem czy go zabierać...
  8. No...nie chcę zapeszać...ale chyba możecie zacząć powolutku szukać kogoś kto wpadnie do nas na wizytę przedadopcyjną...
  9. No więc tak: jestem po rozmowie telefonicznej z panią zainteresowaną Skutkiem. Państwo przez 19 lat mieli pudla ze schroniska - niestety we wrześniu pies odszedł. Pani się zarzekała, że psa już nie weźmie...ale wypatrzyli sobie Skutka ( chyba na allegro) i bardzo się spodobał. Generalnie jak dla mnie wygląda to bardzo obiecująco. Pani w tym tygodniu ma jakiś drobny zabieg w szpitalu, więc na przyszły tydzień jesteśmy wstępnie umówieni na osobiste zapoznanie... No w końcu zadałam też pytanie czy ewentualnych innych zainteresowanych mam odsyłać z kwitkiem - tak! Kciuki trzymać nadal, choćby po to , żeby nie zapeszyć.
  10. Maggie_z, a w jakim wieku jest Twój synek? Pytam, o się zastanawiam czy Was nie wykorzystać - muszę sprawdzić zachowanie mojego tymczasowicza w stosunku do dzieci...
  11. Absolutny szczyt bezczelności!!! Parówa bije wszelkie rekordy! Parę dni temu miała miejsce ekscytująca nocna ucieczka - bo jak się okazało w dolnym narożniku ogrodu ktoś zrobił dziurę w siatce. Po długiej pogoni i poszukiwaniach parówa została odnaleziona. Bodajże dwa dni później została przyłapana na kombinowaniu przy tej samej - już zatkanej - dziurze. Tkwiła tam i myślała jak by tu dziurę odnowić, łapą grzebała, ryj wtykała w siatkę. Została oczywiście objechana i odesłana do domu. A dziś przeszła samą siebie. Bo zazwyczaj parówa ucieka tak mimochodem. Ot, bawią się pieski grzecznie w ogrodzie, chodzą sobie, węszą, parówa raz czy drugi znika z oczu, ale zawołana zawsze okazuje się być za jakimś krzakiem - powolutku, dyskretnie znosi ją w stronę dziury i myk! Ale nie dziś. Dziś psy już były po porannym bieganiu, ja właśnie chciałam zjeść śniadanie, ale Gjalpo zaczął drapać w drzwi ogrodowe. Otworzyłam mu te drzwi, a on jak zwykle utknął w nich oddając się głębokiemu namysłowi. Drzwi się nie da zamknąć, bo pies stoi - zad w domu, łeb na zewnątrz - i się zastanawia. Ja tkwię z ręką na klamce i czekam, co pies zdecyduje. Łucja przemyka pod brzuchem Gjalpa. Wychodzi, rozgląda się tymi lemurzymi oczyskami, dla niepoznaki obwąchuje jakiś listek i ...galop! W oczach obłęd, kierunek - dziura w dolnym narożniku...No to pędzę za nią. Jest głucha na wołanie, ma mnie gdzieś - pędzi do dziury i mało łap nie pogubi! Zreflektowała się dopiero parę metrów przed tą dziurą. Nagle wyhamowała , zmieniła kierunek i zmieniła taktykę - ruszyła w moją stronę z miną urażonej godności, że niby czemu porządny pies nie może sobie wyjść na spacer, jak chciał tylko pooddychać troszkę świeżym powietrzem ( łapanie górnego wiatru), sprawdzić te kretowiska ( nos w ziemię), obwąchać to i owo ( nos w liście). Jaka dziura? W życiu bym nie pomyślała o żadnej dziurze! Bardzo mi przykro, że mnie o to posądzasz, o zobacz jak mi przykro, o całkiem smutna jestem i wlokę się do domu, skoro mi nic nie wolno i wpadnę w depresję bo mi nie ufasz. I tak wróciłyśmy sobie do domu z parówą - w samą porę, żeby zobaczyć jak Gjalpo kończy moje śniadanie...
  12. Otóż to. Dla mnie osoba, która chce dużo o psie wiedzieć podchodzi do tematu adopcji odpowiedzialnie. Casus Chanelki udowodnił bardzo dobrze że "brać i kochać" nie zawsze wystarczy. Pani się interesowała wszystkim co psa dotyczy - czy pies nadaje się do mieszkania, czy może zostać sam w domu na parę godzin dziennie, jak chodzi na smyczy i jaki jest jego stosunek do dzieci. Muszę sprawdzić te dzieci jakoś...
  13. Póki co mogę tyle powiedzieć, że z zainteresowaną panią wymieniłyśmy chyba naście maili. Zostałam odpytana ze Skutka bardzo dokładnie ( i dobrze), starałam się odpowiadać wyczerpująco... Jak dla mnie to to brzmi nieźle, więc nie puszczać mi tych kciuków ani na moment!
  14. Balbina, nie muszą być kciuki, ale co możesz to zaciskaj, paróweczko...Nie chcę zapeszać, ale chyba mamy przypadek poważnego zainteresowania Skutkiem!
  15. zapisuję, poślę jakiś grosz. Jak można doprowadzić psa do takiego stanu?
  16. Otóż to. Tłumaczono mi, że jakby go zaszyć to może spuchnąć a tak to z rany będzie wysięk i że to normalne i mam się nie przejmować. Od lizania się po jajkach Skutek ma całkiem srebrny nosek. A z panią która pytała mailowo o Skuteczka sobie korespondujemy...zobaczymy, co z tego będzie.
  17. Na parówkowym wątku ktoś proponuje prezent dla jakiejś otyłej parówy w postaci karmy RC. Moja siostra bardzo słusznie pomyślała o Wojtusiu.
  18. A mi się podoba to, że dwa ryje w jednej misce, ale dziecko każda ma swoje!
  19. No Andzike - do takiego domu to chyba oddasz gada, nie? Tyle nelkopodobnych jeszcze czeka na przelot przez ten Twój nieprzyzwoicie błyskawiczny tymczas. To przecież jest jak jakaś, za przeproszeniem, biegunka!
  20. [quote name='Dzika_Figa']może tłustemu Wojtusiowi z Boguchwały?[/QUOTE] Ty to masz łeb!!! Wiedziałam, że kogoś mam na myśli, tylko nie pamiętałam o kogo chodzi! Oczywiście że Wojtuś!
  21. [quote name='mamanabank']To już jest chwyt poniżej pasa! Dobrze wiesz, że Balbina nie ma kciuków :-)[/QUOTE] Ale powinno jej zależeć - w końcu jak Skutek pójdzie do domu, to wyraźnie zwiększają się szanse Balbiny na dożywotnie przeżuwanie brokułów i ciągnięcie ślicznego wózeczka wyładowanego kamieniami...
  22. [quote name='UMilki']A Balbinka cierpliwie czeka. A wiatr coraz zimniejszy wieje... zima za pasem.[/QUOTE] Balbina niech trzyma kciuki, bo wreszcie ktoś się Skutkiem zainteresował...
  23. Dziękujemy bardzo - pomyślimy której parówie najbardziej się przyda takie wsparcie.
×
×
  • Create New...