-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
[quote name='ULKA12']To ja sobie zapodam ten z oczami. :-) I dla wszystkich ciekawskich ciotek, które wejdą teraz na wątek zbieramy na kastrację Sproketa. Nie umiem:placz::placz::placz:[/QUOTE] Ulka - musisz go przejechać myszą z wciśniętym lewym, aż się zrobi niebieski, wtedy przeskoczyć na prawy , kliknąć "kopiuj" - samo bez obrazek czy url, i w edytuj sygnaturę dać wklej - mi wszedł w ten sposób. -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
O rany!!!! Siostra, poprawiłaś mi humor! -
Ja też widzę dobrze. Wszystko ok, piękne allegro, dziękuję siostrzyczko.
-
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Mam hasło na banerek "Mop z jajami!!!" -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
Florentynka replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Chyba powinno jeszcze być. A jak nie ma, to zagnamy Dziką_Figę i niech robi. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Myślę o Balbince cały czas... -
KRAKÓW - 4-ro kilowa kupka nieszczęścia, ma domek!!!
Florentynka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Asior, jak tak czytam co napisałaś to mi przychodzi do głowy, że może maluszkowi powinien pomóc w socjalizacji jakiś pies? Jeśli zwierzak nie boi się psów, natomiast sztywnieje pod ludzkim dotykiem to pewnie uznaje psy za swoje stado, a ludzi za coś obcego i strasznego. Spokojny, ufny pies, którego maluch mógłby obserwować może pomógłby przełamać lęk. Tak , żeby mały mógł na przykład z bezpiecznej odległości patrzeć, jak psa miziają, karmią smaczkami i widzieć pozytywną reakcję na kontakt z człowiekiem. U mnie w rodzinie był przypadek wyprowadzenia na prostą absolutnie zdziczałej suki - właśnie pies ją wyprostował, bo obserwując go nauczyła się, że człowiek to nic strasznego i zaufała. -
Miśka - słodka, kudłata suczka MA SUPER DOM
Florentynka replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
Jak widać cierpienie dobrze robi na natchnienie! I zamiast siedzieć na kanapie już człowiek za aparat łapie a ujście dla frustracji znajduje w sublimacji bo zamiast baby obić lepiej im zdjęcie zrobić i zamiast baby wyrzucić z siedzenia w mowie wiązanej opisać cierpienia! PS. Strasznie fajnie dziewczyny razem wyglądają. Na tym uśmiechniętym zdjęciu nawet miny mają podobne! -
Mamba,piękna,młoda suczka,czarna perła MA JUŻ SWÓJ DOM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
A tak w ogóle to w tytule powinno być "czarna perła". -
[quote name='Becia66']ciekawe czy się jeszcze odezwą....[/QUOTE] Byłam tylko umiarkowanie nieuprzejma, więc miejmy nadzieję , że może się odezwą...
-
Zawodowo to ja "robię w zabytkach". W związku z tym czasem wypada mi pisać - rzeczy nudne jak flaki z olejem na ogół i absolutnie nie pozwalające na własną inwencję. Książek nie pisywam, brak mi inwencji. Mam za to zacięcie parodystyczne i wyżywam się w krótkich formach - horrory z cyklu "co znów zrobiły moje psy" albo wierszyki na cześć weterynarzy. A z obiecanej książki już się cieszę - jestem nałogowym pożeraczem słowa pisanego! A teraz wracam do pisania moich flaków z olejem. A Wy wszyscy kciuki trzymajcie - oby się Skutkowi jakiś dom "upiekł"!
-
Mamba,piękna,młoda suczka,czarna perła MA JUŻ SWÓJ DOM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Piękna suka! Pewnie długo w DT nie posiedzi, rysy ma takie szlachetne, powinni się po nią w kolejkach ustawiać! -
Jasne, my zawsze wszystko dokładnie sprawdzamy. Na maila odpisałam i czekam na reakcję.
-
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
Florentynka replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Wspaniale!!! Rodos - wszystkiego dobrego, psinko! -
I dużo zdjęć narób, duuużo, dobra?
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']u mnie dziś taka straszna pogoda jest :( leje, wieje, nawet burza była z piorunami i gradem :([/QUOTE] Tu nie jest źle, padało rano, ale potem ładnie i słonecznie. Tyle dobrze, że suka nie moknie i nie marznie. -
[quote name='Becia66']no ja wiem że to durne pytanie i myślalam że tak samo odpowiesz, a ty taka poważna jakaś...[/QUOTE] Becia, ja po nocach piszę takie coś upiornie nudne i poważne jak grobowiec rodzinny, dla inwestora idioty, co mu trzeba łopatą wszystko wyjaśniać ( bez nadziei że dotrze) więc mi się na mózg rzuciło, skrzydła mi podcięło...
-
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Florentynka replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
Nie chcę plotkować, bo pewności nie mam, ale zdaje mi się, że ogłoszenia zamieszczane na cafeanimal bywają losowo drukowane w "Metrze" - a nuż się trafi. Żadna gazeta nie ma działu ze zwierzakami na lokalnych stronach? Może jest jakaś osiedlowa czy dzielnicowa gazetka? Zawsze to zwiększa szanse, bo jak nie właściciel to może sąsiad właściciela przeczyta i da znać? I jeszcze jedno mi przyszło do łba - listonosz. Spróbujcie się na poczcie dowiedzieć kto obsługuje ten rejon i porozmawiać z listonoszami - może kojarzą psa? Może da się listonoszowi upchnąć zdjęcie psa i poprosić, żeby pytał czy ktoś go nie zna? -
[quote name='Becia66']A jak Skutek do dzieci ? :cool3:[/QUOTE] Nie wiem, ale on ogólnie ludziolubny, myślę, że nie miałby problemów z dziećmi.
-
Nie wyobrażam sobie moich zwierzy i dywanu...Natychmiast wtarły by w niego błoto, puściły pawia, poszły jeść na dywanie wyjątkowo tłusty i ociekający gnat z rosołu. Już nie wspomnę o tym, że podarłyby dywan na strzępy. Kiedyś w przypływie naiwności nabyłam maleńki dywanik łazienkowy, żeby nie wyłazić z wanny na płytki. York póki żył tylko patrzył, żeby się do łazienki wedrzeć i nalać na dywanik. Dywanik został schowany. Kiedy zabrakło yorka dywanik chwilowo wrócił do łask, ale na krótko. Kicia uznała, że to świetny drapak i zajęła się nim tak intensywnie, że podarła na strzępy.
-
No wiesz, taką krzywdę sobie zrobić straszną z głupoty i pustoty...dureń i tyle! Jakby siedział grzecznie u Ulki zamiast kopać dziury pod płotem to by go te całe medyczne przyjemności ominęły! Ja wiem, że on przed kastracją uciekał, ale koniec końców z klejnotami i tak się pożegnał, a nacierpiał się przedtem strasznie.