Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Cytat oczywiście dotyczył parówy i tego, że zachowuje się jak primadonna, terroryzuje nas i musztruje - podobno to właśnie jest takie piękne. Karton ślicznie zapakowany do wysyłki został zjedzony przez Kangura (mam dowody w postaci zdjęć).
  2. Cytat dnia ( źródło - Adam): [I]Wiesz, najbardziej u niej lubię to, że jest tak do szpiku kości zepsuta.No i wygląd, oczywiście.[/I]
  3. [quote name='Maldinka']A Lobuś to jest ten upiór, co wam zdjęcia pokazywałam jak byliście u nas z Łucją. Tak na marginesie to strasznie nas urzekła- jest cudna!!! [/QUOTE] No to zapraszam na osobisty wątek Łucji: [url]http://www.dogomania.pl/threads/131791-Lucia-8-letnia-ma%C5%82a-sunia-z-wielkim-sercem.-MA-DOM-[/url]!!!
  4. Skąd, jakie tam męcząco! Super się czyta takie relacje! Dzielny Łatek, że się Lobusiowi nie dał. Mam nadzieję że teraz, po tym jak go zęby przestały boleć zrobi się może bardziej kontaktowy i przestanie tak nerwowo posikiwać. Staruszkom cały ten proces adaptacyjny może zajmować dużo czasu. A poza tym Łatek pewnie nie jest w ogóle przyzwyczajony do normalnego życia, biedak.
  5. No ja nie wiem, co się z tymi cholernymi psami porobiło!!! W dodatku ta pani która widuje i chodzi dokarmiać tego Skutka Bis mówiła, że gdzieś widziała ogłoszenia o jakimś rudym z czarnym na uszkach, za którym ktoś bardzo tęskni, a teraz ich nigdzie nie może znaleźć! A może to o Skutka chodziło?
  6. [quote name='Aga-ta']czy wiadomo jak ten pies wyglada, jezeli nie bardzo prosze o kontakt do pani, ktora go widuje (Jezeli to maly, dlugawy, ciemno-czekoladowy psiak ze stojacymi uszami bardzo prosze o pilnego sms-a, bo jutro od rana nie bede miec dostepu do netu: 605 491 538 )[/QUOTE] Podobno jest rudy, zdecydowanie rudy i średniej wielkości. Kontakt do pani która go czasem dokarmia i może wskazać miejsce 12 684 47 96 - pani Ula.
  7. [quote name='olalolaa']Jejku. Tez znaleziony na tych osiedlach? :shake::shake:[/QUOTE] Nie znaleziony - bywa tam, daje się dokarmiać i trzeba go pewnie odłowić przed zimą...
  8. Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że ja mam w domu regularnie wyścig po kocie gówno. Jak tylko kot się udaje do kuwety psy zwiększają czujność ( aczkolwiek udają że śpią) - kot wychodzi i wtedy ruszają wszystkie naraz - ze dwa z góry, potykając się na schodach, jeden szczupakiem z kanapy itp. wszystkie ślizgają się na panelach, w drzwiach łazienki tworzą wielki piszczący i porykujący korek z mnóstwem łap i kłapiących paszcz aż wreszcie jednemu szczęśliwcowi udaje się wydobyć z korka i jeeeedzie szorując podwoziem po kafelkach, ląduje z mordą w kuwecie i pożera. Nie ma to jak kocie gówno...
  9. [quote name='malawaszka']a ktoś dzwonił do tej karmicielki? może ona nie dzwoni bo zgubiła nr telefonu? albo myśli, że to nei ona powinna dzwonić... nie wiem różni są ludzie :([/QUOTE] A tyż racja. Zadzwonię jutro.
  10. [quote name='Andzike'] Nikt nie pisze, nikt nie dzwoni :( Nikt nie chce mojego pięknego cudaczka :([/QUOTE] Andzike, to nie jest w Twoim stylu - wstrzymaj się z tymi szlochami do momentu, kiedy ktoś go zechce i będziesz wypłakiwać ból rozstania. Kilka dni ma baba psa i już jojcy, że nikt go nie chce...
  11. Takie zgłoszenie: Wieś Mistrzejowice - za os. Piastów, ul Mistrzejowicka. Na polach za tą ulicą, w okolicy strumyczka wpadającego do Dłubni od jakiegoś czasu pojawia się pies. Jest dokarmiany przez okolicznych mieszkańców, ale nie daje do siebie podejść i się złapać. Podobno są tam nawet osoby skłonne wziąć psa do siebie, ale trzeba pomóc go odłowić. Mam kontakt do pani, która może pokazać gdzie to jest i gdzie pies się pojawia - chodzi tam karmić koty.
  12. No tak, już wiem to i owo...po prostu kolejny bezdomny pies, ech. Lecę z tym na krakowski wątek ogólny.
  13. No cóż, skoro już musi lać, to dobrze że na tle nerwowym, gorzej jakby to było coś z nerkami albo cukrzyca. Poza tym jest nadzieja, że może kiedyś przestanie. Biedny pies, faktycznie wiele złego go spotkało w życiu. Tym lepiej, że przynajmniej na starość ma taki fajny dom.
  14. Ech, bo ja jestem transportowo uzależniona od TŻ - nie mam własnego samochodu. A obydwoje pracujemy idiotycznie - na zasadzie że nigdy nic nie wiadomo, bo może trzeba będzie gdzieś być, albo pojechać, albo coś jeszcze. I samej mi ciężko przewidzieć co ja będę mogła i kiedy. A teraz jeszcze niechętnie zostawiam psy same, bo głupi Skutek tarmosi mojego psiunia za ogon i w końcu się doigra, więc jak już jeżdżę gdzieś to z psem, a to też podnosi upierdliwość przedsięwzięcia.
  15. [quote name='olalolaa']Ktos tutaj drukował w pracy po kryjomu :) Zaraz poszukam.[/QUOTE] Ja mam nadrukowane przez Weszkę, tylko naprawdę nie mam jak podjechać - jestem uziemiona w domu. Amigo - jak będę znać moje plany na jutro to zadzwonię albo sms- a wyślę do Ciebie, psiakrew, co zaplanuję to mi się rozłazi...
  16. [quote name='olalolaa']Dzwoniła pani od klatki, tak się zapytac jak tam.. Myśle ze chyba mozna ja gdzies juz zabrac, jeśli macie jak oczywiście. Pani która znalazła Skutka, pisała na jego wątku ze plakatów Chanel juz nie ma :( Bardzo proszę, kto ma czas, porozwieszajcie..[/QUOTE] Jutro pojadę rozwiesić to co mam.
  17. Tu my, mało spostrzegawcze doopy wołowe, co przegapiły jubileusz! Gratulujemy wspólnego roku, życzymy wielu wspólnych lat w szczęściu, harmonii, zdrowiu i dostatku. Serdecznie pozdrawiamy i ogonami machamy!
  18. zdecydowanie do spaniela najbardziej podobny
  19. Taa. To ja poproszę o dar w postaci kawy ( zainteresowanym podam markę na pw) bo przez mojego tymczasa nie mogę wyjść z domu, a mi się kawa kończy!
  20. A wiesz Lidan, ja jeszcze o to nie pytałam weta, wymyśliłam to już jak wyszłam z gabinetu. Całkiem możliwe, że masz rację, nie pomyślałam o bakteriach i innych świństwach. Zapytam weta i jeśli się nie da na jeden raz to umówię Skutka osobno z tymi zębami. One są dziwne - bardzo piękne i białe w dolnych partiach, a przy dziąsłach kamień jak cholera. Ale też facet ma fatalne zwyczaje dietetyczne - suchego żarł nie będzie. Zmusza mnie do gotowania zupy, żeby było czym te chrupki zalać. I czeka aż rozmokną. Karmili go chyba puszkowizną, bo aż się trzęsie jak otwieram puszki dla kota' więc chyba nic takiego nie jadł co by sprzyjało czyszczeniu zębów. Psich smaczków też jakby nie zna - nawet z suszoną tchawicą nie bardzo wiedział co ma robić.
  21. [quote name='mamanabank']Łączą nas więzy wspólnoty dogomaniackiej :-) Tak to już jest, że współpracuje się pomagając psom ale wynikają też z tego więzi ludzkie i mieszają się wątki psie z wątkami osobistymi :-)[/QUOTE] Przekaż w takim razie FidzeFidze moje serdeczne gratulacje! Piękny, dorodny szczeniaczek!
  22. [quote name='Becia66'][B]Wojtuś parówek[/B] pewnie głodny....:cool3:[/QUOTE] Nie karmią biedaka, to musiał się dopchać zasłonką...
  23. Może Lotusowi da się zrobić zdjęcia podczas spaceru? Na tych nie bardzo widać psa. Nie rozumiem, ludzie gubią psy i nic nie robią, żeby je znaleźć...ręce opadają.
  24. Skutek był grzeczny. A ja się pogubiłam w tych miotach...
  25. Jaki śliczny Filip! Ja mu się nie dziwię, że nie chce zostać testerem.
×
×
  • Create New...