-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
[quote name='Dzika_Figa'] EDIT Czekaj... czyli ten Pan zadzwonił do Ciebie i usiłował Ci podyktować Twój numer z drugiego plakatu? :roflt: I nie zauważył podobieństwa numerów? :chaos:[/QUOTE] Ściślej rzecz biorąc zauważył w trakcie dyktowania, które mu zresztą usiłowałam przerwać. Ludziom trudno zrozumieć tą plątwę, że szukam, ale znalazłam i że ten jest zamiast tamtego... W każdym razie te wszystkie telefony pełne są życzliwych słów i obietnic rozglądania się za Chanel. I świadczą o tym, że ktoś na te plakaty zwraca uwagę. Drżę tylko, czy tam się gdzieś nie kręci więcej Skutków Ubocznych... Wizja liliowego Skutka bardzo mi się podoba, hmmm, może go przefarbujemy?
-
Oszaleję! Dziś odebrałam już kilka telefonów "w sprawie pieska". wszystkie o tej samej treści: bo widziałam(em) plakat, że pani szuka pieska a tu jest ogłoszenie że ktoś znalazł, może to ten piesek?Jeden pan bardzo chciał mi w związku z tym przedyktować mój własny numer telefonu, żebym zadzwoniła i dopytała czy to nie ten piesek o którego mi chodzi...
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vlk']czyli dalej nic nie wiadomo? :( a ktoś ją w ogóle widział? Czy po prostu kamień w wodę?[/QUOTE] Widywana jest od czasu do czasu - ostatnio wczoraj. Porusza się w obrębie kilku pobliskich osiedli. -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='olalolaa']Ja tez juz mam dosyc, ale nie poddamy sie przeciez ;) Niech sie ona w końcu znajdzie cholera mała..[/QUOTE] Byle szybko! Właśnie znalazłam Skutka Ubocznego w moim łóżku! -
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
Florentynka replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Słusznie, przecież on musi znaleźć dom przed zimą! Inaczej jeszcze trzeba będzie mu kubraczek uszyć, żeby nie marzł. I obawiam się, że może dostać różowy, z napisem "Niuniuś" ułożonym z diamencików... Rodos, zmykaj do domu!!! -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Pani karmicielka obiecała się rozglądać za Chanelką i zostawiać dla niej jedzenie. Oplakatować Strusia można, jasne. A myślałam o kilku miejscach, bo ona najwyraźniej nie siedzi na tyłku, tylko krąży. W głowie mi się już kręci od tych psów! -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Jaka ona jest cudna!!! Głupia Balbino, że tez nie nadajesz się do mieszkania z kotem!!! -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do tej pani, która karmi koty na Strusia. Dziś Chanelki nie widziała. Mówiła, że z przypięciem tam gdzieś tej klatki może rzeczywiście być problem, bo nie bardzo jest gdzie - nie ma balkonów, nie ma nawet ogródków przed blokami takich osłoniętych. Pani będzie się za Chanelką nadal rozglądać. Hmmm, może zmienić strategię? Jeśli rzeczywiście w niedzielę ( dobrze pamiętam?) była widziana na Dywizjonu, wczoraj na Strusia i gdzieś jeszcze ( Amigo, ta osoba z psem gdzie ją widziała?) to może wybrać parę miejsc - nie dużo 2, góra 3 i zostawiać tam jakieś mocno pachnące żarełko? Zastanawiam się nad tymi garażami przy parku na Dywizjonu... -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Amigo - wysłałam Ci sms- em numer do karmicielki kotów. -
Kraków-sunia wyrzucona na działce uciekła w okolicy Saskiej
Florentynka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
A gdzie suczkę widziano? -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ULKA12']Teraz jest jeszcze ładnie na dworze oby się znalazła przed zimą.[/QUOTE] Oby się znalazła jak najszybciej, bo wszyscy tu oszalejemy... -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='olalolaa']Florentynko dostałaś moze numer od Amigi do tej karmicielki?[/QUOTE] Nie, jeszcze nie. Zadzwonię zaraz do córki tych ludzi od Chanel, ona podobno ma ten numer. -
O, witamy! Ech, ja też powoli zaczynam tracić wiarę, że ktoś szuka Skutka, ale z drugiej strony przecież jego człowiek dbał o niego, może jednak mu zależy? Skutek czuje się coraz pewniej. Pół dnia spędził na zabawie. Straszliwy z niego babiarz. Najchętniej bym go czym prędzej umawiała na kastrację, ale dajmy temu właścicielowi jeszcze parę dni ( ja bym udusiła, gdyby ktoś mojego psa znalazł i wykastrował, ale to troszkę inna historia). Tak czy inaczej na jakiś przegląd do weterynarza zamierzam Skutka zabrać - a nuż jest zaczipowany? Skutek bezczelnieje sobie stopniowo - u mnie niestety psom to łatwo przychodzi. Przed chwilą jedliśmy kolację. Mój Gjalpo przyszedł do kuchni i nagle położył mordę na stole i zaczął wydawać odgłosy świadczące o dużym wzburzeniu. Jeszcze nie warczał, ale gdzieś w gardle już narastał straszliwy ryk...Zajrzałam pod stół, a tam Skutek bezgłośnie szczerzył zęby i marszczył nos na moje psisko. Gjalpo po prostu przyszedł nam zakomunikować "uspokójcie go, bo jak nie to ja będę musiał to zrobić..." Serdeczne pozdrowienia dla Gutka!
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Jutro spróbuję tam pojechać w ciągu dnia, obejrzeć to miejsce i pomyśleć , gdzie tą klatkę zamocować... -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Florentynka replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Zachary, ale ja w ostatnich postach nie mówiłam o Morii tylko o sprawie z fundacją niemiecką. Co ma do tego Fart ...a czy przez ten czas , gdy pies ten został u Morii na ds, to nikt z fundacji nie interesował się jego losem? Były przeprowadzane wizyty poadopcyjne?[/QUOTE] Pozwolę sobie odpowiedzieć - Fart ma do tego tyle, że przedstawianie niemieckim sponsorom Farta jako psa porzuconego przez sponsorów i nie odebranego z hotelu z powodu "nieporozumień i braku pieniędzy" jest niezgodne z prawdą. Prawda wyglądała wręcz przeciwnie - nie było żadnych problemów finansowych,a przy adopcji Farta upierała się Moria, mimo, że bardzo chciano go od niej zabrać. W tej sytuacji przedstawianie Farta jako argumentu za tym, żeby udzielać Morii wsparcia finansowego uważam za poważne nadużycie. -
[quote name='majuska']U Łućki na wątku pisałaś o jakimś incydencie:cool3:[/QUOTE] No tak, ale on był na innej płaszczyźnie i wczoraj. Kangur z Łucją pobiły Florence. A dziś Kangur ze Skutkiem pięknie się bawili. Jedno drugiego wszak nie wyklucza.
-
[quote name='Becia66']ale tam pięknie u ciebie Florentynko na ogrodzie....[/QUOTE] Tak, a chrzan najpiękniejszy, niezwykle obrodził latoś. Skutek niechętnie bo niechętnie, ale uczy się jeść suchą karmę. Na początku nie wiedział co to takiego i pluł chrupkami. Wyławiał też marchewkę z zupy i z obrzydzeniem wypluwał. Je spokojnie i bez pośpiechu, z czego wnioskuję, że głodu to on raczej nie zaznał. Zresztą chudy nie jest, ani w żaden sposób zabiedzony. W kąpieli też wyszło, że nie był jakoś bardzo brudny. W sumie to zadbany pies. I nie tracę nadziei, że ktoś się po niego zgłosi. Jak nie, to trzeba będzie pomyśleć nad kastracją, bo hormony szaleją i Skutek zabiera się za suki - nieistotne, że suki sterylizowane. Głównie Kangur mu się podoba. Zresztą bardzo ładnie się dziś bawili.
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']A co tam mają dłuższe terminy??[/QUOTE] Nie, ale jedną paczką pojadą, będzie taniej. I nie podamy adresu zwrotnego. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Becia66']wstrętne suki faktycznie ale reklamacji nie uwzględniam bo czas minął...:p[/QUOTE] Jak to minął? Niemożliwe!!!Musze spojrzeć w umowę...A już ją miałam zapakowaną w karton i gotową do wysyłki. I co ja mam teraz zrobić? -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='weszka']Dobrze, że są sygnały o psicy! Oby teraz udało się ją wytropić. Pamiętajcie, że jak trzeba będzie dodrukować plakatów to ja mogę (oczywiście gratis ;)).[/QUOTE] Weszko, a skutka ubocznego byś mogła druknąć kilka sztuk? W pierwszym poście dorzuciłam plakacik do pobrania [url]http://www.dogomania.pl/threads/195632-Skutek-uboczny-prosi-o-pomoc-w-plakatowaniu-szukamy-w%C5%82a%C5%9Bciciela[/url]!!! -
[quote name='ULKA12']Bo psy należy karmić, chociaż raz dziennie, najlepiej suchą karmą wtedy nie będą musiały jeść szczotek:cool3:[/QUOTE] Dziękuję za cenną radę. Pomyślę nad tym. Szkoda, że nikt mi tego wcześniej nie powiedział...
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Muszę się poskarżyć! te francowate suki podłe, Kangur i Łucja pogryzły wczoraj Florence! Paskudnie - biedna Flo ma krwiaki na grzbiecie i powydzieraną sierść. Na szczęście żadna z ran nie jest głęboka i nie trzeba szyć, ale sunia jest obolała fizycznie, a przede wszystkim psychicznie. Biedna kruszynka, przestała nawet gryźć po łydkach jak się z nimi do ogrodu wychodzi. Wlecze się gdzieś w ogonie i z obawą obserwuje te zołzy. Łucji jest chyba teraz trochę głupio, ale wczoraj zołza pomagała Kangurowi - Kangur poniewierał Florynką, a Łucja wpiła się jej dodatkowo w tyłek. Moja biedna maleńka sunia maltretowana przez dwa potwory - całe szczęście, że nic więcej się jej nie stało. -
Emilka - mistyczna hebanowa księżniczka - juz w nowym domku!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='figa33']dla Emilki [URL]http://allegro.pl/emilka-przesliczna-prawie-jak-chart-czarnulka-i1302115038.html[/URL][/QUOTE] Figuś - na 8 czy 9 stronie wątku jest taki mój kiczowaty wierszyk o Emilce - może go tam dokleić do allegro? Dla mnie to pies dla starszej pani, poetki. Pani z Emilką chodziłaby na spacery, zamyślałyby się wspólnie, patrząc w chmury. Powolutku by sobie szły, obserwując świat i widząc go inaczej niż wszyscy. Wieczorem pani siadałaby w swoim wysłużonym fotelu przy antycznym biurku, w nieco zagraconym i przykurzonym pokoju. U stóp pani Emilka zwijałaby się w kłębek. I pisałyby sobie razem. Pani w spojrzeniu Emilki odnajdywałaby właściwe słowa i rymy. -
[quote name='weszka']Bardzo fajny psiaczek. Żeby tylko właściciel się znalazł... bo może jednak Skutek zagubiony a nie celowo wywalony.[/QUOTE] Mam nadzieję, że tak...Ten pies tęskni! Zachowuje się normalnie, ale popiskuje bezradnie, patrzy na człowieka jakby mówił "zrób coś, zaprowadź mnie do mojego domu..." Jeśli ktoś go wyrzucił to zrobił straszne świństwo! To jest pies - jedynak. Nie odnajduje się w moim stadzie, woli zabawę z człowiekiem niż z innym psem. Ktoś go wychował, nauczył różnych rzeczy ( i to wychował dobrze, bo zwierzątko naprawdę zachowuje się ujmująco), ten pies miał dobry kontakt ze swoim człowiekiem. Mam nadzieję, że jednak się zgubił.