Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. [quote name='majuska']Którego Asiu?[/QUOTE] Kangura, bo będziemy wieźli do nas mamę z psicą. Pewnie samiec byłby lepszy, ale to nie ten mój...
  2. Podjadę tam późnym wieczorem. Wezmę psa na wabia.
  3. Tak, znaczy zaczepiała psa, ale uciekała przed człowiekiem...
  4. To blisko, osiedle jest o rzut beretem, wymaga tylko przecięcia ruchliwej ulicy, ale w nocy może po niej prawie nic nie jeździć...
  5. Miałam przed chwilą telefon - [SIZE=4][B]Chanelkę widziano prawdopodobnie na os. 1000 - lecia, okolice bloku 33.[/B][/SIZE] Podeszła do psa. Pani widziała wcześniej plakat - ze zdjęcia jak się wydaje rozpoznała Chanel. Według relacji pies miał na sobie ciemną obróżkę z czymś srebrnym, co by się zgadzało. Czyżby się przemieściła, zakała jedna?
  6. [quote name='majuska']Parówczarze nie opłacili, bo nie wiedzą co, wyślijcie mi PW, albo tu na wątku napiszcie ile i komu trzeba przelać to od razu przeleję[/QUOTE] Ale nam się dostało..."parówczarze" tez coś...
  7. O rany, no pogłupiały te psy! Trzymam kciuki za Misię, mam nadzieję, że będzie łatwiej niż z Chanelką. Skoro jak piszecie jest opiekunka, do której Misia ma zaufanie i tęskni, to może w koncu przyjdzie zawołana. A czemu uciekła? Wystraszyła się czegoś? To była ucieczka w panice, czy po prostu z ochoty na dłuższy spacer?
  8. [quote name='Lidan']Hm...Gdyby tam była Chanelka to ja bym czekała pod ta klatką choćby do jutra na fachową pomoc. Nie odważyłabym się sama jej wyciągać, nie takiego sprytnego uciekiniera.[/QUOTE] Jeśli tam będzie Chanelka to przyjadę najprędzej jak się da. Klatkę obwiążemy łańcuchem i w całości do samochodu. wypuszczać będziemy w szczelnie zamkniętym schronie przeciwatomowym. Żeby tylko psica zechciała tam być...
  9. [quote name='AMIGA']Chciałam tylko przypomnieć, że ja jutro wyjeżdżam i do niedzieli mnie nie będzie. Jeszcze rano podejdę do klateczki, ale niestety potem już przydaloby się, żeby ktoś jej doglądał. Ewentualnie wymienil jedzonko na świeże[/QUOTE] Ja dziś jechałam z centrum Krakowa do siebie 1,5 godziny, na Dywizjonu to pewnie musiałabym dorzucić drugie tyle... [COLOR=DarkRed][B]Czy ktoś może jutro i w niedzielę sprawdzać klatkę na Dywizjonu? Jeśli ktoś może się tego podjąć, to bardzo proszę też o podanie numeru telefonu ( może być do mnie na PW) - na klatce przyklejony jest telefon mój i Amigi ( znaczy karteczka z numerami), potrzebuję kontaktu do kogoś kto ma niedaleko i w razie jakby dzwonił ktoś że coś się złapało mógłby tam podejść i zobaczyć co, ewentualnie wypuścić jeśli to nie Chanel.[/B][/COLOR]
  10. [quote name='AMIGA']Zapytałam w trakcie rozmowy z "panią od balkonu z klatką" czy wie, gdzie są dokarmiane okoliczne koty. Okazuje się, że koty dokarmia wlaśnie ta pani, której kot się dzisiaj za lapal na śniadanko w klatce. I ona to jedzenie wysypuje koło naszego "źródełka" i tam też czasami są stawiane miseczki z wodą. Wymoglam obietnicę na tej pani od klatki, że jak się Cahnel złapie to ma do nas zadzwonić. Ale przecież nie powiem jej, żeby nie dawała znać sąsiadce, bo ona i tak psa nie dostanie. Wyglądało na to, że one są dość ze soba zżyte[/QUOTE] Znać niech daje, proszę bardzo, tylko żeby nie próbowały na własną rękę wyciągać jej z tej klatki...
  11. Może teraz ktoś ją wypatrzy - ludzie będą dużo łazić w te wolne dni, pogoda przyzwoita jest... Sama nie wiem, co dalej. Może jeśli w ciągu najbliższych dni się nie złapie, to przemieścić klatkę tam, gdzie karmione są osiedlowe koty? Tylko wtedy pewnie te biedne koty będą się łapać.
  12. Możesz mu też dać siemię lniane - zalać wrzątkiem, poczekać aż wystygnie i dodać do jedzonka.
  13. Wątpię, czy ona jest w schronisku...Wiemy, że schronisko jej szukało, byli na Dywizjonu w sobotę i niedzielę,chcieli ją złapać i nie znaleźli. W ogóle szansa na to, żeby za kimś polazła albo żeby dała się złapać wydaje mi się niewielka. Agamika chyba bywa w schronisku i monitoruje sprawę, ale mogę tam skoczyć i sprawdzić dla pewności, jako ta co zna Chanel osobiście, a nie tylko ze zdjęć.
  14. [quote name='malawaszka']słuchajcie - czy ktoś przeczesywał te krzaki które tam są w okolicy? ja wiem, że tego jest dużo, ale może z psem pochodzić tam, może by wyniuchał chanelkę? Ja się tak martwię tym, ze ona był przeziębiona, a teraz tak diabelnie zimno w nocy :( co miała tłuszczyku to już na pewno zgubiła :([/QUOTE] W miarę możliwości przeczesywaliśmy te krzaki, Ola i Ulka chodziły tam i wolały sukę, z Agamiką latałyśmy po krzakach za pasem startowym, gdzie są niezłe chaszcze. Tam chodzi pełno ludzi z psami, więc małe prawdopodobieństwo, że jakiś pies wywącha akurat Chanelkę, a ona się ukrywa i przemieszcza. Już sama nie wiem - na początku myślałam, że skoro przez pierwsze dni po ucieczce była widywana na tym osiedlu to raczej tam się będzie trzymać, ale w sumie mogła się przestraszyć i przeleźć gdzieś dalej. Choć z tego co Amiga mówiła być może Chanelkę widziano na osiedlu, w miejscu gdzie dokarmiane są koty. Zobaczenie jej graniczy z cudem - wiem jak to wygląda, ona się zaszywa i jest absolutnie niewidoczna.
  15. [quote name='Lidan']Do południa rozwieszałam ulotki na ul. Kuczkowskiego koło Chirona, na os. 1000-lecia, na placu w Mistrzejowicach i na Złotego wieku, a wieczorem latałam po Oświecenia i tym sporym parku przy dużym skrzyżowaniu. Powiesiłam też przy Biedronce, Lidlu i pod Kauflandem. Wchodziłam trochę w osiedla i dlatego długo mi zeszło :roll: W sumie przykleiłam dzisiaj 114 ogłoszeń.Próbowałam znaleźć tą Waszą klatkę ale mi się nie udało :niewiem: Było już ciemno, nie wiedziałam dokładnie z której strony bloku stoi, a nie chciałam włazić za żywopłot, żeby mnie za zboczeńca lub włamywacza nie wzięli :oops:[/QUOTE] Blok ma kształt litery U. klatka stoi od wewnętrznej strony po prawej stronie od takiego "tunelu", przejścia pod blokiem - jest schowana za żywopłotem.
  16. [quote name='AMIGA']Tak się zastanawiam i rozmawiam z ludźmi ktorzy już łapali na taką klatkę koty, czy by nie trzeba tej klatki jakoś przykryć?[/QUOTE] hmmm, może rzeczywiście, choćby jakimiś gałęziami...
  17. [quote name='AMIGA']Ja wiedzialam,że nie mam zdolności technicznych!!! :oops: Jadąc do Mamy Florentynki wymyśliłam, żeby po prostu przesunąć nieco przednie siedzenie no i budka pięknie wyszla z pandeczki. A jak ją ładowałam rano do samochodu, to już miałam wizję jazdy z budką wystającą w 1/3 poza samochód :oops:[/QUOTE] Nie martw się, to samo przerabialiśmy wczoraj z klatką - też dopiero po chwili załamania z klatką utkniętą w pół drogi i zaklinowaną w drzwiach wpadliśmy na to, żeby przesunąć przednie siedzenia. Potem był drugi moment załamania, bo przesuwanie siedzeń niewiele dało, ale w końcu wymyśliłam, żeby nieco bardziej "spionizować" oparcie i weszła. W dodatku nas było dwoje do tego myślenia, w tym jeden samiec, teoretycznie dysponujący z racji płci większą wyobraźnią przestrzenną...
  18. [quote name='fizia']Kochani, dzwoniła do mnie właśnie Wtatara Na działki w pobliżu Tandety wczoraj ktoś wyrzucił śliczną, małą, bardzo wystraszoną sunię... I teraz tak: oczywiście najlepiej by było znaleźć Jej jakieś DT... ale Wtatara pytała też czy nie można by było pożyczyć tej budki po Żabce chociaż na parę dni i gdyby nic się nie znalazło dla małej, to zostawić Jej tą budkę Tylko ja nie mam pojęcia, jak wygląda sytuacja z budką - ostatnie chyba co o niej słyszałam, to że jest w samochodzie Amigi Nie wiem czy będzie gdzieś jeszcze ustawiana czy może już została ustawiona Wtatara bardzo prosi o kontakt - mam do Niej numer[/QUOTE] Fiziu, budka w tej chwili jest u mojej mamy - Amiga ją tam odwiozła bo jej budka graciła w samochodzie. Zadzwoń do mnie ( 506 21 89 81) to podam Ci namiary na mamę, można sobie od niej budkę odebrać.
  19. Buda ma drzwiczki, dorobione przez Wojtusia, ale póki co nie przywiązywaliśmy do nich sznurka ( plan był taki, żeby dało się je pociągnięciem sznurka zamknąć), budka jest otwarta, są w niej kocyki i zostawione jedzonko.
  20. [B]A ja mam ogromną prośbę!!![/B] Amiga, która mieszka w pobliżu, w piątek, sobotę i niedzielę nie może kontrolować pułapek, bo jej nie będzie. Ja mieszkam całkiem kawałek stamtąd i po drodze mam ileś cmentarzy - obawiam się że w te dni świąteczne dojazd na miejsce zajmie mi jak nic ze 2 godziny, bo wszystko będzie zakorkowane totalnie. [B]Więc jeśli ktoś mieszka blisko i mógłby na te trzy dni podjąć się opieki nad pułapką - (chodzi głównie o to, żeby przykleić na niej swój telefon i w razie czego podejść na miejsce) to byłoby super![/B]
  21. [B]Plan pułapek na Chanelkę - kto może proszony o sprawdzanie i ewentualne dorzucanie jedzonka[/B] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/9869/lokalizacjapuapekcopy.jpg[/IMG]
  22. Ja dziś Amidze zostawiłam jeszcze trochę plakatów, umieściliśmy tez ulotki przy klatce i przy budzie. Zaraz naszkicuję plan i zaznaczę, gdzie się znajdują klatka i budka - jakby ktoś przechodził przypadkiem to zawsze można skontrolować.
  23. Amigo i Wojtusiu! Bardzo nam było miło Was poznać i dziękujemy za pomoc! Klatka jest prosta w obsłudze. trzeba tylko pamiętać o tych kółkach co się do góry przesuwają. Tak mi teraz przyszło do głowy, może warto by tam powiesić wydrukowaną instrukcję obsługi, na wypadek, gdyby czyjś pies się tam przypadkiem złapał...
  24. [quote name='olalolaa']To w ile osób będziecie? :) Ciocie i Wujku, jestem Wam bardzo wdzięczna za wszystko. Żeby tylko Chanel to doceniła i dała sie złapac cholera mała..[/QUOTE] Jadę z moim TŻ, na miejscu mamy się spotkać z Amigą i Wojtusiem. Mam nadzieję, że złapiemy Chanel. Całe szczęście dziś znów sucho, przynajmniej nie moknie głupiątko biedne.
  25. dubel i to jakiś idiotyczny, chyba dogo znów wariuje...
×
×
  • Create New...