Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Myśl, myśl, może i nam się przyda ten patent...
  2. Może, jeśli transporterek, to ten w którym Chanelka u Ulki lubiła sypiać? Może go pozna i będzie bardziej skłonna wejść? Tylko trzeba by pomyśleć nad jakimś sprytnym systemem zamykania "na sznurek". Ulka, ten transporterek możesz udostępnić?
  3. [quote name='UBOCZE']Obejrzałem teraz, korzystając z komputera w czasie klasówki...:evil_lol: Czemu nie lubimy paparazzich? Nieśmiałość czy poczucie indywidualności? No i Gjalpo w tym welonie wart oglądania po parę razy nawet kosztem korzystania ze ściągawek...:evil_lol: Wierzę, że Chanel się znajdzie...[/QUOTE] No pięknie - Gjalpo zdalnie demoralizuje młodzież szkolną, poniekąd. Paparazzich kochamy, ale nie wtedy, kiedy za naszymi plecami ktoś się zabawia naszym sznurem. Wtedy się obrażamy, podejrzewając fotografa o kolaborację z wrogiem i perfidne odwracanie naszej uwagi, żeby tamtym ułatwić zadanie. Chanel musi się znaleźć, a właściwie teraz bardziej dać się złapać, bo gdzie jest to mniej więcej wiemy...
  4. Klatka którą mają w For Animals chyba nie jest taka ciężka. Ola rozmawiała z panią która może nam wypożyczyć tą klatkę, pani mówiła, że wielokrotnie używano jej do łapania psów i z dobrym skutkiem, o żadnych zagrożeniach dla zwierzaczka nie wspominała. Malawaszka używała tej klatki ( konkretnie tej) - może wie coś więcej o ewentualnych zagrożeniach, jeśli takie są. Przy długiej klatce nie ma obawy, że zwierze się przytnie, bo żeby chapnąć przynętę musi wejść do końca klatki, jest głęboko i daleko od zapadki. Różnica między Chanel a Żabką polega na tym, że Żabka ma swoje stałe miejsce - koczuje już długo pod jednym balkonem. Ale opcję wystawienia kontenerka z drzwiami na sznurek można rozważyć, problem w tym czy Chanelka zechce się tam zainstalować i jak długo to potrwa. Z jednej strony dobrze by ją było przyzwyczaić do jakiegoś miejsca, gdzie dostaje jeść i może się schować, z drugiej to może trwać, a robi się coraz zimniej.
  5. Hehe, jak chodzi o psy to człowiek okazuje się zdolny do strasznych wysiłków, byle tylko się z innymi podzielić swoim szczęściem ( to w kwestii wrzucania filmików). A Misia przepiękna i zadowolona z życia! Łono natury, kumple, uśmiech na pysku, widać, że się dziewczynie fajnie żyje.
  6. No, dobra, gdzie te rzesze MOICH wielbicieli? [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/6893/ucjakokietujca.jpg[/IMG] mamy dla Was nowy albumik ze zdjęciami: [URL]http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/ToZnowuMy#[/URL] możecie sobie popodziwiać.
  7. Weszko dzięki że zajrzałaś. Klatkę trzeba dowieźć tylko do mnie, też bez przebijania się przez miasto ( Zabierzów, Bolechowice) dalej już sobie poradzę. Ja jestem pewna, że Chanel się nie oddala z osiedla, jest tam widywana od paru dni - teraz tylko tą klatkę jakoś zainstalować i kciuki trzymać.
  8. Może ta pani z fundacji może zmierzyć klatkę?
  9. A ja wprost nie mogę się doczekać...
  10. [quote name='E-S']Stale ma pełne łapki roboty. I paszczę :angryy: Nie wstawię fot, bo znowu Wisełka napisze, że lubię w bałaganie żyć :mad:[/QUOTE] Co się przejmujesz gadaniem, wstawiaj!
  11. Ja po cichu wielbię chłopaka odkąd się pojawił, teraz się ujawniam i na bazarku imieninowym też zaraz będę. Pies jest przepiękny, uwielbiam takie formaty!
  12. Ja jestem uziemiona - mój samochód z kierowcą w rozjazdach, ale jak już klatka będzie u mnie to dalej sobie poradzę i na osiedle jakoś ją dostarczę.
  13. [quote name='odmiśki']najgorsze, ze czas szybko ucieka, to już chyba 4 dzien? zanim skombinuje się jakąś klatkę może minąć znowu kilka dni a moze by tak zebrać większą grupę ludzi /tylko skad?/ na jedną godzinę i przeczesywać osiedle?[/QUOTE] Nie jest tragicznie, bo Chanel jednak cały czas jest w jednym miejscu. W tym przypadku czas nie ma takiego znaczenia jak wtedy, kiedy pies się oddala. Przeczesywanie grupowe osiedla wydaje mi się wątpliwym pomysłem. Wtedy kiedy ja widziałam Chanelkę staliśmy pod jej kryjówką w 5 osób i dopóki nie zaczęła uciekać nie było pewności że tam jest. Trudno ją wypatrzyć, a łatwo wystraszyć.
  14. Wojtuś, super! Jeśli Ty możesz zadzwonić i wykorzystać znajomości, to dzwoń. Może klatka łapka nie musi być aż na lwa ;), Chanelka troszkę mniejsza jest, jak jeżozwierz, powiedzmy...
  15. [quote name='agnieszka32'] P.S. Florentynko - masz niesamowicie mądre psy :)[/QUOTE] To chyba kwestia silnego instynktu terytorialnego u samca alfa. On owszem, uciekł mi kilka razy ( jak suki we wsi mają cieczki to mu się zdarza), tylko że zawsze się o nas martwił ( bo uważa, że jest za nas odpowiedzialny) i pozwalał się dogonić lub przynajmniej utrzymywał taką odległość, żeby mieć mnie na oku. Reszta stada robi to co on. Psy pasterskie są generalnie łatwiejsze, na szczęście. A mądre są wszystkie niesamowicie, rzecz jasna, i jutro z samego rana lecę im kupić fajny gnacik jakiś w nagrodę! A jeśli chodzi o Chanel - to jej krążenie w obrębie osiedla daje jakąś nadzieję. Trzeba próbować ją tam zatrzymać nie strasząc. Podkładać smakowite kąski, może faktycznie zrobić jakieś legowisko pod balkonem. Boję się, żeby próby łapania nie wystraszyły jej i nie skłoniły do dalszej wycieczki. Póki co przynajmniej wiemy gdzie mniej więcej jest.
  16. A tak na marginesie - o mało dziś nie wykorkowałam na zawał, po tej akcji z Chanel mam obsesję w temacie psich ucieczek. Odwiedzili nas znajomi - kolacyjka, pogaduchy, psy się dobijają, że chcą do ogrodu to wypuściłam. I jakoś po 15 minutach coś nas tknęło i pytamy "a brama zamknięta?" a znajomi że nie, bo była otwarta to tak zostawili... Wystawiłam łeb przez drzwi ogrodowe i zagwizdałam, ale oczyma duszy już widziałam, jak latamy i szukamy po ciemku 4 psów...Nie wyszły za bramę, przyleciały pod drzwi!!! Moje kochane, mądre psy!!!
  17. [quote name='olalolaa']Jutro chyba zadzwonie do tej pani, poprosze zeby zrobili pod swoim balkonem jakies prowizoryczne schronienie kartony kocyk itp i wystawili jedzenie.. moze to cos da, Chanelka będzie wtedy przychodzic, oczywiscie jeśli to znajdzie.[/QUOTE] Znajdzie, ona tam krąży... Może nawet chce wrócić, tylko nie umie?
  18. No słodko...Jak państwo dbają o takie rozrywki dla tego podlca (atrakcyjne sunie, nie powiem) to znaczy że dobrze jest! Ja bym jeszcze chciała zdjęcie z fretką...
  19. Próbuję myśleć nad tą klatką - jutro zadzwonię do ZOO, może tam coś mają? Koleżanka wisi na telefonie do swojego szkoleniowca, w nadziei że może ma sprzęt albo pomysł, ale póki co facet nie odbiera. Trzeba tą rodzinę od Chanelki zmobilizować - niech regularnie zostawiają jakieś fajne żarełko pod swoim balkonem, może wtedy sunia się tam osadzi. Schronisko dysponuje chwytakiem, ale trzeba zbliżyć się do psa na 1,5m - najfajniej by było ją pod balkonem zdybać, byłaby najłatwiejsza do odłowienia.
  20. Wojtuś dzwonił, krąży tam teraz, przekazałam gdzie ostatnio widziano Chanel, ale mówił, że nigdzie jej nie ma...
  21. No to super - udało się smarkaczowi załapać przed zimą. Z adopcjami psimi to też tak bywa, że albo jest "chemia" między psem a człowiekiem, albo nie. Ja zawsze mówię, że pies też człowiek i ma prawo do swoich emocji. Nie wyczerpuje tu zagadnienia dobre traktowanie, opieka, dobre chęci - psa nie stać na związek z rozsądku, pies musi pokochać. Jak trafi na odpowiednią osobę to wszystko gra jak trzeba. Jeśli to nie jest ten właściwy człowiek, to najfajniejszy i najmilszy pies może dać w kość. Czasem nie ma w tym winy człowieka, tylko po prostu coś nie iskrzy.
  22. O, cieszę się że się odezwali. A w to że się dogada z fretką nie wątpiłam, sama kiedyś miałam zestaw pies + fretka i funkcjonowało to doskonale, a Pucek generalnie życzliwy z charakteru.
  23. [quote name='AMIGA']U mnie w bloku jest jeszcze balkon na parterze ktory jest nie przynależniony do żadnego prywatnego mieszkania tylko do pomieszczenia gdzie dozorca trzyma swoje rzeczy. Mogę porozmawiać z dozorczynią i spytać, czy zgodzi się mi pożyczyć klucze i czy zgodzi się tam ustawić klatkę. Tam bym mogła co chwilkę schodzić i obserwować czy się Chanelka dała złapać, i czy - oby nie daj Bog jakiś inny pies[/QUOTE] Amigo, to brzmi dobrze - a który to blok, czy któryś przy parku?
  24. [quote name='malawaszka']a czemu nie chcecie od Pro Animals? nie doczytałam czegoś? dzwonił ktoś do pini? klatka na lisa jest zdecydowanie za mała dla Chanel[/QUOTE] Do Pro Animals zostało napisane, a czy dzwonione to nie wiem, ale chyba też, a jak nie to będzie na pewno.
  25. [quote name='dara9']Florentynko a czy ktoś nie pisał, że schronisko nie pomoże? Tak mi się coś kojarzy:roll: Też się obawiam czy ta klatka na lisa nie będzie za mała...i niestety na stronie nic nie pisze o terminach wysyłki.[/QUOTE] Pisał, ale to były tzw. supozycje. Ja uzyskałam od Asior zapewnienie, że pomogą , jeśli tylko pies będzie namierzony. Nie musi być złapany, ale musi być zlokalizowany. Edit: napisałam do gagaty z Emira, z pytaniem o klatkę... A może popytać w schroniskach? Krakowskie nie ma, ale może któreś inne? Uruchomcie swoje kontakty...
×
×
  • Create New...