-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
A to jest fotka super archiwalna, sprzed ery Gjalpona. Flo, Amelia i Lukrecja. Fajny zestaw, nie? [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1796/dsc00648fz.jpg[/IMG] -
Trzymać, trzymać. Ja też trzymam. Jeśli Andzike się sprawdza jako magiczny tymczas błyskawiczny to ja w tym upatruję szanse na pozbycie się mojego tymczasa, któren ma wirtualny specjalny patronat Andzike, żeby mu szybciej poszło. A poza tym jak Biszkopt znajdzie dom, to pewnie następna bida trafi do Andzike - na mgnienie oka.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
To może Wy się zastanówcie, co możecie wykombinować ewentualnie, my się zastanowimy jak to z naszej strony wygląda ( niestety, mamy taką pracę, że np. rano się dowiadujemy "za pół godziny masz być tam i tam") i generalnie rzecz biorąc powolutku pchamy i ciągniemy wanienkę w stronę Krakowa! -
Wojtek to taka parówa z charakterem. Typ, który stawia granice i żąda ich respektowania. Nie do końca ludziom ufa, w przytulisku wybrał sobie jedną opiekunkę i jej pozwala się wyprowadzać na spacer i ubrać w kubrak, nawet. A Skutka chyba ja obiję zaraz. Sadzi się do Gjalpa, tuman. Nadużywa mojej cierpliwości i zmusza mnie do idiotycznego wymachiwania ścierką ( ścierka robi na nim większe wrażenie niż perspektywa bycia przysiedzianym przez Gjalpona).
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='mamanabank']A czy to jest dla Was "do ogarnięcia"? (ta trasa)[/QUOTE] No chyba tak. Adam po Balbinę to by i na księżyc polazł ;). Musimy tylko sobie wygospodarować wolny dzień i samochód, który nie ma przedniej tablicy rejestracyjnej z tektury ( bo zgubiliśmy ją i jakoś nam nie idzie załatwianie nowej). Miałam nadzieję na dwie pieczenie przy jednym ogniu, bo w zeszłym tygodniu był obiecujący telefon w sprawie Skutka z Ciechanowa, więc kombinowałam, że podrzucimy go gdzieś bliżej, a przy okazji weźmiemy parówkę, ale nic z tego nie wyszło, pani już się nie odezwała, druga pieczeń odpadła zatem. -
Orany! Wojtek ma minę męczennika na tym ostatnim zdjęciu, jakby mówił "a weźcie tą namolną babę, odpicowało się toto w jakiś kubrak i porządnego psa zaczepia, lafirynda jakaś!"
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Dobra...czas zacząć planowanie logistyczne. Bo ja jak zwykle nie wiem, kiedy i co będziemy mogli. W dodatku na taką trasę ( znaczy na jakąkolwiek trasę, oprócz jeżdżenia w bezpiecznej odległości od domu) to pewnie będziemy musieli pożyczyć jakiś samochód. Jak to ma wyglądać? Mamy sobie odebrać Balbinkę bezpośrednio od UMilki? -
[quote name='Becia66']Tekst świetny, można będzie kiedyś zapożyczyć ?[/QUOTE] Beciu, zawsze można zapożyczać i dowolnie używać wszystkiego, co piszę na dogo. Jeśli kiedyś zechcę sobie zastrzec coś na swój wyłączny użytek to wyraźnie zaznaczę, a póki co wszystko co może być wykorzystane dla psów jest do wykorzystania.
-
Do Skutkowego allegro został doklejony taki tekst: [I]Czy naprawdę nikt mnie nie chce?[/I] [I]Wszyscy mówią, że jestem śliczny, mądry i grzeczny. I co z tego?[/I] [I]Brzydkie psy znajdują domy, złe psy znajdują domy, nieznośne psy znajdują domy.[/I] [I]A pies idealny wciąż czeka…[/I] [I]Może powinienem zgłupieć, albo zbrzydnąć? W dodatku ostatnio wyczyścili mi zęby i weterynarz powiedział, że raczej jestem młodszy niż myślano. Jakieś 4 lata mam, podobno.[/I] [I]A może myślicie, że lepiej adoptować jakiegoś psa w tragicznej sytuacji? Takiego ze schroniska, albo prosto z ulicy? To prawda, że mi się niby źle nie dzieje – mam chwilowe lokum w ciepłym domu, dbają o mnie… Ale to nie wszystko. Dla mnie najważniejszy na świecie byłby mój własny człowiek.[/I] [I]Ja po prostu chcę do kogoś należeć, być czyimś psem, pokochać kogoś… Proszę, weź mnie![/I] Może kogoś ruszy[I]. [/I]Wyświetleń ma ponad 500, obserwatorów kilku i co?
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Balbina, ale mi głupio, że tak musisz czekać... Myślałam, że ten drań Skutek szybko pójdzie do domu, a tu taki zastój... W każdym razie jedno jest pewne - przed świętami jakoś cię tu trzeba ściągnąć. To jest absolutny "must". I tak będzie. -
Emilka - mistyczna hebanowa księżniczka - juz w nowym domku!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
No nie mogę...ja miałam przyjemność jechać z Majuską :evil_lol:, ale wtedy jednak nie miała psa na kolanach. Pewnie jeszcze gadała przez telefon po drodze, prawda? Dziewczyny - jesteście cholernie kochane i dzielne, że w taką podłą i obrzydłą pogodę, przez zaspy i śniegi jechałyście taki kawał, żeby dostarczyć Emilkę do domu.:loveu: -
Emilka - mistyczna hebanowa księżniczka - juz w nowym domku!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Może być i pianino, zamiast wierszy, grunt że klimat odpowiedni! Emilka, słonko małe, doczekałaś się! -
Chyba mu wystawię allegro z tytułem "patrz, jaki okropny pies!" I napiszę o nim same złe rzeczy - coś wymyślę przecież, udam się na "szkodniki" po inspirację. Jeszcze go przez photoshopa przepuszczę i oszpecę. I napiszę że ma pryszcze i nie lubi dzieci. I że jak daje łapkę to z reguły lewą...
-
Żeby on był tylko piękny, a miał na przykład spaczony charakter, to ja bym jeszcze zrozumiała. Ale ręce mi opadywują - piękny, kulturny, grzeczny, absolutnie nieupierdliwy - czemu nikt nie chce takiego fajnego psa?
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Florentynka, dawaj więcej zdjęć "malego" Gjalpo:D[/QUOTE] Wieczorem, teraz zapierniczam przy "Galerii Grzejnik" - lodówka przestała wystarczać. -
Skutek niestety na dzwonek się nie nadaje. Zwłaszcza na wiejski dzwonek. On się wychowywał w mieszkaniu, reaguje na pukanie, dzwonienie itp., za to na przykład traktor u bram go nie rusza, ani bezradnie tkwiący kurier z paczką psiego żarcia. Z doświadczenia wiem, że te "dzwonki" nie zawsze działają. U nas było wręcz przeciwnie. Mieliśmy yorka, potwornie rozdartego. Pozostałe psy szybko stwierdziły, że jak york się drze to pewnie bez powodu i olewały temat. York za to chętnie podpinał się pod szczekające stado - nie wiedział czemu wrzeszczy, ale wszyscy wrzeszczeli, to on też. Najczęściej wrzeszczał "tył do przodu", to znaczy stojąc tyłem do tego co należało obszczekać.
-
Czyta się bardzo sympatycznie, w każdym razie. A fe, Gutkowi śniadanka żałują, co za ludzie...Skutek zamiast pocałunków w nosek został przed chwilą spoliczkowany, biedak, przez moją kocicę. Przekichane mają te psy!
-
Taki znalazłam, na przykład: [url]http://www.superpani.pl/Rozrywka/ksiazki/podroze_z_ksiazka,695,0.html[/url]
-
A ja dostałam książkę!!! Dziękuję za miłą dedykację! Niniejszym idę zrobić sobie dobrą herbatę i pogrążyć się w lekturze...