-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
tu jest tło obyczajowe i początek historii: [url]http://www.dogomania.pl/threads/173029-BALBINA-odnalaz%C5%82a-swoje-miejsce-na-ziemi-MA-DOM?p=15947801&viewfull=1#post15947801[/url] a oto ciąg dalszy: zaglądam do piekarnika i wydaję z siebie ciężkie westchnienie "ech, mężczyźni". Mięso owszem, się rozmraża. Na deserowym talerzyku, a to wszystko ustawione na grubej blasze do pieczenia. Wyciągam mięso, zamieniam talerzyk na półmisek żaroodporny i próbuję wymienić grubą blachę na kratkę - jedną ręką, bo drugą muszę machać ścierką żeby się opędzić od psów. Mam blachę do połowy wyjętą, kratkę do połowy wsadzoną, półmisek z mięsem w stanie równowagi chwiejnej zaklinowany gdzieś pomiędzy kratką a blachą, kiedy kot tańcząc na blacie daje do zrozumienia że natychmiast musi do kuwety. Łapię kota i pędzę z nim do łazienki - przecież sam się nie przedrze przez to stado psów. Kot, kuweta, BAM!!!! Łomot dobiega z kuchni. Wpadam - piekarnik wybebeszony, półmisek w drzazgach, Łucja z wielkim kawałem zamrożonego mięsa w paszczy. Wyrywam mięso, wywalam wszystkich z kuchni i biorę się do sprzątania szczątków półmiska. Psy zgodnie wyją pod drzwiami kuchni, przeświadczone że właśnie po to się zamknęłam żeby spokojnie sobie zeżreć śniadanko z surowej koniny... -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[B]Balbina o poranku[/B] - sama rozkosz! Zacznijmy od tego, że wczoraj idąc spać widziałam Balbinę na psiej kanapie w naszej sypialni ( bo my mamy materac na podłodze, a kanapę mają psy). W środku nocy jakoś Gjalpo przyszedł i zajął kanapę, Balbina poczuła się wyrzucona i gdzieś się z nami umościła w łóżku. Adam wstaje wcześniej rano, i wtedy psy przychodzą budzić mnie - tarzają się, przytulają i mamlają. Balbinka dziś wzięła w tym żywy udział. Potem usłyszałam, że kot wlazł na górę i miauczy. Balbina też usłyszała i wydarła z łóżka, ja za nią, bo trzeba przecież nadzorować. Kot siedzi na schodach na poddasze (dawno już się zorientował, że po metalowych schodach z ażurowymi stopniami psy raczej nie chodzą, żaden z moich psów tam nie włazi, bo schody kłują w łapki). Balbina pod schodami, stoi słupka, kot gada do Balbiny. Adam zresztą też się zjawił i nadzorował i powiedział, że Balbina chyba morderczych planów wobec kota nie ma. W każdym razie wszystkie psy się kłębiły i zablokowały schody, więc postanowiliśmy kota wynieść na dół na rękach. Okazało się, że to świetny sposób na pracę z Balbinowym lękiem przed schodami. A ja wczoraj kombinowałam, że jej będę ścieżki z chrupek na schodach robić. Kot jest lepszy - Balbina samodzielnie pokicała na dół za Adamem niosącym kota. Potem sama wróciła na górę, żeby sprawdzić czy kota nie ma na górze, potem znów zlazła na dół, gdzie kot do niej przemawiał z blatu kuchennego. Balbina staje słupka, macha łapami i ogólnie się interesuje, ale nie próbowała ściągnąć kota za ogon, który akurat zwisał w zasięgu zębów. Będzie dobrze. W każdym razie potem się okazało, że nie ma kocich puszek. Więc poprosiłam Adama, żeby szybciutko wrzucił mrożone mięso do piekarnika i włączył termoobieg, to się rozmrozi. I poszłam wreszcie umyć zęby. A potem zajrzałam do tego mięsa... A ciąg dalszy na wątku Łucji, bo tu ona obejmuje rolę główną... [url]http://www.dogomania.pl/threads/131791-Lucia-8-letnia-ma%C5%82a-sunia-z-wielkim-sercem.-MA-DOM-!!!?p=15947820&viewfull=1#post15947820[/url] -
POMOCY! Stalowa Wola - 6 KLUSEK z nory - POTRZEBNE DT/DS!!!
Florentynka replied to Dzika_Figa's topic in Już w nowym domu
Tak, tak, kokardki kolorowe. Najpierw się je będzie identyfikować po kokardkach. A potem się zrobi bazarek imieninowy. -
Mania ,zagubiona mała dziewczynka już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mamanabank']pół minuty mi zajęło załapanie co to jest "wrona ze spluwaczki", bo mój wolny umysł oddzielił od "ciągniemy" :-D Ale już załapałam. Taki typ wrażliwości mówisz? Czyli królik bardziej niż pies? Rozczulająca jest ta jej bezradność...[/QUOTE] No tak mówię, bo nasza Flo jest u nas od urodzenia niemalże, ze śmietnika wygrzebana ślepym szczenięciem, butelką wykarmiona, kochana od zawsze i odchuchana, a też jest wypłosz neurotyczny, który leci w najdalszy kąt chałupy i zakrywa uszy łapami jak komuś łyżka spadnie, dostaje spazmów jak coś się stłucze i na wszelki wypadek gryzie pewnego typu facetów w łydki z całej siły, choć pewna jestem że nigdy od człowieka w tym typie nic złego nie zaznała. -
Mania ,zagubiona mała dziewczynka już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mamanabank']Florentynko Ty jako Matka Karmiąco-Nosząca jesteś całkowicie usprawiedliwiona :-)[/QUOTE] Karmiąca, oj jeszcze jak...to jest pirania, taka sama jak ta druga parówa, straszna jest, wciąga jak odkurzacz. -
POMOCY! Stalowa Wola - 6 KLUSEK z nory - POTRZEBNE DT/DS!!!
Florentynka replied to Dzika_Figa's topic in Już w nowym domu
[quote name='puniaiwika']No jeszcze mnie czeka przeprawa z ich mamą mam dwie tabletki jutro postaram sie jej dać i kal zaśnie sobie to zawiozę do wetki na sterylke bo szkoda jej taka fajna czarniutka cos jak kropka:) Jak da rade to jej tez fotki robie.[/QUOTE] Po pierwsze: powodzenia w łapaniu, a po drugie zrób fotki, zrób, bo to może być ważna informacja w ocenie tego jak mniej więcej przynajmniej połowicznie mogą wyglądać szczeniory w przyszłości. -
Mania ,zagubiona mała dziewczynka już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[B]PRZESTAŃCIE ROZMNAŻAĆ PSY, DOGOMANIACZKI OD SIEDMIU BOLEŚCI!!![/B] Mania jest śliczny wypłosz. I to jest model wypłosz właśnie, jak moja Florence. I ten typ tak ma - kulenie się, nagłe ucieczki i samotnicze wycofywanie się do nory. Taka wrażliwość. I smycz jest bleee, i nigdy nie będziemy dobrze chodzić na smyczy, albo szarpiemy na wszystkie strony, albo ciągniemy jak wrona ze spluwaczki. -
Mania ,zagubiona mała dziewczynka już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Ojej, jestem, jestem. Przepraszam, ja po prostu nie zauważyłam Mani bo mam ciemno przed oczami od noszenia parówy po schodach. Ale już się poprawię i zaraz się przyjrzę dokładnie i się będę adekwatnie zachwycać. -
[quote name='Dzika_Figa']Jak nie? W weekend do Skutka przychodzą goście. Oglądać go i poznawać. O szczegóły pytaj Aśkę. Ona się teraz napwawa Balbiną i ma wszystko gdzieś a ja za nią świecę oczami na prawo i lewo. Siostra, idź lepiej do Mani się usprawiedliwić, bo jutro może już być za późno i mamanabank Ci nie wybaczy.[/QUOTE] Gdzie mam iść???
-
[quote name='majuska']A mi dalej nikt nic nie wyjasnił:mad::mad:[/QUOTE] Właśnie wyjaśniłam, czego się ciskasz i to jeszcze dwa razy? Znów skaczą posty - dawno tego nie było....
-
No dobra, to już napiszę, żeby nie było żeście niedoinformowane. A jak się zapeszy to będzie na Was, o! Wczoraj miałam po prostu całkiem obiecujący telefon w sprawie Skutka, państwo chcą się w weekend spotkać i poznać psa.
-
POMOCY! Stalowa Wola - 6 KLUSEK z nory - POTRZEBNE DT/DS!!!
Florentynka replied to Dzika_Figa's topic in Już w nowym domu
Melduję się u klusek! -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Muszę parówie nabyć jakąś miskę pancerną - ta którą mamy okazała się zbyt lekka i jak się Balbina przysadzi do jedzenia to jedzie przez całą kuchnię i sieje spustoszenie. No i te schody... nie wiem, windę na Balbinę mam zrobić, czy co? Wleźć jej się udaje raz na kilka prób, zleźć - nigdy. Biegam po tych schodach z Balbiną na rękach, bo przecież stado musi być tam gdzie ja aktualnie jestem, to Balbina też. Jest to dość upiorne doznanie - Balbina się wije i ogranicza mi pole widzenia, pod nogami kłębi mi się psia asysta. Schody są takie koślawe trochę, znaczy mają dwa zakręty i nic prosto pomiędzy, a w dodatku są ażurowe. To dlatego, że architekt projektujący dom zapomniał zaprojektować schody i w końcu zrobili je góralscy cieśle tam, gdzie akurat miały szanse się zmieścić. Mam nadzieję, że Balbina jednak opanuje używanie schodów. Teraz jak idę sobie zrobić herbatę to wygląda to tak: - znoszę na dół Balbinę - wracam po telefon ( bo nie mam kieszeni i nie mam gdzie go sobie wsadzić) - robię herbatę i zanoszę na górę - schodzę po Balbinę i wnoszę ją na górę... -
Zaciskajcie, zaciskajcie, bo Balbina się przejęła rolą klina i ciągle do Skutka mówi "bujaj się, Skutek!"
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Mam dziś wolne "na parówę". Pomyślałam, że jej pokażę te włości, po których będzie ciągała wózek z kamieniami, ale gdzie tam! Balbina wychodzi do ogrodu razem z całym stadem, pokręci się trochę, parę skoków w śniegu wykona, a potem w tył zwrot i do domu! Mowy nie ma o żadnych wyprawach na koniec ogrodu. Ale zaimponowała mi - jest jednym z nielicznych psów, które nie dostają czkawki ze strachu przy pierwszym kontakcie z Gjalpem. Wręcz wygląda, że się jej spodobał, w ogrodzie chętnie dała mu się namówić do wspólnej zabawy. Niestety Skutek się wmieszał i wszystko zepsuł, bo przyleciał Gjalpa ustawiać. Z suczami też fajnie - życzliwie się poszturchują pyskami i machają ogonkami. Wszystko wskazuje na to, że to jak najbardziej odpowiednie stado dla Balbisi. Kangur był odrobinę zazdrosny, ale dziś pojechał do siebie, a do następnej wizyty już mu przejdzie. Najmniej Balbinie spodobał się Skutek ( ciekawe czemu?) - nawet na niego naburczała za natręctwo. -
Hmm, powiedzmy, że zobaczymy. Umówiły się na weekend, jak na razie. No ale metoda klin klinem musi zadziałać, nie? Zwłaszcza, że Balbina ze względu na formę dobrze się sprawdzi w roli klina.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img152.imageshack.us/img152/6729/balbina4.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/3589/balbina5.jpg[/IMG] -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[B]Balbina i koty.[/B] Wczoraj od razu po wmaszerowaniu do domu Balbinka nie wiedzieć czemu skręciła do łazienki, gdzie natknęła się na Pawiana. Chyba ją wzięła za ścierkę do podłogi, bo nie zwróciła uwagi. Amelię natomiast ogląda z zainteresowaniem. Zdaniem Balbiny kot przeczy prawom fizyki. Kot skacze z blatu na stół - Balbina uporczywie szuka pod stołem i nie może pojąć, że kot nadal jest na górze, choć przecież powinien spaść. Zainteresowanie kotem jest zresztą umiarkowane i nie ma żadnych cech obsesji. [B]Balbina i schody[/B]. To jest mały problem, bo pod górę sobie radzi, a w dół nie, więc jak złazimy na dół to nosimy Balbinę ze sobą. Ale ogranie te schody, wszyscy się w końcu przyzwyczajają. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Jestem totalnie padnięta i zaraz idę spać. Ale przedtem muszę jeszcze napisać: Dostałam Balbinę, która jest piękniejsza niż wszystkie wyobrażenia jakie miałam na jej temat. I się czuję prawie jakbym Oskara dostała. I teraz będą przydługie"oskarowe" podziękowania. Niniejszym z całego serca dziękujemy: - Opiekunkom Balbiny - Mamienabank, Romce, FidzeFidze i wszystkim innym którzy mieli w tym swój udział - za wynalezienie Balbiny, wyłuskanie ze schroniska i pchnięcie na właściwe tory i wszystko inne za co się należą podziękowania - Renacie i UMilki - za przechowywanie i odchudzanie Balbiny i opiekę nad nią - Beci i Majusce oraz Łucji i mojej nieodżałowanej Matyldzie [*] - za uwrażliwienie mnie na parówie uroki oraz uświadomienie, że co dwie parówy to nie jedna. - Andzike - za nocleg parówi i awarię rury, czy co to tam było. - Adamowi - za to że nie tylko zaakceptował mnie z dobrodziejstwem inwentarza, ale i osobiście przykłada ręki do tego aby inwentarz rósł w siłę na różnych płaszczyznach - Kangurowi, który choć przeczuwał co się święci powstrzymał się od komentarzy i załamywania rąk nade mną jako przypadkiem beznadziejnym, kiedy wyszło na jaw, że dobrze przeczuwał; za to mężnie zacisnąwszy zęby razem z nami oczekiwał na przyjazd Balbiny - moim psom i kotom, które nie mają nic przeciwko -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[B]Czy to tu się wydaje posiłki dla psów?[/B] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8642/balbina3.jpg[/IMG] -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Tak naprawdę to nie jest uśmiech, tylko kichnięcie czy parsknięcie. W każdym razie Balbina super! Stado ją przyjęło jak to stado, obejrzeli, trochę są podekscytowani. Balbinka wyspała się po drodze. Martwiłam się, jak zniesie tą jazdę, ale po prostu spała cały czas, troszkę się przytulała, nadstawiała do drapania różne kawałki. Bardzo spokojna była całą drogę. Teraz zwiedza dom. Po pewnym wahaniu wlazła na górę, a teraz nie bardzo wie jak zleźć na dół. Ale ponieważ i tak sypiamy na górze, to najwyżej rano się ją zniesie. Balbina jest przemiła, pozytywnie nastawiona do świata, chodzi i się uśmiecha i młynka kręci tym swoim ślicznym ogonkiem.