Jump to content
Dogomania

muzzy

Members
  • Posts

    2180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muzzy

  1. [quote name='Luna123']I nawet rozwiesza pranie, ale nie spokojnie:shake:. Bo "nawet rajstopy przeżyje, się to jakoś wypląta, ale najgorsze są te co kobiety noszą, te podkolanówki i skarpetki. Wylatuje toto spomiędzy koszul, przelatuje przez ręce, spada na płytki i w ogóle w ilościach hurtowych:-o:shake:"[/quote] Ale te, co faceci noszą, znaczy skarpetki, też czasami wylatują i jak się nie złapie, to mogą spaść :) Wszystko zależy od zdolności manualnych :D (nie umniejszając oczywiście zdolnościom manualnym Prezesa :) )
  2. Dzięki za podzielenie się karmowymi doświadczeniami :) Tylko nie rozpisujcie się tak o tym gotowaniu, bo jak Dropek to przeczyta, to też zażąda ryżyku, filecików, itp., a wolałbym tego uniknąć... :D A propos Dropka, to wczoraj sobie spokojnie rozwieszam pranie, a on nagle leci przez przedpokój, jakby za czymś. A że żadnego 'czegoś' nie widziałem, to pomyślałem sobie 'Taki młody pies, a już debil. Szkoda...' :D Ale po dokładniejszej obserwacji okazało się, że to było polowanie na muchę. Mucha wkrótce poleciała do dużego pokoju i latała przy oknie, a Dropek czatował na nią co chwilę próbując się jakoś do niej przybliżyć, m.in. przechodząc po głośniku za telewizorem. W końcu mucha, która widać do najmądrzejszych nie należała, przyfrunęła na drzwi balkonowe, gdzie z pomocą Dropka dokonała swojego żywota. A Dropek oczywiście był z siebie bardzo dumny - w końcu udało się uśmiercić jakąś ofiarę :) A później pojechaliśmy do Asi, gdzie wśród miliona różnych psów jest labradorka Kiara, która chyba lada dzień zacznie, że tak powiem, ładnie pachnieć. Bo Dropek od samego wejścia do Asi aż do końca spacerku (na który później wyszliśmy) próbował Kiarę zgwałcić. I nic sobie nie robił z tego, że Kiara parę razy go srogo przeczołgała i naprawdę poważnie mu tłumaczyła zębami, że sobie nie życzy takich poufałości. Twardy zawodnik po prostu :)
  3. [quote name='bubizac85']ahoj :)[/quote] Hejka :) Suuuuper wiadomości :) [quote name='bubizac85'] a jak ją po pleckach drape to robi maślane oczęta :p o takie właśnie :)[/quote] Bordi, gdzie by Ci było lepiej? :)
  4. [quote name='Ajula']zapomniałam napisać, że kup najpierw karmę tańszą, jak będzie pasowała, to nie ma co szaleć z drogimi[/quote] Póki co tak kombinujemy. Zaczęliśmy od Chappi, ale chyba jednak trochę nie bangla, więc próbujemy Purinę. Na razie kupka jest nadal taka sobie, ale może dlatego, że cały czas jest mix Puriny i Chappi. [quote name='Energy']My próbowałyśmy kilka rodzajów karm, a teraz gotuję i daję brit care. I w końcu jest ok:p[/quote] A jak nie było ok, to co się działo? Też rozwolnionko?
  5. Dzięki za odpowiedź! [quote name='Ajula']Canin sensitivity[/quote] O psia rura, jak zobaczyłem ceny, to widzę że gdybym chciał tym Dropka wypasać, to sam musiałbym zrezygnować z jedzenia, picia, mieszkania i innych tego typu zbędnych przyjemności :D [quote name='Ajula']Bento Kronen[/quote] To już przystępniejsze. To teraz nie wiem, czy na przyszłość przerzucić się na Bento, czy na Brita... Osiołkowi w żłoby dano... :D
  6. [quote name='dogeviper']Może i Purina jest troszkę tańsza, ale za to Brit ma lepszy skład co zresztą Mumia powinna potwierdzić bo Opka też faszeruje Britem!!![/quote] Teraz podobno Oposo i Ruda wchłaniają Purinę :) Ale skoro Brit jest lepszy, to pewnie od następnego razu Dropek przerzuci się na Brita. [quote name='dogeviper']Ale to i tak lepsze niż Chappi, chociaż na Chappi Dropek i tak zrobił się piękniejszy i większy...[/quote] W imieniu Dropka dziękuję za dobre słowo :D Tylko przez tę półsraczkę boję się, żeby nie zaczął np. świecić w nocy od tego Chappi :) [quote name='dogeviper']No a poza tym karmę powinno się zmieniać stopniowo przez teoretycznie 6 dni(chociaż my się do tego nie stosujemy a Eduś nie ma z tym problemów:loveu: )[/quote] Ja teraz też mieszam pół na pół, póki jeszcze trochę Chappi zostało. Ale Purina smakuje Dropkowi chyba bardziej niż Chappi, bo wczoraj na spacerze chyba jakoś tak chętniej ją wtranżalał :) Dzięki za odpowiedź!
  7. Hau! Dzisiaj zapewniłem mojemu ulubionemu stołeczkowi pełne inwalidztwo, znaczy obgryzłem mu ostatnią zdrową nogę i 'poprawiłem' pozostałe :evil_lol: A tak poza tym, to od dziś jem nowe lepsze jedzonko. Bo od kilku dni mam taką, za przeproszeniem, półsraczkę, znaczy pierwsza kupka jest w miarę normalna, a następne coraz rzadsze. Więc pan postanowił, że zmieniamy Chappi na Purinę. A może znacie jakieś inne godne polecenia suche bobki? Dogeviperzy polecali Brita i też o nim myśleliśmy, ale po konsultacji z Asią okazało się, że Purina jest też dobra, a 18 kilo kosztuje tyle, co 15 Brita. Z góry dzięki za info! Dobrej nocki! :)
  8. [quote name='bubizac85']ps. jak tam Asi szkolenie psa odgryzającego palce?[/quote] O, to ja powiem, ja powiem! :D Tym bardziej, że na żadne z Twoich wcześniejszych pytań nie znam odpowiedzi, ale przy drugim spotkaniu Asi z Delką byłem :) A spotkanie odbyło się tym razem bez rozlewu krwi :) Delka czuje respekt dla Asi, walkę na wzrok zawsze przegrywa i daje sobie wsadzać palce w zęby bez odgryzania ich :) Po tym jak Delka pogryzła Asię, czuła że zrobiła coś bardzo niedobrego i teraz jest jakby grzeczniejsza, tym bardziej, że jej państwo, zgodnie z poradami Asi, nie pozwalają jej już skakać na siebie, szczekać, itp. Także jeszcze chyba będą z Delki ludzie :) A tak poza tym, to super, że się tak dobrze dogadujecie z Bordi, potarmoś ją ode mnie w wolnej chwili :)
  9. Hau! Ponieważ Bico nalegała, to napiszę krótko o naszej wczorajszej małej przygodzie, chociaż pan mówi, że chciałby o niej jak najszybciej zapomnieć :D Po południu pojechaliśmy na spacerek pod las. I jak tylko wysiedliśmy z samochodu, to spotkaliśmy Dogeviperów z Edkiem. I powiedzieli, że niedaleko leży jakaś kiszka, jelito, czyli jakieś ble niewiadomoco :) I jak wyruszaliśmy na spacerek, to nikt z nas niczego takiego nie zauważył. Pobiegaliśmy sobie trochę z Kleksem, Małym, Opalem i Rudą i później wracaliśmy tą samą drogą. I oczywiście natknąłem się na tę kiszkę i zacząłem ją przeżuwać z zamiarem połknięcia. Pachniała przecudownie! :) Pan szybko mnie dorwał i próbował otworzyć mi pysk, żeby zdobycz wypadła. Ale wypaść nie chciała, tylko mi z mordy wystawała, więc pan musiał ją wziąć w palce i wyciągnąć. A kiszka sobie tak romantycznie dyndała i się tak super ciągnęła jak ją pan wyjmował. I oczywiście nie omieszkała zostawić swojego zapachu na pana ręku, przez co pan był wniebowzięty i jak tylko doszliśmy do samochodu, to pożyczył sobie mojej wody do umycia ręki. I potem do końca spaceru Bico się z całej kiszkowej akcji śmiała, nie pozwalając panu o niej zapomnieć :D A ja tam jeszcze wrócę do tej kiszki i ją zjem! :evil_lol:
  10. [quote name='dogeviper']Brawo DROPEK !!! W końcu zgłębiłeś tajniki telekinezy.[/quote] Yyyy... Znaczy że mam się spodziewać, że któregoś pięknego poranka obudzę się przetransportowany przez Dropka np. na Antarktydę??? :crazyeye: Od dzisiaj śpię w kalesonach! :D [quote name='bico'][B]:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/B]Dropek po prostu sobie ją wziął w łapki i może jeszcze na tacy, z gracją kelnera z hotelu Mariot, zatargał ją 2 metry od stołu, na swoje posłanie[B]:crazyeye::crazyeye::crazyeye: [/B][/quote] No to już wiem w jakim kierunku musi iść tresura. Kupujemy kelnerski frak i jedziemy do Asi... ups, znaczy do Mumii, z nadzieją że ma doświadczenie w przygotowywaniu psa do zawodu kelnera :D
  11. [quote name='bubizac85']hej tu Ania druga nocka była znacznie lepsza, co prawda była jeszcze blokada na kupke, ale spała bardzo spokojnie, co wiecej rozwalona na kanapie na plecach :) [/quote] Czyli już się chyba wyluzowała. Mojemu Dropkowi zajęło ponad miesiąc zanim zaczął całe noce przesypiać ze mną na łóżku. I teraz to muszę w nocy kombinować, żeby gdzieś się wkomponować obok Dropka, bo on rozwala się na środku i to jemu ma być wygodnie, a pan niech sobie robi co chce :D [quote name='bubizac85']Co prawda chciała udziabać mojego wykładowce, ale w tej kwestii akurat się zgadzamy :)[/quote] Haha, Bordi wyczuła, że ktoś chciał Cię zamęczyć przynudzaniem i stanęła w Twojej obronie :D
  12. Dawno nie pisaliśmy co tam u nas, a cały czas coś się dzieje :) Dropek nadal mnie dziwi i zaskakuje :) Zdziwił przedwczoraj, gdy po powrocie z pracy zobaczyłem taki oto widok: [CENTER][IMG]http://s3.zapodaj.net/images/83637499.jpg[/IMG] [/CENTER] Po długim rozkminianiu co to było, skojarzyłem, że to koszyk, o którym dawno zapomniałem, a który stał w kącie na parapecie w okolicach fotela widokowego Dropka :) Nie próbowałem go z powrotem poskręcać :) A zaskoczył totalnie wczoraj, kiedy to oczom mym ukazało się to: [CENTER][IMG]http://s3.zapodaj.net/images/83818530.jpg[/IMG] [/CENTER] Czy ktoś może mi wyjaśnić jak pies, choćby nie wiem jak utalentowany, może wziąć w zęby cukierniczkę pełną cukru, ze spadającą pokrywką, zdjąć ze stołu i przenieść ją razem z tą pokrywką i bez rozsypania po drodze zawartości, jakieś 1,5-2 metry i rozbebeszyć ją dopiero na swoim posłaniu??? [CENTER][IMG]http://s3.zapodaj.net/images/60356737.jpg[/IMG] [/CENTER] No ja tego po prostu nie potrafię sobie wytłumaczyć! :D Jeszcze zrozumiałbym, gdyby cukierniczka miała uszy poziomo, to by wziął za takie ucho i sobie przeniósł. Ale uszy są pionowo, więc bezszkodowy transport wymaga przechylenia mordy o 90 stopni... No ja po prostu nie ograniam tej sytuacji :crazyeye:
  13. [quote name='bubizac85']już piszę :)[/quote] Super wieści, jestem pewien, że Bordi szybko się przyzwyczai do nowego domku i będzie Wam razem baaaardzo fajnie :) [quote name='bubizac85']bardzo jej się spodobała pewna ścierka z łazienki i najpierw wytarzała się w niej a potem założyła na głowę i tak chodziła po domu...potem drugi raz owinęła sobie ją jak szaliczek... :D[/quote] Dobra jest, skubana! :) [quote name='bubizac85']wczoraj było mijej taaak szkoda, ale i tak jest dzielna :)[/quote] Da radę dziewczyna :) Szczególnie z Twoim świetnym podejściem do niej :) Dawajcie znać na bieżąco co u Was :)
  14. [quote name='dogeviper']Muzzy ale pies chrzanu chyba nie powinien jeść :D :D[/quote] A czy mumie powinny cokolwiek jeść? :D
  15. [quote name='stokrotka']Jeszcze tylko mi powiedzcie, że Muzzy to sam ugotował.......:sabber:[/quote] Nie tylko ugotował, bo i smażenia trochę przy tym było :p
  16. [quote name='dogeviper']Czekamy teraz na newsy z nowego domku Bordi.[/quote] Właśnie. Aniu, pisz szybko jak tam się Wam mieszka :)
  17. [quote name='bico'][B]jak na prawdziwego gentelmena przystało opiekuje się Asią[/B][/quote] Po prostu wiem, że Mumia potrafi pogryźć psa, więc człowiekowi też pewnie nie przepuści. A że zdarzało się już, że na mnie warczała, to wolę się nie narażać i jeżdżę do Mumii z duszą na ramieniu, za każdym razem nie wiedząc, czy nie skończę rozszarpany na kawałki :) [quote name='bico'][B]przynosi jej obiadki:cool3::cool3::cool3::cool3:[/B][/quote] Jej?! Przecież potrawka z kurczaka z pieczarkami i pulpeciki w sosie chrzanowym były dla Opala! A to Mumia zjadła?! No co za Mumia z tej Mumii! :D
  18. [quote name='Marinka']Rudziutka i Ty znajdziesz swoje szczęście.. może u samej [B]bico :loveu:[/B][/quote] ??????????????????????? Czyżby Pani Kicia dała się przekonać??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  19. [quote name='bubizac85']tu Ania, która z niecierpliwością czeka na super-dynamiczną malutką i skoczną Bordiiii :) wczoraj do późnych godzin były porządki w domu :) nawet moj współokatorka się "wzięła w garść" bo pieski rzeczywiscie uczą porządku :) Balbina wylądowała na podwyższeniu, wielka poducha czeka, dziś jeszcze jakieś szklane miski i Royal (już wiem jaki :) !! dziękuję straszniście bardzoo, za pomoc i rady i klarowne wyjaśnienia pewnie, że będę dawać znać co i jak, oraz na jakim etapie nauki jesteśmy a teraz proszę trzymać kciuki, bo na egzamin ide ;) Ania B.[/quote] Dzięki! Ratujesz Bordi życie, bo Aśka (u której teraz mieszka) by ją pewnie w końcu zagryzła :D A tak serio, to gratuluję decyzji, na pewno będziecie się z Bordi świetnie dogadywać i będzie Wam razem lepiej niż wspaniale :) Trzymam kciuki za egzamin i za Bordi w nowym, świetnym domku :)
  20. Super psiak! Widać że byłby wspaniałym towarzyszem. Szybkiego domku życzę :)
  21. [quote name='dogeviper']Popatrzcie jaki podobny piesek do naszego Bohatera: [URL="http://www.rsoz.superhost.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=37&page=view&catid=98&key=32&hit=1"]RSOZ Schronisko Kundelek - ROYAL[/URL][/quote] Faktycznie, może brat? Tylko ma jakby ten... no... mniejszego zeza :D [quote name='Milosnik kotow']Może Muzzy go przygarnie - wtedy Dropek zajmie się kumplem i może zostawi płyty cd, stołek i parę innych rzeczy w spokoju :cool3: Muzzy, co Ty na to? Chcesz mieć Dropków dwóch? [CENTER] :Dog_run::Dog_run: [/CENTER] [/quote] Dołóż do tego domek z ogródkiem, to biorę od ręki :)
  22. [quote name='Kicia_']Oj, straszy i to bardzo!!! ona bardziej przpomina "człeka nocnego" co ciągle coś nocami robi! (różne rzeczy...) :crazyeye:Tak jakby tylko nocami mogła funkcjonować, a może to nietoperz?[/quote] Hmmm, wygląda na to, że mamy na Dogo Batmana :D
  23. [quote name='bico']Muzzy, to się do "Dropkowego" wątku nie tylko przywiązał, ale nawet i przyspawał:evil_lol:[/quote] No to skoro już o tym mowa, to korzystając z okazji zapraszam wszystkich na wątek Dropka. Trochę opowieści i zdjęć życia psiaka przygarniętego dzięki Dogeviperom i Bico. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/lublin-dropek-ma-domek-dropek-ma-domek-132491/[/URL] (wpisy z nowego domku zaczynają się na podstronie 45) Szczególnie polecam podstronę 86 - raport szeregowego Dropka z leśnego spacerku, 95 - relację kaczki Kwaudii z naszej wizyty nad zalewem, czy też 111 - opis pobytu Dropka u żółtych smoków bezogoniastych. A dla wytrwałych na podstronie 101 zebrano wszystko z pierwszych 55 dni Dropka w nowym domku :) Zapraszam w imieniu Dropka i swoim :) I oczywiście super, że Bordi znalazła domek, trzymamy kciuki za Rudą, która jest również moją ulubienicą :)
  24. Hau! Co za weekend! Jeszcze nigdy nie miałem tak pomerdanego czasowo weekendu :) W sobotę pan od rana był cały czas w domu, bo zakupy zrobił w piątek i nie musiał nigdzie wychodzić. Byliśmy na spacerkach koło 9.30 i 16.30. Czyli na razie w miarę normalnie. Ale następny spacerek był dopiero w niedzielę o 4 rano, potem - co mnie strasznie zdziwiło - spanie, mimo że przecież było już jasno, a kolejny, drugi i ostatni (tutaj też jestem w szoku, bo nie zdarzyło się do tej pory, żebym był w ciągu dnia na mniej niż trzech spacerkach) i jednocześnie dłuuugi okołoleśny spacerek koło 17-tej. Czemu tak się terminy porozwalały? Już mówię... Pamiętacie Delkę i Lulkę? (swoją drogą zdjęć z nimi ich pan nam do dziś nie dostarczył :angryy: ) A pamiętacie Asię, panią Opala? No to w sobotę Asia i mój pan pojechali do Delki i Lulki. I Asia, zresztą zgdonie z planami, wzięła się za tresurę suczydeł. Chodziło o wyczajenie Delki, bo parę razy warknęła na swojego pana, a ostatnio nawet na mojego, jak chciał jej zabrać pazłotko, które żuła. No więc Asia wzięła się do roboty, na początku 'przemieliła' Lulkę, która odwdzięczyła się obfitym zasikaniem Asi skarpetek :D A później przyszła kolej na Delkę. I na początku wszystko szło fajnie, nieźle się doagdywały, tym bardziej, że Delka to takie pokorne cielę :) Ale po jakimś czasie Asia postanowiła zabrać Delce kość, co do tej pory nigdy nie było dużym problemem, bo nawet jak pan to pazłotko chciał zabrać, to to warczenie nie było agresywne. Ale tym razem Delka po raz pierwszy nie ustąpiła i po serii warczących ostrzeżeń ugryzła Asię w rękę. Ale Asia nie odpuściła i dalej próbowała wziąć kość, mimo że zęby Delki miała zaciśnięte na palcu. Więc Delka w końcu odwinęła się drugi raz. Efekt? 'Pierwsza' ręka tylko obandażowana z kilkoma zadrapaniami i siniakami. A na drugiej trzy szwy. Krew się polała mocno, a mimo to Asia podczas gryzienia mówiła, że nic się nie dzieje. Twarda człowieczyca, lepiej z nią nie zadzierać :) Przez wizytę na izbie przyjęć pan wrócił do domu dopiero o 4 rano. A w niedzielę pojechał z Asią na zastrzyk przeciw tężcowi. Ale ogólnie cała akcja szpitalna była baaardzo wesoła, Asi się bardzo podobało, o czym świadczą m.in. ataki ciężkiej śmiechawki po opuszczeniu izby przyjęć zarówno w sobotę, jak i w niedzielę :) Po zakończeniu bojów szpitalnych Asia, Bico, Człowiek Grzesiek (co ma z kaczkami na pieńku) i mój pan pojechali na wizytę przedadopcyjną z Bordi (jedną z koleżanek przebywających u Asi na tymczasie), zakończoną podpisaniem umowy adopcyjnej - czyli od wtorku Bordi będzie miała nowy domek :) A po wszystkim całym stadem przyjechali po mnie i pojechaliśmy na spacer pod las. Tam sobie poganiałem m.in. z Opalem, labkiem Nico i bokserką Sigmą i spotkałem wielu psich znajomych :) Ogólnie weekend miałem bardzo udany, Asia i pan podobno też, bo najważniejsze, że było wesoło :) Acha, od soboty Asia ma ksywę operacyjną Mumia i ogólnie z tymi bandażami i rękami trzymanymi w górze mogłaby śmiało wystąpić w dobrym horrorze :D
  25. [quote name='bico']A w poniedziałek po 16 suczki jadą na zdjęcie szwów:multi:[/quote] W razie potrzeby służę transportem :)
×
×
  • Create New...