Jump to content
Dogomania

ewa36

Members
  • Posts

    5201
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewa36

  1. Fajne psiaczki, Brendusia, która była u mnie na tymczasie też była mixem :loveu: i była kochana
  2. O, jest Ciocia Dorothy :loveu: Dziękujemy za wizytę na watusiu :loveu: Sunia wątła i wątek wątły ale nie damy się :diabloti:
  3. No właśnie, spokój miałaby na pewno a ma już swoje lata i w związkuz tym nie tak wiele czasu niestety i czeka tak długo :shake: Ja swoim psom niechodzącym standardowo daję dużo chrząstki i ryby (śledź z beczki, szprot - co się uda kupić, czasem makrela) oraz sporo naturalnych tłuszczów - oliwa rzepakowa, tran, ale również zwierzęcych - Babciny smalec ze skwarami :diabloti: do żarcia
  4. A Brendunia radziła sobie ze schodami dzielnie - chodziłyśmy w szeleczkach i nie było tak żle
  5. Żaba jest naprawdę kochana bardzo przypomina mi Bonusię i zawsze mogłabym w czasie pory ciepłej odstawić ja do Dębogóry celem odpoczynku od schodów - tam jest piękny duży staw, w ktorym wszystkie nasze kundle zażywają latem kąpieli (już rozpoczęły) a to bardzo pomaga przy problemach z ukladem ruchu.
  6. Rady faktycznie nie ma schody są dużą uciązliwością ale z tego co widze to i tak niechodzącym babciom bardzo sie poprawia dzięki pobytowi w domu właśnie - myślę, że to zasługa tyleż dobrego jedzenia i odżywek, co ciepła i suchego otoczenia (przede wszystkim jak sądze) i spokoju.
  7. To znaczy, że Giza i Oskar są w nowym domku na miejscu w Sosnowcu ? to jeszcze lepiej ! A jakie ONki pozostały w schronie ?
  8. Dziewczyny, w tym tygodniu zwalnia mi się DT. Myślałam o Żabie jako o następnej bezterminowej tymczasowiczce, tylko że u mnie 3 piętro bez windy - trzeba pokonywac schody.
  9. Snieżynko, kochan dziewczynko, miej się dobrze :loveu:
  10. Cary łobuzie, grzeczny jesteś czy nie ? :cool3: :mad: Jak to mówi moja Babcia, koło .......... kundlowi odwilgło :diabloti: i proszę jak rozrabia :evil_lol:
  11. Ojej, ale suuuuuuuuperrrrr wiadomość :loveu: Czy to znaczy, że Giza i Oskar sa już w nowym domu ? Czy też są w DT czekając na sterylkę i kastrację ? To na nich czekał domek, ktory miał naprawić budę ? Bardzo kibicuje tym psiakom, sama rozważałam ich zabranie :lol: Z góry dziękuję za odpowiedź :lol:
  12. Posty przeskakują :-o
  13. Ciociu Dogo, może tak być że zwolni się u mnie DT :cool3:
  14. Ooooo, to super wiadomości :loveu: Dobrze że Tolince nic z oczkami nie dolega :lol: A dziewczyny się dotrą, po prostu walczą o przywództwo w grupie. Chociaż wygląda na to, że hierarhia już się ustaliła :cool3: W kazdym stadzie takie sprawy załatwiane są szybko - nie to co w urzędach :evil_lol: Swoją drogą, masz niezłe psie przedszkole :p
  15. Ważne, żeby wózek był rehabilitacyjny. Jak są pieniądze na droższy, to jeszcze lepiej :lol:
  16. Diuno, jeżeli on samodzielnie bodaj okazjonalnie podnosi dupinę to wózek rehabilitacyjny ! Taki, jakie robi Pan Piotr jest wystarczający. Wszystko zależy od ustawienia podpórek pod tylne nóżki - na poczatku stopki powinny dotykać ziemi tylko pzrurkami, tak aby odbywal się ruch w biodrze bez obciążenia - dopiero z upływem czasu obniżamy obręcze zwiekszajac nacisk stopy na podłoze.
  17. Dziękuję za słowa wsparcia Bambino. Nie jest łatwo pogodzić się z pewnymi faktami, ktore i tak są nieuniknione. Tylko czemu ta choroba, taki koniec :-(
  18. Taniusia, a Ciotki wogole ci nie kibicują :mad:
  19. Tani zaczyna lekko odrastać sierść :loveu: Jest też poprawa funkcji motorycznych, ale nieznaczna :placz: Dr mówią, że w jej stanie i wieku atleta już nie będzie :-( Nadal wygląda to tak, jakby uczyła się chodzić :crazyeye: W taki właśnie sposób się porusza :shake:
  20. Suczynko moja, mój promyczku :-(
  21. Diuno, wózek Bonusi jest bardzo solidny i wytrzymały. Bonusia była dużym, dorodnym, ciężkim owczarkiem :-(
  22. Nie miałasm wprawdzie do czynienia z wózkiem z importu, ale skoro mały zasuwa jak torpeda to moze faktycznie tańszy wózeczek, bo później i tak podlegałby wymianie na nowszy model tak jak u Kraksy :evil_lol: pod warunkiem, że miałby funkcję rehabilitacyjną ;)
  23. No tak, zabrakło przewodniczki to dziewczyny się pogubiły. Takie spięcia się zdarzają choć nieodmiennie kończą się nerwami. One się dotrą, to normalne w stadzie, teraz musi ustalić się nowa hierarhia. Ja moje dziewczyny za najmniejsze oznaki zamiarów napastniczych raczyłam zwiniętą gazetą w łeb - nie zrobi krzywdy, a od razu przywraca porzadek :diabloti: to w domu oczywiście, bo na dworze jak zdarzy się spięcie to można tylko próbować rozdzielać tak, jak to zrobiłaś albo nic nie robić i dać im skończyć. Ja tak zrobiłam choć kosztowało mnie to chyba jeszcze więcej nerwów niż spookojne przyglądanie się. Wary, uszy, głowy, karki ponadgryzane ale nic groźnego i porzadek od razu ustalony :evil_lol: A potem smorowanie piochtaniną w nagrodę za dzielność :razz: Bedzie dobrze Ewusku, one się poukładają, zobaczysz.
  24. W czwartek większa wyprawa- żółwik jedzie do Dębogóry :razz: Bedzie tam pełzać bez przeszków i nie będzie forsować chorych stawów na schodach :shake:
×
×
  • Create New...