ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewa36
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O zgrozo ale niestety dokładnie tak - na starych, bezpanskich psach weci się uczą i dlatego ten tak się naparł na operację - bo przecież nie sposób rozsadnie zakładać, że nie wie co robi :shake: W razie czego nikt mu nic nie zarzuci, bo Albert i tak stoi już z racji wieku u kresu ziemskiej wędrówki :shake: a nazywa się, że podjął probę leczenia :shake: Jeżeli miałby go pociąć to lepiej zabrać go ze schronu i uśpić we własnym zakresie - ja widziałam już takie operacje, sama je miałam u siebie, moje psy też chorują - między bajki włozyć, że pies po takiej operacji nie cierpi a stary ma już naturalnie mało sił, aby walczyć z bólem. Walka z bolem to nie tylko względy humanitarne, ale przede wszystkim medyczne - ból to ogromny wysiłek i obciążenie dla organizmu i zdarza się, że dla starycfh psów (i ludzi) jest sam w sobie przyczyną śmierci - tzw. zespół pourazowy :shake: lub zaspól szoku pourazowego. Doktor po prostu chce poćwiczyć, bo u niego kręgi w tym wieku po chirurgicznym naruszeniu nie zrosną się. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oczywiście, że głaski najważniejsze :loveu: Zdjęcia RTG w tej sytuacji zrobiłabym po zabraniu Alberta ze schronu - im świeższe, tym lepsze, zwyrodnienia niestety dość szybko postępuja i zdjecia robią się nieaktualne :shake: Poza tym jeszcze by coś komuś do głowy przyszło - strzeżonego Pan Bóg strzeże ....... Alberta należy wyciągnąć jak najszybciej, dla niego każdy miesiąc liczy się potrójnie :shake: -
Odeszła moja SIGMUNIA, moje ukochane mastino... (')(')(')
ewa36 replied to Ewusek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Każdy pies powinien odejść tak, jak Sigma ..... Spokojnie, bezboleśnie i bez świadomosci, we śnie ...... I przede wszystkim w swoim domu [*] -
To już ponad trzy miesiące jak ją pochowałam nie mogę w to uwierzyć dla mnie to było wczoraj :-( W najgorszych chwilach kurczowo trzymam się myśli, że może ktoregoś dnia myśl o Bonusi przestanie sprawiać ból, a zacznie wywoływać radość :-( Któregoś dnia ból odejdzie, a zostanie sama miłość .............. Gdybym za jej życia miała tą wiedze i doświadczenie, jaką mam dziś, to nie pozwoliłabym dać jej sterydów :-( A tak sama robiłam jej zastrzyki :-( Dr Ostaszewski mówił mi, żeby tego nie robić :-( Ale drugi Dr był innego zdania :-( Cóż, czasem te cholerne sterydy pomagają :-( Tego się nigdy nie wie a wszyscy chcieli dobrze, w to absolutnie nie watpię :-( Musze wziąść się w garść :shake:
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Irenko, zrozumiałam Cię dobrze :cool3::loveu: Majeczko, super że udało się od lipca nowe lokum załatwić - czekamy :lol: Gazzy sama niewiele zdziała - no chyba, że jest w stanie podkarmiać Alberta chrząstkami :cool3: Wyboru wg mnie nie mamy - Albert nie przeżyje operacji, a jeżeli przeżyje to niedługo. Pod tym względem naprawdę nie róznimy się od zwierząt :shake: -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poza tym należy mieć jasność w kwestii podstawowej - operacje kręgosłupa są tylko jedną z wersji opóżnienia postępów choroby. Gdyby było inaczej, nie byłoby kalek a jest inaczej niestety :shake: U psów po jakimś pół roku do roku, u ludzi po ok. 6-7 latach od operacji następuje drastyczne pogorszenie i tzw. efekt domina, wywołany przeciązeniem innych obszarów kręgosłupa - nie tylko w życiu, ale i w przyrodzie nie ma nic za dormo i za wszystko trzeba płacić rachunek. Osobiście wątpię, czy stary, osłabiony podawaniem sterydów pies przeżyje wielogodzinną narkozę - tą jeszcze trzeba wydalić, a po sterydach bardzo obniża sie odpornośc i wydolność watroby. Zresztą po nivalinie też, to silny lek neurologiczny, ale tu nie ma sytuacji komfortowej - tu zostaje tylko wybór mniejszego zła. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Natomiast Encorton to steryd - silny lek przeciwzapalny (tym samym przeciwobrzekowy). Jeśli steryd nie pomógl, to jest więcej niż wątpliwe czy dekompresja chirurgiczna (jeśli to to - bo nie wiemy) pomoże. I u ludzi i u zwierząt standarowo przd operacjami kręgoslupa robi się "papierek lakmusowy" podając steryd aby zobaczyć, czy to coś pomoże - steryd przejściowio (w okresie swego działania) zmniejsza obrzek, zatem jeśli obrzęk rdzenia jest przyczyna zaburzeń, to powinna nastąpić niewielka poprawa. Przy sprawach zwyrodnieniowych steryd nie pomoże i raczej nie jest wskazany, bo steryd w ogóle nie leczy a tylko chwilowo znosi objaw kosztem ogromnego spadu odpornosci - od sterydów masowo się odchodzi jak od mielografii, ale wielu lekarzy nadal masowo stosuje sterydy bo ma łatwo i szybko z głowy. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W mojej ocenie RTG jest dla Alberta wystarczające - spokojnie pokaze, gdzie są zmiany w kregosłupie (być może w całym) - wtedy można będzie te miejsca ponagrzewać zwykłym solluxem (lampą) z apteki (ok. 100 zł) - pomaga i może nawet trochę usprawnić, bo pobudza krązenie, a w ślad za tym odżywienie i dotlenienie tkanek i układ nerwowy. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Irenko, nie zamiaruję urywać ci łba. co do CT, to faktycznie jest lepsze, ale to duży koszt - RTG jest znacznie tańsze, CT robi sie w przypadkach operacyjnych ( a Albert do nich nie należy), bo daje dużo dokładniejszy obraz - CT (czyli tomograf komp.) to bardzo dokładny RTG, yaki z dużą rozdzielczością. Co do Dr, to oni nie lubią być pouczani :cool3: - znamy to. Podane przeze mnie środki to kombinacja leków neurologicznych i stawowych, standarowo stosowanych w takich razach i wcale nie z górnej pólki cenowej - co też ma znaczenie. Może po prostu zapytaj, co dostawal i co miałby wg Dr dostawać ? -
No więc tak : szmpon z odżywką San Bernard (włoski a jakże) - łagodzący, odzywczy i nawilżający - bardzo ładnie pachnący zielonym jabłuszkiem oraz szampon Dra Seidla z dziegciem i biosiarką - dezynfekcyjny i odkażający - TZ też można tym myć :diabloti: Mój Dziadek raz dobral się do psiego szamponu (do psiego żarcia dobieral się regularnie) i bardzo mu się podobało :diabloti: Uspokajam wszystkich, że nie ma łupieżu ani zaników pamięci :diabloti:
-
Nutusiu, mam dobry szampon z odżywką produkcji bodajże włoskiej - kupiłam dla Tani i nie ruszyłam, nie wiem, czy Tośka może z niego korzystać już teraz, ale ma na pewno właściwości łagodzące - za całość tej przyjemności zapłaciłam 100 :crazyeye: - mogę wysłać dla Tośki, termin przydatności nie ucieka, może być na potem :cool3: Drugi Dr Seidal jest dezynfekcyjny i odkazający - może też by się nadal na zaś pózniej :lol:
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Powstawanie zwyrodnień w kregosłupie i tworzenie się osteofitów na kręgach, a następnie zrostów bierze się z upośledzonej w podeszłym wieku przemiany materii - zwłaszcza przemiany białek, które nie są już pobierane przez orgznizm jako budulec mięśni, ale tworzą tzw. miopaty - patologiczne białka w organizmie, ktore osiadają na kręgach. Nie wiadomo dlaczego tak się dzieje - dokładny mechanizm tego zjawiska jest nieznany tak u ludzi, jak u zwierząt. Dlatego starym psom zaleca się podawanie karmy niskobiałkowej. Ma to także związek z upośledzeniem odporności. Lekarze podejrzewają, że zjawisko to odpowiedzialne jest takze za powstwanie nowotwarów, ale dokładnie co i dlaczego nikt nie wie i nic się badania nie posunęły od przeszło 10 lat- jest to wielka tajemnica Stworzenia. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Irenko, nie ma żadnego problemu. Szkoda tylko, że to doświadczenie jest tak bardzo bolesne :-( Nad Albertem i jemu podobnymi psiakiami można roztoczyć wyłącznie opiekę paliatywną, w ktorej priorytetem jest walka z bólem. Jeżeli bólu nie można opanowac ani wystarczająco ograniczyć, należy umożliwić stworzeniu godne, bezbolesne odejście. Odpowiadamy za ich życie i za ich śmierć, która jest nieunikniona :-( -
Wszystkie nasze Ciocie informujemy :lol::cool1:, że Taniusia w Dębogórze ma się dobrze :lol: W wolnej chwili napisze więcej :cool3:
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teraz pogoda już coraz lepsza więc rozpaczy nie ma. Gorzej byłoby w środku zimy. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tymczasu tak szybko nie znajdziemy, zwłaszcza dla takiego psiaka :shake: Tu trzeba dysponowac nie tylko sercem, ale i czasem :shake: Ważne, aby ustalić co dostawał i rozpocząć podawanie potrzebnych mu środków. Trzeba pamiętać, że u takiego psiaka poprawa nastąpi najszybciej po 2 miesiącach regularnego podawania leków. Dolegliwości można łagodzić wprowadzjąc dodatkowo Gelacan Fast - najtaniej dystrybuuje go Sopocka Fundacja Rottka z Sopotu. To b. Dobra naturalna odżywka o silnym działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym, a przy tym regeneruje stawy - zawiera chondroitynę, glukozaminę, wit. C, E selen i wiele innych potrzebnych składników. -
To dla Maszy zły okres Iwonko, czasem tak jest, że odporność naturalnie spada i jakiś czas taki spadek formy się utrzymuje (co ma wpływ na cały organizm) ale to minie :shake: Kwestia czasu :lol:
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co dalej ? Tu niestety poprawy nie należy oczekiwać :shake: odpowiednio dobrane leki + odżywki mogą wpłynąć na poprawę komfortu życia Alberta ale do sprawności on już nie wróci, to z racji wieku niemożliwe :shake: -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
ewa36 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobry tymczas albo hotelik to jedyne wyjście :shake: