Jump to content
Dogomania

ewa36

Members
  • Posts

    5201
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewa36

  1. Chemicznie rzecz biorąc Combivit wniesie więcej dobrego niż Nivalin. Dlatego (z powodu tej bolesnosci) ja bym podawała Combivit w słabszą nóżkę (domięsniowo) - po iniekcji mięsień zaczyna drgać i tym samym ćwiczy, poza tym niestety nie bez powodu mówi się boli to żyje - wtedy właśnie układ nerwowy jest w stanie przewodzić bodziec i utworzyć obejscie, niestety nie ma innej drogi. Można rozcieńczyć solą fizjologiczną 1 : 1, piecze trochę mniej :lol:
  2. Bombivit jest bolesny, to fakt, ale to najlepszy bodziec dla układu nerwowego - zaniżony poziom wit, B, a zwłaszcza B12 jest sam w sobie przyczyną wielu chorób neurologicznych, rzucawki itp.
  3. Irysek, Poker, to jest to :diabloti: Trafniej bym tego nie ujęła :evil_lol: Nasze życie i zdrowie jest dla producentów chemikaliów mniej warte niż 10% Warto o tym pamiętać pakujac w siebie bodaj aspirynę, ktora w istocie robi więcej złego niż dobrego - jeśli popatrzeć na krew po zażyciu w/w , od razu widac "pływajace" erytrocyty - czyli obniżona odpornośc i otwarte wrota dla infekcji i dalszych zakupów chemikaliów:evil_lol: Rety ależ ze mnie czarownica tylko że tak niestety jest wybrać można co się chce ale warto mieć wiedzę o faktach
  4. Iwonko to mądre i rozsądne słowa. Będę do nich wracać w chwilach zwątpienia. Wiem że wiesz. Dziękuję że jesteś.
  5. Bobrze jest też podawać Combivit - ale to tylko w iniekcjach domięśniowo - najlepiej w opcji bodźcującej co drugi dzień jak na Itka również po dwa cm - zawiera w składzie sporo wit. C, dlatego samej wit, C jedno podanie w tygodniu wystarczy.
  6. Jadę dziś do Dęboróry na grób Bonusi. Po prostu nie mogę pogodzić się z jej odejsciem. Ale odchodzą i ludzie, i zwierzęta, a w sytuacji choroby jest wielu ludzi i wiele stworzeń. byla dla mnie jak dziecko, którego nie mam, i jak dzieckiem się nią opiekowałam. Muszę na siłę zmieniać swój sposób myślenia o jej odejściu, bo zwariuję. Dobrze przynajmniej, że mam tą swiadomość.
  7. Nie zaszkodzi mu także profilaktycznie domięsniowa iniekcja (w gorszą nóżkę) witamyni C ad us vet. 10% - 1 raz w tygodniu 2cm nie więcej - wit. C w tej ilości podnosi odpornośc i dezynfekuje orgaznizm, natomiast przedobrzona może być przyczyną odkładania szczawianów w pęcherzu. Dobrze jest też podawać przeciwutleniacze - tj. Witaminy A, C i E - po 200 jm 3-4 razy w tygodniu - to przeciwzwyrodnieniowo, aby przerwać chemiczny łańcuch cytokin, odpowiedzialnych za patologiczne odkładanie białka, powodującego narośle kostne na kręgosłupie, zwane osteofitami, ktore podrażniają unerwienie równie skutecznie jak dyskopatia czy sprawy pourazowe jak u Itiego. Ściskam Was mocno Ewa
  8. Diuno, dla zmniejszenia kosztów - tylko profilaktycznie póki co u Itka - można farmaceutyki jak najbarrdziej podawać na zmianę, tzn. jakiś czas Urosept i jakiś czas Berberis w kroplach. Bonia miała to wszystko podawane równocześnie, ale Bonia miała potężne problemy z pęcherzem i po prostu była taka potrzeba - u niej już lecznicza, u Itka tylko profilaktyczna.
  9. Oprócz w/w leków homeop. podawałam Bonusi Galium Heel (w kroplach - po 15 kropli do pysia rano i wieczorem) i Lymfomyosot - na sprawy pęcherzowe i na wzmocnienie ogólnej odporności - każdy z tych leków ma ciut inny skład i ciut inne działanie. Super lekiem homeop. jest Echinaccea Compositum - działa rewelacyjnie przeciwzapalnie nie tylko przy pęcherzu, ale i przy zwyrodnieniach, jakie nieuchronnien tworzą się u psiaków takich jak Itek. Homeopatia działa, nie będę pisała publicznie na forum, dlaczego pewna grupam lekarzy powątpiewa w ich skuteczność, bo mnie do sądu podadzą :diabloti:
  10. Diuno, podawałam Urosept i Berberis równocześnie - oba są pęcherzwymi antyseptykami ale o ciut innym składzie i nie wykluczają się, ale ładnie wspóldziałają i uzupełniają swoje działanie. Leków homeopatycznych nie wolno łączyć ze sterydami (żadnymi) gdyż sterydy znoszą ich działanie i efekt jest taki, jakby homeopaów nie podawano wcale - po prostu szkoda pieniędzy, bo są to leki drogie. Leki homeopat. wolno natomiast łączyć z antybiotykami ( w razie uzasadnionej potrzeby) i ze środkami naturalnymi, takimi jak Urosept, Urinal itp. Mija siostra jerst onternistą i też w homeop. nie wierzyła - ona wali sterydy i się nie ogląda, musiała jednak zmienić zdanie day dopadła mnie potężna alergia (na progu uduszenia) i była bezradna - konwencjonalne leczenie pogzarsało stan, a homeopaty mnie wyciągnęły, właściwie uratowały mi życie.
  11. Tania za godzinę wyrusza do Dębogóry. Po powrocie zdam relację.
  12. Ja też żałuję. Byłoby to ułatwienie, najwyżej kilka schodków do pokonania do windy, ale jest jak jest. Ważne, że nic jej nie grozi, nie będzie głodna ani gryziona. Będzie zadbana i bezpieczna. Tam, skąd ją zabrałyśmy, przechodziła piekło. Teraz czas na odpoczynek i spokój.
  13. Niestety tak, większośc nigdy nie zazna własnego domu. Nawet, jeśli dom ten nie jest idealny (nie mówię o patologii, znęcaniu itp) to jednak jest to dom - własny punkt odniesienia na ziemi. Może jej wcześniejsze życie nie było takie złe ? Lepiej tak myśleć. Nasze wspólne życie było dobre pomimo choroby, a może właśnie dzięki niej zyskało na intensywności.
  14. A wracając do Żaby, to u mnie nawet jeśli przyjąć, że oferowane przeze mnie warunki to tylko "lepsze schronisko", to po pierwsze daj Boże każdemu psu takiego schroniska, a po drugi jednak lepsze - na pewno nie gorsze niż to, co ma obecnie a nadto miałaby spokój, ktorego brakuje jej w schronie. Nie mówiac o jedzeniu, odżywkach i farmaceutykach. Ale biorąc pod uwage poprzedni post Mali stwierdzam, że chyba zaszło tu jakieś nieporozumienie. Nie skrzywdziłam jeszcze zadnego stworzeniai to mi niepotrzebne. Wyłączam się z wątku.
  15. I oczywiscie masz rację, jak komuś takiemu jak ja może być żal stworzenia
  16. Więc moze Ty weźmiesz Tanię i lepiej się nia zajmiesz ?
  17. Bęedziesz jeszcze śmigać psiaku :lol: A kastracja dobrze mu zdrowotnie zrobi, u psów w jego stanie usunięcie męskiego hormonu :diabloti: spowalnia postępowanie artrozy.
  18. Ciocia Ewusek, ja jestem stary konfident :diabloti: ja Cię nie wydam :evil_lol: Toli też bym nie oddała :lol:
  19. Ciociu Dorotko, zrobię zdjęcie telefonem i wyślę, bo nie mam aparatu do zdjęć (tylko do rehabilitacji) :cool3: Ciociu Beatko, Tania pojedzie do Dębobóry, żeby odpoczęła od schodów, tu nie ma niestety komfortowego rozwiazania .... Żółwik faktycznie jest psiakiem domowym, ale u Marty też była w kojcu. Tak sugerował Dr, przynajmniej na jakis czas póki leki nie ograniczą stanu zapalnego - takie dla niej forsowne chodzenie nie pomaga w ustabilizowaniu artrozy. Nikt żółwika stąd nie wygania i nikomu nie przyszłoby to do głowy, tylko tak będzie chyba najlepiej :shake:
  20. Muszę powiedzieć, że doznałam pewnej niewielkiej ulgi, choć nie spodziewałam się tego. Patrząc mianowicie na inne biedule, niejednokrotnie bardzo długo czekajace na dom zrozumiałam, że w gruncie rzeczy bardzo wiele sobie nawzajem dałyśmy. Nieważne, że odeszła, i tak by odeszła, nie była już najmłodsza. Bonia ma swojego człowieka i swój dom, i zawsze już mieć będzie.
  21. Choć to mnie właściwie nie dziwi, nie urodziłam się wczoraj. Tylko strworzenia żal :shake:
  22. Tylko czy ci ludzie będą przy niej kiedy nadejdzie jej godzina i czy rzeczywiście są przy nie przy każdym jej upadku w takim natłoku innych zwierząt ? Myślę, że wątpię. Na pewno dostawałaby znacznie lepsze pożywienie, Hillsa, VMP, Chondrocan, tran, mięso, dodatek oliwy do suchej karmy (stawy). W moich nie najlepszych warunkach Tania powolutku odzyskuje sprawność a Żaba niestety nie - pytałam o to. I nie chodzi tu o nic nadzwyczajnego, obie są bardzo wiekowe i wiadomoi, że atletami już nie będą. Pies gaśnie i ma coraz mniej czasu, a dyskusje się toczą a najlepsze. Wiele osób wie, co byłoby dla niej lepsze, tylko czy z tego faktu rzeczywiscie coś lepszego ją spotkało ? Z Bonusią też tak było, wiele uwag i gasdania, tylko nikt do opieki nad schorowanym i niedołężnym psiakiem.
  23. Żaba gaśnie, to widać. Dla niej każdy dzień jest darowany. ale to nie ja będę pluć sobie w brodę, kiedy dzień ostateczny nadejdzie. Jednak dzieki Żabie w końcu zrozumiałam, ile tak naprawdę dałam Bonusi pomimo, iż po rocznym niemal zmaganiu z chorobą odeszła :-( Żabciu, dziękuję :-( miej się dobrze suczynko
  24. Kisiaraf, bardzo dziękujemy za super wieści :loveu: Wszystkiegi najlepszego dla Ciebie, Rodziny i stadka :loveu: A na fotoblog obowiązkowo będę zagladać :multi:
  25. Nigdzie nie chcę jej wyrywać ani tym bardziej dzialać na jej szkodę czy z jej pokrzywdzeniem. Kibicuję Żabie i ją wspieram, jak mogłabym zrobić coś przeciwko niej ? Biorę dokładnie pod uwagę to co piszecie, a zwłaszcza to co piszecie o jej wieku i przywiązaniu do obecnych opiekunów. Nie jestem nowicjuszem w opiece nad zwierztami, nie taki przypadki miewałam. Biorę też pod uwagę to, co jest napisane na 1 i 2 stronie jej wątku, że Zaba jest zmęczona schronem, że lubi i potrzebuje spokoju, że schron ma ograniczone środki na odżywki dla niej i że w zwiazku z tym poszukuje sie dla niej domu. Jeśli uważacie, że w schronie w biurze jest jej lepiej, to nie było tematu.
×
×
  • Create New...