Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='agairiki'] [B]Filodendron[/B]- mój pies nie szarpał za nogawki, jak już pisałam wyżej.[/QUOTE] Wiem, ale szczekanie często poprzedza złapanie za nogawkę i dlatego niektórzy mają dziwne i nie do końca kontrolowane odruchy. Niestety trzeba się z tym liczyć. Prowadzenie psa przy ścianach to dobry pomysł, tylko trzeba sobie przygotować odpowiedź na pytanie "a czemu te psy tak przy ścianie chodzą?" :D
  2. [quote name='LadyS']Też zawsze biorę psa z drugiej strony, niż idę, [B]dlatego staram się chodzić np. przy ścianach budynków[/B] - nigdy nie wiadomo, co przyjdzie do głowy choćby małym dzieciom puszczanym samopas :roll:[/QUOTE] No i to jest odpowiedź na pytanie, które usłyszała Bogarka: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/122495-Najdziwniejsze-komentarze-dotyczace-waszych-ps%C3%B3w-%29-2?p=19311501#post19311501"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/122495-Najdziwniejsze-komentarze-dotyczace-waszych-ps%C3%B3w-%29-2?p=19311501#post19311501[/URL] :D
  3. Podobno drobne gryzonie nie są groźne dla człowieka (inny biotyp wirusa). Jesteś w kontakcie z wetem - zapytaj, jak się sprawy mają. Jeśli w okolicy jest wścieklizna, on pierwszy będzie o tym wiedział.
  4. [quote name='Patmol']no jakby tak ktoś wołał do Mojego -"pod Łabskim Szczytem" :evil_lol: ale na szczęście nigdy się nie zgubił[/QUOTE] To już brzmi jak poważna nazwa hodowli. Żeby ktoś nie zwędził psa z taką adresówką ;) Kiedyś miałam sporą, złotą i okrągłą adresówkę i szybciutko wymieniałam ją na jakąś bardziej siermiężną po tym, jak jakaś babeczka zaczęła za nami chodzić na spacerach i mówić "jaki piękny, o medalista". Trochę trwało zanim załapałam, że kobieta myśli, że chodzimy z medalem z wystawy :)
  5. Jeżeli pies ma ponad rok i książeczkę zdrowia, która jest ok, to znaczy, że już raz był szczepiony p/wściekliźnie. I najprawdopodobniej nadal jest tym szczepieniem chroniony, bo współczesne szczepionki dają gwarancję utrzymywania się przeciwciał przez dwa lata i dłużej, a że prawodawstwo za tym nie nadąża, to inna para kaloszy.
  6. [quote name='Patmol']ja tez nie piszę imienia, bo po co imię psa na adresówce mój numer telefonu i, jeśli jesteśmy w górach, nazwa schroniska w w którym jestem[/QUOTE] No i potem pies zostanie "ochrzczony" Samotnią albo Kamieńczykiem :D (Żartuję oczywiście :))
  7. [quote name='agairiki']Ja koło niego przechodziłam, ale mój nie szczekał na tego nawet mężczyznę(po drugiej stronie był inny pies), nie wiem po prostu drażniły go odgłosy mojego psa i wyciągnął tak nienaturalnie nogę żeby go kopnąć...[/QUOTE] Mogło tak być, że go drażniły/wystraszył się. Niestety psy czepiające się nogawek to wciąż nie taki rzadki widok, jakby się chciało, a reakcje ich właścicieli bywają takie, że ręce opadają. Byłam świadkiem, jak dwa małe psy obszczekiwały starszego gościa - zagroził że zaraz skopie psy, a właścicielki zamiast zabrać pociechy to go wyzwały od starych dziadów. No i potem mamy zestresowane społeczeństwo.
  8. [quote name='agairiki']My mieliśmy kiedyś taką sytuację, iż przechodzący mężczyzna lekko kopnął(ale kopnął) mojego psa, bo ten szczekał. Skończyło się tak, że pan przepraszał na chodniku przy innym ludziach psa, co dla niego było wielką kompromitacją... :diabloti:[/QUOTE] To znaczy podbiegł/podszedł szybko do szczekającego psa i go kopnął, czy to to Ty stałaś/przechodziłaś z ujadającym na ludzi psem w takiej odległości, że człowiek obawiał się o swoje nogawki? W pierwszym wypadku to byłby atak na Twojego psa, w drugim - odruch osoby, która już kiedyś zapewne miała nogawki w strzępach - to się zdarza.
  9. [quote name='Olson'][B]evel[/B], znam osoby, które dały swoim psom baaardzo oryginalne imiona, i doszli do wniosku, że nie chcą żeby ktokolwiek je kiedykolwiek zmałpował.[/QUOTE] Mam na osiedlu panią, która swojej suce nadała imię może i oryginalne ale nie znowu takie bardzo abstrakcyjne. Musiała być jednak z nim bardzo emocjonalnie związana, bo gdy dowiedziała się ode mnie, że po sąsiedzku mam suczkę o tym samym imieniu, to zostałam dokładnie przepytana - co za suka, czyja i jakim wieku. I gdy okazało się, że znacznie starsza od jej suki (czyli imię nie zostało "odgapione"), to był zawód - "a myślałam, że wymyśliłam takie oryginalne imię!" :D Widać - zdarza się :)
  10. filodendron

    Barf

    [quote name='panbazyl']u nas żwaczy nie ma tak na co dzień. Jest to raczej danie odświętne[/QUOTE] No właśnie - nasz dystrybutor chyba przestał być dystrybutorem. Nie ma go już na stronie primexu.
  11. Z pewnością. To jeden z przykładów praktyki, którą serwuje się nam od podstawówki, czyli "co autor miał na myśli" ;) Choć w tym przypadku zdaje się ktoś przeanalizował podświadomość autora.
  12. [quote name='ulvhedinn']Nie? No popacz, a ja wiele razy, najczęściej zaraz potem padało "przeciez to tylko pies/kot/inne zwierzę".....[/QUOTE] No nie. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, w której padłyby pretensje o użycie słowa "umarł" w stosunku do psa/kota/konia. Prawdę mówiąc w ogóle nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek była świadkiem jakiejś werbalnej krytyki czyichś emocji związanych ze śmiercią ukochanego zwierzaka. Może raz coś w rodzaju usiłowania ustawienia proporcji na zasadzie - "przecież to nie dziecko ci zmarło", ale to raczej była próba pocieszenia - może i nieudolna ale w dobrej wierze i z ust osoby, która trochę bliskich już pochowała, więc - jak dla mnie - zupełnie zrozumiała i uzasadniona. W zasadzie zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, więc osobiście jestem w stanie zrozumieć takie "to tylko pies/kot". Ale to już nieco odbiega od tematu znaczenia słów w kierunku systemu wartości, a o tym już dużo było na dogomanii - z patyczakami wynoszonymi z pożaru przed ludźmi włącznie ;)
  13. No właśnie, czy wszystkie pudlowate tak się wciskają pod krzesła na kółkach? Bo mój z upodobaniem - i to wtedy, kiedy na nim siedzę. I potem boję się ruszyć, drgnąć nawet, żeby mu kółkiem czegoś nie najechać.
  14. [quote name='sleepingbyday']jeśli nie znaczy, to dlaczego używać słowa oznaczającego pogardę? nie rozumiem. [/QUOTE] Wg słowników określenie "zdechł" jest pogardliwe wyłącznie w stosunku do człowieka. W stosunku do zwierząt jest określeniem nienacechowanym emocjonalnie. Oczywiście masz rację w tym, że taka różnica bierze się z przyjętego dość powszechnie w naszej kulturze antropocentryzmu i uważania człowieka za byt wyższy niż zwierzęce. Jednak nie zmienia to faktu, że "zdechł" w odniesieniu do zwierzęcia jest słowem - z językowego punktu widzenia - zupełnie prawidłowym. Ergo - masa ludzi go używa nie mając pojęcia o tym, że istnieje anty-antropocentryczna nisza, której wtedy włącza się czerwone światło ;). Ludzie używając tego słowa najczęściej nic złego nie mają na myśli, a już na pewno nie pogardę. Jak w przytoczonym przeze mnie wyżej przykładzie akwarystycznym - "pomocy, moja rybcia zdycha!!" (powinno być: "usypia"?). Po prostu większość ludzi, która używa określenia "zdechł" w stosunku do zwierzęcia, nie odczuwa wewnętrznej potrzeby dorabiania do niego filozofii ani przeprowadzenia analizy semantycznej ;) Tak język polski wyraża się o zwierzętach. Można jakąś petycję. I Miodka skrzyknąć - może pomoże :)
  15. [quote name='sleepingbyday'] naprawdę, nie mogę oprzeć się przekonaniu, że to wszystko jest wyparciem. cóż takiego jest w człowieku, ze tak bardzo walczy o wyróżnienie swojej śmierci od śmierci zwierząt? [/QUOTE] A ktoś walczy? Bo ja się jeszcze nie spotkałam z pretensjami o używanie określenia "umiera" w stosunku do zwierzęcia. Wyłącznie w drugą stronę :p
  16. Ore_sama, a długo karmisz Orijenem? RC to zbożówka i po przejściu na karmę bezzbożową mogą przez jakiś czas pojawiać się skutki uboczne, niezależnie od jej marki.
  17. A co z tym śnięciem ryb? Ktoś wie, jaki jest źródłosłów tego określenia? Bo "zdechł" to zdaje się po prostu "bez tchu". W każdym razie potocznie to dość często ludzie mówią o sobie, że są "zdechli", gdy są zmęczeni - podobnie, jak mówi się "padł ze zmęczenia" - niekoniecznie dosłownie ;)
  18. filodendron

    Barf

    Dubin, wspomniałaś wcześniej, że suczka czeka na to, co je rodzina. A co to jest? Może to się da przystosować do dosmaczania psu jedzenia (mniej przypraw, bez soli itp.)? Mam niejadka - może nie takiego skrajnego, ale wybrzydzać potrafi, oj potrafi. Są okresy, kiedy karmię go gotowanym jedzeniem - mięso, podroby, warzywa ugotowane w nieosolonym rosole plus suplementy takie, jak przy barfie - olej z łososia, algi na przemian z pokrzywą, skorupki jajek.
  19. [quote name='LadyS'] Z drugiej strony - wiele osób mówiących, ze pies umarł, uczy go komendy "zdechł pies" - no to jak jest w końcu? A może po prostu jesteśmy hipokrytami?[/QUOTE] A-hahaha - fajne, fajne :D Mój pięknie robi "zdechł pies" :D A śnięte ryby - to jest wywyższenie czy poniżenie? (Skądinąd na forach akwarystycznych całkiem często pojawiają się rozpaczliwe apele - "pomocy, moja rybcia zdycha!!!" - więc ten negatywny ładunek nie jest aż tak negatywny i powszechnie przyjęty.)
  20. [quote name='marta.k9080'] cwaniara wyżera mielonkę,karmę zostawia ,lub łaskawie zjada nieco [/QUOTE] My też przechodziliśmy fazę dosmaczania karmy. Nie będzie to pocieszające, bo ostatecznie skończyło się fiaskiem, ale był okres gdy wchodziła sucha dosmaczana puszkami (konkretnie - animonda gran carno). Tylko trzeba było to zrobić tak sprytniej niż tylko pomieszać - trochę karmy z puszki rozrabiałam ciepłą wodą na taki sosik, tym sosikiem zalewałam karmę i zostawiałam na 10 minut, żeby chrupy trochę rozmiękły i nabrały aromatu puszkowego jedzenia. Potem jeszcze na chwilkę do mikrofali, bo ciepłe lepiej pachnie.
  21. filodendron

    Barf

    [quote name='Dubin'] A z tym weterynarzem dokładnie tak było. Odradzała BARF i zaproponowała jej zdaniem najlepszą karmę, więc zakupiliśmy u niej [B]Trovet z kaczką i z drugi królikiem[/B], to jest sucha karma.[/QUOTE] Noo, ale to i tak fajna wetka, że nie zasunęła royalem albo eukanubą. Trovet to niezła karma.
  22. Jeżeli te yorki/maltańczyki biegają bez smyczy, to w sumie rozsądne, że ktoś bierze je na ręce na widok innego psa. Choć lepsze byłoby wzięcie na smycz, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma ;)
  23. filodendron

    Barf

    Nie ma mnie na FB - córka jest, to jej podeślę link. Ale przynajmniej pochwalę prezentację - bardzo ładna :)
  24. [quote name='panbazyl'] no chyba, że gdzieś w okolicy schronisk czy innych wiat przy których są kosze - wtedy wiadomo - pakowanie i sprzątanie bez gadania)[/QUOTE] To też jest dyskusyjne - nawet jak kosze są przy schronisku (na ogół są), to ktoś ich zawartość musi zwozić na dół. Nawet jeśli da się dojechać do takiego schroniska, to niekiedy śmieci zwożone są raz na miesiąc. Generalnie śmieci to jest problem dla prowadzących schroniska. Wystarczy zagadnąć, żeby usłyszeć narzekania. Przede wszystkim na to, że śmieci jest kilkakrotnie więcej niż wynikałoby ze sprzedaży towarów w schronisku. Oczywiście to i tak lepiej niż porzucanie śmieci na szlaku, ale jest jakaś ironia w tym, że ludzie potrafią targać w plecaku pełne puszki piwa, a jak tylko je opróżnią to śmieć podrzucą w schronisku, choć waży teraz wielokrotnie mniej :) Także nie wiem, jak prowadzący schroniska zapatrują się na ewentualne psie kupy w koszach, nawet te zapakowane ;)
  25. [quote name='panbazyl']z miejskiej komunikacji w Krakowie (jechalam z labkiem i małym ogarem) - facet pokazuje na ogara i mówi, aaa - to amstaf, tak? nie, to ogar. A - amstaf ......[/QUOTE] To po co pytał, jak wiedział, że to przecie amstaf? :D
×
×
  • Create New...