-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Kraków jest piękny. Studiowałam tam przez rok a później jakoś tak przestałam jeździć. Dobrze wiedzieć, że można bez problemu chodzić z psem, bo już się tak wybieramy i wybieramy, a jakoś z powodu psa wciąż mamy opory. I po rynku też można pochodzić z psiakiem?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='a_niusia']sa tez debile, ktorzy psikaja w psy gazem, bo psy kolo nich po prostu przechodza nawet nie zaszczycajac cymbala spojrzeniem. powaznie-bylam swiadkiem takiej sytuacji.[/QUOTE] No właśnie - to już lepiej, jak ktoś szczerze powie, że ma taki zamiar :) W odwrotną stronę przypomniała mi się sytuacja sprzed paru lat - szliśmy z mężem i przyatakował nas średni piesek takiej babulinki o lasce, bez smyczy oczywiście. Piesek zajadle rzucał się do nogawek męża, a mąż się tak troszkę miotał machając nogami, ale jednak oszczędzając psa. A babulinka stała obok, oparta dwiema rękami na tej swojej lasce, i kiwając głową, zupełnie ignorując zachowanie psa, spokojnie perorowała - pan to dobry człowiek, pan by psa nie kopnął, od razu widać, że by pan nie potrafił :D -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS']Ja mam biednego, lonżowanego pieska, wiec nie ma takiej szansy :diabloti:[/QUOTE] Biedny piesek :) :) Ja czasem puszczam - dwa razy w ciągu swojego 6-letniego życia wyciął mi numer z podbiegnięciem do obcej osoby, w którym nie zdążyłam odpowiednio szybko zareagować. W obu przypadkach szedł z wiatrem i chyba był przekonany, że nadchodząca osoba to moja córka (a przynajmniej chciał to potwierdzić nosem i dlatego podszedł). Pięć lat temu to była dziewczyneczka w identycznym jak mojej córki różowym płaszczyku, a jakoś miesiąc albo dwa temu schludny "metal" w glanach - chyba nawet tej samej firmy, co córcine glany. Rety, jak ten czas leci :D I gdzie te różowe płaszczyki? :D No i raz mi się zdarzyło, że wyrwał mi smycz z ręki - jakoś tak słabo trzymałam, on zobaczył sukę, a ja nie. Na szczęście sucz była bezproblemowa i nie udzielono mi reprymendy ani nie potraktowano psa gazem :) Rysia88, ale przecież nie potraktowała psa gazem, tylko uprzedziła, że potraktuje jeśli podejdzie. Ludzie noszą gaz i używają go - nie poradzisz na to nawet jak zapłacisz podatek podwojnie :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A ja tam wolę wiedzieć, bo raz na "chiński rok" lubi się coś wymknąć spod kontroli :) -
[quote name='marta.k9080'] [COLOR=#000000][B] Nie wiem ile jej dać dziennie mięsa.[/B][/COLOR] [/QUOTE] Teichmann przyjmuje dla młodego psa zapotrzebowanie 9 gram białka na każdy kilogram masy ciała dziennie oraz 2,6 grama tłuszczu. Zawartość białka w poszczególnych gatunkach mięsa, podrobów, ryb, serów czy jajka łatwo wygooglać. Mięso (surowe) średnio ma ok. 18% białka. Białko z mięsa trzeba zsumować z białkiem z jaj i przetworów mlecznych, bo to też dobre ich źródła. Z wetem warto omówić suplementację wapnia oraz ewentualny dodatek na stawy.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Spójrzcie na to od strony praktycznej ;) W miejscach spacerowych chodzi kobieta z gazem na psy. Ma problem - jakąś traumę za sobą albo po prostu organicznie nienawidzi psów tak, jak niektórzy pająków. Używa tego gazu, gdy podbiegają do niej psy bez smyczy i zagadnięta przez właściciela psa, który chwilę wcześniej bez tej smyczy biegał - szczerze o tym informuje - trzeba uważać, bo jak pies podbiegnie, to "psiuk". To wszystko. Wolelibyście nie wiedzieć? :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='a_niusia'] widzac rowery zlazly z drogi, a moja siora zlapala psa za obroze. jej pies nie goni rowerow, ma je w dupie. ale zrobila to, bo tak jest kulturalnie-rowerzysci mogli sie bac psa. a co na to baba na rowerze? zatrzymala sie, zlazla z roweru i zaczela drzec morde na moja siore i tupac na jej psa oraz tez cos wykrzykiwac o gazie w spreju i strazy miejskiej. czym to mozna wyjasnic? strachem przed psem? czy moze po prostu chamstwem lub glupota?[/QUOTE] To już jest chamstwo :) Natomiast, jak ktoś zaczyna tekstem "proszę się nie bać" a ktoś inny odpowiada "nie boję się, bo mam gaz" - to jest to informacja ostrzegająca :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Może gdzieś szła i było jej po drodze. Może była tam wcześniej i wydawało jej się, że czegoś zapomniała. Może po prostu przechodziła i cierpi na stupor dopadający ją na widok luzem biegającego dużego psa. Może. Po prostu lepiej, że ostrzegła, bo gdyby tak jednak zdarzyło się, że pies by podbiegł i dostał gazem, to byłoby - summa summarum - gorzej dla psa :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Rysia88'] Tosiek troszkę zbystrzał - popatrzył na nią i dalej sobie biegał <naokoło mnie!> przypadkiem odwróciłam głowę patrzę kobieta sztywna stoi... bawimy się z psem dalej... znowu zerkam stoi jak zahipnotyzowana - pies totalna olewka - nie istniała dla niego... domyśliłam się, że owa Pani boi się Tośka, ok zgarnęłam go za obroże, zapięłam smycz, usadziłam i mówię do niej, żeby się nie bała... a ona do mnie : "proszę pani! ja się nie boję bo ja mam gaz łzawiący, pies tylko do mnie podbiega a ja go psiuk! także niech pani uważa na tego swojego pieska...!" przeżyłam szok. Powiedziałam jej, żeby lepiej uważała na siebie bo nie ręczę za samą siebie... nie rozumiem takich ludzi [/QUOTE] A ja rozumiem takich ludzi. Pani nie chce, żeby podbiegały do niej psy i ostrzega, co zrobi, jeśli tak się zdarzy. Ona nie wie, że Twój pies nie podbiegnie, teoretycznie może podbiec, skoro biega bez smyczy - więc Cię uprzedza. Przynajmniej masz jasność sytuacji. -
[quote name='ajeczka']Z tymi jagodami to jest ubaw, bo wczoraj zbierałam i Rino podpatrzył i zaczął robić to samo, ale do brzucha. Układał się w krzakach i skubał. Jak mieliśmy dobermana potrafił jeść agrest idealnie omijając kolce. Wybierał tylko dojrzały.[/QUOTE] A mój się kolców boi :) Lubi maliny i jeżyny, ale staje przy krzaku, kręci się, spogląda na człowieka znacząco i trzeba mu pozrywać. Z jagodami jest bardziej samodzielny. Mąż się zlitował i wrzucił :bigcool: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=KIrALNwCEZA&feature=youtu.be[/URL]
-
[quote name='betty_labrador']nic trudnego tyranozaurze rexie :cool3: zarejestrować sie na youtubie i wgrać video :cool1:[/QUOTE] No widzisz, już prosiłam córkę, ale czy nastolatki mają czas dla rodziców? :D W każdym razie filmik znalazłam - a to już coś biorąc pod uwagę zawartość dysków :)
-
[quote name='betty_labrador'] Zapodaj filmik jak mozesz :) [/QUOTE] Qrczę, nie jestem zarejestrowana na żadnym portalu, który umożliwia udostępnienie filmu - taki ze mnie dinozaur :D Może czas to zmienić :D
-
[quote name='betty_labrador']Tizzy husky zbierala z krzaków jagody sobie do pyszczka :D z bablowcem być może :P[/QUOTE] To tak jak mój. Nawet mam filmik skręcony, bo tak fajnie te krzaki obierał z jagód. Może i z bąblowcem, kto wie - ale jak się idzie przez obfitą jagodzinę, to ciężko z psem dyskutować :) Z drugiej strony jagody same w sobie są dość skutecznym naturalnym środkiem odrobaczającym.
-
W mieście picie z kałuży to chyba pewne robale, przynajmniej w takim zapsionym, jak moje. Z jednej strony zasr*** górka, z drugiej strony zasr*** górka a dołem chodnik, na którym zbierają się kałuże. A pod oknem mam mały placyk z piaskownicą i tabliczką z zakazem wstępu dla psów. I co z tego, jak od rana do wieczora harcują tam bezdomne koty (i "domne" czasem też) - robią sobie przerwę w tych harcach wtedy, gdy przychodzą mamusie z dzieciaczkami. Może byłoby lepiej, gdyby tej tablicy nie było - może mamusiom uruchomiłaby się wyobraźnia, a tak czują się bezpieczne.
-
[quote name='daguerrotype']Obawiam się, że mój mąż aż tak mnie nie kocha, żeby mnie za granicę po psa wozić :mad:[/QUOTE] Ale czasem za granicę jest bliżej niż na drugi koniec Polski, a hodowli pudli faktycznie jest mało. Poza tym kiedyś dostałam propozycję od hodowcy, że mi dowiezie psa do granicy (tyle że ja akurat nie zamierzałam kupować ;)) - trzeba pytać i rozglądać się (i odkładać kaskę ;) ;))
-
[quote name='veronika7777'] Marzę o tym ,aby wiele osób przejrzało na oczy i nie dorabiało sobie ideologii i nie bawiło się w tytułomanię pisząc o sobie "professional handler" , bo to uderza w osoby, które naprawdę sie tym profesjonalnie zajmują od wielu,wielu lat. [/QUOTE] Przepraszam, że się czepnę, ale jak ma uderzać w osoby, które są tak profesjonalne, że nawet nie muszą się ogłaszać a większości propozycji odmawiają, bo nie mają czasu? :) Z mojego doświadczenia wynika, że takie osoby nawet nie oglądają się za siebie i w dół, bo nie muszą - i to niezależnie od branży, choć najbardziej nasuwa mi się na myśl medycyna :D
-
[quote name='daguerrotype']Część hodowców znam z pudlowego forum (na którym nawet wygraliśmy konkurs na zdjęcie roku 2011 i w honorowym miejscu zawisł na miesiąc mój kundel ;) ), [B]ale jest bardzo mało miotów w PL.[/B][/QUOTE] Można próbować Litwę obczaić.
-
No masz! Czemu weci takich rzeczy nie mówią? Oglądałam jak goopia z każdej strony :/
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='magdabroy']Moja Tora podjada słoninę ;) Nawet dziś mieliłam mięso i słonine na kiełbasę, to psu się porcyjka dostała :) A czasem jak piekę boczek, to skórę, którą z niego odcinam, też daję Torze ;)[/QUOTE] Kromka razowego chleba ze smalcem to jest to, o co żebrze mój pies w knajpie "chłopskiej" (podają na przystawkę). :D
-
A tu prawie ogar ;) [URL]http://pasmanteryjka.com/aplikacje/75-piesek-w-zolte-laty-termo.html[/URL]
-
A taką tasiemkę masz? :) [URL]http://www.swiathaftu.pl/Tasma_ozdobna_pieski.12929.html[/URL]
-
Takie gazety to spoko - bierze się miotłę i po krzyku :) Pies sąsiadki pod jej nieobecność wydłubał z półki półtoralitrową butelkę oleju. I tak sobie ją dziurawił po kolei na dywanie, na kanapie, na fotelu...