-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Poszło na pw :)
-
[quote name='Stevie Rae']Mam do Was pytanie - za niedługo spodziewam się odwiedzin znajomej weganki. Na internecie jest tego sporo, ale macie jakieś polecane przepisy na smaczny, wegański obiad? Chciałabym coś sprawdzonego :)[/QUOTE] Jeśli znajoma lubi kuchnię chińską, to mogę na pw wysłać przepis na warzywa chop-suey. Typowo chińskie, czyli chrupkie, imbirowe, ostre, o orzechowym posmaku dzięki olejowi sezamowemu. Pyszne z ryżem basmati. Jeszcze pyszniejsze z ryżem smażonym z rodzynkami i szczypiorkiem.
-
O jałowcach myślę - jakichś płożących. Kiedy sadzi się iglaki - we wrześniu można?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
No i nie bierz tu malucha na ręce na widok dużego niezasmyczowanego psa :shake: A potem psiarze się dziwią, że małe pieski słabo zsocjalizowane. -
Super ta opuncja. Ale ja mam niestety dwie lewe ręce do roślinek (tylko akwariowe mi wychodzą jako tako ;)) Szukam na równikowy balkon czegoś, co by tam po prostu rosło. Bez szczególnych interwencji (gazony są spore, po sąsiedzku ludzie mają jakieś iglaki tam posadzone, ale nasz to jest jak w "samo południe" - tylko tych kulistych krzewów, co się po prerii kulają w westernach, brakuje :))
-
A takie kaktusy rosłyby w gazonach na balkonie? Mam tak nasłoneczniony balkon, że normalnie - preria. Co się dzieje z tymi kaktusami zimą?
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
filodendron replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']Syn czy córka tu nie ma różnicy , moja siostra ma córke i do ponad roku wstawala do niej co pol godziny a rano do pracy :roll: [/QUOTE] Jak mawiał nasz pediatra gdy marudziliśmy - "nocne życie jest piękne" :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
filodendron replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']To chyba te chlopaki tak maja :evil_lol:[/QUOTE] Nie, bo ja mam córkę a przerabiałam to samo. Jak tylko cyc wypadał z gęby, to ryk. Zdążyła zrobić awanturę nawet przy przekładaniu od jednej do drugiej piersi - ta jedna chwila wystarczyła, żeby wszcząć alarm - ratunku, zostałam sama! Jak mąż wychodził do pracy, to zostawiał mi zrobione kanapki, bo na początku nie dało się nawet chleba ukroić. Potem radziłam sobie nosząc ją w nosidełku - chust jeszcze wtedy nie było, tzn. nie były popularyzowane. Ale to mija, Magda - spokojnie, dasz radę :) -
[quote name='mychaaaaa'] Suka wyrosła jak wyrosła - poprawnie, nie jest jakoś specjalnie wybitna pod kątem wystaw. [/QUOTE] Co nie zmienia faktu, że nadal jest suką z tej konkretnej hodowli. Skoro nie przynosi chluby - trudno. Podobno to oczywista oczywistość, że nie każde szczenię to potencjalny interchampion. Wystawy są po to, żeby porównywać i wybierać najlepszych. Podobno ;) Pomijając fakt, że najpierw musiała wyróść, żeby się okazało na bank, że wybitna nie jest. Kiedy sprzedaje się 8-tygodniowe szczenię można się pomylić, nawet mając duże doświadczenie. Logiczny byłby zapis w umowie, że decyzję o wystawianiu psa nabywca podejmie po konsultacji z hodowcą - to tak. Ale to nie to samo, co sprzedanie psa bez wad w chwili sprzedaży i zagwarantowanie sobie w umowie, że nigdy wystawiany nie będzie.
-
Szczeniak spaniela angielskiego i nie typowe ataki złości...
filodendron replied to TrefnaPanna92's topic in Agresja
Tak całkiem poza wszystkim, to są psy niepieszczotliwe. Mój jest mało łasy na pieszczoty - musi być super wyluzowany, trochę zmęczony ale zrelaksowany, żeby mieć na nie ochotę. Nigdy mizianie nie było i nie będzie motywacją dla niego do czegokolwiek. Wręcz przeciwnie - im bardziej jest w stanie "stand by" tym bardziej niechętnie znosi pieszczoty. To jest pies bezproblemowy, więc nie ma porównania z opisywaną tu sytuacją, ale ja i tak nie narzucam mu się z pieszczotami. Wręcz przeciwnie - nawet jak on ma nastrój, to głasnę raz, drugi i zostawiam z niedosytem. W pewnym sensie szanuję jego wybór - nie przepada za głaskami, nie znosi brania na ręce, na łóżko wejdzie, jak mu chłodno, ale jak nie - to śpi sam. Nie uważam, że to psuje nasze relacje - uważam, że dogadujemy się całkiem dobrze. Jak wspomniałam, jest to pies nieproblemowy i w dodatku z "miękkim pyskiem" (w zabawie łapie za ręce niezwykle delikatnie, wręcz z oporami), więc ja się tu z żadnymi radami nie wychylam - zwracam jedynie uwagę na to, że pieszczoty psiaka czy jego spanie w łóżku nie powinny być priorytetem. A w Waszej sytuacji wręcz przeciwnie, są przeszkodą - wydaje mi się, że Beatrx ma tu w pełni rację - mizianiem to Wy go nie wychowacie. -
[quote name='AnIeLa']A jeśli pies w domu jest jeden?[/QUOTE] To wolna droga ;) Mam jednego psa i w mieszkaniu nie nosi obroży. Jak pomieszkujemy w domu z ogródkiem to już tak - ze wzgl. na adresówkę.
-
[quote name='Aleksandrossa']Hmm... My kupiliśmy peta, w pełni ,,sprawnego" i tylko w umowie mamy zapis że niewystawowy. Czyli na upartego dałoby się go wystawiać bo w metryce nic nie ma? Wiem że byłoby to niezgodne z umową ale tak teoretycznie możliwe?[/QUOTE] A może mi ktoś wytłumaczyć, co hodowca ma na celu sprzedając szczenię hipotetycznie rokujące wystawowo (bez widocznych wad w chwili sprzedaży, czyli w sytuacji, gdy wszystko jeszcze jest możliwe, pies nie musi ale może wyrosnąć na pięknego przedstawiciela swojej rasy) z zastrzeżeniem, że nie będzie wystawiane?
-
[quote name='panbazyl'] na żywo dużo ładniejsze kolory, ale na zdjęciach zawsze inaczej - no i przez ekran też różnie to widać, zależy od rozdzielczości. [/QUOTE] Ja widzę łososiowo-ceglasto-bordowe :) Bardzo ładne :)
-
[quote name='Jagusienka_87'] Właściwie to ja się zastanawiam czy aż tak muszę się jeszcze liczyć z jej zdaniem skoro już jestem pełnoletnia i zarabiam swoje pieniądze? Przecież by nie wzięła i nie oddałaby psa, gdybym już go do domu przyprowadziła bez jej wiedzy - tak mi się przynajmniej wydaje. Wolałabym "po dobroci" załatwić sprawę, bo chcę możliwie jak najdłużej żyć w zgodzie z rodzicami. Jednak jeśli się nie da, to chyba pomyślę nad bardziej drastycznymi środkami. W końcu rodzice nie powinni być przeszkodą w realizacji marzeń swojej córki :) [/QUOTE] Przyznam się bez bicia, że moja pierwsza myśl była taka, że po przeczytaniu takiego postu mojej córki, zaczęłabym pakować jej walizki. Po ochłonięciu proponuję poprosić mamę, aby rozwinęła swoje "bo nie". Na pewno ma jakieś powody, dla których nie chce psa w SWOIM domu. Może nie chce tej sierści, bo jest pedantką. Może nie chce szczeniaka (sikanie, gryzienie, demolka). Może obawia się, ze na nią spadnie ciężar opieki nad psem albo że dostaną go "w spadku", gdy wyprowadzisz się "na swoje". Może po prostu nie lubi psów. Niektóre argumenty nadają się do próby powalczenia (obietnica sprzątania, kupienia odkurzacza/pralki czyszczących z sierści, urlop na czas nauki czystości szczeniaka), inne nie - bo jeśli ktoś nie chce mieszkać z psem, to zwyczajnie nie wolno go do tego zmuszać, bo ostatecznie zemści się to na psie. Jeśli wstawisz jej do domu psa na siłę, to ryzykujesz, że psu się za to dostanie - w ten czy inny sposób. Oczywiście jest możliwość, że mama "zakocha się" w szczeniaku i problem pryśnie jak bańka mydlana, ale jeśli postawisz ją przed faktem dokonanym, ta możliwość - moim zdaniem - się minimalizuje. Rozmawiaj z nią - coś musi być na rzeczy. Jak się nie uda - wyprowadź się i u siebie realizuj swoje marzenia. Jesteś dorosła.
-
Gryf ma rację - pies nie potrzebuje cukru. Jak się teraz przyzwyczai do słodkich smaków, to potem nie będzie chciał jeść naturalnych jogurtów czy kefirów, a to cenne dodatki w diecie. Prawdę mówiąc - znacznie cenniejsze niż serki. Myślę, że 2,5 miesięczny szczeniak powinien jeszcze dostawać 4 posiłki dziennie - do końca trzeciego miesiąca co najmniej, a może i dłużej, szczególnie, że to mała rasa, to i żołądek malutki.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
filodendron replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='panbazyl'] a mowiłam kilka stron temu - naturalny poród :) Poboli w trakcie a potem sie praktycznie zaraz śmiga co prawda jak zombi po stosunku, ale na własnych nogach :)[/QUOTE] Też różnie bywa ;) Trzeba się cieszyć, że wszystko gładko poszło - rana poboli, zagoi się i będzie ok. A ze zdjęć widać, że dzieciaczek niewymęczony porodem, gładka i śliczna buźka :) Piękny synek :) -
[quote name='dog193'][FONT=Verdana] Szczerze mówiąc,czytając twoje posty i twój stosunek do świata, to ja bym cię zapięła w kaftan bezpieczeństwa. [/FONT] Nie trzeba ;) Krowa, która dużo ryczy... i tak dalej ;)
-
Sachma, ten test kliszowy dziewczyny opisywały parę razy - chyba w wątku Kiki też był. Bierze się kawałek wywołanej kliszy (np. ze starego zdjęcia rtg) i wkłada do psiej kupy. Jeśli po nocy emulsja jest strawiona, to znaczy, że enzymy są i działają, a jak zdjęcie jest nieruszone, to znaczy, że coś nie halo z trzustką. Taka "domowa robótka". Ja nie wiem, na ile to jest skuteczne, ale spotkałam się z tym w paru wątkach z pwp. Nie pamiętam szczegółów, trzeba by dziewczyn popytać - może na pudlowym wątku komuś się przypomni. Badania oczywiście swoją drogą, bez tego się nic na pewno powiedzieć nie da, ale z tego, co dziewczyny pisały, test "kliszowy" może trochę wskazać kierunek dalszych badań.
-
[quote name='piroman1']Niepotrzebne te złosliwosci Kirinna , zachowaj klasę i dyskutuj kulturalnie ,albo sie wyłącz. [/QUOTE] :roflt:(i dziesięć znaków)
-
O rety, coś Was ostatnio nie rozpieszczają psiaki. Morfologia jest konieczna, trzustka też - może zróbcie chociaż ten forumowy test "kliszowy" na początek? Niedawno czytałam o psie, który zapadł na takie drgawki z powodu drastycznie obniżonego poziomu wapnia. Wygląda na to, że on słabo przyswaja. Może trzeba mu naturalniejszego jedzenia, nie karmy? Niektóre psy z definicji słabo przyswajają składniki suchych karm. Jeśli chodzi o witaminy, to na krakvecie bardzo chwalą Beaphar Top 10 - osobiście nie stosowałam, ale ma dużo dobrych opinii.
-
[quote name='piroman1']Buddyzm to filozofia , bałwanku[/QUOTE] Która promuje?...
-
Buddyzm to sekta, hmm... Spora ta sekta. Trzeba się brać za budowanie "domów wariatów", bo grozi nam ewidentny deficyt, gdy ta normalność już powróci...
-
[quote name='Dubin']No więc co do mojego psa niejadka z raczej niedowagą. Przystosowanie jedzenia. Robiłam normalne, smaczne schabowe z panierką ale bez przypraw, zupki np. pomidorową ze świeżych, przetartych pomidorów, bardzo gęstą, treściwą, do tego makaron. Sałatki - dwa rodzaje jej ulubionej szynki - polędwica i indycza cięta w paski, tarte warzywa, ser, ananas. Druga sałatka dla psa to ryż z kurczakiem i orzechy polane jogurtem. Rodzina też to wszystko jadła. :eviltong: Pies aż wylizywał. Przekąski takie jak chleb maczany w odrobinie oliwy z oliwek. Upiekłam też ciasteczka zbożowe z płatkami owsianymi, otrębami, dynią i słonecznikiem. No i warunek jaki nam dał pies - codziennie coś innego. [/QUOTE] Adoptujesz mnie? :cool3:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
filodendron replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']Teoś nie odkleja się od mamusi :D[/QUOTE] I prawidłowo. Tak ma być :) Trzymajcie się ciepło, dużo zdrówka życzę i przespanych nocy :)