-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='ulvhedinn']Po raz pewnie tysiąc pięćdziesiąty enty powtórzę się- NIE MA psów "bezpiecznych". Owszem, niektóre rasy mają większe możliwości, niektóre psy mają silniejsze popędy- ale nawet najmniejszy, ozdobny piesek może w konkretnych okolicznościach stanowić zagrożenie czy to dla innego psa, dla dziecka, a już stosunkowo niewielki pies - dla dorosłego. [/QUOTE] Ale jest jeszcze coś takiego jak statystyka. Jak często zdarza się, że atak małego pieska kończy się założeniem kilkudziesięciu szwów albo rekonstrukcją nosa? Jak długo i w jakich warunkach musi trwać atak małego pieska, żeby rozległe szycie było konieczne? Leży ktoś nieprzytomny, yorczek się nad nim pastwi i w pobliżu nie ma nikogo, kto by go strzepnął z ofiary - no chyba niezbyt często :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='badmasi'] Pani Lidia obecnie hoduje cziłki ;)[/QUOTE] Bardzo symboliczne :D -
Tylko z tymi ziółkami to trzeba ostrożnie. Nie wszystko to, co dobre dla ludzi, dobre jest i dla psów. Mało jest literatury dot. zastosowania ziół u zwierząt - jeśli chodzi o zwierzaki roślinożerne, pasące się, to jeszcze jeszcze, ale drapieżnik/kot/pies to trochę inna bajka. Inaczej reagują na olejki eteryczne zawarte w niektórych ziołach. Taki np. wspomniany wrotycz stosowany wewnętrznie to w zasadzie trucizna (zależy od dawki) - niestety jest toksyczny nie tylko dla pasożytów, dla ich nosiciela w pewnym stopniu także. Kiedyś używano go do wywoływania poronień. Zawiera tujon - tak jak i piołun - kiedyś robiono z tego absynt - ten wiecie, "zielona wróżka" i te rzeczy ;)
-
Ja bym jednak próbowała operować - tylko, jak Gryf wspomniała - w jakiejś lepszej klinice, gdzie dobiorą narkozę (pewnie wziewna bezpieczniejsza). Pakować w staruszka chemię, męczyć cewnikowaniem pewnie sensu nie ma. Ale uśpić bez walki też chyba za wcześnie, skoro pies nie sprawia wrażenia, jakby cierpiał. Oczywiście jest spore ryzyko, że pies nie przeżyje operacji - ale czy to aż taka różnica, czy nie wybudzi się z narkozy czy zostanie uśpiony? Jeśli ma mocne serce, to może się wybudzi. Bo ja to rozumiem tak, że nie zdiagnozowano raka prostaty, tylko przerost, a guz jest na jądrze. I że chodzi o to, aby te jądra wyciąć, co być może spowoduje obkurczenie się prostaty (skoro była poprawa po żeńskich hormonach...) No ale nie jestem na Twoim miejscu - trudno doradzać.
-
A czy wszystko, co robimy dla przyjemności, musi mieć sens? :) Psu to przecież nie szkodzi - w sensie farbowanie, bo rozjaśnianie już tak.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='badmasi'] Znam hodowczynię, która jako pierwsza wprowadziła asty do Polski. Powiedziała, że gdyby wiedziała co się stanie z tą rasą w Polsce to nigdy by tego nie zrobiła. [/QUOTE] Ona to nawet opublikowała w jakimś wywiadzie. "Rozbawiło" mnie wtedy, że te refleksje pojawiły się nie po tym, gdy asty stały się ulubioną rasą panów z Wołomina i Pruszkowa ale wtedy, gdy rasa masowo zawitała wśród bardziej szeregowych "żołnierzy". Takie praktyczne podejście :) Sprawdza się do dziś - najpierw widzę asta, potem patrzę na właściciela i w 8 na 10 przypadków jest to młody człowiek o charakterystycznym wyglądzie :) -
[quote name='Bratka.a10']Pies nie patrzy na to jak wygląda, więc po co farbować? [/QUOTE] Dla fanu :ylsuper:
-
[quote name='Rosiczka']A która Enova jest bez zbożowa?[/QUOTE] Enova Breeders Bag Grain-free ale widzę tylko opakowania po 20 kg i trochę zastanawia mnie stosunkowo niska cena tej karmy (jak na bezzbożówkę). Też się rozglądam, ale potrzebne mi zdecydowanie mniejsze opakowania, bo to tylko do wyjątkowych okazji typu wyjazd. Zwykle używałam Orijen i bardzo dobrze się sprawdzał, ale ostatnie opakowanie było jakieś inne, bo pies zaczął się drapać.
-
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='karolina_karolowska']Setki ludzi takich jak Ty mówiło, że nigdy nie krył i kryć nie będzie a potem dziwnym trafem jednak się krycie zdarzało. I tez każdy mówił "mój nie będzie". To skąd pod płotem moich teściów 5 różnego rodzaju piesków które wytrwale w słońcu i deszczu czekają na obiekt chcicy?[/QUOTE] Nie wiem, skąd - ale na pewno nie ma tam mojego psa. My mieszkamy w bloku, a na spacerach używamy smyczy. -
[quote name='motyleqq']ja tego nie rozumiem. co tym ludziom robi za różnicę, w czyjej paszczy znajdzie się mięso od nich?[/QUOTE] Może się boją, że po sąsiedzku będą mieli agresywną bestię skarmianą surowym mięchem ;)
-
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='karolina_karolowska']chcę tylko zaznaczyć, że na obecną chwilę, przy takiej a nie innej sytuacji w Polsce [B]konieczne jest kastrowanie wszystkiego co ma cztery łapy, ogon, szczeka i nie ma uprawnień[/B][/QUOTE] Mój pies nigdy nie krył i nigdy nie będzie, bo nie jest rasowy - ergo: nie ma uprawnień. Nie wyje, nie sprawia problemów. Dlaczego chcesz mi wyciąć zdrowego psa?? :diabloti: Kto mi zapłaci za leczenie, jeśli pojawią się jakieś komplikacje związane z zabiegiem lub zmienioną po nim gospodarką hormonalną? Mało to było na dogo psów z posterylkowymi problemami z tarczycą? -
[quote name='LadyS'] Edit: Doczytałam, ze papillon - ja pewnie na Twoim miejscu, gdybym nie znalazła żadnego juniora bez kurczaka, dawałabym dorosłą, odpowiednio dopasowaną, w tym wieku i u psa tej wielkosci nie będzie to miało większego znaczenia - moim zdaniem i zdaniem mojego weta ;)[/QUOTE] Wydaje mi się to słuszne. Taki mały piesek w wieku 8 miesiecy to już prawie dorosły pies. Przyjmuje się orientacyjnie, że psy do 10 kg wagi docelowej osiągają dorosłość w wieku 12 miesięcy. A papillon waży pewnie połowę z tego?
-
Ja wyłącznie surowe.
-
[quote name='evel'] Przeciwrobalowo podobno działa dynia :)[/QUOTE] Zgadza się - właśnie nasiona. Nie "wypędzają" robaków tylko działają porażająco na ich układ nerwowy - to działanie kukurbicyny. Ona nie wchłania się z przewodu pokarmowego człowieka, więc nie jest szkodliwa - dla człowieka. Nie wiem, jak u psów. I jeszcze czarne jagody - na czczo.
-
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='evel']Nie chce mi się wierzyć, że ktoś, kto kończy doktorat, posługuje się takim językiem i całkowicie ignoruje poprawność językową (interpunkcja chociażby) :roll:[/QUOTE] Uwierz - takie idą czasy ;) Ale zasadniczo, to się zgadzam - też nie jestem za tym, żeby mi ktoś narzucał kastrację i mam psa niewyciachanego. Nie mam z tym problemów. Gdyby wył, nie jadł, nie pił z powodu cieczki u suki sąsiadów, to pewnie bym ciachnęła. -
[quote name='Beatrx']czyli ten pies został wykastrowany specjalnie? fundacja wiedziała, ze jest wykorzystywany do pseudo i dlatego ciachnęła tego psa?[/QUOTE] Osobiście tak właśnie myślę o tej sprawie. Mieli dobre chęci, bo interes się najwyraźniej rozkręcał (krycie, szczeniaki) - widać nie spodziewali się takiej reakcji.
-
Brit care salmon & potato ma w składzie tłuszcz drobiowy - pewnie z kurczaka też. Nutra gold salmon & potato nie ma składników drobiowych, ale ma jaja. Można się przyjrzeć karmie Trovet
-
No bardzo indywidualna. Ja mogę czesać nawet brudnego psa, a przy strzyżeniu wykąpanego i czyściutkiego mam silne objawy - bez zyrtecu nawet się za to nie zabieram. I bądź tu mądry :niewiem:
-
[quote name='evel']Codzienne to nie wiem, ale ja kąpię sukę wtedy, kiedy zaczyna się robić brudna w moim odczuciu - średnie raz na miesiąc - dwa, wraz z kąpielą spłukiwane są wszelkie pyłki i inne syfki, z którymi pies ma do czynienia codziennie. Do tego regularne szczotkowanie i od czasu do czasu spłukiwanie samą wodą i da się żyć nawet z alergią i to nie tylko na psy ;)[/QUOTE] Przy silnej alergii (obojętne czy to na naskórek czy na pyłki, roztocza, które na psie osiadają) wyszczotkowanie psa bez uprzedniej kąpieli jest niemożliwe. Moja znajoma miała fazę takiego zaostrzenia objawów astmy, że niestety pies musiał zaliczać codzienne kąpiele. Tylko jeden, krótkowłosy. Drugi, nieliniejący - nie. Różnie bywa.
-
[quote name='Jara'] Natomiast nie rozumiem co daj codzienne kąpanie psa kiedy ktoś jest alergikiem (na psa?)? Bo to nie sierść, a ślina, skóra, mocz uczula.[/QUOTE] Najczęściej uczula naskórek. Chodzi o to, żeby na bieżąco pozbywać się złuszczonego naskórka (wyschniętej śliny czy innych wydzielin też), którego drobinki fruwają wraz z wypadającą sierścią, osiadają na dłoniach przy głaskaniu, na tapicerkach, dywanach itp.
-
[quote name='Beatrx']Fundacja wykastrowała wytatuowanego i zachipowanego psa bez szukania jego właściciela i dziwi się, ze jest na nią nagonka? co z tego, ze pies był brudny, takich rzeczy się po prostu nie robi. trzeba było skontaktować się przynajmniej z hodowcą jak chip był niezarejestrowany, a nie ciachać jak leci:roll:[/QUOTE] Z podlinkowanego forum AwP wynika, że skontaktowali się po fakcie i że hodowca się nie zmartwił. Trudno, żeby się zmartwił, skoro pies był wykorzystywany w pseudo. No ale to nie rozwiązuje sprawy, która jest lekko zamataczona. Są tam też skany z orzeczeń lekarskich - ten rtg wykonany był w premedykacji. Czyli - jeśli dobrze z tego wnioskuję - narkoza została podana w celu wykastrowania tylko i wyłącznie (bo przecież premedykacja a narkoza to różne rzeczy). Złamanie jest stare i nie wymagało natychmiastowej interwencji. Myślę, że znali tego psa, być może wielokrotnie uciekał, używany był w pseudo - no i chcieli dobrze. A wyszło jak wyszło.
-
O właśnie - kiszona kapusta! I ogórki :) Mam po sąsiedzku czarnego pekińczyka karmionego po domowemu (trochę gotowane, trochę surowe). Już staruszek, ale w ogóle nie wygląda - troszkę siwizny na pyszczku, żywy, wesoły. Kiedyś wspólnie spacerowaliśmy i właścicielka opowiadała, jak się rozchorował - jakiś wirus a potem nawracające biegunki i to takie, że trzeba było w nocy latać na spacer. Oczywiście wet leczył go karmą weterynaryjną, Royalem, a jakże, i sprawa ciągnęła się i ciągnęła bez poprawy. Był akurat sezon na ogórki małosolne i pekińczyk okrutnie o nie żebrał. No ale - wiadomo - brzuszek nie teges, więc bez szaleństw. Ale tak strasznie żebrał, tak chodził, tak prosił, że w końcu machnęła ręką - a masz, i się najedz :) Nic się nie stało, więc dostał jeszcze i następnego dnia, i następnego. I pekińczyk wyzdrowiał :) Widać też dostarczają jakiejś pozytywnej flory bakteryjnej.
-
Jakie to polskie :) Równajmy wszystkich w dół - pod wspólny mianownik razem z tymi z mózgu chlupotem, a co tam :D Najlepiej wykastrujmy chemicznie wszystkich mężczyzn - w końcu niektórzy z nich to pedofile.
-
Może nie zawsze zależy od jedzenia, ale ze żwaczami czy urozmaiceniem diety warto próbować - u nas problem zjadania kup zniknął jak ręką odjął po odstawieniu suchej karmy, więc czasem zależy od jedzenia :)
-
Trochę mnie wkurza stawianie znaku równości pomiędzy obecnością jajek a rozmnażaniem. To trochę tak, jakby ktoś wprost mówił, że nie myślę, że mnie psie jajka ubezwłasnowolniają. Ale to już się OT zrobiło, bo te akitowe jajka akurat były wykorzystywane.