-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Jeżeli nawet rajstopy nie były uszkodzone, to znaczy że on je po prostu nie ugryzł - nikt nie prowadzi obserwacji psa pod kątem wścieklizny z powodu obślinienia nogi. Jeśli tak było, to poniekąd dając jej pieniądze za szkody, których nie było, utwierdziłaś ją w przekonaniu, że może wyszarpać więcej. Być może ona w ogóle nie była z tym u lekarza, nie ma wyników obdukcji i nie będzie się włóczyć po PZU, bo nie ma z czym tam się włóczyć. Moim zdaniem powinnaś zgłosić na policję, że ci ludzie Was nękają i grożą rękoczynami mimo, że dopełniliście obowiązków wynikających z tego, co się stało a nawet więcej - zapłaciliście za szkody, których nie było.
-
[quote name='dorobella']Podam przykład: dziewczynka przychodzi do domu koleżanki, której nie ma ,a le jest jej brat- kiedy brat sprawdza czy siostra jest w pokoju- dziewczynka głaszcze psa, a ten ją gryzie. Art. 78 KW drażnienie psa poprzez głaskanie, wina jest dziewczynki- nie głaszcze się cudzego psa pod nieobecność właścicieli, na jego terenie- bo może w obronie ugryźć. Tak wypowiedzieli się eksperci.[/quote] Czy możesz bliżej przybliżyć tę sprawę, zwłaszcza opinię ekspertów - z czyjego ramienia oni występowali i jaką funkcję pełnili?
-
[quote name='zuza:D']Wiesz.. Pofarbowany to on jest tylko na wystawie (zazwyczaj) Nie wiadomo co właściciel robi z nim później.:mad::diabloti:[/quote] Pewnie filcuje przy użyciu szarego mydła i gorącej wody, jak na pokazach ginących zawodów. Z premedytacją :evil_lol:
-
Jeśli zdjęcia są Twojego autorstwa, to moim zdaniem jest to kradzież - konkretnie naruszenie praw autorskich. W dodatku - jeśli na zdjęciu jest inny pies niż ten oferowany w ogłoszeniu - wydaje mi się, że jest to także oszustwo. Może przenieść ten wątek do działu prawnego? Póki co zrób print-screeny - na wszelki wypadek
-
Zapytajcie groomerów, co to jest przesada. Wydaje mi się, że wolą podkolorowane od święta yorki niż tę polską codzienność - biedne chodzące kołtunki, z którymi nie wiadomo co zrobić - próbować rozczesać, wycinać filce czy od razu golić na łyso. Najlepiej na głupim jasiu bo pies na widok szczotki i grzebienia dostaje palpitacji serca. A te złośliwe włosy nie chcą przestać rosnąć i za sześć miesięcy a piać na nowo :mad:
-
[quote name='dorobella']Filodendron podejrzewam, że to prokuratura postanowiła tak - czyli umieścić psy w schronisku do czasu zakończenia postępowania. Z tego co pamiętam dziecko było w szpitalu. W sytuacji, gdy pies ugryzie, a nie był szczepiony, a należy np. do starszej osoby, która sobie z nim nie radzi - praktykuje się zabranie psa. Ale nie powiem ci na podstawie jakich przepisów. [/quote] Dzięki - czyli to różnica pomiędzy sprawą karną a cywilną. W przypadku karnej wszystko jest możliwe.
-
[quote name='Szamanka'][B][COLOR=DarkGreen]Dziewczyny, nie offujcie :cool1:[/COLOR][/B][/quote] Nie jestem pewna, czy to był do końca taki off? Jeśli jest przepis lub mogą wystąpić okoliczności, w których jakieś służby (prokuratura, schronisko, policja - nie wiem, kto jeszcze) mogą psa zatrzymać i - mimo oceny behawiorysty - nie oddać go właścicielowi, to ja chciałabym znać ten przepis/okoliczności. Jestem ciekawa, co powoduje, że pies Dorobelli szczęśliwie pojechał do domu stałego, a psy z Krakowa są w schronie, mimo, że właściciel chce je odzyskać? Bo przecież chyba nie decyduje o tym liczba szwów, tylko - mam nadzieję - jakieś przepisy. Gdzie jest granica i co ją określa?
-
U nas to się ostatecznie skończyło bez skalpela. Wet nr 3 zalecił zawiesinę do uszu:crazyeye: - w naszym przypadku owszem sterydową - Panalog. Trochę byliśmy zdziwieni, ale mieliśmy ją stosować tylko 5 dni, więc postanowiliśmy spróbować. I faktycznie po 5 dniach została tylko łysa, zupełnie gładka plamka skóry, która szybciutko zarosła sierścią. To już prawie 4 miesiące temu, jest ok. Weta nr 3 znalazłam w necie poprzez wygooglaną galerię ziarniniaków.
-
[quote name='magdalena.swiat']dzisiaj był kolejny betamox, lekarka kazala obserwować, narazie zadnej karmy tylko ryz z miesem, mogła karma podrażnić zołądek, najwazniejsze ze kupa twarda nie ma biegunek:p obserwuje nadal;)[/quote] No właśnie, nasz wet odstawiał karmę w takich sytuacjach nawet na tydzień. Dwa dni sam ryż (biały, rozgotowany), potem ryż z rozgotowaną marchewką, po kolejnych dwóch dniach ryż+marchewka+mięso z kurczaka i dopiero po kolejnych dwóch dniach stopniowe dosypywanie karmy.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A mnie się wydaje, że po prostu w Polsce potrzeba, kultura i zakres szkolenia psa jest jeszcze w powijakach. Baaardzo rzadko na takim zwykłym osiedlu spotkać kogoś, kto szkoli psa. Dużo jest osób starszej daty, wychowanych w okresie, kiedy o szkoleniu psów mało kto słyszał. Generalnie jakoś te psy nie chodzą z właścicielem, ale obok - i żyją swoim własnym życiem. A jak im się przytrafi zabawa z innym, to już właściciel wraca do domu pełen wewnętrznej satysfakcji, że tak pięknie psu czas zorganizował. I czasem odnoszę wrażenie, że niektóre spacery to takie "polowanie" na inne psy z braku innych pomysłów na to, co z psem można zrobić. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='***kas']Kupowanie psa w pseudo, bez względu na powody jest złe. I tyle. Po co sie bronicie, tłumaczycie, wyjasniacie? Zrobiliście bład. OGROMNY! Ale teraz to po ptakach, pies jest kochać, dbać trzeba. Niemniej jednak mówić głośno o tym, że zrobiło się żle, a nie zasłaniać się ratowaniem, czy tym co ludzie w mieście powiedzą...:shake: [/quote] Ja się nie bronię i nie tłumaczę. Moja własna głupota i tyle. A za głupotę się płaci, głównie u weta, bywa że słono - i to jest cena za zaniedbania a nie za wypadki losowe. A jak się nie palnęło tego głupstwa z powodów finansowych, tylko całkiem innych, to człowiekowi jest jeszcze bardziej głupio :grab:. Jak mam okazję to mówię o tym głośno i wyłuszczam wszystkie konsekwencje takiego czynu. Tyle że nie można w każdym poście, naklejki na czoło też sobie nie przykleję, bo i tak przez net nie widać ;) Staram się, ale to jest droga jak po grudzie, nawet w najbliższym otoczeniu, szczególnie że ono zawsze ma wtedy kontrargument - "a ty tak zrobiłaś i co?" :shake: Nie chcę się teraz usprawiedliwiać ani udawać lepszej niż jestem, ale mimo wszystko kupić w pseudo nie wiedząc, czym są rodowody i ocknąć się z ręką w nocniku to "tylko" głupota i wstyd. Natomiast wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi, wiedzieć o DT, o petach i mimo to kupić w pseudo, no to już podpada pod premedytację chyba? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='dOgLoV']Ja tylko tak wtrącę na marginesie że gdyby psy rasowe nie były tak drogie pseudo hodowle miały by marne szanse na przetrwanie ....[/quote] Oj nie, to raczej nie tak. Dobrze byłoby, żeby psy - te do kupienia - były drogie. Psy powinny mieć swoją cenę. Pomijam już fakt, że hodowca powinien mieć z tego ciut więcej niż satysfakcję i zwrot kosztów (bo tylko wtedy porządne hodowle będą miały szansę na rozwój), ale generalnie pies powinien być czymś bardziej luksusowym, niż jest. Sama mam psa z pseudo, z głupoty. Tuż po tym, jak tak się "uszczęśliwiliśmy" w błyskawicznym tempie zrozumiałam r=r (szybciutko pomogły mi w tym wizyty u weta) - wystarczyło trochę bardziej skupić się na psach, niż na dzieciach. Szkoda, że o ten jeden "błysk" za późno. Od tamtej pory ponad trzy lata czytam, dowiaduję się i co rok, to bardziej mi wstyd. To popyt kształtuje podaż - choćby parędziesiąt złotych i już niektórym się opłaca. Kundelki są za darmo - koniec i kropka - jest ich pełno i tylko czekają, żeby je ktoś wziął. Albo ktoś to zrozumie i wtedy wszystko staje się jasne (niestety czasem musztarda po obiedzie), albo klepie takie różne kawałki o mniejszej, większej rasowości, o odratowywaniu, o tym, że nie było wyjścia i różne takie. Sprawa jest prosta jak drut - trzeba tylko trochę odwagi cywilnej, żeby przyznać, że się człowiek ocknął z ręką w nocniku. I nadal nie rozumiem, jak miałoby się to przekładać na obowiązek lub jego brak w kontekście kagańca ;) -
No właśnie próbuję się dowiedzieć, czy jest gdzieś jeszcze taki przepis poza Słupskiem (bo tam jest), ale nikt nie chce odpowiedzieć ;)
-
My mamy drugą Flexi. Pierwsza wytrzymała 1,5 roku, druga ma rok i właśnie zaczyna szwankować. Pierwsza linka, druga taśma. Boli tak samo :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens']Pomogłoby za to wprowadzenie horrendalnie wysokich grzywn za jakikolwiek wypadek z udziałem psa - pogryzienie człowieka, psa, brak kontroli nad psem w czasie spaceru (niekontrolowane podbieganie do ludzi z psami i bez = straszenie przechodniów). Wtedy nie byłyby potrzebne żadne nakazy wyprowadzania na smyczy, bo ludzie sami zaczęliby myśleć, czy bardziej się opłaca wyszkolić lub spętać pieska niż płacić x tysięcy zł za ewentualne pogryzienie, spowodowanie czyjejś traumy :diabloti: Pomarzyć można, nie? :cool1:[/quote] O, to, to. Jestem tego samego zdania, ale faktycznie pozostaje to w sferze marzeń, bo póki co, nawet gdy dojdzie do poważniejszego wypadku, sąd ma prawo (i korzysta z niego) nie poprzeć żądań poszkodowanego gdy między nim a sprawcą/opiekunem psa jest zbyt duża różnica majątkowa na niekorzyść sprawcy. -
Oświećcie mnie proszę, gdzie i kiedy taki zakaz wprowadzono (poza tą jedną miejscowością, o której wspominano w TV). Czy w Krakowie już wprowadzono taki zakaz? Miesiąc temu był jeszcze w sferze propozycji. Gdzie jeszcze?
-
Wyrok pod psem - czyli wytapianie smalcu z psów
filodendron replied to Nayantara's topic in Okrucieństwo
Ja tu czegoś nie rozumiem - przecież oni handlowali tym smalcem, to nie było tylko na "własne potrzeby" - czy tak? Żywność dopuszczona do obrotu musi spełniać jakieś normy, mięso musi być badane, a jakie są normy dla smalcu i mięsa z psa? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Są kagańce od rozmiaru 0. Np. na kaganiec.pl. Ale trafiłam na takie oto rozporządzenie radnych krakowskich z 1997 r (nie wiem, czy nadal obowiązujące): Psa należy wyprowadzać na smyczy. Psy ras uznawanych za agresywne (wg zapisu Senatu z czerwca 1997 r.) muszą być wyprowadzane na smyczy i w kagańcu. Zwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone tylko gdy pies jest w kagańcu. [B]Nie dotyczy to małych psów ras o wadze mniejszej niż 5 kg[/B]. Wprawdzie to nie o autobusach, ale o równości małych i dużych wobec prawa - owszem. -
[quote name='boksereczkaa']I pewnie nie raz słyszeliście komentarze na temat dużego psa w ubranku :) Ludzie przyzwyczaili się do maluchów w kubraczkach, ale ciężko im zrozumieć, że duży pies też może marznać tym bardziej taki, który nie ma podszerstka. [/quote] U mnie na osiedlu widywałam minionej zimy wyżła i charta w ubrankach. Wyżeł podobno ma skłonność do zapaleń oskrzeli, a chart po prostu marznie. Mój jest mały średni - 45 cm w kłębie i też czasem zakładam mu ubranie. Jeśli o to chodzi, to jakoś nie słyszałam jakichś nieprzychylnych komentarzy, wydaje się, że ludzie to rozumieją. No może raz ktoś zawołał, że "kurna komandos" bo ubranko mamy moro - ale to nie było złośliwe.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Diora']Dobrze zostawmy to. Tylko pytam, czy w takim wypadku mam poluzować smycz lub zdjąć psu kaganiec?? To a propo równych i równiejszych...[/quote] Nie wiem i temu co robić w takich sytuacjach są poświęcone całe wątki, więc jest problem natury ogólnej. Mnie się wydaje, że w zależności od sytuacji trzeba robić wszystko, żeby uniknąć strat w ludności cywilnej ;) Na ogół najskuteczniejsze jest nawrzeszczenie na tego drugiego właściciela, czasem można malucha wziąć za futro i przestawić w inne miejsce. To prawda, że super metody nie ma. I chyba nigdy nie będzie - nie doczekamy się. Niewątpliwe psy małe powinny być zabezpieczane tak samo jak duże, odpowiednio do sytuacji. A jeśli nie są, to co można zrobić poza awanturą? Jak wszyscy wszystko puścimy na żywioł w imię sprawiedliwości i równości, to będzie jatka. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Diora']Ogólnie rzecz biorąc najczęściej zaczynają "kłótnie" małe psy. [/quote] Już było na ten temat -dziesiąt stron wcześniej. Tak uważają zazwyczaj właściciele dużych psów zaczepianych przez małe. Odwrotnie właściciele małych narzekają na duże, które podchodzą się zaprzyjaźnić i pobawić a ich właściciel ma głęboko to, że dla małego 35 kg przewalającej się po nim miłości i przyjaźni - to trauma. Albo się umówimy, że jedno i drugie to stereotyp, albo możemy się tak w nieskończoność przerzucać w temacie małe kontra duże. -
Czy Talizmańczyk tak urósł, że się na molosy przenosisz? ;) Jaka szkoda :-( Tak lubiłam oglądać foty Igora.
-
[quote name='gops']no to napisze wiecej jak pilka spadnie za wersalke to pudel piszczy pod wersalka i probuje ja przesunac[/quote] Hi, hi, mój pundel bury potrafi się wtedy położyć na boku tak, żeby uzyskać maksymalny wysięg łapy. Jeśli może dosięgnąć pazurami piłki tkwiącej pod fotelem, ale nie może je wyciągnąć - potrafi pchnąć, bo wie, że wyleci z drugiej strony. Można by w nieskończoność, także o myśleniu przyczynowo-skutkowym, śledzeniu rozmów ludzi itp. ;) aczkolwiek zgadzam się, że chęć współpracy i to co w tym kontekście nazywamy inteligencją, to jest bardzo nieścisłe. Bo np. umiejętność przetrwania w trudnych warunkach też jest związana z inteligencją i zdolnościami adaptacyjnymi - i w tym wpadku już nie stawiałabym na pudla.
-
Gdzie wprowadzono takie przepisy? Słyszałam o jakiejś miejscowości, w której to decyzją radnych obowiązywało - mówili nawet o tym w wiadomościach w TV, ale już jakiś czas temu. I słyszałam, że po wypadku tej małej Włoszki w Krakowie, radni krakowscy też mieli takie plany. Gdzie jeszcze?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
W przedziwny sposób wyewolułowa ta rozmowa - jeszcze trochę i się okaże, że psy z rodowodem mogą być bez, a te w typie wyłącznie w kagańcu. Nie jest też szczególnie konstruktywny argument, że wszystkim po równo - jak duży musi, to mały też, żeby każdy odczuwał współmierny dyskomfort i nikt nie wychylał się przed szereg. No pewnie, że musi - i duży, i mały. Ale z innych powodów - chodzi o bezpieczeństwo - zarówno psa, jak i pasażerów. Jeśli wydarzy się coś, co sprowokuje psa do dziabnięcia, to potem w dziale prawnym będziemy czytać, jak ponieść możliwie małe tego konsekwencje. A po co, skoro można temu zapobiec?