Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. To pierwsze jest piękne - takie ekspresyjne :)
  2. A który to był Frędzluś? :( Dziewczyny, podajcie mi linka do wątku Jamala. Nigdy go sobie nie zapisałam ale zaglądałam tam przez pierwszą stronę pudelkowatych. A teraz Jammal ma nowy dom i - szczęśliwie - nie ma go już na pierwszej stronie. A ja chciałam jakieś foty zobaczyć, czy coś i nie mogę znaleźć...
  3. A skąd wiadomo, jak był traktowany zanim pogryzł? Że był na łancuchu? Tysiące są i nie masakrują dzieci (nie żebym była za łańcuchami). Nigdy nie jest tak, że wina leży tylko po jednej stronie. Napaści na rodzinę tej dziewczynki to sugerowanie, że schron oddał im sprawdzonego, cudownego, wzorcowego psa a oni zrobili z niego potwora. To nie jest prawda. W najgorszym wypadku to tylko część prawdy. No, ale na dogo w tych sprawach modne są półprawdy - zbiorowy Rejtan, byle tylko pies nie trafił pod igłę. Pozostaje mieć nadzieję, że sytuacja się nie powtórzy w nowym domu.
  4. [quote name='kamilawa']Później z nim pracowaliśmy, wychodziliśmy na spacer - pies strasznie się zmienił, był inny niż poszedł do adopcji, zepsuli mu psychikę[/QUOTE] A skąd wiadomo, że to oni zepsuli mu psychikę? Przecież pies był schronisku niespełna miesiąc i sama pisałaś [quote name='kamilawa'] Powiedz mi proszę co można dokładnie wiedzieć o psie, którego się znalazło?[/QUOTE] Nie było dokładnie wiadomo, jaki to pies, kiedy szedł do adopcji, ale wiadomo, że to rodzina pogryzionego dziecka zepsuła mu psychikę... :roll:
  5. [quote name='Pies Pustyni']Chcialem zwrocic uwage,ze pytanie bylo zadane 8 miesiecy temu.Nic poza tym.[/QUOTE] Mędrca szkiełko i oko drobiazgów się czepiasz ;), a ludzie z zapałem - nie. Jak widać ;)
  6. [quote name='Pies Pustyni']Wiecie co?On juz chyba dawno tego psa ma.[/QUOTE] Nooo :D To się wpisuje w poetyckość wypowiedzi Denefy. Zapał to jest to ;) ;)
  7. Deczko mnię wyjęto z kontekstu. Bywa. Takie życie :D
  8. [quote name='Denefa']Bierz husky to miły pies jednak potrzebuje dużo ruchu, a czy samiec czy samica to obojętne wszystkie husky są fajnie :)[/QUOTE] Oto 'Oda do młodości' w skrócie. A Wy się tu wysilacie, ludziska ;) ;) ;)
  9. Pięknie wyglądają! Czy Igor się trochę opalił? :)
  10. [quote name='Pinesk@']Czy Koko był tu zgłaszany? [url]http://images24.fotosik.pl/17/cb3ee10dee60b1b0med.jpg[/url][/QUOTE] Jaki śliczny pies! Z tą krawatką spokojne zarośnie sobie na eleganckiego portugalskiego psa dowodnego :)
  11. My upychamy w kong mięso z puszki (psiej - Animonda), a jak nie ma, to kawałki gotowanego kurczaka albo plasterki kiełbasy - takie trochu rozciapane, bo kong w zasadzie jest przeznaczony do miękkiego jedzenia. Na suchą karmę lepsze są "kule - smakule" - coś w tym stylu, koniecznie z "labiryntem", który opóźnia wypadanie karmy [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/interaktywne/pilki_ze_smakolykami/62486[/url]
  12. [quote name='Gośka']Filodendron nad morzem upał nie przeszkadza, nawet pies w temp 36 stopni kwitł. [/QUOTE] No tak, dobij człowieka, który musi godzinami gapić się w monitor, a jedyna morska bryza to od wentylatora ;) ;)
  13. Takie zdjęcia to cios prosto w serce, jak trzeba jeszcze ponad dwa tygodnie czekać na urlop ;). Pozostaje pocieszać się, że do tego czasu te upały się już przewalą i będzie lepiej niż teraz :)
  14. Ja to raczej siwieję od tego upału... i mózg mi się lasuje... Energy, jak Twoje całkiem czarne dziewczyny radzą sobie w tej temperaturze? Bo my, to kicamy od plamy cienia do plamy cienia.
  15. filodendron

    Jajka

    Rozdrobnić - pokruszyć. Fajne są przepiórcze - mają taką delikatniejszą, elastyczną skorupkę.
  16. Też daję buraki dość regularnie. I całą rodziną kochamy takie "spagetti" z cukini, pomidorów i śmietany - pies też je kocha :)
  17. O, jaki grzeczny piesek - kiełbasa na stole, a on przy pańci leży :)
  18. O rety, Fisher i Fennell wiecznie żywi. Z całej tej wypowiedzi, moim zdaniem, jedynie PT jest do wzięcia. Reszta to strata czasu. Nie mówiąc o tym, że proponowanie aby tak poważnie pogryziona osoba wzięła na siebie obowiązek karmienia psa, który ją pogryzł, jest trochę mało empatyczne... Aż trudno uwierzyć, że w okolicach ZG nie ma żadnego szkoleniowca, którego warto polecić? To nie musi być od razu behawiorysta - wystarczy doświadczony szkoleniowiec. Jednak diagnoza 'na miejscu' jest nie do przecenienia i internet jej nie zastąpi.
  19. Marra, a to jest pewne, że to zapalenie stawów było od polewania wodą? Nie chcę dyskutować, bo nie znam się na psach, zwłaszcza na ich zdrowiu, pytam, bo pamiętam, że jak jeździłam konno, to w ciepłe dni po powrocie z terenu, zlewanie chłodną wodą, zwłaszcza pęcin (właśnie ze względu na stawy), to był nasz pieski obowiązek.
  20. Czyli jak się sam pakuje do jeziora, to jest ok?
  21. [quote name='drmonka'] zauważyłam że Bambo uwielbia zabawę w ganianego, czyli ja udaję ze go gonię a on wtedy nakręca się totalnie na uciekanie, bieganie dosłownie jak torpeda. [/QUOTE] Zabawa jest fajna, ale dobrze mieć na nią jakąś "komendę". Ja wołam "gonić Fila" klaszcząc w dłonie - i wtedy wiadomo, że jest zabawa i wolno uciekać. Tak na wszelki wielki wypadek uprzedzam, żebyście sobie niechcący nie wypracowali odruchu ucieczki, gdy właściciel zmierza do psa szybkim krokiem ;)
  22. Ewelynkaa, czy schronisko poinformowało kuzyna, że pies wrócił z adopcji, bo ugryzł dziecko? Pytam, bo zajrzałam na ten wątek zielonogórskiego schroniska i doczytałam, że Wykrywka była zaskoczona informacją, że pies ugryzł drugi raz. Skąd wiadomo, że ugryzł dziecko i że z tego powodu wrócił z adopcji? Schronisko uprzedziło kuzyna przy adopcji, czy sprawa wyszła później, już po wypadku Jego dziewczyny?
  23. [quote name='marra']Radzę zrezygnować z takich chłodnych pryszniców,też tak robiłam i dziś moja suka ma takie zapalenie stawów że ledwo ją z tego wyciągnęłam,funkcjonuje tylko dzięki lekowi Trocoxil ale to już inna bajka,w każdym razie nie polecam !! Wręcz odradzam.[/QUOTE] Czy to znaczy, że gdy upalny dzień spędza się nad wodą, to nie powinno się psu pozwolić, żeby do niej wchodził? Toyota, mam nadzieję, że takie pytania nie sprawiają Ci przykrości, bo wątek powstał m.in. po to, żeby ostrzegać innych. Upał jest okrutny - jest kogo i przed czym ostrzegać. Bardzo Ci współczuję - trzeba odczekać - to trochę potrwa, ale minie, choć teraz niełatwo w to uwierzyć.
  24. Ok - funkcjonariusze spękali, byli nie doszkoleni i źle wyszło. To zrozumiałam. A czy w obecnej ustawie jest mowa o owym wspomnianym "stanie wyższej konieczności", z którego to zapisu mógłby w razie problemów skorzystać ten pan od spalonego kota? Czy to dopiero adwokat musiałby udowadniać? (Oczywiście zdaję sobie sprawę, że teoretyzuję w stopniu bliskim abstrakcji, jednak chodzi mi o zasadę.)
  25. [quote name='Karmi']W ramach aktualnie istniejących zapisów w wyjątkowych wypadkach (np takich jak wymienione) dopuszczalne jest zabicie zwierzęcia. Mówiąc w dużym skrócie: stan wyższej konieczności wyłącza winę. Powiem obrazowo. Nie ma więc potrzeby otwierania bramy na całą szerokośc. Wystarczy taka furtka. ;)[/QUOTE] Ja się nie znam, naprawdę. Na chłopski rozum jakoś tak mi się wydaje, że równie elastycznie albo równie rygorystycznie, można interpretować "stan wyższej konieczności", jak i "konieczność bezzwłocznego uśmiercenia zachodzącą w warunkach uniemożliwiających niezwłoczne przybycie osoby, o której mowa w ust. 4 (...)" (czyli tego, kto ma placet, żeby legalnie zwierzę uśmiercić). Jak dla mnie to jedno i to samo. Chyba :roll: No tyle, że przy łosiu czy sarnie ludzie mają większego stresa niż przy kocie - jak już ta wyższa konieczność zaistnieje - więc łoś i sarna dłużej się nacierpiały (łoś i sarna z tego drugiego wątku dot. nowelizacji).
×
×
  • Create New...