-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
No to ileż on tam pobył? Na wątku Lubiś pojawił się 25 czerwca jako pies w DT czy ja coś przeoczyłam? -
A po samym mięsie? Uczulenie na ryż zdarza się bardzo rzadko ale nie jest niemożliwe. Poza wszystkim pogadaj z wetem o wprowadzeniu na próbę leków, które sugeruje Ewtos - zwykłe, ludzkie antyhistaminowe. To nie są wielkie koszty - są dostępne polskie, tańsze odpowiedniki np. zyrtecu.
-
[quote name='Wistra'] Zmieniałam karmę - myślałam, że to uczulenie na kurczaka - niestety, drapie się po wszystkim, a przerobiliśmy i karmy dla alergików i na problemy skórne i sensitive i dla seniorów. No cuda. [/QUOTE] A próbowaliście całkiem bez karmy? Ryż z indykiem na przykład? Nie mam pojęcia jak to jest u psów, ale ja sama mam fotoalergię - to działa na takiej zasadzie, że mnie uczula jakiś składnik leku (jodyna i coś, co bywa w niektórych kroplach do oczu) w połączeniu ze słońcem/gorącem (ani jedno ani drugie osobno nie wywołuje reakcji). Może to karkołomna hipoteza, ale być może w karmach jest jakiś element wspólny, może przeciwutleniacz, może jakiś inny całkiem niby niewinny składnik?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Anna&Tosia']Dwa dni temu dzięki bezmyślności i ignorancji innego psiarza moja znajoma musiała uśpić swojego ukochanego beagla, który został dotkliwie pogryziony przez latającego luzem amstaffa. Gość będzie musiał wypłacić jej odszkodowanie ale psa już jej nikt nie ożywi. To był super psiak...[/QUOTE] Bardzo mi przykro :( W takich samych okolicznościach moja mama straciła niegdyś swoją ukochaną suńkę. Mam nadzieję, że znajomej uda się trzepnąć po kieszeni właściciela agresora na tyle dotkliwie, że następnym razem pomyśli i ta śmierć nie pójdzie całkiem na marne. -
To dawaj adres na pw :) A potem daj znać jak reakcja. Moim zdaniem to ta karma "podśmierduje" trochę i wcale się nie dziwię, że pies jej nie chce. No ale może Biomill wie coś, czego ja nie wiem, a tylko mój egzemplarz jest taki dziwaczny. Podobno psy przepadają za "śmierdziuszkami" typu suszone żwacze czy płucka - mój nawet do legowiska nie chciał wejść jak mu tam żwacza położyłam :D
-
[quote name='Hawanka']Mam pytanie czy nie odsprzedałabyś mi z 20 deko karmy żeby wypróbowac smakowitość ????[/QUOTE] Na razie kupiłam tylko 3 kg i to skarmię w ten czy inny sposób na pewno w ciągu jakichś 3 tygodni, ale jeśli coś zaskoczy, pies zacznie jeść, albo będzie jadł dosmaczane i nagle wypięknieje ;) to pomyślę nad większym workiem i jeśli wtedy nadal będziesz się zastanawiać, to pewnie, że mogę przesłać trochę. A teraz to trzy, cztery łyżki mogę Ci wsypać do koperty - tak żeby tylko sprawdzić, czy pies w ogóle chwyci się za to. Jak chcesz, to prześlij adres na pw. Ja nie wiem tylko, czy granule nie będą za duże dla hawańczyka? Karma jest taka średnia - ok. 1,5 cm średnicy. Ale może to nie problem dla małego pieska, nie wiem.
-
Nie, nie smakuje mu. Ale jemu nic nie smakuje, więc nie należy się tym sugerować ;) Jemu nawet suszone żwacze-śmierdziuchy nie smakują. Mądra doświadczeniem razem z Biomillem zamówiłam trochę puszek Animondy. Pomieszane z puszką jakoś wchodzi. Z przesyłką dostałam gratis ciasteczka waniliowe i bananowe - też nie smakują :)
-
Dopytałam ortopedę o ten arthroflex - kazał utrzymać, nie robić przerw.
-
Nie doczekawszy się odpowiedzi, kupiłam w "ciemno" ;) Przepisuję skład po angielsku, może komuś się jeszcze przyda: Biomill adult sensible - z opakowania Rice (34%), dehydrated lamb meat products (27%), poultry fat (chicken and turkey), beetroot pulp, potato proteins (9%), fishmeal, powdered hole egg, brewer's yeast hydrolyzed poultry liver, cod liver oil, acacia fiber, DL-methionin,, minerals, trace-elements and vitamine premix. (Ktoś wcześniej przetłumaczył etykietę z opakowania i wyszło z tego tłumaczenia, że biomil jest robiony z mączki mięsnej, ale jest wyraźnie "meat", nie "meal", więc chyba jednak mięso, chyba, że pod "products" czai się jeszcze coś tajemniczego ;)) Po polsku jest mniej dokładnie: Ryż (min. 34%), mięso jagnięce (dehydrolizowane) - (min. 27%), ryż [nie wiem, co to za "drugi" ryż?], proteiny ziemniaczane, tłuszcz roślinny oraz zwierzęcy, proteiny pochodzenia roślinnego, ryba oraz olej rybi, pulpa buraczana, oligosacharydy, drożdże, DL-metonina, minerały, witaminy, pierwiastki śladowe. Tłumaczenie poprawiło się więc tylko o tyle, że kolejność składników jest taka, jak w wersji angielskiej. PS. Edycja u mnie nie działa, więc przepraszam za post pod postem.
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Jakie maciupeństwo -
Powtórzyłabym badanie koopki dziecka dwa, trzy razy dla pewności.
-
Moja mama miała wycinanego raka, który "nazywał się" jakoś tak samo - o niskim stopniu złośliwości G1 - i nie wrócił. Pamiętam, jak chirurg mówił, że w 90% takie przypadki nie dają przerzutów. Wiem, że to pewne uogólnienie, ale co tam... ;) Trzymam kciuki :loveu:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Erica, no to trochu przechlapany dzień. Niewesoło to wygląda :( *** Dziś chyba jakieś ciśnienie, nie takie jak trzeba. Dziś się trochę nie popisałam. Byłam jakby bez wyjścia i zabrałam psa na targ. Tzn. wskoczyłam na targ wracając ze spaceru. Robiąc zakupy usadziłam psa na krótkiej smyczy przy straganie tak, żeby nikomu nie przeszkadzał - miał z tyłu jedną skrzynię, z boku drugą a z drugiego boku mnie - taki kącik. Została jedna wolna strona, w którą wpakował się nieznany słitaśny joreczek odcinając w ten sposób mojemu psu drogę wyjścia z tego kącika. Joreczek na flexi z dużym panem na drugim końcu smyczy, najpierw nieśmiało powąchał, no to mój też, a potem zaczyna napierać, a mój nie ma się gdzie cofnąć i jeszcze krótka, napięta smycz. Ja akurat z pęczkiem botwiny pod pachą, na drugą rękę sprzedawca właśnie odlicza bilon, myślałam, że się uda to szybko załatwić albo że pan z drugiego końca smyczy wykaże odrobinę mniej zaufania do obcego psa, no ale nie wykazał i popuścił smycz. Jak joreczek wpakował się łapami na mojego psa, to mój przyparty do muru w końcu nie zdzierżył i zamarkował atak. A duży pan wtedy: "no, wiedziałem, że tak będzie!" - proszę, jaki przewidujący mi się trafił :D Bardziej przewidujący niż ja. Szkoda tylko, że musiał sprawdzić, czy jego przewidywania się spełnią. Jeśli się właśnie socjalizował na tym targu, to mu ten socjal zwaliliśmy lekko. -
[quote name='katik']Tak zazwyczaj wygląda moje łóżko - tylko gdzie jest miejsce dla mnie :roll: [/QUOTE] W nogach ;)
-
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
filodendron replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
tak, tak - to na pewno była łapówka dla kocicy :D -
W tym roku czeka mnie krótki wypad do Zakopanego. Nie jest to moje ulubione miejsce, ale trzeba z rodzinną młodzieżą odbębnić jakąś "klasykę gatunku" żeby nie było. Ostatni raz byłam tam w jeszcze nieupsionych czasach i mam pytanie, czy któryś z takich super klasycznych szlaków tatrzańskich można zrobić z psem? Coś lajtowego, bo młodzież niezaprawiona do wędrówek.
-
[quote name='*Monia*'] a jak otwieram szafkę z karmą psi nos jest tam szybciej niż moja ręka.[/QUOTE] A czemu nie dasz jej tej karmy przez jakiś czas, skoro tak chce? To się jakoś tam przecież mieści w definicji maksymalnie zróżnicowanego jedzenia ;)
-
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
filodendron replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Drmonka, trzymam za Was kciuki. Niech się psina zdrowo chowa i da Wam dużo radości :) -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
filodendron replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
A kiedy będą jakieś wieści z pierwszej ręki? :) -
Używamy ten olej z łososia od miesiąca. No rewelacja to może nie, ale jakoś łatwiej psa się rozczesuje - nie tworzą się kołtuny, sierść nie jest przesuszona. Dla sierściuchów długowłosych jest ok.
-
Nanova, nieładnie wycofywać się raczkiem z rozmowy, gdy tylko okazało się, że usłyszałaś nie to, co chciałaś. Podbiegający pies do ludzi bez kontroli to jest problem. Dopóki go nie wyszkolisz, ma być na lince i koniec. Wybacz, ale mnie gucio obchodzi sprawność czy niesprawność, ilość i jakość cudzych psów. Obchodzi mnie moje dziecko, które bardzo boi się podbiegających psów bez smyczy, BARDZO (i ma swoje powody) - i jeśli do niej podbiegnie Twój pies, choćby z zamiarem zalizania z miłości, to urwę głowę i już. Bierz pod uwagę, że po świecie chodzą mamusie z takim nerwem i pianą na podbiegaczy, że jest ryzyko, że dojdzie do awantury na pół osiedla, może ze skargą do dzielnicowego, a może z gazem pieprzowym na sukę, a na pewno z bluzgiem takim, że potem przez dwa tygodnie będziesz się produkować w wątku o chamstwie psiarzy. Niniejszym niczego nie udowadniam - przedstawiam swój punkt widzenia. Przykro mi, że jest taki niemiły, ale to w całej rozciągłości zasługa nieodpowiedzialnych właścicieli psów.
-
[quote name='Gośka']http://i48.tinypic.com/2dj5fo7.jpg[/QUOTE] Jacy "ulicznicy", no nie mogę :loveu: Fotka rewelacja :loveu: Piękna, miodzio :)
-
[quote name='Śnieżynka']I dobrze :D najwyżej chłopaki zostana u Ciebie :) i będą miały super domek :) a co do tego czy pies jest repem to nie znaczy ze musi kryc wszystko do okoła :D Obstawiam, że Bura suczki dla Igorka odpowiednio wybierze :)[/QUOTE] Oj, ale Wy sieriozne ;) Widzę, że temat faktycznie drażliwy i nie wypada żartować ;) Ja tam jestem fanką brązika od początku - jeśli Gośka go zatrzyma, to może kiedyś go zobaczę na wystawie, o!
-
[I]Zwierzę powinno nosić medalik przez cały czas (nie zdejmujemy CatanDog's w czasie kąpieli, strzyżenia, nawet w czasie wykonywania zdjęcia RTG) CatanDog's zaczyna działać w ciągu 7 do 21 dni od momentu zawieszenia na obroży. Zdjęcie medalika powoduje konieczność ponownej „aktywacji” po powtórnym założeniu.[/I] Pokażcie mi psa, któremu przez 15 miesięcy nie zdejmuje się obroży nawet na chwilę.