-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Kraków - Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca
filodendron replied to Kinya's topic in Media
Bardzo ładnie i do rzeczy napisane - Pani Zofia i jej zdrowy rozsądek są nieocenione w tych sprawach. Atak, który zostawia na twarzy 30 szwów, ubytek w skórze i prawdopodobieństwo operacji plastycznej, to nie jest karcące chapsnięcie, które pewnie może się zdarzyć każdemu dręczonemu przez dziecko psu. Pies, który jest zdolny do czegoś takiego nie powinien się znajdować w miejscu publicznym. Czytając dogo można czasem nabrać przekonania, że posiadanie psów i posiadanie dzieci wyklucza się wzajemnie. I pewnie dlatego na froncie rodzic kontra psiarz na ogół panuje atmosfera daleka od wzajemnego zrozumienia - zawdzięczamy ją właśnie takim właścicielom. Im więcej takich wypadków, im więcej usprawiedliwiania takich właścicieli i zrzucania winy na rodziców, tym szybciej pozbędą się nas z miast, osiedli i parków. -
[quote name='Śnieżynka']Mam do Was pytanie czy Wasze psy gryząc kości mięso czyszczą sobie też górne kły ??[/QUOTE] Mojemu się oczyściły, ale później niż trzonowce (te z tyłu, miażdżące - nie wiem, czy u psa też nazywają się trzonowymi?)
-
No, a to nie z kwiatów ogórecznika robi się Gammolen? Ten preparat na sierść? Mądry Igorek :) [B]Sachma[/B], dawałam najpierw olej z łososia firmy Fish4dogs, potem Grizzly. Jeśli się zdecydujesz, nie kupuj na zapas - po otwarciu trzeba zużyć w ciągu 3 miesięcy.
-
No proszę, to toye przybyły do nas wraz z wolnością ;)
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Ten czip i rodzina patologiczna - to się trzyma kupy? Skąd ten czip? Może tam był ktoś, kto się psiakiem okresowo zajmował? Tak tylko sobie gdybam, bo u nas, jeśli chce się mieć zaczipowanego psa, to trochę trudu trzeba sobie zadać. -
:D Polewam - od maja do teraz, przez pięć dni w tygodniu ;)
-
Jeśli pies reaguje aż tak gwałtownie na niemowlaka, to nie sądzę żeby w trzy tygodnie udało się góry przenieść. Powolutku oswajać go z ubrankami oczywiście można, może pomoże na przyszłość. Niemniej na te trzy tygodnie i tak obowiązuje Was pełna kontrola, izolacja i zasmyczowanie psa jeśli znajduje się w tym samym pomieszczeniu co dziecko. Choćby pies przeszedł cudowną przemianę, to trzy tygodnie to za mało, żeby choć pomyśleć o zaufaniu do niego. Jeśli uda się trochę złagodzić stres psa to już będzie sukces. No a dziecko - wiadomo - musi być chronione na wszelkie sposoby.
-
Pies ze schroniska ugryzł drugi raz...poszukiwany behawiorysta.
filodendron replied to Evelynkaa's topic in Agresja
Trochę dziwna historia - pies był zabrany ze schroniska w Zielonej Górze - tam też nie zgłoszono zaginięcia? Daleko do Gubina z miejsca poprzedniego zamieszkania psa? -
[quote name='filodendron']Używamy ten olej z łososia od miesiąca. No rewelacja to może nie, ale jakoś łatwiej psa się rozczesuje - nie tworzą się kołtuny, sierść nie jest przesuszona. Dla sierściuchów długowłosych jest ok.[/QUOTE] Co tu tak cicho się zrobiło. Zacytuję sama siebie, bo obiecałam kiedyś tam zdać relację w sprawie oleju z łososia. Stosuję od maja do teraz mniej więcej 5 razy w tygodniu, z 3-tygodniową przerwą, i jestem baaaaardzo zadowolona. Po pierwszym miesiącu nie było widać aż takich efektów a teraz i owszem. Przez trzy tygodnie byliśmy na urlopie w różnych okolicznościach przyrody - pies biegał po błocie, po deszczu, po leśnym runie (gałązki ostrężyn, szyszki, patyczki), kąpał się w rzekach, buszował po plaży, tarzał się w piasku. Przez te trzy tygodnie przeczesałam go tylko raz i to mocno z grubsza. Teraz już nadrobiliśmy zaległości - piesio cały rozczesany, nie było ani jednego kołtuna, straty sierści na grzebieniu - minimalne i na dodatek wcale nie robi wrażenia brudnego, nawet go jeszcze od powrotu nie wykąpałam. W końcu muszę to zrobić, ale dlatego, że trzeba go ostrzyc - nie z powodu brudu.
-
Pies ze schroniska ugryzł drugi raz...poszukiwany behawiorysta.
filodendron replied to Evelynkaa's topic in Agresja
I....? Nie będzie żadnego wyjaśnienia okoliczności, w jakich pies znalazł się na ulicy? Ewelynkaa? Tayga? Mam tylko nadzieję, że to nie jedna z tych sytuacji, w których pies posyła kogoś na szycie i ląduje na ulicy, bo tak najprościej pozbyć się problemu :roll: -
No właśnie - bawidamki - tak mi się właśnie wydawało, że mniejsze odmiany musiały wziąć się stąd i z pewnością jest to proces, którego początków źródła już nie obejmują. A pudle duże? Bo pierwotnie pudel był chyba taki, jak teraz średniak? Nie ma jakiejś literatury na ten temat - jakiejś historii polskiej kynologii, gdzie można by prześledzić w którym momencie zgłaszano pudle już w różnych kategoriach wielkościowych? Ktoś z hodowców, kto wystawia najdłużej albo i z pokolenia na pokolenie, może pamięta, jak to się działo - kiedy na polskich ringach pojawiły się toye na przykład. Znalazłam tylko tyle, że po wojnie ZK został ponownie członkiem FCI w 1957 roku - czy FCI miało już wtedy podział na kategorie wielkościowe?
-
A mnie się najbardziej podoba kolaż z różami :)
-
[quote name='zerduszko']Też chcę nad morze :-( Macie jakieś kontakty gdzie przyjmują z psami :razz:[/QUOTE] Trzeba dzwonić - jedni przyjmują z psami, inni nie. Ci co nie - czasem poza sezonem zmieniają zdanie ;)
-
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
filodendron replied to marra's topic in Wychowanie
Poznałam taki typ psa - oszałamiająca inteligencja, samodzielność w podejmowaniu decyzji, spryt i całkowita niechęć do podporządkowania się normom innego gatunku ;) Jeździł po całym mieście - autobusami. Do stajni też przyjeżdżał - zawsze autobusem nr 11. Miał co najmniej kilku wybranych przez siebie właścicieli a każdemu z nich wydawało się, że jest tym "jedynym" i każdy próbował go zatrzymać, bo to był piękny pies. Potrafił przyjść i zamieszkać na kilka tygodni, odżywić się, wyspać a potem któregoś dnia znikał w sobie tylko znany sposób. Zimą wędrował od domu do domu zmieniając zakwaterowanie, wikt i opierunek; latem - Bóg jeden i Gapa wiedzą. Po prostu miał duszę wędrownika. Konia z rzędem temu, kto by go nakłonił do zmiany trybu życia - on chyba po prostu kochał niezależność a do ludzi miał stosunek cokolwiek instrumentalny ;). Wiem, to mało pocieszające, ale rzeczywiście nudą nie da się wytłumaczyć wszystkich przypadków uciekinierów. To było dawno - wtedy jeszcze nie kastrowano psów tak z marszu w każdej niemal przychodni, więc był pełnojajeczny. Może kastracja pomoże Kolesiowi, może mu się będzie mniej chciało. Trzymam kciuki. -
No tak, to już kawał mężczyzny. Ale korzystajcie, póki można, bo potem to już się żyje według dzwonków - ostatni dzwonek i cała Polska rusza zdeptać te plaże ;)
-
No właśnie - i jak tu teraz wrócić do roboty...
-
No przepiękne. Ja chcę wakacje! To maleństwo, to synek? To były piękne czasy, kiedy można było się gdzieś wyrwać bez oglądania się na szkołę...
-
Oooo, jakie piękne morze, eh... Te kładki tam są świetne, no w ogóle pięknie:loveu: . My byliśmy w tym roku w Sobieszewie [url]http://i53.tinypic.com/2wn4qi0.jpg[/url] - też było pięknie, ale może za rok uda się nad pełne morze a nie tam nad zatoką siedzieć.
-
Uff, dobrze przeczytać, że psisko dochodzi do siebie :) Co do antybiotyków - na psach się nie znam - ale córka po operacji dostawała antybiotyk dożylnie przez 5 dni w szpitalu, potem jeszcze doustnie właśnie przez dwa tygodnie. Zdrówka życzymy
-
Nikt mi nie odpowie, kiedy podzielono pudle na kategorie wielkościowe, zaczęto je osobno oceniać i z jakich powodów? Był trend na miniaturyzację, bo przestały być psami pracującymi, czy coś innego?
-
To znaczy, jaka pogoda to dla nich idealne warunki? Jak leje i wszędzie mokro to bardziej atakują?
-
Ale dlaczego? Jest bardzo fajnie. No może pantalonki ciut za wysoko się podciągnęły i gdyby chcieć bardziej pudlowato to trzeba by nasadę ogonka wystrzyc, ale to drobiazgi są przecież. Jest bardzo dobrze - aż by się chciało poprzytulać do tych łapek :) Mordeczka słodka :)
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Majqa, jakiej wielkości jest ten piesek (bo na zdjęciu z tą panią trudno ocenić)? Są inne zdjęcia? Link niestety u mnie nie działa. Na pierwszym zdjęciu wygląda jak mix bergamasco. -
Ale mój chudziak jest - jakby był z odzysku, to by mi Dogomaniacy zrobili niezłą pralkę ;) ;)