Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Rctr, dzięki za informację o zestawach przeciwwstrząsowych - przed następnym urlopem koniecznie muszę się w taki zaopatrzyć. Czy one wymagały noszenia ze sobą jakiejś mini-lodóweczki, czy można je przechowywać od tak - w temperaturze zwykłej dla lata. Mój psiak niestety w ogóle nie zwracał uwagi na żmije - jakby ich tam nie było - mógłby przelecieć po takiej traktując ją jak patyk. I niestety nasz urlop pokazał, że wcale do takiego spotkania nie są potrzebne szczególnie dzikie ostępy czy wysokie trawy. Pierwszą żmiję spotkaliśmy na środku dość popularnego szlaku z Białego Krzyża (przy przełęczy Salmopolskiej) na Kotarz, Hyrcę, Beskidek. I to na jego wspólnej części ze szlakiem wiodącym przez Stary Groń do Brennej - czyli w sumie prawie autostrada.
  2. Niuflandia, przemyśl olej z łososia zamiast tranu. Ja po pierwszych tygodniach byłam troszkę sceptycznie nastawiona, ale po ponad 3 miesiącach jestem bardzo zadowolona i zamierzam kupić kolejne opakowanie. Też nie daję codziennie - tak 4-5 razy w tygodniu, z 3-tygodniową przerwą w ciągu tych trzech miesięcy.
  3. filodendron

    Karma + BARF

    No i jeszcze szczęście ;) Endorfiny ważna rzecz :)
  4. W moździerzu nie próbowałam. Kurzą by się dało. Przepiórcza raczej zbyt elastyczna. Zależy ile tej skorupki trzeba dawać - jak pół łyżeczki do herbaty na całą michę mięsa, to może by i weszło. Jeśli więcej, to może być trudno - on po prostu przestaje jeść, jak mu jakiś składnik jedzenia nie podchodzi. Twarogu nie zje nawet jak jest wymieszany w skali 1 część twarogu do 3 części mięsa albo ryby z puszki.
  5. Nie tak dawno uczono w szkołach, że pies został udomowiony 11 tysięcy lat p.n.e. W tej chwili ta granica wciąż się cofa w głąb dziejów. Nie rozumiem, jak można nie doceniać emocji i inteligencji gatunku, który taki szmat czasu towarzyszy człowiekowi. Potrzeba międzygatunkowej komunikacji musi być już od wieków zakodowana na poziomie genetycznym.
  6. Śkorupka ciężko wchodzi niestety... Nawet samo jajko musi być dobrze wymieszane z czymś lepszym, żeby weszło. A jak jest śkorupka to się zaczyna międlenie jęzorem i wzrok pełen wyrzutu typu "za kogo ty mnie masz, kobieto..."
  7. O rety, ale tu się smutno zrobiło :( Biedne psiury :(
  8. Proszę o radę w sprawie doboru preparatu mineralno-witaminowego dla 4-letniego psiaka niespełna 10-kilogramowego. Pies obecnie żywiony jest głównie gotowanym - naprzemiennie indyk, kurczak, wołowina, czasem cielęcina, wieprzowina, ryby, jaja kurze i przepiórcze, warzywa i owoce wszystkie te, które my jemy (ze szczególnym uwzględnieniem buraków i marchwii), poza cebulą i winogronami. Wypełniacz czasem, nie zawsze - zazwyczaj ryż brązowy lub biały. Pies nie jada żadnych produktów mlecznych i stąd głównie chodzi o suplementowanie wapnia. Dostaje chondroprotetyki, zawierające już wit. C, mangan, miedź, magnez. Dostaje oleje zawierające NNKT. Dostaje czasem surowe kości, ale raczej nie tyle, żeby uzupełnić wapno. Czyli chodziłoby o coś nieobciążającego, niezbyt bogatego, nie wiem, czy sam wapń można podawać a jeśli tak, to w jakiej formie? Z góry dziękuję za podpowiedzi.
  9. Gratulacje dla tatusia :) My też byliśmy troszkę w Zakopanem, ale nie widzieliśmy morelowego Cherisia :)
  10. Po powrocie z urlopu staram się troszkę podczytywać na temat ukąszeń żmij. Z antybiotykiem jako "lekiem pierwszego kontaktu" jeszcze się nie spotkałam, co nie znaczy, że to zła decyzja - to zasadniczo działa raczej na stan zapalny, a o taki na pewno nie jest trudno w przypadku tak silnego opuchnięcia. Doczytałam, że powinno się podać leki antyhistaminowe - bo ponoć zawsze dochodzi do mniejszej lub większej reakcji o podłożu alergicznym. W przypadku ostrej reakcji - jak u pieska Grazi60 - środki przeciwwstrząsowe. I podobno - jeśli podawać surowicę - to dożylnie. Podana domięśniowo ma tylko 20% skuteczności.
  11. Ale super foty! Nie no - co jeden pudel to lepiej. Jaka słodka czwóreczka. I jakie klony :D
  12. Grazia60, to i tak szczęście, że ta surowica była do kupienia ot tak, w aptece. Kilka lat temu pod tym względem było ponoć u nas tragicznie. Przyznam, że te węże trochę mnie przeraziły. Od lat chodzę po Beskidach i owszem - widywałam żmije - ale nie na środku uczęszczanych szlaków, między jedną a drugą grupką turystów.
  13. O ile wiem, pudle można przepisywać z jednej do drugiej wielkości, jeśli przerosną (lub nie urosną), choć obowiązku takiego nie ma. W każdym razie ze skojarzenia miniatur można mieć średniaka - i mamy tu na forum takiego pudelka :) Można mieć i toykę - zależy co tam w rodowodach siedzi. Nie wiem jednak, czy można z góry zaplanować skojarzenie dwóch pudli zapisanych w dwóch różnych wielkościach, no ale skoro można przepisywać już "gotowe" psy, to właściwie dlaczego nie kojarzyć - w efekcie wychodzi chyba na to samo.
  14. filodendron

    Karma + BARF

    Z mojego małego "wywiadu" wśród dogomaniaków wynika, że sporo osób karmi systemem mieszanym - rano karma, wieczorem barf. No ale właśnie barf - a nie samo mięso. Na przykład gotowe mrożone kostki barfa ze zmielonymi kośćmi i dodatkiem warzyw lub samodzielnie przygotowane zestawy. Korpus z kuraka spokojnie zmielisz w zwykłej maszynce do mięsa.
  15. Grazia60, możesz coś więcej powiedzieć o tym ukąszeniu i pierwszej pomocy? Mnie to trochę spędza sen z oczu w górach - wiem, że trzeba psa w miarę możliwości unieruchomić. Mój ma niecałe 10 kg, więc teoretycznie można go nieść. Ale to i tak czasem oznacza kilka godzin zejścia w dół, a na dole nie każdy wet ma surowicę. Co do pierwszej pomocy, to zdania są podzielone - jedni mówią, żeby założyć opaskę uciskową, inni, że absolutnie nie. W starej książce o zdrowiu psów (Teichmanna) znalazłam informację, że ranę można zasypać nadmanganianem potasu, a w razie osłabienia czynności serca podać psu koniak, kawę lub mocną herbatę. Ale żaden wet mi nie potwierdził tych metod.
  16. [quote name='Grey']Filodendron na 2 biegu 25% szybciej się strzyże .[/QUOTE] Z pewnością. Ale ja na początku miałam takiego stresa, że psa pozacinam, że ten pierwszy bieg bardzo mi się przydał ;) Mam tylko jednego psa - nie muszę się spieszyć :)
  17. Grazia60 - śliczne fotki i widoki - tam nas jeszcze nie było. My - tradycyjnie - w Beskidach. A w Beskidach trzeba uważać na to: [IMG]http://i55.tinypic.com/2ykci7c.jpg[/IMG] W ciągu urlopu spotkaliśmy dwie - na samym środku szlaku, idealnie wpasowane w tło, niełatwo wypatrzyć a łatwo nadepnąć. A tak rozśmieszamy innych turystów: :) [IMG]http://i56.tinypic.com/k4duv8.jpg[/IMG] A tu moje "dzieci" podziwiają panoramę Bielska widzianą z Magury obok Klimczoka: [IMG]http://i53.tinypic.com/2mr9xuf.jpg[/IMG]
  18. Super zdjęcia :) Gdzie są takie przyjazne dla piesiów plaże? Bo my to się musieliśmy trochę na rękach ponosić, żeby dojść w miejsca, gdzie można było puścić psa. Beskidy jednak przyjaźniejsze pieskom niż morze.
  19. Mam Andisa AGC. Rzeczywiście bardzo cichutka - w ogóle nie przeszkadza. Ale ostrze szybko się grzeje - pod tym względem faktycznie lepiej sprawdza się ceramiczne. Używam obu biegów - na niższym robię kufę i stópki, bo wtedy tnie się po prostu wolniej, ale pewnie jak się ma większą wprawę, to te biegi nie mają znaczenia.
  20. [quote name='monmik']Czy ktos moze mi pomoc? Wiecie gdzie mozna sie tego roku wybrac z psem w gory bez problemu zeby zobaczyc to co ciekawe, polazic troche? Z gory dzieki za odpowiedzi...[/QUOTE] Dwa dni temu wróciliśmy z urlopu w Beskidzie Śląskim. Złazikowaliśmy gruuubo ponad 100 km. Klimczok, Szyndzielnia, Błatnia, Skrzyczne, Skalite, Biały Krzyż, Grabowa, Kotarz, Hyrca, Beskidek, Przełęcz Karkoszczonka - bez problemu. Rok temu to samo plus Barania, Orłowa, Stary Groń - też bez problemu. Nasz psiak jest mały i nie wzbudza emocji, ale we wszystkich tych miejscach widziałam inne psy - berneńczyki, labki, goldeny, ONy i sporo innych niemałych psiaków - swobodnie korzystały z uroków górskich szlaków. [SIZE="1"](A potem pojechaliśmy w Twoje strony - do Gdańska. W ogródku restauracji nad Mołtawą, przy żurawiu, jedliśmy obiad i pani kelnerka przyniosła miskę z wodą dla pieska jak go tylko zobaczyła, sama z siebie, nieproszona. W knajpce przy Nowym Targu, blisko Neptuna, wypiliśmy piwo i też nikt krzywo na psa nie patrzył, mimo że to nie był już ogródek ale wnętrze. To było bardzo miłe - ukłony dla Gdańska :))[/SIZE]
  21. Nie kojarzę żadnej tabliczki, ale doszliśmy nocą a rano to już nie patrzyłam. Byliśmy umówieni telefonicznie na nocleg z psem. Normalnie wpakowaliśmy się do jadalni na pierogi ale z jagodami. Rano nas jeszcze żegnali, kazali pokazać sobie psa, pośmiali się, bo był kapocie przeciwdeszczowej. Zaprosili za rok. Było bardzo ok.
  22. [quote name='Bura']A możesz cos dokładniej na temat spaghetti z cukinii ze śmsietaną???[/QUOTE] To przepis z 'Makłowicza w podróży' - prosty i szybki. Młodą, pokrojoną na cienkie plasterki cukinię przesmaża się na dobrej oliwie z oliwek. Dodaje odrobinę czosnku i soli. Jak trochę zmięknie dodaje się pomidory (w oryginale to były pomidorki koktajlowe przekrojone na pół, ale ja daję zwykłe, obrane ze skórki i pokrojone na ćwiartki). Dusi się trochę mieszając, nie za długo, wedle uznania. W tym samym czasie gotuje się makaron - szpinakowe wstążki. Podduszoną cukinię z pomidorami zaprawia się śmietaną i na koniec miesza z ugotowanym makaronem. Gorące wykłada się na talerze, posypuje startym serem i świeżymi listkami bazylii. I mniam.
  23. [quote name='aneta']Aha - i ciekawa rzecz z sałatą, jedną zżera i łyka ze smakiem a inną rozszarpuje na kawałeczki zębami i stara się nawet nie dotknąć językiem ...[/QUOTE] Mnie się wydaje, że psy wiedzą coś więcej niż my w tej sprawie ;) Mój pundel zajada się jagodami i malinami z lasu, a takich ze sklepu nie tknie. Twarożek jednej firmy jest ok, a identyczny w smaku i konsystencji (jak dla ludzia oczywiście) innej firmy już nie.
  24. [quote name='Jagienka']Ostatnio byłam w Beskidzie Żywieckim, na Hali Lipowskiej w schronisku, zakaz wprowadzania psów. Była potworna burza a my musieliśmy siedzieć na schodach przed budynkiem :shake:[/QUOTE] Jestem zaskoczona - w schronisku na Hali Lipowskiej nocowaliśmy z psem w minione wakacje. Zostaliśmy przyjęci bardzo ciepło - zarówno w pokojach, jak i w sali jadalnej. Tuż obok jest schronisko na Rysiance - tam owszem, nie wpuszczali z psami, ale na Lipowskiej nie robili najmniejszych problemów. Czyżby zmieniła się ekipa?
  25. Czesio jest przepiękny! Ale się chłopakowi udało :)
×
×
  • Create New...