-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
No to może należy wyrażać się precyzyjniej. Bo "niemalże piszczące z zachwytu" biegnące dzieci to ja spotykam dość często. Ale "wrzeszczących i przypierających do muru" to raczej sobie nie przypominam, bo jestem przy psie, więc i ja musiałbym być przyparta do muru. Bez przesady, dzieci nie są aż takie groźne, żeby przyprzeć człowieka z psem do muru. Masz bardzo młodego psa. Zamiast już teraz narzekać, jakie te "bachory" są straszne, spróbuj popracować z nim i z dziećmi tak, aby w przyszłości psu dzieci nie kojarzyły się z ryczącym zawczasu panem tylko z czymś przyjemniejszym. To się da zrobić ze szczeniakiem. Z dziećmi też. W gruncie rzeczy zasady są takie same. -
Z aksolotlem zdecydowanie za wysoko postawiłaś mu poprzeczkę :evil_lol:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Furie'] I jeszcze jedna plaga: luźno biegające dzieciaki. Przebiegnie taki wprost psu przed nosem, rodzic gdzieś het, het na horyzoncie, ale bulwers, że pies wyskoczył na pół metra i dzieciaka wystraszył. Zawsze wina psa.[/QUOTE] Eeee... Nie. Z tym to już się nie zgadzam. Pies w mieście ma tolerować ludzi. Małych ludzi też. Co innego jak mały człowiek wkłada psu palec do oka albo ciągnie za ogon albo wali patykiem - wtedy pies ma prawo po psiemu protestować. Ale wyskok psa na pół metra do biegnącego dziecka, które nie wchodzi w kontakt fizyczny z psem, tylko sobie biegnie, choćby blisko, to jest jakaś zawałka w socjalu psa (obojętne z czyjej winy - tego, tamtego, poprzedniego opiekuna, braku opiekuna) i problem jest po obu stronach. Jak dziecko chce psa pogłaskać, to dziecko/rodzic powinien zapytać o zgodę. Jak dziecko nie chce dotykać, tylko "sobie jest/biegnie", to pies też ma "tylko sobie być/biec". Jak pies nie umie i wyskakuje do dziecka, to powinien być w kagańcu. Jak dziecko nie umie utrzymać łapek przy sobie, to powinno dostać po tych łapkach od opiekuna. W obu przypadkach, jak coś nie wyjdzie, obie strony powinny przeprosić. Odpowiedzialność jest całkiem adekwatna. No a jak pokazuje przykład pana Golsona powyżej - można nawet 6-miesięcznego szczyla nauczyć, żeby bał się "bachorów na które pan zawczasu ryczy". A potem są kłopoty na spacerach - bo dzieci były, są i będą. A z psami - tak się składa - trzeba wychodzić na spacery. Taki zonk ;) -
Masz fajnego weta - tak myślę :) Jasne, że się zdziera z "pańć Pusi" - taki rynek ;) Przy czym nie chodzi o to, że środki dla "Pusi" są mniej skuteczne. Są tak samo skuteczne, tylko "pańcia Pusi" skłonna jest za nie więcej zapłacić, więc czemu firmy nie miałyby z tej skłonności skorzystać? :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='dance_macabre'] Ja mam zawsze tak z takim typem ludzi że na pytanie "czy suczka?" dopowiadam "tak..." i zanim zdążę skończyć "ale nich ce się bawić/ proszę nie puszczać/nie lubi psów" już wesoły piesek leci do mnie i do mojej.[/QUOTE] Klasyka gatunku :) Ludzie nie pytają, czy pies może podejść, tylko pytają o płeć - a po udzieleniu odpowiedzi sami decydują, co należy zrobić :) Mnie to nie przeszkadza, ale raz zdarzyło się, że spasiona beagielka, po takiej właśnie decyzji swojej pani, usiłowała wgramolić się mojemu psu na plecy. Jemu się nie spodobała taka zabawa i obwarczał sukę - nic wielkiego, pokazał zęby i warknął. No ale obraza majestatu - co to za pies, co na sukę warczy?! Znaczy się - moja wina, niewychowany :D -
Maron, poczekaj na te wyniki, zdiagnozuj psa. Jak będzie trzeba leczyć - będziesz leczyć. Jeśli nie, to nakarmić zdrowego psa to nie jest jakaś kosmiczna technologia i wysyłanie sondy na Marsa ;) Masz dla rozluźnienia atmosfery: :D [URL]http://www.owczarki.webd.pl/pl.php?s=72[/URL]
-
[quote name='Maron86'] Nasuwa mi się jeszcze pytanie, jak to jest właściwie przy BARFie. Czy również trzeba całą suplementację podawać (dając surowe mięso + warzywa), czy wychodzi tak samo drogo?[/QUOTE] Na barfie nie dawałam nic poza naturalnymi dodatkami typu żółtko, oleje/tran, pokrzywa/algi (i teraz poza kolagenem też nic nie daję - wapń w postaci skorupek jaja). I z tego co wiem, na tutejszym "dogo barfie" większość tak żywiła przez lata, chyba że z powodu choroby były specjalne wskazania. Obowiązywała wręcz zasada, że barfu się nie suplementuje bez wyraźnych medycznych przesłanek ku temu. Ale na barfnym świecie suplementacja barfu urosła do rangi problemu filozoficznego ;) Czyli - dla każdego coś dobrego ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='PaulinaBemol']Tak więc jak wie że pies chory oczywiście nie pozwala psu podejść a jak jeszcze nie wiem to....no nie będzie wywiadu z każdym mijanym psiarzem przeprowadzał, wołał psa czy tam krzyczał do właściciela czy może podejść, nie będzie z siebie pajaca robił.[/QUOTE] Z tym że w tym jest trochę smutnej prawdy. My tu sobie gadu gadu, a w realu psiarze nie pytają, czy pies może podejść do drugiego. Nie pytają do tego stopnia, że jak ostatnio spytałam pana z rottkiem, czy mój może podjeść (bo chciał), to pan stał i stał, i myślał jakby robił rozbiór zdania albo był obcojęzyczny. Nieprzyzwyczajony biedak. -
[quote name='Maron86']bardziej mi chodziło właśnie z 2 łyżki tego czy ile się powinno dawać :P [/QUOTE] Obawiam się, że to może być za mało aby było jakieś działanie terapeutycznie ale szczerze mówiąc nie wiem, jak to policzyć i czy w ogóle da się policzyć (wywar wywarowi nierówny). W każdym razie w tabletkach z kolagenem, które daję psu, dawka wynosi ok. 150 mg kolagenu dziennie. Mój bączy tylko na suchej karmie. Na gotowanym nigdy mu się nie zdarza niezależnie od wypełniacza, z tym że tego wypełniacza to ja daję malutko. Natomiast po ryżu załatwia się luźniej niż po płatkach owsianych. A w ogóle u nas najlepiej sprawdza się ziemniak, tylko nie zawsze chce mi się ugotować świeżego ciepłego ziemniaka szczególnie że my sami jadamy je sporadycznie ;) A po wystudzeniu to już nie to. No i w sumie, jak tak analizuję, to dość często daję surowe warzywa, kiełki, owoce, szczególnie latem. Nie tak, że na okrągło gotowane. Zostało mi po barfie ;)
-
[quote name='Mrpennie1120']Matko jedyna, nie wierzę. Rozumiem że właściciele zapewne mają na ich punkcie hopla, ale raczej zwierzaki nie lubią takich kombinacji i nikt mi nie wmówi że im z tym dobrze.[/QUOTE] Z siodłem na pewno niedobrze. A z resztą raczej obojętnie. Ja bym sobie chętnie wyszła z takim "tygrysem" na spacer :D
-
Fajnie. Tak "ranczersko" ;)
-
[quote name='Maron86']Czyli dieta np: Żelatyna z kurzych/świńskich nóg [/QUOTE] Masz na myśli esencjonalny wywar z łapek/nóżek? Przyswoi więcej wody niż potrzebuje - to psom smakuje i piją/jedzą dlatego, a nie dlatego, że są spragnione (jeśli chodzi Ci o działanie na stawy, to są dostępne preparaty z hydrolizowanego kolagenu. Taki wywar z łapek to poniekąd nic innego jak "chałupniczo hydrolizowany" kolagen ;)). Seler i pietruszka mają działanie moczopędne. Kości ugotowanych/pieczonych/duszonych absolutnie nie można, dlatego ważne jest ustalenie dawki suplementu wapniowego.
-
Nie jest powiedziane, że na gotowanym będzie pić mniej. Pies przyswaja tyle wody, ile - we własnym odczuciu, czy jak mu tam organizm dyktuje - potrzebuje. Mój na gotowanym zimą nie pije wcale - zupełnie nic. Widać wystarcza mu to, co jest w jedzeniu. Latem owszem, szczególnie po spacerze, bo z racji upału/ziajania zapotrzebowanie się zwiększa. Co do Twoich pytań, to musisz próbować. Gotowane nie ma tak "opracowanego" systemu, jak barf. Różne wypełniacze różnie są przyswajane - trzeba znaleźć ten najlepszy dla danego psa. Ja się długo trzymałam ryżu, bo tak wszyscy piszą, że dobry, a potem okazało się, że jednak znacznie lepiej wchodzą (i wychodzą ;)) płatki owsiane albo ziemniaki. U naszego psa, bo u innego będzie inaczej. Co do mięsa znaczenie ma różnorodność - warto wymieniać gatunki, tak jak i w barfie. Drób, wieprzowina, wołowina, ryba, królik - wszystko, do czego masz dostęp. Co do sytości - tak jak w tabelach kalorycznych. Tłuste bardziej syci, chude mniej. Warzywa/owoce też jak w brafie - praktycznie wszystkie, które pies lubi i przyswaja poza tymi ogólnie znanymi jako potencjalne szkodliwe (cebula, winogrona, ostrożniej z kapustnymi, cytrusowymi) Dodatki dietetyczne też jak w barfie z naciskiem na wapń. Wapń trzeba suplementować (może być mączka ze skorupek jajek, mogą być gotowe suplementy). A tak to normalnie - żółtka, jogurt, algi/pokrzywa, oleje i co tam ludziska dają. Najlepiej, moim zdaniem, wymieniać - jak jest różnorodność, to organizm sobie poradzi i weźmie, co mu trzeba. Ale tak ogólnie to chyba warto poczekać na wyniki badań i wtedy decydować o zmianach - mam nadzieję, że nie pomyliłam psa i chodzi o tego, który jest w trakcie diagnostyki?
-
To, że na początku składu jest świeże mięso nie oznacza automatycznie, że źle - zależy ile tego mięsa jest i co jest dalej w składzie. Jak zboże rozbite na pięć pozycji no to faktycznie nie najlepiej. Oprócz składu trzeba obejrzeć analizę - ilość białka w karmie - i porównać ze składem, co tam w nim jest, co może to białko podbić w analizie choć nie pochodzi z mięsa (np. rośliny strączkowe czy tajemnicze "LIPne" białko w RC ;)) Przy tym wszystkim trzeba pamiętać, że normy dotyczące opisu karmy dla zwierząt są wysoce niedoskonałe i łatwo poddają się manipulacji ;)
-
Toksyczne to może nie, kontrowersje wynikają raczej z tego, że coś, co w psiej diecie powinno funkcjonować jako dodatek, suplement (orzechy, miód, suszone owoce itp.), w tych przepisach jest clou programu. Orzechy ziemne, jak większość roślin strączkowych, są bogate w białko. Psu, który ma dietę ubogą w białko pochodzenia zwierzęcego, z pewnością smakują, bo musi sobie jakoś radzić, organizm domaga się białka i bierze to, co dają. Tyle że jeśli żywi się psa strączkowymi - żywi, nie dosmacza - to trochę jak pedigree, tylko w "luksusowym wydaniu"... Tak abstrahując od wypełnień konga - idea psa wegetarianina, a nawet psa weganina, zaszczepi się u nas równie łatwo jak i inne zachodnie idee. Już mamy takie psy, mamy karmy wege, mamy psich dietetyków, którzy mocą autorytetu stwierdzają, że można tak psa żywić (np. Michał Jank z SGGW na łamach Onet pl) - za paręnaście lat może pojawią się pierwsze wnioski wynikające z jakichś statystyk. Na chwilę obecną to eksperyment na żywym organizmie. Organizmie wyposażonym w układ trawienny typowy dla mięsożercy jednak ;)
-
[quote name='panbazyl'] a psy za to mało nóg nie pogubią jak daję konim trawokulki (siano w postaci psich chrupek) - to dla psów baaaardzo pyszne - wyżerają koniom ze żłoba a Gryzoń zawsze dodatkowo kradnie marchewki i pożera.[/QUOTE] No i proszę, do czego ten barf doprowadza porządnego mięsożercę :cool3: ;) ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Coś a'propos ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250211-Psy-bez-smyczy?p=21757949#post21757949[/URL] Pomóżcie chłopakowi, kto tam jest z Warszawy, będzie konstruktywniej ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Sybel ma rację - darujcie. I nie trzeba będzie niczego zgłaszać. Przecież widać, że dla gościa te posty to woda na młyn. Lubi się kłócić i tyle. Wszyscy wiemy, że takich spike'ów z psami wszędzie jest na pęczki - na tym wątku jak bumerang ciągle wraca temat, jak jeden spike z drugim spikem spaprali komuś paromiesięczną robotę z psem. Ten jeden ma problem albo z samooceną albo z instynktem samozachowawczym, skoro wszedł na dogo. Normalnie spike'i nie bywają na takich forach, co niestety nie ma wpływu na częstotliwość występowania w przyrodzie. Do wyginięcia jeszcze im daleko. -
[quote name='katasza1']A co z tymi przepisami jest nie tak? :shake:[/QUOTE] "Nie tak" jest to, że chyba nawet kapucynki jedzą więcej białka pochodzenia zwierzęcego - w postaci owadów. A bohater bloga nijak na kapucynkę nie wygląda ;) We wszystkich podlinkowanych przepisach jedyne źródło takiego bialka to morszczuk - w jednym przepisie. Lucky 23, pastę do konga możesz zrobić sama z dowolnego mięsa, wątróbki i warzyw. Wszystko gotujesz i mielisz przez maszynkę. Z ugotowanych nie zrobi się "soczek". A jeśli konsystencja będzie zbyt płynna można dodać jajko, włożyć do keksówki jak zwykły pasztet i podpiec w piekarniku. Taki upieczony dobrze się mrozi.
-
[quote name='gryf80']ale ten glikol propylenowy:shake: ,mam wrażenie że systematycznie truje nim psa....[/QUOTE] E 1520 - na dzień dzisiejszy uznawany za bezpieczny, nietoksyczny, choć są doniesienia że w większym stężeniu może wywoływać suchość skóry.
-
[quote name='Maron86'] Mocz próbowałam dziś złapać, aż 5ml się zebrało do woreczka i to chyba zdecydowanie za mało ;( będę próbowała jeszcze za jakieś 1-2h i od razu do weta z siuśkami.[/QUOTE] Podobno chochla do zupy się sprawdza ;)
-
Producent zapewnia, że karma zawiera minimum 43% kurczaka plus wątróbka z kurczaka - to źródła białka zwierzęcego. Ale ten kurczak jest na pierwszym miejscu listy składników dlatego, że to świeży kurczak - przed odwodnieniem. Można więc chyba podejść do tego tak, że uśredni się zawartość białka w świeżym kurczaku do, powiedzmy, 18% (filet z piersi /o ile tam jest ;)/ ma więcej, nóżki mniej), tę wątrobę dodać pi razy oko, bo producent nie podaje ile procent jej jest, powiedzmy że razem z kurczakiem niech będzie 55% (65% procent wg producenta to już ten świeży kurczak razem z owocami i warzywami). Czyli - jeśli dobrze to rozumiem - do wyprodukowania 100 gram karmy użyto ok. 55 gram świeżego kurczaka i wątróbki. 18% (uśrednione białko) z 55 to 9,9. Czyli 100 gram karmy zawiera ok. 10 gram białka pochodzenia zwierzęcego - dobrze liczę? Jeśli dobrze liczę (?), to teraz trzeba by sprawdzić dzienne dawkowanie dla danego psa i policzyć, ile tak naprawdę tego białka dziennie dostaje w stosunku do swojej masy. W zależności od opracowania i autora prawidłowa dzienna podaż białka mieści się w widełkach 2,5-5 gram na kilogram masy ciała dziennie dorosłego psa, nieciężarnego, niekarmiącego, nie "zawodowego" sportowca.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
filodendron replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Magda, Tora super fajna do małego, ale nie masz takich obaw, że gdy Teoś wejdzie w wiek "stawiania na swoim" to trudno będzie mu wytłumaczyć, że inne psy to nie Wasza suńka i nie zawsze tak można? ;) -
[quote name='Katoshi'][B]filodendron [/B]Nie mam żadnego podręcznika[/QUOTE] Coś by się przydało. Książki Zofii Mrzewińskiej są fajne. Jest też sporo jej tekstów w internecie - łatwo wygooglać. Tutaj na forum też znajdziesz sporo porad, tylko musisz się przenieść z działu "hodowla" do działu "szkolenie i wychowanie" - o nauce czystości jest całe subforum. Poczytaj też o treningu klatkowym - przydałby się Wam zakładając, że pies jest faktycznie nieco nadaktywny. A co do kosza na śmieci - nie wódź psa na pokuszenie. To małe szczenię, nie ogarnia rzeczywistości. Musisz mu ją tak zaaranżować, żeby minimalizować szkody i nieporządane zachowania. Nie będzie miał dostępu do śmieci, nie wyrobi sobie nawyku grzebania w nich. Mały jest w wieku, w którym można stosunkowo łatwo wypracować mnóstwo rzeczy. I to będą te rzeczy, które najgłębiej zapadną mu w pamięć na resztę życia, pod warunkiem, że zrobisz to tak, aby było dla niego przyjemnie i opłacalnie, bo to dziecko jeszcze. Pracuj z nim i pospiesz się, bo psy dojrzewają bardzo szybko - nie masz zbyt dużo czasu.
-
To jest schemat wg Sumińskiej. Owszem pomocny ale Sumińska nie napisała (chyba?) czy chodzi jej o mięso surowe czy gotowane - a różnica w zawartości białka w jednym i drugim jest znacząca. Szczerze mówiąc, gdybym miała się trzymać tego schematu stosując go do mięsa surowego, to mój pies chodziłby raczej głodny.