-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Z tym że brit care rybny zawiera tłuszcz drobiowy (nie wiem, jak te dwie pozostałe). Nie każdemu alergikowi szkodzi (no bo tłuszcz, a nie białko), ale na dogo były "doniesienia", że w niektórych przypadkach był to problem.
-
[quote name='Majkowska'] Nie w temacie - ale podobno śpiącego psa którego coś przez sen męczy nie można klepać i przebudzać dotykiem, bo się rzucić może. Też tak zawsze robiłam i choć nie wierzę że mój pies by mógł mnie użreć z przebudzenia to i tak zaprzestałam ;)[/QUOTE] Ja nie zaprzestam. Pies to pies. Moje święte prawo klepnąć go pieszczotliwie po zadku :D Uważam, że jest do tego przyzwyczajony i mam zamiar to przyzwyczajenie pielęgnować. No ale ja mam pluszaczka przecie ;) ;) Jak pies duży a dziecko małe, to rozróżnianie krwiożerczego ataku od przypadkowego chapnięcia ma znaczenie czysto teoretyczne, poglądowe, merytorycznie można je roztrząsać na kategorie "psich zbrodni" mniej lub bardziej w afekcie lub z premedytacją. W praktyce skutki mogą być podobne. A w zasadzie o ew. skutki się rozchodzi.
-
A mnie się gdzieś obiło o oczy w necie legowisko/budka dla psa z nadbudowaną półką na wina. Ale jakoś mnie nie zachwyciło :D No bo co - albo wino w pokoju, albo pies w piwnicy? :D
-
Dziwne rzeczy opowiadacie dziewczyny, w kontekście małego dziecka w domu. Nasz pies śpi obok nas, warczy przez sen czasem, w sumie często, szczeka, bywa że gardłuje co najmniej jakby miał kogoś zagryźć :D, no to się wtedy budzimy - sie go klepnie po zadku pieszczotliwie - podniesie łeb, zakuma, że coś mu się wydawało, i zaraz dalej uderza w kimono. Od takich sennych mar do ataku, nawet pozorowanego, na domownika, jest dość daleka droga. Chyba. Nie mówiąc o tym, że ujadanie (stróżowanie) to też całkiem inna bajka niż atak. Dziecko raczej nie pojawiło się w kojcu z zaskoczenia, z ciemności i w ogóle na zasadzie nagłej teleportacji ;)
-
Tata był w pracy ;) Przed wyjściem robił mi kanapki, żebym nie musiała za często dzieciaka odkładać :D
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
No jak labradorem? Labrador średni w odróżnieniu od królewskiego? :) Mało jest stafików i też się dziwię, że taka dyskusja się rozwinęła na temat komentarzy odnośnie tej rasy. U mnie jest masa psów, mieszkam tuż przy - można powiedzieć - miejskim spacerniaku. Stafika na żywo (nie licząc wystawy) widziałam tu tylko raz, może dwa - tego drugiego nie jestem pewna. Inna sprawa, że jakoś tak się składa, że pojawiające się tu młode ttb (głównie asty, trochę bullterierów) jakaś magiczna siła wymiata ze spacerniaka wkrótce po osiągnięciu dojrzałości. Obstawiam, że to z powodu wciąż jeszcze statystycznie częstego mózgu chlupotu u właścicieli, ale kto wie - może to mała odporność psychiczna na komentarze :D -
O, idę na bazarek po Marqueza :)
-
Będzie miała czas i siłę, jak dziecko pójdzie do przedszkola - o ile dostanie miejsce. Moje młode to był model do wiecznego noszenia - uznawała dwie opcje - albo cyc, albo darcie japy. Później w różnych bardziej rozbudowanych wariantach. W dzień, w nocy - obojętne. Pediatra rozkładał ręce, śmiał się i mówił "cóż, życie nocne jest piękne". Jak tak sobie to przypomnę i wyobrażę, że miałabym w tamtych warunkach pracować z trudnym dużym psem, to uważam, że to postulat z kosmosu, niestety. No ale są ludzie, którzy potrafią podołać i kosmicznym zadaniom. Podobno. Na dogo tak twierdzą ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='gops'] Mój pies ma świński ryj i tego nie zmienie , ludzie reagują jak reagują nie mam na to wpływu . AMEN.[/QUOTE] Bo od stafików trzeba jeszcze odróżnić białe stafiki. Stafik czarny albo rudy jest na bank szczylkiem pitbula, a stafik biały to bank bulterier jest i widać to na pierwszy rzut oka ;) (Mnie to wcale nie dziwi, sama z osiem lat temu myślałam, gdy pierwszy raz zobaczyłam czarnego laba, że to niekopiowany rotek :evil_lol: Na dogo była dziewczyna, która miała berneńczyka i cavalierka tri color - komentarz, że to mama ze szczeniakiem, to była norma :)) -
[quote name='toyota']Gdybym chciała wcisnąć swojego psa do fundacji, to bym zadeklarowała worek porządnej karmy co miesiąc, koszty weterynaryjne dopóty, dopóki nie znajdzie on domu i pokrycie kosztów kastarcji i transport rzecz jasna. Trzeba prosić, ale też i dać coś od siebie. Same maile mogą nie wystarczyć. Fundacje dostają co najmniej kilka próśb dziennie o pomoc. [SIZE=2][COLOR=#808080][FONT=lucida grande].[/FONT][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Mnie się wydaje, że autorka wątku w którymś miejscu deklarowała finansowanie jedzenia dla psa w jego ewentualnym nowym miejscu?
-
[quote name='kubekwyborowy']Czy trzeba koniecznie czekać do 1. cieczki? [/QUOTE] Przymusu nie ma, ale chyba warto poczekać i ciąć po 1 cieczce. Cieczka jest sygnałem, że organizm jest już dojrzały, zakończył się okres wzrostu i jest gotowy do ewentualnej reprodukcji. Osobiście nie bardzo rozumiem założenie, jakoby wyciachanie części hormonów w czasie, gdy organizm wciąż rośnie i się stabilizuje, również hormonalnie, miałoby być bez wpływu na zdrowie i rozwój tegoż.
-
No my z ciekawości postawiliśmy dwa baniaczki i mamy swoje "lubelais nouveau", ale z reszty to już dżem zrobiłam. Może one faktycznie były nie tyle białe/zielone, co takie lekko różowawe, powiedzmy - z rumieńcami. Właśnie niesamowicie aromatyczne.
-
Może poprawi się po zmianie karmy. Mój za dzieciaka też na RC mini junior - zżerał wszystkie śmieci, qpy też. Jak urozmaiciłam dietę znacznie się poprawiło, na barfie i potem na gotowanym - odeszło w niepamięć.
-
A masz białe winogrona? Tej jesieni dostałam skrzynkę od znajomego z Niezabitowa - byłam zaskoczona smakiem i aromatem, jak na polskie winogrona oczywiście. Do tej pory znałam tylko te ciemne z polskich odmian.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra'] Media swoje zrobiły , zawsze ten zły , to ten duży i czarny. Bohater jest jasny , duży i kudłaty[/QUOTE] To nie media. Chyba że za media uznamy średniowiecznych kaznodziejów ;) Tak jest od wieków. Od pierwszej ilustracji z aniołem i diabłem. Media, filmy, reklamy tylko wpasowują się w tę stylistykę wykorzystując fakt, że funkcjonuje ona w ludzkiej świadomości na poziomie atawizmu - nieuświadomionej prawidłowości. Jest sporo fajnej literatury na temat dualizmów jasne - ciemne, piękne - brzydkie, wyższe - niższe. Oczywiście nie o psach ;) ale to uniwersalny temat i psi bohaterowie współczesnych filmów oraz zbiorowej świadomości pięknie się weń wpisują. Do strzału. C'est la vie - trzeba to brać pod uwagę wybierając rasę, jeśli chce się chodzić z pieskiem do kawiarnianych ogródków ;) ;) -
Lepiej sobie wydziel jakiś ogródeczek - będziesz teraz miała super nawóz ekologiczny ;) ;) Kiedyś, jeszcze za PRLu, byłam na dwudniowym rajdzie konnym - taki zorganizowany "po domowemu". Kawałek ogrodu pod namioty dla nas użyczyli moi rodzice a nocleg dla koni zorganizowaliśmy w jakimś nieużywanym magazynie gminnym. Przyjechaliśmy bodaj w siedem koni i cały czas nie mieliśmy koncepcji, jak ten magazyn po nocy wysprzątać i co zrobić ze słomą i gnojem. Jak się ludzie z okolicznych ogrodów dowiedzieli, że konie nocują, to sami wyzbierali wszystko do ostatniej kulki nawozu :)
-
[quote name='aliga']Ustrzelił niedźwiedzia. Spełnił marzenie..........Dziadkowi polskie lasy daja za malo adrenaliny [URL]http://wadowice24.pl/na-luzie/styl-zycia/7050-ustrzeli-niedwiedzia-speni-marzenie[/URL][/QUOTE] [COLOR=#000000][FONT=georgia]"pan Adam [...] obiecał swojemu wnukowi misia na 5 urodziny." - to tak serio, czy czarny humor redakcji? [/FONT][/COLOR]:roll:
-
[quote name='Maron86']właśnie to mnie zastanawia. Czy pies po surowej rybie nie będzie miał tasiemców? [/QUOTE] Nigdy tematu nie zgłębiałam, bo nawet jak karmiłam barfem, to mój pies konsekwentnie gardził surową rybą, także gdzieś mi dzwoni, ale nie wiem, w którym kościele ;) Dzwoni, że mówiło się o przemrażaniu ryb - że to wybija pasożyty, ale nie wiem, czy do tego wystarczy zwykły dowmowy zamrażarlnik, czy musi to być mrożenie przemysłowe (chyba miało być minus 20 stopni, ale ile dni?). Poza tym, pomijając pasożyty, pamiętam, że w surowych rybach są jakieś składniki antyodżywcze, ale nie pamiętam ich nazw - w rybach słodkowodnych i niektórych morskich coś, co bodaj rozprawia się skutecznie z witaminą B1 a w mintaju, coś co wiąże żelazo. W obu przypadkach obróbka cieplna neutralizuje te antagonistyczne substancje, więc jeśli nawet surowa ryba, to raczej jako dodatek a nie jako podstawa żywienia. Co do kruchości ryby - gdyby mój jadał, to pewnie głowę dałabym w całości, ale ości zawsze wolałabym przemielić.
-
W BARFie niektórzy dają głowy łososia. Ale to na surowo. Myślę, że tu obowiązuje ta sama zasada, co przy kościach. Choć oczywiście mała świeżo uwędzona szprotka razem z głową to chyba nikomu nie zaszkodzi ;)
-
Zbyt dużo wędzonego to trochę się boję dawać, ale od czasu do czasu, na smaka, czemu nie. Ta skóra z łososia bardzo mu smakowała, sam łosoś oczywiście nie mniej :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='motyleqq']no tak, ale po tym czasie power powróci ;) po zwykłej kastracji nie. ale to też dobry sposób by się przekonać, czy faktycznie kastracja wpłynęłaby tak na psa[/QUOTE] A no jasne, że tak bezpieczniej, niż od razu na głęboką wodę. Jakoś tak zrozumiałam, że pies jest "w treningu" - wtedy i 6 miesięcy może stanowić jakiś problem. O ile w ogóle, bo zwolennicy kastracji utrzymują, że nie ma to żadnego znaczenia :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Pewnie chodzi o Suprelorin. Ale jeśli z psa miałby "power zejść" po kastracji, to suprelorinie zejdzie niewiele mniej, bo generalnie jego działanie polega na zahamowaniu wydzielania testosteronu - na ok. 6 miesięcy. -
[quote name='gryf80']wczoraj dzieliłam się z psami łososiem wędzonym na zimno[/QUOTE] hi hi, a my dzisiaj :) Takim w płacie. Pies zeżarł m.in. sporo skóry. Zastanawiałam się, czy go nie pogoni po niej, bo jednak mocno tłusta - ale nic się nie działo ani na popołudniowym, ani na wieczornym spacerze. Można dawać psu taką skórę z łososia?
-
Pies warczy na mnie, gdy chce wymusic poranne wyjście
filodendron replied to almonde's topic in Agresja
Czyli jednak wymusza wyjście za potrzebą, a spaceru dla samego spaceru nie lubi? Jeśli tak, to zbadałabym mocz dla spokoju sumienia. Jak zostało już powiedziane, u dorosłego psa taka krótka przerwa nocna nie jest całkiem normalna. My wychodzimy najpóźniej o 23, pies uderza w kimono i śpi tak długo, jak ja. A że w weekend potrafię pospać ;) to bywa, że wstajemy po 10-tej i nie jest to dla niego problemem. Z tym, że kolację dostaje o 19-tej i raczej już po niej nie pije, więc ten wieczorny spacer uwalnia go od balastu. Przemyśl i to - może ona dostaje mokre jedzenie albo sporo pije przed nocą? -
Uciążliwa i stresogenna starsza babka z nieokiełznanym labem.
filodendron replied to Plutowa's topic in Pogryzienia
Zgłosić koniecznie. Może się okazać, że nie tylko Ty masz takie kłopoty, bo zachowanie kobiety wskazuje na problemy psychiczne - a jeśli tak, to nie powinna chodzić sama z psem. Może już mieli zgłoszenia.