-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Kącik literacki, hi hi :razz:
-
[quote name='isabelle301'] A to akurat prawda... ale generalnie oni jedli wszystko to co w tej chwili niesie śmierć... bez obecnej opieki lekarskiej i dokonań medycyny [B]żyli dzięki temu dużo dłużej w dobrym zdrowiu[/B]. [/QUOTE] No z tym to ja się akurat absolunie nie zgadzam. Żyli statystycznie krócej i umierali z banalnych powodów. Ale to nie dotyczy psów, ani nawet żywienia. Jeśli już w ogóle - to permanentnego niedożywienia, ale to nie wyczerpuje tematu, przynajmniej nie w ujęciu historycznym. Ten mit, że kiedyś było lepiej, to jest jak jakaś choroba wieku dziecięcego. Większość przez to musi przejść, żeby nabrać przeciwciał i dożyć wieku, o którym drzewiej statystycznie nawet się nie śniło :). A niektórym do końca się wydaje, że praprapradziadek co przy czterdziestce wypluł ostatnie zęby, a parę lat później przeniósł się na łono Abrahama - miał się lepiej :evil_lol: W pewnym sensie pewnie tak, ale to dość manichejskie podejście do sprawy ;) [quote name='barbarasz49']To jest pytanie żartobliwe: w takim razie jeżeli surowe mięso jest takie zdrowe,to dlaczego my ludzie nie jemy go w takim stanie,dodać trochę przypraw i mniam,mniam.Po co gotować,piec lub smażyć zużywając,gaz,prąd lub węgiel,które są rok to droższe? [/QUOTE] Barbarasz, równie żartobliwie przemyśl różnicę pomiędzy zwierzęciem mięsożernym, nawet względnie, a człekokształtnym dla którego - być może, wg niektórych teorii - zjadanie mięsa stało się przyczyną skoku ewolucyjnego ale jednak nigdy nie było podstawą. Czy z naszymi zębami oraz specyfiką reszty przewodu pokarmowego, jedzenie surowego mięsa jest wydajne dla organizmu? Pies to prawie wilk. A człowiek to prawie małpa. Trochę inaczej odżywiają się te zwierzątka - żartobliwie rzecz ujmując :)
-
No toć piszę, że "ante portas" Przed jedenastą Kalemba podał się do dymisji. To kwestie ekonomiczne. Będzie tania wieprzowina :evil_lol:
-
[quote name='isabelle301'] W Polsce jeszcze wirusa nie ma... [/QUOTE] Hannibal ante portas... [url]http://www.tvp.info/14059277/hodowcy-przerazeni-afrykanski-pomor-swin-w-polsce[/url]
-
[quote name='barbarasz49']Ja z takim pytaniem,czy po ostatniej aferze z afrykańskim pomorem świń, zwolennicy karmienia psów tylko surowym mięsem są dalej tak radykalni w swojej opinii i nie nabrali troszkę podejrzeń,że jednak w tym co pisałam jest coś na rzeczy, za co zostałam zresztą totalnie wyśmiana i obrzucona inwektywami typu: idiotka.[/QUOTE] Najpierw należałoby ustalić, czy wirus w ogóle jest groźny dla psa. Chorobę opisuje się jako specyficzną dla dzików i trzody chlewnej. W każdym razie dla człowieka wirus nie stanowi zagrożenia. Ta "afera", o której piszesz, ma przede wszystkim wymiar ekonomiczny, powoduje duże straty w hodowli nie tylko z tytułu śmiertelności świń ale także embarga gospodarczego.
-
Aktualnie głównie chyba jedna marka promuje i reklamuje się na polskim rynku jako karma bez-mączkowa obiecując cuda na kiju z tego faktu wynikające :razz: Zapisuję wątek 'aby śledzić dalszy przebieg wydarzeń' :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86']Kupuje mąkę, droższe i margarynę. Gotowce mijały by się dla mnie z celem, takiego 'gotowca' to na półce w sklepie już upieczonego można kupić :eviltong:[/QUOTE] [SIZE=1]A to jest następny etap: ;) ;) [URL]http://www.mlynkidozboza.pl/pl?gclid=COeri7L0h70CFWXnwgodzzUANw[/URL][/SIZE] -
Newsweek to akurat żaden autorytet w zakresie żywienia zwierząt. Po prostu krótko relacjonują szwedzkie badania, na dość wąskiej próbie zresztą. A ja się tylko uśmiecham pod nosem, bo gdy zaczynałam przygodę z psem osiem lat temu, to wszyscy mnie przekonywali, że tylko sucha karma, że nie dam rady sama, źle zbilansuje i w ogóle wyrośnie mi pokraka. Niektórzy zachowywali się niemal jak kreacjoniści - nie ma ewolucji, Bóg stworzył psa i suchą karmę do niego :evil_lol: Minęło parę lat i oto coraz częściej czytam dokładnie odwrotne opinie ale równie mocno emocjonalne - kto karmi suchą, to prawie że truje swojego psa a co najmniej świadomie szkodzi jego zdrowiu, bo pies niczym od wilka się nie różni i jeść powinien to samo co on (czyli właściwie to u nas głównie jelenie :razz:). I tak patrząc na te szwedzkie badania pomyślałam sobie, że jeszcze parę/paręnaście lat i pewnie poczytam na forach, że najbardziej naturalnym jedzeniem dla psa są resztki z ludzkiego stołu alias niedoszła zawartość śmietnika. No, prawie ;) I tym sposobem historia zatoczy koło :p
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[SIZE=1][B]Maron[/B], dzięki, spróbujemy mieszać. Debiutujemy z wypiekaczem, wcześniej robiliśmy w piekarniku ale to zagniatanie... ;) Drożdże też tylko naturalne, ale ja się kiedyś przymierzę do tego zakwasu[/SIZE] -
[url]http://nauka.newsweek.pl/psy-wyewoluowaly-na-naszych-odpadkach,100754,1,1.html[/url] Jeszcze piętnaście lat badań i historia w jakimś takim stuletnim cyklu zatoczy koło - wyszliśmy od kaszy z mięsem, przeszliśmy przez super zbilansowane suche karmy, karmy premium, super premium, super hiper premium, holistyczne blablabla, przez mięso surowe, kości surowe, tusze, półtusze, dietę wilczą i na koniec jeszcze wrócimy do kaszy z mięsem ;) ;) Dobrze, że te nasze psy są takie elastyczne :D ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86']Mam maszynę do chleba która to robi za mnie :cool3:[/QUOTE] [SIZE=1]Sorry za offa, ale wychodzi Ci pełnoziarniste żytnie? Bo mi robi się taki bardziej pumpernikiel niż zwykły chleb, bez powietrza w środku. Z pszennej wychodzi do strzału a z żytniej razowej to tak średnio. Tzn. w smaku bardzo dobry, tylko chciałabym bardziej puszysty. Na razie robiliśmy tylko drożdżowe, z naturalnego zakwasu jeszcze nie próbowałam, ale chciałabym zmierzać w tym kierunku ;)[/SIZE] -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']Czi-czi, to była swego czasu dość słynna historia: pięcioletnia Włoszka poszła do toalety w jednej z krakowskich restauracji; dodam że w towarzystwie dwójki starszych dzieci (bo zaraz nam tu użytkowniczka Isabelle palnie wykład o durnocie rodziców puszczających pociechę samą do kibelka). Na zapleczu dopadły dzieci dwa amstaffy; dziewczynka miała pecha, bo szła pierwsza, psy poszarpały jej twarz, podbródek i szyję, w sumie założono jej 90 szwów i była naprawdę fatalnie zeszpecona. Rodzinie przysądzono odszkodowanie którego właścicielka psów bardzo długo nie płaciła (nie wiem, czy w końcu w ogóle do tego doszło) motywując to... brakiem pieniędzy (hue hue). Wówczas gdy się to wszystko rozgrywało komentarze ze strony niektórych psiarzy były wypisz, wymaluj jak te pani Isabelle tutaj: że po co w ogóle bachora zabierać do knajpy, oraz że, oczywiście, po co lazł do toalety. No i standardowe „biedne pieseczki”.:evil_lol: Biednym pieseczkom oczywiście krzywda się żadna nie stała, ale nie wiem, czy obrońcy zwierzątek nie mają teraz trochę problemu z percepcją bo w międzyczasie zagryzły jeszcze owczarka niemieckiego. Co, jak wiadomo, jest wydarzeniem przykrym i nieprzyjemnym, nie jak wtedy kiedy pies gryzie dzieciaka czy w ogóle – człowieka.:razz: [/QUOTE] To odszkodowanie było rekordowo jak na PL wysokie - 100 tysięcy złotych. Plus pięć tysięcy kosztów sądowych, bo - jak to u nas - sprawa ciągnęła się przez dwa lata. Półtora tysiąca grzywny plus dwa lata w zawiasach. I na tym skończyła się optymistyczna wymowa pokazowego procesu - bo zaraz okazało się, że restauratorka jest niewypłacalna a w takiej sytuacji poszkodowanym w zasadzie pozostaje szarpanie się na drodze cywilnej. Może i tak zrobili, bo media nie doniosły, że właścicielka amstafów trafiła za długi do więzienia za to pojawiały się newsy o eksmisjach. Tak czy siak psy wróciły do właścicielki przy czym jedna z forumowiczek z okolicy donosiła, że latają sobie luzem po posesji. Najwyraźniej nie tylko po posesji, bo potem pojawiło się to: [url]http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/587795,krakow-amstaffy-ktore-zaatakowaly-mala-wloszke-teraz-zagryzly-inn******,id,t.html[/url] Oprócz owczarka jeszcze jamnik zagryziony na oczach dzieci. I mandat za nieupilnowanie psa. Oto Polska właśnie. Czyli - jeśli dobrze rozumiem - żeby weszła w życie kara pozbawienia wolności za recydywę (dostała wyrok w zawiasach), to psy musiałyby pokiereszować kolejne dziecko. Bo tak, za dwa psy, to tylko mandat 250 zł. Czyli z punktu widzenia prawa - jak dziecko, to pies bardziej niepilnowany, a jak inny pies, to mniej niepilnowany. Skoro tak się u nas kończą naprawdę drastyczne sprawy, to znaczy, że właściciele psów są całkowicie bezkarni. Ci od psów, które zagryzły chłopczyka w Katlewie też chodzą sobie na wolności - sąd uchylił wyrok, bo nie da się stwierdzić, który z psów bezpośrednio doprowadził do śmierci dziecka ani które rany zostały zadane przed a które po śmierci. Nie wiadomo więc, któremu właścicielowi i jakie zarzuty postawić. Zamiast dobrać się do d***, sorry, portfela za sam fakt, że psy latają bez opieki dyskutuje się, który pieseczek miał wyższe morale i tylko szarpał a nie zagryzł, bo wtedy właściciel jest mniej winny :shake: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Z tego co wiem, szpital ma obowiązek powiadomić sanepid a ten wydać nakaz obserwacji psa. Formalnie. A co tam ludziska sobie wyprawiają poza prawnymi ramami, jak ktoś jest czyimś znajomym, to nie wiem. Szpital może przetrzymać dziewczynkę, o ile szycie wymagało narkozy, ale nie przekroczą 6 dni, bo powyżej 6 (albo 7 - już nie pamiętam) z automatu sprawa staje się karną. Do tego terminu można dochodzić praw na drodze cywilnej, więc co i ile ugrają rodzice pogryzionego dziecka w zasadzie zależy tylko od nich. Na dogo była fachowa osoba od takich spraw - udzielała się wątkach prawniczych, m.in tych dotyczących ubezpieczeń. Swego czasu sporo i konkretnie tłumaczyła ale chyba nie potrafię wszystkiego dokładnie powtórzyć. -
[quote name='Nyksandra']Jak wapno to tylko z fosforem, samego wapnia nie warto suplementować. [/QUOTE] A możesz rozwinąć? Bo właśnie dlatego przyglądam się suplom "barfowym", że nie zawierają fosforu - pies je mięso i chodzi o to, żeby fosfor z niego pochodzący jakoś zrównoważyć źródłem wapnia.
-
Przydomki hodowlane - problem przyszłych hodowców bez weny...
filodendron replied to mysza30's topic in Przydomki
To lookajcie też od czasu do czasu na łacinę, bo - głowy za to nie dam - ale reliqum to mi się kojarzy z jakąś formą gramatyczną od reliquiae (szczątki, relikwie) albo reliquum (reszta, zaległość, dług). Niby nic strasznego, no ale... ;) Chociaż z drugiej strony - niechby ci przyszli nabywcy traktowali te psy jak relikwie, znaczy - z najwyższą troską :)? -
Przydomki hodowlane - problem przyszłych hodowców bez weny...
filodendron replied to mysza30's topic in Przydomki
A sprawdzacie sobie troszkę te nic nieznaczące zbitki liter na wszelki wielki wypadek? ;) Na zachodzie w ramach tzw. namingu jest sprawdzanie, czy wybrane na nazwę firmy/korporacji słowo nie znaczy w jakimś obcym języku czegoś obscenicznego. Żeby nie zaliczyć takiego klimatu jak słynny niegdyś polski napój pod uroczą nazwą Dick black :) Wiecie dlaczego mitsubishi pajero w Hiszpani nazywa się montero? Można sprawdzić w tłumaczu google :) -
[quote name='toyota'] Może też zdarzyć się sytuacja, że zaczepiany przez dziecko i nie mający możliwości wycofania się pies, po prostu je ugryzie.[/QUOTE] A i owszem. Jakoś ze dwa czy trzy lata temu w jednej z okolicznych miejscowości przywiązany pod sklepem pies tak dotkliwie pogryzł dziecko, że wylądowało z ranami twarzy w szpitalu. Nawet śledziłam przez jakiś czas media, bo byłam ciekawa jaki wyrok zapadnie w tej sprawie, ale nie trafiłam na szczegóły. Mam nadzieję, że był dla właściciela psa dotkliwy. Moim zdaniem SM powinna wlepiać mandaty za przywiązywanie psa w miejscach publicznych i zostawianie go bez bezpośredniego nadzoru na podstawie art 77 kw. Dzień w dzień, o której by się nie poszło do jednego z trzech pobliskich sklepów (groszek, żabka i stokrotka), stoją pod nim psy, czasem nawet nieuwiązane - takie łatwe pieniądze dla budżetu, wystarczyłby jeden patrol rowerowy na parę osiedli i kasowaliby chyba pod każdym spożywczakiem :evil_lol:
-
Ciepła woda i trochę jakiegoś jedzenia oraz brak zasięgu - mój Boże - czy trzeba czegoś więcej? :) Ubolewam, że moich "zasiedziałych" miejscach wraz z wodą przyszedł i zasięg. Wolałabym samą wodę.
-
[quote name='Koszmaria'] myślałam że psów komary nie jedzą[/QUOTE] Jedzą i przenoszą dirofilariozę :shake: [url]http://nauka.newsweek.pl/nowa-grozna-choroba-atakuj******,107194,1,1.html[/url]
-
Ceny hurtowe i detaliczne to dwie inne bajki - to oczywiste :)
-
Ano jak się ma "wtykę", to pewnie tak. Przyznam, że takich możliwości nie monitoruję po pierwsze z powodu utrwalonej niechęci do myśliwych ;), po drugie - dla 10-kilogramowego gnypka to mi się nie opłaca tak kombinować, bo czas to też pieniądz, zamrażarki itd. Ale ta konina - cena faktycznie b. dobra.
-
Właśnie obawiałabym się o to badanie mięsa, jak coś jest takie tanie i na dodatek trudno dostępne ;) Z drugiej strony - wielu myśliwych na własny użytek sarniny nie bada wcale. Z trzeciej - pod pojęciem dziczyzna ktoś może rozumieć głównie i przede wszystkim mięso dzika - a to niebadane może być groźne. Nie każda dziczyzna jest bardzo droga, ale cena 3-4 zł - za to nie kupi się nawet tych nieszczęśnie nafaszerowanych kuraków :razz: [SIZE=1]A'propos książek i porad z ubiegłego wieku - mam taką z lat 80-tych, w której piszą, że mięso to zasadniczo zdrowiej na surowo, ale jak "z taniej jatki" to lepiej długo i solidnie gotować ;) Tania jatka ;)[/SIZE]
-
Wspomniany przez Rctr Beskid żywiecki (Orawski od słowackiej strony) jest naprawdę piękny. Zresztą od polskiej strony też, tylko od polskiej na Babią się nie wejdzie.
-
[quote name='In Pleno'] Cena takiego mięsa z ran postrzałowych to 3-4 PLN za kilogram. [/QUOTE] Co to znaczy mięso z ran postrzałowych? I skąd taka niska cena?
-
[quote name='ailema']Chcieli sprawdzić czy niektóre schroniska a raczej pseudo by na to nie poszły ,a pewnie by to zrobiły ...[/QUOTE] Moim zdaniem to zupełnie nie było na to obliczone. Subtelność słonia w składzie porcelany ;) Zwykła sensacja - jakby się jakiś schron wystawił, jakiś idiota w jakimś schronie, to mieliby materiał podnoszący nakład i jednocześnie żadnych wątpliwości, że ktoś wkręcał kogoś nieświadomego.