Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Agata Balu'] Tyko chip wszczepiony pod skórę i zarejestrowany przez (jak dotąd - do czasu ustawowego obowiązku czipowania i rejestracji psów w Polsce) te trzy wymienione w pierwszym poście organizacje należące do EuroPetNet'u dają - jak dotąd - prawie gwarancję, że czip zostanie odczytany w schronisku lub u weterynarza i następnie odnaleziony w bazie EuroPetNe'u z danymi jego właściciela. [/QUOTE] Czy nic się nie zmieniło w tej sprawie w ostatnich miesiącach - jeśli zarejestruję chip w którejś z tych trzech z pierwszego postu (można/warto we wszystkich trzech czy trzeba wybrać jedną? Jeśli tak, to którą?) to będzie ok?
  2. [quote name='Maron86']Owszem, ale na wyjeździe już się to nie sprawdzi. Wyjeżdżamy w połowie sierpnia dlatego już teraz szukam jakiś puszek ;)[/QUOTE] Aa, no to podobnie jak my. Też już kompletuję "wyprawkę" na różne "bezlodówkowe" sytuacje i stąd ten biopur na wszelki wielki wypadek.
  3. O, a telesforówka to działa? Dobrze wiedzieć. Byliśmy tam parę lat temu i wszystko zamknięte było na głucho.
  4. [quote name='Maron86'] Jakie puszki deklarują samo mięso z mięśni? :razz:[/QUOTE] [url]http://bp-wa.de/fleisch.htm[/url] - na stronie producenta ;) Co będzie na puszce to zobaczę, jak przyjdzie ;) Do dosmaczania suchego można samemu przygotować sosik z mięs i podrobów taki, jak pies lubi, i pomrozić w małych pojemniczkach, np. po serkach itp.
  5. filodendron

    Barf

    Duża zdobycz, czyli jeleń/łoś - i to jest podobno jedyne w naszych warunkach zwierzę, po którym niespłoszona, spokojnie dojadająca ofiarę wataha zostawia jakieś resztki. Tak przynajmniej pośrednio wynika z badań zespołu instyt. biol. PAN, który parę lat temu badał polską populację wilków pod kątem ich diety. Analizowano głównie odchody, resztki ofiar też ale o nie było trudniej - nawet sarnę zjadają w całości, włączając w to kości, skórę i racice. Pokrywa się to z badaniami niemieckich naukowców - ich wilki w ponad 50% żywią się sarnami a w odchodach znajdowano sarnie zęby, fragmenty kopyt i sierść. Ciekawostka taka, że - okazuje się - nasze wilki lubią podjeść bobra, w całości oczywiście, więc nutrie mają spore uzasadnienie w barfie. Z domowych zwierzątek, wbrew temu, co powiadają najstarsi górale, w odchodach znajdowano głównie ślady po kotach i psach, więc nie spuszczajcie milusińskich w lesie ;) ;)
  6. To jest wątek sprzed prawie roku ;) Psiomaniaczka jest nowa na forum i nie zauważyła ;)
  7. Maron, ale to są chyba puchy, nie? Jeśli to happy dog to i tak - wg producenta - musisz to z czymś mieszać, czyli wyjdzie nieco drożej. Kości tam raczej nie będzie, natomiast wszystko inne co podpada pod produkty uboczne na pewno tak. Ale to dotyczy większości puszek poza paroma przypadkami, gdzie producent deklaruje, że puszka zawiera mięso z mięśni - wtedy też i cena jest inna.
  8. Trudno jest przestawić psa z mokrego jedzenia na suche, bo to trochę tak, jakby Tobie ktoś zastąpił świeże maślane bułeczki sucharami ;) Przegłodzić dzień, dwa, trzy - może się złamie. A jak nie masz serca do takich metod to można trochę jedzenia z puszki rozprowadzić ciepła wodą i zmieszać z suchym - może wtedy załapie.
  9. filodendron

    pudelkowate

    Pudle to psy długowieczne i każdy hodowca - przy całym szacunku i życzeniach zdrowia - trzy razy zastanowi się zanim sprzeda szczenię emerytowi. Chyba, że mówimy o emeryturze po służbie mundurowej, ale wtedy cena chyba nie stanowi problemu.
  10. Mają pozytywną opinię brytyjskiej SALSY (certyfikacja wysokiej jakości żywności dla ludzi) - można o tym przeczytać w FAQ na stronie producenta i pewnie można sprawdzić. Nie ma co przesadzać, nie każdy chce dawać surowe lub zwłaszcza własnoręcznie gotowane, bo czas to też pieniądz. Cena jak na kurczaka z ziemniorami i dodatkiem warzyw faktycznie jest powalająca ;) ale cena to rzecz względna i zależna od zasobności portfela, a porównując do promocyjnych cen mięsa w kauflandzie czy lidlu to praktycznie każda przyzwoita karma jest zdecydowanie zbyt droga :razz:
  11. [quote name='ZebraWroclaw']Dla osób zainteresowanych oryginalną etykietą wklejam link, gdzie znajdują się obrazki ilustrujące wspomniane nalepki [URL]http://www.zebra.net.pl/chicken_del.pdf[/URL] [...] Firma Pure Pet Food jest bardzo młodą i małą firmą. Wydaje mi się, że pewne niejasności w publikacjach dotyczących karmy wynikają wyłącznie z braku doświadczenia firmy na rynku innym niż brytyjski i nie mają na celu wprowadzenia kogokolwiek w błąd.[/QUOTE] No właśnie kłopot polega na tym, że producent może na swojej stronie napisać różne deklaracje, łącznie z tym, że właściciel firmy własnoręcznie pakuje torebki ;) Liczy się to, co jest na worku. A na worku jest 40% kurczaka. Dalej jest rozjazd między workiem a stroną producenta, który twierdzi na stronie, że jajka to 5% i jest to trzecie miejsce składu (wszyscy wiemy, Brytyjczycy też, że kolejność składu odzwierciedla ilość użytego składnika) podczas gdy na worku jaja są na czwartym miejscu i stanowią 5% RAZEM z ziemniakami i marchewką. Wątroby nie wiadomo ile jest, ale na pewno mniej niż 5% bo w składzie jest na piątym miejscu po kurczaku, ziemniakach, marchwi i jajach. Na stronie producenta wątroba jest na drugim miejscu składu - to nie worek, więc nie musi podawać w kolejności odpowiadającej rzeczywistości - tak a'propos różnych deklaracji producentów, które rzekomo nie mają na celu wprowadzać w błąd ;) Ale to jest łatka, którą można przypiąć każdemu producentowi - dlatego tak ważny jest worek i skład na nim - bo jak się tak poczyta oficjalną stronę Royal Canin, to dopiero są deklaracje :D Skład odzwierciedla typowe, tradycyjne karmienie domowe i można by to potraktować in plus karmy. Fajny jest też sposób obróbki - każda obróbka termiczna oznacza stratę wartości odżywczych, szczególnie witamin wrażliwych na temperaturę i utlenianie, ale powolne suszenie w temp. nie przekraczającej 90 stopni jest stosunkowo najmniej stratną z obróbek cieplnych. Tylko cena nie jest fajna :)
  12. [quote name='89ola']może i racja ale kurczaka w royalu jest tyle że nie dziw przepisywania go dla psów z alergiami (nawet na kurczaka:cool1:)[/QUOTE] No, ja nie jestem fanką royala, zupełnie nie :D ale spojrzałam z ciekawości na skład tego dla yorków i jednak suszone mięso drobiowe jest na pierwszym miejscu składu. ALE na drugim są białka sojowe a dalej gluten kukurydziany - czyli w sumie alergen na alergenie ;)
  13. Generalnie jeśli chcesz karmić gotowanym to im bardziej urozmaicone będzie to jedzenie, tym lepiej. Szczególnie źródła białka zwierzęcego trzeba urozmaicać - różne gatunki mięs, podrobów, ryby, jajka. Co do twarogu są dwie szkoły - jedni dają traktując jak pełnoprawne źródło białka zwierzęcego, inni twierdzą że mleko i jego przetwory w ogóle nie powinny być jadane ani przez ludzi ani przez zwierzęta. Daj troszkę na początek i zobacz, jak pies reaguje, czy dobrze trawi itd. Codziennie bym nie dawała. Nie mieszałabym też z mięsem. Często czyta się, że ludzie podają psom twaróg zmieszany z żółtkiem i odrobiną oliwy lub miodu.
  14. Diagnozowanie alergii w ogóle jest trudne. Ale od czegoś trzeba zacząć. Zmiana jednej firmy na drugą bez przeanalizowania składu jest trochę bez sensu. Kurczak akurat statystycznie dość często uczula i jeśli pies się drapie to zdecydowanie zasadne jest przyjrzenie się właśnie kurczakowi w pierwszej kolejności.
  15. [quote name='lila8920']po Royal Canin mój York się drapie nie wiem czy to może być wina karmy tej firmy? [/QUOTE] Firmy na pewno nie. Firmy nie uczulają ;) (no chyba że emocjonalnie ;)) Może być wina karmy, ale to nie od firmy zależy, tylko od składników karmy. Przeanalizuj skład karmy - to może być uczulenie np. na kurczaka. I wtedy podawanie psu mięsa z kurczaka czy serc kurczaka zadziała tak samo jak karma. Jeśli widzisz, że po domowym jedzeniu z kurczakiem pies się nie drapie, a po karmie - tak, to wtedy trzeba szukać innego alergenu, który jest w karmie, a w domowym jedzeniu nie. Rasa psa nie ma nic do rzeczy. Raczej poczytaj o alergiach (zakładam, że inne, poza żywieniowe przyczyny drapania zostały wykluczone)
  16. [quote name='Dardamell']Dawkowanie jest takie samo jak bezbożówek.[/QUOTE] No tak, o to mi chodziło. Ostatni urlop spędziliśmy na wolfsblucie (no, załóżmy roboczo, że go jadł - de facto do dziś go wykańcza częstując się pojedynczymi chrupkami), przedostatni na orijenie i dawkowanie jest mniej więcej takie samo jak pure. Cena tych dwóch pozostałych oczywiście nieporównywalnie niższa. Ja bym na to te dwa, trzy razy w roku przymknęła oko, bo pies ma rapem 10 kilo, gdyby taki namoczony posiłek miał smakowe walory jedzenia domowego i pies chciał go jeść. (Np. suszone warzywa instant Lunderland ładnie mu wchodziły, ale trzeba było dokładać do nich mięso - ale i tutaj różnica w cenie jest ponad dwukrotna, bo kosztują ok. 40 PLN za kilogram, podczas gdy warzywka Pure do namaczania - stówkę za kg). Do stosowania na stałe cena jest zaporowa, oczywiście.
  17. Opcja pierwsza jest dla psów dorosłych - i nawet dla nich osobiście uważam, że trochę za mało mięsa. Opcja druga w ogóle odpada, bo nie dość, że dla dorosłych to w dodatku dotyczy diety BARF - dlatego wychodzi jej tak mało. Moim zdaniem najprędzej opcja 3 i tożsama z nią co do objętości posiłku 4, choć sprawdzilabym dawkowanie białka dla rosnącego szczeniaka (białka, nie mięsa), bo to też jest istotne, nie tylko waga posiłku
  18. [quote name='tokarczyk.70'] Rozpatrując KACZKĘ: producent zebrał 2000 g (2kg) świeżych produktów i tak : - [B]70% mięsa kaczki [/B]- ( 1400 g o zawartości wody ok.70 % --- human quality), - 5% wątroby kurczaka ( 100 g - woda ok. 70%), - 7,5% jajek ( 150 g - woda to ok. 70-80%), - reszta do 100% = 17,5 - ziemniaki, marchew ... ( załóżmy, że też ok. 80% wody).[/QUOTE] Ale gdzie to jest napisane? Że 70%? Skład to skład - w składzie stoi, że kaczka - 30%, wątroba 5%, owszem, jaja - 7,5 % też owszem (a nie kaczka - 70%, wątroba 5%, jaja - 7,5%). Interesuje mnie skład z etykiety - to, co jest dla producenta obligatoryjne. A nie luźna interpretacja, że procenty jego kaczki są odpowiednikiem większych procentów w jakiejś innej karmie, nie wiadomo jakiej. Nie wiadomo, co poeta miał na myśli. Twierdzisz, że podał procent kaczki po odwodnieniu. To czemu w składzie nie jest napisane "suszone mięso z kaczki" 30% tylko po prostu "kaczka" szczególnie, że dalej jest napisane, że to ta jego "fresh duck" jest odpowiednikiem 70% "fresh meat" w innej karmie. To fresh czy nie-fresh? Dlaczego niby pierwszy składnik miałby zostać w składzie podany po odwodnieniu a pozostałe przed? Absolutnie nie wynika ze składu jednoznacznie, że jest tak, jak twierdzisz. 30% to nie 70% ale możesz jeszcze zamieścić foto worka, to sobie popatrzymy co tam jest (skład w języku oryginału). Poza tym wszystkim, nie potępiam składu w czambuł - nawet jeśli to jest to 30% kaczki, plus wątroba (szkoda, że z kurczaka a nie już z tej samej kaczki) i jaja to daje takie proporcje jak mniej więcej w klasycznym domowym żarciu 1:1:1. Trochę psów na takim schemacie żyło i miało się nieźle. Natomiast cena, jak za taki zestaw, faktycznie jest, no cóż, jest brytyjska ;) Stąd w Polsce niekoniecznie karma chwyci. 30 funtów za 2 kg dla Brytyjczyka, którego stać na takie utrzymanie pupila to nie jest jakiś kosmos, ceny żywności są tam przeciętnie nieco wyższe niż u nas. No ale w PL prawie dwie stówy za dwa kilo (jest trochę nawet drożej niż w UK) nawet przy takim, istotnie, dość korzystnym dawkowaniu to sporawo delikatnie mówiąc. Natomiast sama koncepcja posiłku do namaczania całkiem mi się podoba, bo mój pies suchej karmy nie chce jeść, więc okazjonalnie, na wczasach, szczególnie tam, gdzie nie ma dostępu do kuchni, mogłoby to być całkiem praktyczne (ale nie będzie, bo w każdej jest coś z kuraka). Na co dzień nie, bo jak już zostało wielokrotnie napisane, taniej przygotować samemu, super taniej jeśli trzymać się proporcji 1:1:1
  19. W ulotce szczepionki Biocan R jest napisane, że podwójna dawka nie wykazuje żadnych działań ubocznych. W ulotce Rabisin R, że przy podwójnej dawce nie były obserwowane objawy inne, niż opisane w punkcie "działania niepożądane" - a tam jest wymieniona możliwa nadwrażliwość, która może wystąpić i po jednej dawce. Napewno nie zachoruje na wściekliznę, bo to są szczepionki z wirusem zabitym (nie tak, jak w niektórych innych zakaźnych - atenuowanym). Myślę, że podobne sytuacje przytrafiają się psom schroniskowym - są przecież zawsze szczepione a nie da się sprawdzić, kiedy były ostatnio. Na pewno trzeba dopilnować ponownego wpisu, bo szkoda psiaka szczepić po 9 zamiast po 12 miesiącach.
  20. [quote name='Majkowska'] Czy ten napis żeby nie stosować w domu działa - nie powiedziałabym.[/QUOTE] Nie działa, bo ma nie działać. To tylko asekuracja przed ewentualnymi pozwami. W Stanach jest tak, że jeśli w instrukcji obsługi mikrofali nie napiszesz, że nie wolno w niej suszyć kota, to ktoś, kto spróbuje, może wytoczyć proces producentowi z powodu śmierci nieszczęśnika. Gdyby ten zakaz był serio-serio, to dla kogo CM pisze książki, projektuje dławki, firmuje swoją twarzą i nazwiskiem rynek gadżetów? Już pisałam wcześniej - to jest produkt telewizyjny. Produkt się lansuje, produkt się sprzedaje, wokół produktu głownego tworzy się rynek pomniejszych produktów satelickich (gry, filmy video, książki, breloczki, koszulki) - podobnie jak z wieloma produkcjami hollywoodzkimi. Kupują i oglądają to oczywiście osoby, które chcą naśladować i stosować. Łowcę krokodyli trudno naśladować z braku krokodyla. A psa to każdy gdzieś tam ma. Oczywiście, że jest to problem autentyczny. Czytam wypowiedzi osób zajmujących się szkoleniem psów mniej lub bardziej zawodowo - coś tam widzą w CM, coś potrafią z tego wyciągnąć, nauczyć się, oddzielić ziarno od plew powiedzmy - no OK. Kłopot polega na tym, że program to nie są szkolenia dla fachowców. To jest produkt dla mas, dla jak najszerzej pojętych mas. Im szerzej tym lepiej. Jak masy zażądają psa z dwiema głowami, jedną agresywną a drugą nie, to jakoś to się załatwi, pomontuje, tu przytnie, tam wydłuży. Tyle w tym prawdy, ile w każdym reality show - czyli prawdziwy jest scenariusz a reszta to kwestia castingu, ekipy zdjęciowej i montażystów ;)
  21. [quote name='Majkowska'] Bezpieczne to i godne naśladowania?[/QUOTE] A nie ma tam już tego napisu, żeby nie stosować pokazywanych technik w domu? ;) ;) CM przecież nawet zaprojektował obrożę z dławikiem dla tych, którzy nie powinni stosować jego technik w domu ;) Tak serio, to lekceważenie tzw. BHP było jednym z zarzutów, które stawiano mu od początku - ponoć zdarzało się, że filmy pokazywały dzieci ze szkolonymi psami w różnych niekoniecznie bezpiecznych sytuacjach, choć ja akurat tych odcinków nie widziałam.
  22. [quote name='kasikz']A co zrobic z psem, który nie chce ruszyć mięsa? Nie wiem co się stało, ale od pewnego czasu Bobo nie chce jeść mięsa. Wiem, że robię błąd i czasem go gonię z kawałkiem mięsa po mieszkaniu, ale on naprawdę nie je mięsa. Chce makaron, serki, warzywa, a mięsa nie.[/QUOTE] Ja bym mu dała tych warzyw i serów - może czegoś mu z nich trzeba. Dorosły, zdrowy pies może się przez jakiś czas obejść bez tej normy dziennej białka zwierzęcego, nic się nie stanie a może coś sobie uzupełni z tego, co chce jeść, w końcu nie domaga się trucizny ;) Jeśli je ryby czy jajko to już tym bardziej można mu na jakiś czas odpuścić. Pies mojej sąsiadki chorował kiedyś na biegunki. Wet leczył go oczywiście RC gastro z nakazem, żeby absolutnie nic więcej, tylko karma. Sprawa się przeciągała a pies żebrał i nudził o kiszonki, za małosolnym ogórkiem chodził jak po sznurku. W końcu sąsiadka nie wytrzymała i dała mu tych kiszonek, a on chciał więcej, więc dawała przez parę dni. Psu zaczęło się poprawiać, w końcu całkiem przeszło i apetyt na kiszonki też przeszedł. Widać potrzebował bakterii kwasu mlekowego i wiedział, gdzie je znaleźć. Wydaje mi się, że jak nie smęci o rzeczy ewidentnie szkodliwe, o czekoladę czy piwo (jak mój :D), to można mu iść trochę na rękę (łapę). A co do mięsa - spróbuj zmienić gatunek. Mój się zawiesza czasem na indyku albo wieprzowinie - nie i koniec. Jedynie wołowinę zawsze wciąga nosem. Jeśli kupujesz w jednym sklepie - spróbuj zmienić sklep. Czasem zmienia się dostawca mięsa i coś jest nie tak.
  23. Ziemniaki teraz "robią" za wypełniacz w karmach bezzbożowych. A kiedyś tyle się mówiło, że dla psa ze źródeł węgli to tylko ryż najlepszy, a ziemniak absolutnie - no i znowu historia zatoczyła koło :D
  24. [quote name='Dardamell'] Co do osób, które jednak głośno powiedziały, że zepsuł psa. Jest ich mało, naprawdę mało. Dlaczego? Idę o zakład, ze podpisują umowy o zachowaniu tajemnicy a "wygadanie się" jest obłożone sankcjami finansowymi.[/QUOTE] Najpewniej tak. Uczestnicy i realizatorzy wszystkich telewizyjnych show podpisują umowy z producentem, często długoterminowe umowy dotyczące milczenia i lojalności wobec producenta. Częściowo po to, aby niektóre info nie wypłynęły zbyt wcześnie (przed emisją), częściowo, żeby łatwiej zamieść brudy pod dywan. Tak było z polską "Supernianią" - z wierzchu wcale, wcale, a potem tylnymi drzwiami (m.in. w Tygodniku Powszechnym), wypłynęły informacje od rodzin, że program nie tylko nie pomógł, lecz wywołał kolejne problemy i rodziny musiały szukac pomocy gdzie indziej. Rozmówcy pod zmienionymi personaliami ze strachu przed finansowymi restrykcjami. Jakoś w maju był artykuł we Wprost - dziennikarka zatrudniła się w jednym z polskich reality show i już pierwszego dnia musiała podpisać zobowiązanie do 10 lat milczenia pod karą 300 tysięcy złotych. Show to show - rzeczywistość równie wirtualna jak dogomania tylko lepiej wyreżyserowana i ze scenariuszem ;) Stacja monitoruje oglądalność, prowadzi statystyki i próbuje wychwycić trendy wśród publiczności - pokażą to, co lepiej się sprzeda. Protesty po pierwszych seriach zaczęły psuć piar CM, to go trochę ugładzili. Kiedyś to może i on chciał być szkoleniowcem (mniejsza o to, jakim), ale jako zaklinacz psów to tylko produkt do sprzedania, do wylansowania (widzieliście millanowskie t-shirty z napisem "I'm a pack leader"? Pewnie taka koszulka pomaga emanować właściwą energią :cool3:)
  25. [quote name='hanaula']Ja karmię wolfsblutem z koniną, jestem zadowolona, kupy bardzo w porządku, nie ma świądu (przy wielu karmach był), wybrednej smakuje:)[/QUOTE] A ta wybredna jest bardzo wybredna? :) Bo ja kupiłam wolfsbluta z jagnięciną i pies nie wyraża zainteresowania niestety. Może ta z koniną smaczniejsza.
×
×
  • Create New...